StoryEditor
Rynek i trendy
21.04.2017 00:00

Kosmetyki przedłużą efekty z siłowni

Moda na aktywność fizyczną zaczyna przekładać się na rynek kosmetyczny. Dotychczas pojawiały się pojedyncze kosmetyki funkcjonalne dla osób lubiących ruch, a nawet wspomagające efekt fit, który dzięki niemu można uzyskać. Według analityków w tym roku i w kolejnych latach trend będzie się nasilał.

Coraz więcej konsumentów widzi korzyści płynące z ćwiczeń fizycznych i jest w stanie wydać całkiem spore pieniądze na modne urządzenia, akcesoria, ubrania oraz karty wstępu do sal fitness i klubów sportowych. — Koncepcję wellness — dobrego samopoczucia, zdrowia, równowagi — coraz częściej traktuje się jak integralną część codziennego życia, zarówno w aspekcie fizycznym, jak i emocjonalnym – mówi Vivienne Rudd, dyrektor ds. globalnych analiz w firmie badawczej Mintel Beauty & Personal Care. Jako dowód przytacza badania Lightspeed/Mintel, Ipsos Observer/Mintel oraz QQ Survey/Mintel. Według nich 59 proc. użytkowników kosmetyków do pielęgnacji twarzy w Chinach jest gotowych zwiększyć aktywność fizyczną, aby poprawić stan swojej skóry. 58 proc. Kanadyjczyków zdecydowanie zgadza się ze stwierdzeniem, że relaks jest ważną częścią zdrowego stylu życia. 54 proc. konsumentów z Indonezji twierdzi, że radzenie sobie ze stresem i uwalnianie się od niego jest jednym z najistotniejszych czynników decydujących o zdrowym stylu życia. 39 proc. mieszkanek Stanów Zjednoczonych używających kosmetyków kolorowych jest niezadowolonych z powodu nietrwałości produktów. 30 proc. Brytyjczyków chodzących do klubów fitness korzysta z dostępnych tam udogodnień SPA i wellness. Według analityków Mintela te liczby to dowód, że dla producentów kosmetyków nastał idealny moment, by „wpasować się” w zainteresowanie zdrowym stylem życia, oferując produkty przygotowujące konsumentów do aktywności fizycznej.

To zresztą już się dzieje. Z obserwacji ekspertów firmy Mintel wynika, że trend polegający na tworzeniu przez producentów formuł kosmetycznych pomocnych w dążeniu do uzyskania zdrowia i sprawności nabiera rozpędu. Swoje spostrzeżenia zawarli w raporcie zatytułowanym „Aktywne piękno”.

Piękne w biegu i podczas ćwiczeń

Spotkanie makijażowych marek kosmetycznych z aktywnością fizyczną zostało w raporcie Mintela zaprezentowane na przykładzie marki Sweat Cosmetics. Jej produkty zawierają filtry SPF i reklamowane są jako „makijaż, który porusza się razem z Tobą”. Sportowy wodoodporny tusz do rzęs Eyeko Sport Waterproof Mascara promowany jest jako produkt, który „będzie z Tobą od porannego treningu przez służbowe spotkania aż po zabawę po pracy”, a wodoodporny eyeliner w żelu z tej linii „nie rozmazuje się nawet podczas uprawiania najbardziej ekstremalnych sportów”.

Na rynku polskim na uwagę zasługuje supertrwały tusz 4 Long Lashes by Oceanic odporny na pot i łzy, wilgoć i wodę. Nie rozmazuje się, nie osypuje i nie tworzy smug, a przy tym naprawdę łatwo go zmyć, nie trzeba do tego używać specjalistycznych płynów do demakijażu. Wystarczy sama woda, tyle że cieplejsza (39˚C) od tej, jaką można zastać w basenie czy morzu. To ważne, bo kobiety uprawiające sport chcą być piękne, ale oczekują produktów, które można szybko zastosować. Zgodnie z tym założeniem firma Tarte Cosmetics wprowadziła w grudniu 2016 r. markę produktów pielęgnacyjnych i kosmetyków kolorowych Athleisure. Gama ta obejmuje koloryzujący krem nawilżający z filtrem SPF, tusz do rzęs odporny na pot oraz koloryzujący balsam do ust, które mają być łatwe w stosowaniu i modne. Natomiast firma Birchbox stworzyła linię kosmetyków Arrow, obejmującą lekki, trwały podkład oraz odświeżające kosmetyki pielęgnacyjne dla aktywnych kobiet, które dzięki tym produktom mają czuć się pewnie i atrakcyjnie od porannego treningu po wieczorne spotkania służbowe.

