StoryEditor
Producenci
10.05.2023 00:00

Tylko 1 proc. Polaków nie ma problemu z dziąsłami

W konferencji z okazji Dnia Zdrowych Dziąseł 2023 wzięli udział: prof. dr hab. n. med. Renata Górska, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, oraz eksperci PTP: dr hab. n. med. Jan Kowalski i dr n. med. Maciej Nowak oraz dr n. med. Beata Golan, kierownik ds. naukowych P&G Polska / fot. materiały prasowe
Obchodzony 12 maja Światowy Dzień Zdrowych Dziąseł był okazją do zorganizowania konferencji Polskiego Towarzystwa Periodontologiczne i marki Oral-B, podczas której eksperci odpowiedzieli na pytanie – w jaki sposób choroby dziąseł i przyzębia wpływają na zdrowie ogólne i jaką profilaktykę stosować.

Zapalenie dziąseł należy do najczęściej rozpowszechnionych chorób przyzębia. W 95 proc. wywołane jest przez płytkę nazębną (biofilm), a zatem wynika z zaniedbań związanych z nieprawidłowym lub nieskutecznym szczotkowaniem zębów. Zapalenie dziąseł charakteryzuje się m.in. zmianą ich kształtu, koloru czy krwawieniem, które może być samoistne lub spowodowane np. szczotkowaniem zębów czy spożywaniem twardych pokarmów. Przedłużający się stan zapalny może doprowadzić do zmian w tkankach utrzymujących ząb w zębodole, co w konsekwencji grozi zapaleniem przyzębia.

– Z przeprowadzonych kilka lat temu badań epidemiologicznych wynika, że zdrowe dziąsła w grupie 35-44-latków występowały u około 1,2 proc. badanych osób. W grupie 65-74-latków było tylko gorzej, bowiem odsetek osób ze zdrowym przyzębiem był jeszcze mniejszy i wynosił 0,8 proc. – alarmuje prof. dr hab. n. med. Renata Górska, konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii i prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego.

Podczas konferencji zwróciła uwagę, że leczenie zapaleń dziąseł jest procesem odwracalnym, czego niestety nie możemy powiedzieć o zapaleniu przyzębia, które nieleczone prowadzić może do utraty zębów, ale nie tylko. Jest też czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, wpływa na przebieg cukrzycy, chorób neurodegeneracyjnych

Zaprezentowała też wyniki badań epidemiologicznych zrealizowanych podczas akcji „Po Pierwsze Zdrowie”. Wynika z ich, że prawie 4 proc. kobiet i 3 proc. mężczyzn nie szczotkuje swoich zębów, a 12 proc. kobiet i 25 proc. mężczyzn robi to tylko raz dziennie, nie używając nitki dentystycznej czy szczoteczek międzyzębowych, co powinno być elementem codziennej pielęgnacji jamy ustnej.

5 kroków codziennej higieny jamy ustnej

dr n. med. Beata Golan, dentystka, koordynator projektów edukacyjnych dla lekarzy dentystów i higienistek stomatologicznych oraz kierownik ds. naukowych P&G Polska przedstawiła profilaktyczny plan minimum w codziennej higienie jamy ustnej. Jego pierwszym punktem jest szczotkowanie zębów przy użyciu odpowiedniej szczoteczki.

– Badania wyraźnie pokazują, że użytkownicy szczoteczek elektrycznych z okrągłą główką mają sześć razy więcej szans na mniejszą ilość płytki bakteryjnej i aż do 20 proc. mniej utraconych zębów – zwróciła uwagę.

Punkt drugi to mycie zębów pastą z fluorem.

– Nawet wtedy, gdy wydaje Ci się, że dbasz o zęby i szczotkujesz je kilka razy dziennie, jesteś narażony na choroby przyzębia. Co wpływa na jakość mycia zębów? Między innymi pasta – produkty z fluorkiem cyny zwiększają redukcję stanu zapalnego dziąseł o 17,2 proc. w porównaniu do past z fluorkiem sodu – powiedziała, powołując się na publikację z czasopisma naukowego Heliyon (Grudzień 2019).