Kosmetyki dla aktywnych wymagają też praktycznych opakowań. Firma Stowaway Cosmetics opisuje swoje produkty jako „kosmetyki kolorowe, których rozmiar świetnie sprawdza się w podróży, w klubie fitness i w życiu”. Kosmetyki marki Milk Makeup można po prostu wrzucić do torby i nakładać palcami, bez konieczności używania pędzli czy gąbek – na zestaw Vibes Vibes Vibes składają się cztery sztyfty do makijażu w wodoodpornej kosmetyczce. Dzięki nim można odświeżyć swój wygląd w dowolnym miejscu i czasie. Także marka Supergoop! zebrała gamę swoich podstawowych kosmetyków w małych, mieszczących się w sportowej torbie opakowaniach, tworząc z nich zestaw Barre to Bar Beauty Set. Oferuje on wszystko, co jest potrzebne do odświeżenia skóry i makijażu „w biegu”.

Także kosmetyki pielęgnacyjne mogą nieść ze sobą dodatkowe wartości dla aktywnych, działanie bardziej zaawansowane niż samo odświeżanie. Tą drogą poszła marka Ziaja i zaoferowała dwa żele modelujące ciało z funkcją antycellulitową i ujędrniającą. Jeden rozgrzewający do stosowania przed ćwiczeniami, a drugi chłodzący – po. Natomiast marka Nivea preparat antycellulitowy i zapewniający ujędrnienie skóry zintegrowała z szortami i legginsami. Można je zakładać i leżeć na kanapie, czekając na efekty, ale działanie substancji, którą zostały nasączone włókna materiału, intensyfikuje się podczas aktywności fizycznej.

Czasem słońce, czasem deszcz

Marki kosmetyczne, które dostrzegły potencjał w modzie na aktywność fizyczną, zaczynają pozycjonować swoje produkty ochrony przeciwsłonecznej już nie jako kosmetyki na plażę, ale jako preparaty niezbędne podczas uprawiania sportów na dworze. Brazylijskie firmy kosmetyczne, Pink Cheeks i Lola Cosmetics, poszły jeszcze dalej i wprowadziły produkty do ochrony włosów przed UV, przeznaczone dla osób uprawiających bieganie i pływanie.

Producenci nie zapominają też o fanach sportów ekstremalnych, którzy są narażeni na skrajne temperatury. Włoska marka Leriem Sport opracowała dwa balsamy do ciała – W1 Extreme Warm-Up reklamowany jest jako produkt idealny podczas uprawiania sportów w niskich temperaturach, na deszczu, wietrze i we mgle, zaś W2 Active Warm-Up jest przeznaczony do stosowania przed treningiem w umiarkowanych temperaturach. Firma Jeewin stworzyła natomiast linie produktów specjalnie dla snowboardzistów, bobsleistów, skateboardzistów czy osób uprawiających rafting górski.

Eksperci firmy Mintel podpowiadają, że firmy, które chcą wykorzystać trend „aktywne piękno”, powinny zadbać o to, aby przekaz reklamowy wyraźnie podkreślał, dlaczego i jak ich produkty typu „athbeauty” wyróżniają się wśród kosmetyków z „normalnej” oferty. Osoby aktywne fizycznie, wydające niemałe pieniądze na specjalistyczne i modne stroje i akcesoria, oczekują także wyjątkowych kosmetyków. Skoro nie biegają i nie jeżdżą na rowerze w zwykłym T-shircie, to i kosmetyki chcą mieć specjalne. Kluczem do zaspokojenia ich potrzeb na produkty funkcjonalne jest wyeksponowanie ich właściwości związanych z bezpieczeństwem (takich jak ochrona włosów i skóry przed zanieczyszczeniami), promieniowaniem ultrafioletowym (UV) i podczerwonym (IR) oraz jaskrawym światłem HEV (tzw. światłem niebieskim) stosowanym często w klubach fitness i siłowniach. Producenci mogą też zyskać przewagę nad konkurencją, stosując ergonomiczne, pokryte gumą opakowania, które łatwo znaleźć w torebce czy torbie sportowej.

Przyszłość jak science fiction

Wiele wskazuje na to, że w przyszłości kolejne marki będą szukać odpowiedzi na trend aktywnego stylu życia. Analitycy rynku kosmetyków spodziewają się różnych wariacji związanych z temperaturą aktywacji składników czy kapsułkową formułą preparatów, które pod wpływem ciepła będą uwalniać składniki odżywcze i tonizujące, wnikające głęboko w skórę i włosy. Już kilka lat temu marka Rexona zaoferowała aktywnym konsumentkom antyperspirant, w którym zapach i antybakteryjne czynniki aktywowały się podczas fizycznego wysiłku i wzrostu temperatury ciała. Także aktywowane wodą pudry, balsamy i kremy dają możliwości rozwoju nowych produktów. Kosmetyczny odpowiednik treningu interwałowego o dużej intensywności powinien zawierać kapsułki aktywnych składników i zapachów uwalniających się pod wpływem tarcia lub ciepła i zapewniających wszechstronne korzyści w ciągu całego dnia.

O wiele bardziej fantastycznie brzmią zapowiedzi przyszłej współpracy producentów kosmetyków z firmami zajmującymi się analizą DNA. Dzięki niej mają oni pomagać konsumentom w określeniu najlepszych dla nich strategii (tzw. reżimów) treningowych. Informacje te będzie można wykorzystać do opracowywania spersonalizowanych programów dbania o urodę, w tym zalecanych preparatów pielęgnacyjnych. Ma się także pojawić odzież sportowa wysyłająca dane o temperaturze i poziomie nawilżenia skóry do aplikacji mobilnych, które będą oferować wskazówki dotyczące nakładania na skórę produktów odpowiednich w danym momencie.

Czy jesteśmy gotowi na tak rewolucyjne rozwiązania? Tu znów analitycy Mintela poszukali odpowiedzi w badaniach przeprowadzonych w różnych krajach. Okazało się, że 36 proc. respondentów z Francji wykazało zainteresowanie odzieżą sportową, która uwalniałaby odpowiednie środki pielęgnacyjne lub zapachy w odpowiedzi na zmianę temperatury ciała. 46 proc. hiszpańskich konsumentów byłoby zainteresowanych kosmetykami zapachowymi, które skłaniałyby do zwiększenia intensywności ćwiczeń. 48 proc. osób przebadanych w Niemczech chciałoby wypróbować produkty do pielęgnacji ciała, które pomagałyby odzyskać siły po treningu. 53 proc. włoskich konsumentów jest zainteresowanych produktami do pielęgnacji ciała, które przedłużają i wzmacniają efekty ćwiczeń.

Według raportu „Aktywne piękno” konsumenci na całym świecie coraz częściej będą szukać sposobów na osiągnięcie fizycznej, umysłowej i emocjonalnej równowagi oraz prowadzenie zdrowego stylu życia. Producenci kosmetyków mają więc wielkie szanse, aby w 2017 r. i kolejnych latach wejść w rolę ekspertów, wspierających dążenia do bycia fit za pomocą produktów spełniających szczególne potrzeby osób aktywnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
02.11.2026 11:45
„Farm to Face”: kosmetyka przenika do kuchni. Pinterest notuje wzrost zainteresowania domową pielęgnacją
Naturalne i inspirowane kuchnią metody dbania o urodę wracają do łask.Tatevosian Yana

Pielęgnacja skóry i włosów coraz częściej łączy się z codziennymi nawykami żywieniowymi oraz składnikami dostępnymi w domu. W danych Pinterest wzrosty wyszukiwań związanych z wybranymi produktami i przepisami sięgają od 35% do 782%. Pierwszy raport platformy poświęcony trendom urodowym wskazuje też, że użytkownicy szukają inspiracji, które pozwalają im tworzyć własne interpretacje popularnych stylizacji.

Trend określony jako „Farm to Face” opisuje przenikanie praktyk pielęgnacyjnych do innych obszarów codziennego życia. Produkty kojarzone z kuchnią — m.in. bulion kostny, rozmaryn, awokado, ryż, kurkuma i oliwa z oliwek — pojawiają się w zapytaniach dotyczących skóry i włosów. Wzrost zainteresowania hasłem „skin foods” wyniósł 35%. Równolegle rośnie widoczność domowych masek, płukanek i peelingów, przygotowywanych z prostych składników.

Największą dynamikę w zestawieniu odnotowało wyszukiwanie korzyści bulionu kostnego dla kobiet: wzrost wyniósł 782%. Zapytania o wodę rozmarynową do włosów zwiększyły się o 269%, a o przepis na maseczkę z awokado — o 141%. Wzrost dla przepisu na kawowy peeling do ciała sięgnął 129%.

image

Czy kosmetyki mogą pomóc mleczarniom? Serwatka zyskuje na znaczeniu w czasie zmian na rynku nabiału

Kolejne pozycje obejmują maseczkę do włosów z aloesem (+80%), zastosowanie oliwy z oliwek na skórę (+59%) oraz użycie wody ryżowej do twarzy (+58%). Zainteresowanie maseczką z borówek wzrosło o 57%, a przepisami na maseczki z kurkumy i jogurtu greckiego odpowiednio o 51% i 44%. Wyszukiwania dotyczące korzyści oleju kokosowego dla włosów zwiększyły się o 42%.

Zestawienie pokazuje szeroki zakres tematów: od składników spożywczych wykorzystywanych w pielęgnacji po konkretne instrukcje przygotowania domowych kosmetyków. Dane opisują wzrost zainteresowania zapytaniami, a nie wielkość sprzedaży produktów ani udział poszczególnych kategorii w rynku. W udostępnionych informacjach nie wskazano okresu porównawczego, dlatego podane wartości należy traktować jako dynamikę wyszukiwań w ujęciu raportu, a nie jako zmianę rok do roku.

Dla firm kosmetycznych i sprzedawców detalicznych istotna jest widoczność zarówno samych składników, jak i sposobów ich użycia. Użytkownik szuka nie tylko ogólnej inspiracji, lecz także odpowiedzi na konkretne pytanie: jak zastosować dany produkt lub przygotować określoną formułę. To sprawia, że znaczenie zyskują treści produktowe i edukacyjne powiązane z codzienną rutyną. Sam wzrost wyszukiwań nie przesądza jednak o zakupie ani o skuteczności danego rozwiązania.

Trend jako punkt wyjścia do indywidualizacji

Drugi wątek raportu dotyczy rosnącej specyfiki trendów i personalizacji wyglądu. Inspiracje krążą szybko, a ich popularność może wyjść poza niszę, zanim odbiorca zdąży je odtworzyć. W tym ujęciu wartością nie jest dokładne kopiowanie stylizacji, lecz wybranie jej elementów i dostosowanie do własnych preferencji. Według pierwszego raportu Pinterest poświęconego trendom urodowym 85% cotygodniowych użytkowników platformy deklaruje, że odkryło na niej nowe trendy lub pomysły kosmetyczne, zanim zobaczyło je gdzie indziej.

image

Açaí, biopiractwo i PR: jak Brazylia postanowiła „zaklepać” sobie owoc i składnik kosmetyczny

Z kolei 64% uważa Pinterest za lepsze miejsce do odkrywania aktualnych trendów beauty. Wartości te odnoszą się do opinii użytkowników platformy, a nie do całej populacji konsumentów. Dla branży dane łączą dwa kierunki: zainteresowanie składnikami i domowymi zastosowaniami oraz poszukiwanie bardziej osobistych interpretacji trendów. W pierwszym przypadku uwagę przyciągają konkretne hasła związane z produktami i recepturami; w drugim — warianty stylizacji, które można dopasować do własnego wyglądu. Raport wskazuje więc na rolę platformy jako źródła inspiracji, ale nie dostarcza danych o konwersji tej aktywności na sprzedaż.

Wartości wyszukiwań mogą pomóc w obserwacji zmieniających się zainteresowań i planowaniu tematów komunikacji. Nie zastępują jednak danych sprzedażowych ani badań konsumenckich. Zestawienie Pinterest pokazuje przede wszystkim, jakie pytania i inspiracje zyskują widoczność w obszarze urody: od bulionu kostnego i wody rozmarynowej po domowe maseczki oraz indywidualne warianty makijażu, manicure i koloryzacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
02.11.2026 10:35
Rhode pod lupą. Czy marka Hailey Bieber rzeczywiście ogranicza nadmierną konsumpcję?
Czy Rhode jest tak zrównoważone, jak deklaruje? Diet Prada wytyka marce sprzecznościRhode

Hailey Bieber deklaruje, że nie interesuje jej nadmierna konsumpcja, a marka Rhode ma koncentrować się na kosmetycznych niezbędnikach. Tymczasem jej oferta i działania promocyjne coraz częściej wykraczają poza podstawową pielęgnację. Etui na telefon, zawieszki do torebek, specjalne opakowania PR i kolejne produkty tworzą obraz marki, której komunikacja o odpowiedzialnej konsumpcji nie zawsze idzie w parze z praktyką. Na tę sprzeczność zwrócił uwagę popularny profil Diet Prada, ponownie otwierając dyskusję o ekologicznej stronie biznesu Hailey Bieber.

W tym artykule przeczytasz:

  • „Nie interesuje mnie nadmierna konsumpcja”. Co deklaruje Hailey Bieber?
  • Kosmetyki to nie wszystko. Akcesoria napędzają kolejne zakupy
  • AI stworzyło viralową współpracę Rhode x Hunter. Ale czy naprawdę?
  • Zrównoważony rozwój w deklaracjach i praktyce
  • Czy marka beauty może mówić o ograniczaniu konsumpcji?

„Nie interesuje mnie nadmierna konsumpcja”. Co deklaruje Hailey Bieber?

Podczas tegorocznego Fortune’s Most Powerful Women Summit w Santa Barbara Hailey Bieber, założycielka i dyrektorka kreatywna Rhode, mówiła o swoim podejściu do rynku beauty. Jak przytoczył profil Diet Prada na Instagramie, przedsiębiorczyni podkreśliła, że nie jest zainteresowana nadmierną konsumpcją, a przestrzeń kosmetyczna jest już bardzo nasycona.

Bieber wyjaśniała również, że filozofia Rhode opiera się na kosmetycznych podstawach – produktach, które sama uznaje za niezbędne. Inspiracją miały być jej doświadczenia zawodowe i podróże, które rozpoczęła jeszcze jako nastolatka.

Deklaracje te wpisują się w wizerunek Rhode jako marki stawiającej na prostą, przemyślaną pielęgnację i ograniczoną ofertę. Problem polega jednak na tym, że działalność marki nie ogranicza się do sprzedaży kosmetyków. Wokół produktów powstał cały ekosystem akcesoriów, gadżetów i marketingowych dodatków, które mogą zachęcać do kolejnych zakupów.

image

Rhode w Polsce. Wielki hype Hailey Bieber czy realne zagrożenie dla rynku kosmetycznego?

Kosmetyki to nie wszystko. Akcesoria napędzają kolejne zakupy

Jednym z przykładów przywołanych przez Diet Prada jest etui na telefon przeznaczone do przechowywania produktu Peptide Lip Tint. Akcesorium, które stało się rozpoznawalnym elementem estetyki Rhode, zamienia kosmetyk w modny dodatek. Krytycy zwracają jednak uwagę, że tego rodzaju przedmioty mogą szybko stać się kolejnym impulsem zakupowym, szczególnie jeśli ich funkcjonalność jest ograniczona do jednego produktu.

W poście pokazano również zawieszki do torebek i inne akcesoria promujące kosmetyki marki. Diet Prada zestawia je z deklaracją Rhode o ograniczaniu nadmiernej konsumpcji, pytając, czy kolejne gadżety rzeczywiście odpowiadają filozofii marki?

Krytyka dotyczy także opakowań promocyjnych wysyłanych influencerom i przedstawicielom mediów. Według profilu marka ma wykorzystywać rozbudowane opakowania PR m.in. duże pudełka i specjalne ekspozytory przeznaczone na pojedyncze produkty. Takie rozwiązania mogą robić wrażenie w mediach społecznościowych, ale jednocześnie rodzą pytania o ilość materiałów wykorzystywanych do promocji kosmetyków i ich dalszy los.

Diet Prada zwraca też uwagę na etui na plastry przeciw niedoskonałościom, którego cena wynosi 16 dolarów, przy czym same plastry sprzedawane są osobno. W tym przypadku pytanie o sens kolejnego akcesorium staje się szczególnie istotne. Czy produkt rzeczywiście odpowiada na potrzebę konsumenta, czy przede wszystkim rozszerza ofertę o następny przedmiot, który można kupić?

AI stworzyło viralową współpracę Rhode x Hunter. Ale czy naprawdę?

Dyskusję o nadmiernej konsumpcji w przypadku Rhode podsycił również niedawny viral związany z rzekomą współpracą marki z producentem obuwia Hunter. W sieci dużą popularność zdobyły wizualizacje przedstawiające brązowe kalosze z elementami charakterystycznymi dla kosmetyków Rhode, w tym etui inspirowanym słynnym akcesorium na telefon.

Koncepcja została przygotowana przez agencję kreatywną Clairé Studio z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Nie była to oficjalna współpraca Rhode i Hunter ani zapowiedź wprowadzenia produktu do sprzedaży. Wizualizacje okazały się jednak na tyle przekonujące, że część odbiorców uznała pomysł za wiarygodny.

 

 

Przypadek ten dobrze pokazuje, jak silna jest estetyka Rhode i jak łatwo można przenieść ją na kolejne kategorie produktów. Jednocześnie viral stał się kolejnym pretekstem do dyskusji o granicy między kreatywnym marketingiem a napędzaniem konsumpcji. Nawet jeśli hipotetyczny produkt nie powstał, sama idea kolejnego gadżetu sygnowanego przez markę wpisuje się w mechanizm, który Diet Prada poddaje krytyce.

image

Rodzinny biznes. Rhode wchodzi w nową kategorię, w planie współpraca z Justinem Bieberem

Zrównoważony rozwój w deklaracjach i praktyce

Rhode komunikuje również działania związane z ograniczaniem wpływu na środowisko. Na stronie marki przedstawia swoje zobowiązanie do redukcji nadmiernej konsumpcji, świadomego pozyskiwania składników i angażowania społeczności w bardziej odpowiedzialne podejście do pielęgnacji.

W materiałach dotyczących wysyłki marka prezentuje także opakowania Boox, które mają ograniczać wpływ transportu na środowisko nawet o 70 proc. w porównaniu z jednorazowymi pudełkami wysyłkowymi. Producent opakowań deklaruje, że można je wykorzystać ponownie do 12 razy. Marka wskazuje ponadto na brak folii bąbelkowej, ograniczenie zbędnych materiałów oraz wykorzystanie wkładek z papieru pochodzącego z recyklingu lub posiadającego certyfikat FSC.

Właśnie w tym miejscu pojawia się zasadnicze pytanie: czy ograniczanie śladu środowiskowego pojedynczych opakowań wystarczy, jeśli równolegle marka rozwija ofertę kolejnych dodatków i buduje wokół nich zainteresowanie zakupowe?

Czy marka beauty może mówić o ograniczaniu konsumpcji?

Rhode nie jest jedyną marką kosmetyczną, która musi mierzyć się z podobnym napięciem. Branża beauty od lat opiera się na premierach, limitowanych kolekcjach, zestawach promocyjnych i produktach uzupełniających. W mediach społecznościowych znaczenie zyskały również estetyczne opakowania i akcesoria, które często stają się osobnymi obiektami pożądania. W efekcie granica między kosmetykiem potrzebnym w codziennej pielęgnacji a kolejnym modnym przedmiotem bywa coraz mniej wyraźna.

Przypadek Rhode pokazuje, że deklaracje o odpowiedzialności środowiskowej są dziś oceniane nie tylko przez pryzmat składu produktów czy materiałów opakowaniowych. Konsumenci mogą przyglądać się także całemu modelowi biznesowemu: częstotliwości premier, liczbie dodatków, sposobowi prowadzenia kampanii i temu, czy marka rzeczywiście zachęca do bardziej świadomych zakupów.

 

Źródło: Instagram Diet Prada

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. listopad 2026 02:43