Stabilizowany fluorek cyny (SnF2) jest składnikiem aktywnym, który dzięki działaniu antybakteryjnemu ogranicza wzrost bakterii płytki nazębnej i redukuje jej nagromadzanie. Ma również pozytywny wpływ na utrzymanie dziąseł w zdrowej kondycji. Dodatkowo, dzięki remineralizacji wzmacnia twarde tkanki zęba, takie jak szkliwo. Pomaga walczyć z próchnicą i erozją.

Chcąc dbać o jamę ustną kompleksowo, należy pamiętać również o trudno dostępnych przestrzeniach międzyzębowych, w których gromadzi się płytka nazębna. Do ich oczyszczania przeznaczone są nici dentystyczne, szczoteczki międzyzębowe oraz irygatory.

Higiena jamy ustnej to nie tylko mycie zębów. Właściwa higiena języka jest równie ważna jak pozostałe codzienne zabiegi. Duża część osób nie zdaje sobie sprawy, że na powierzchni języka pojawiają się bakterie, które są odpowiedzialne za stany zapalne w jamie ustnej.

W redukcji płytki nazębnej pomocny jest płyn do jamy ustnej. Tutaj  dr n. med. Beata Golan poleciła produkty zawierające biodostępny chlorek cetylopirydyniowy (CPC).

Dlaczego higiena jamy ustnej jest tak ważna?

Eksperci Polskiego Towarzystwa Periodontologiczne zwracali też uwagę, że higiena jamy ustnej już od pierwszych lat życia człowieka ma fundamentalne znaczenie dla jego zdrowia w przyszłości. Brak kontroli w tej kwestii może skutkować schorzeniami, które mogą pojawić się w późniejszym okresie życia i mieć wpływ na kondycję całego organizmu.

– Pomijając przemieszczenia zębów, ich ewentualną utratę i wszystkie dalsze problemy związane ze zgryzem, żuciem, mówieniem i wyglądem – trwający kilkanaście lub kilkadziesiąt lat permanentny stan zapalny może spowodować trwałe poważne skutki zdrowotne, których nie da się wychwycić w tradycyjnej obserwacji naukowej – podkreślił dr hab. n. med. Jan Kowalski, kierownik Zakładu Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM.

Zapalenie przyzębia prowadzi nie tylko do problemów w obrębie jamy ustnej, ale zwiększa ryzyko pojawienia się cukrzycy, otyłości, nadciśnienia tętniczego, miażdżycy naczyń krwionośnych, ostrych incydentów wieńcowych, udarów niedokrwiennych, chorób nowotworowych, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Parkinsona, niskiej wagi urodzeniowej dzieci, przedwczesnych porodów oraz może utrudniać leczenie tych schorzeń i pojawianie się powikłań.

Ostatnie badania sugerują też związek między chorobami dziąseł a ogólnym stanem zdrowia potomstwa osób z aktywnym zapaleniem przyzębia – mowa o tzw. efekcie epigenetycznym. Uwagę na to zwrócił dr n. med. Maciej Nowak, konsultant wojewódzki w dziedzinie periodontologii i sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego tłumacząc, że epigenetyka odnosi się do zmian w ekspresji genów spowodowanych przez czynniki środowiskowe, takie jak choroby dziąseł, dieta, stres czy wybór stylu życia, a nie samych mutacji genetycznych.

Oral-B to światowy lider na rynku szczoteczek do zębów o wartości ponad 5 mld dolarów. Marka należy do firmy Procter & Gamble. jej oferta obejmuje manualne i elektryczne szczoteczki do zębów dla dzieci i dorosłych, pasty, irygatory  i płyny do płukania jamy ustnej i produkty do czyszczenia przestrzeni międzyzębowych, w tym nici dentystyczne.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.09.2026 00:43
Kolmar Korea odpowiada na fale upałów: koniecznoście filtry zimne bez mentolu
olmar Korea rozwija K-sun care: składniki chłodzące bez mentolu, technologię water-drop i silnie nawilżający sztyft Jelly Sun Stickmateriały prasowe

Koreański gigant kontraktowej produkcji kosmetyków rozwijających technologie sun care, które dodatkowo chronią przed promieniowaniem UV, realnie obniżając temperaturę skóry. To odpowiedź na rosnący globalny popyt na tzw. chłodzenie SPF – odprowadzane, w którym coraz śmielej wchodzi też zachodnie marki masowe.

Kolmar Korea, firma rozwiązana za skutki wielu skutków, wynikających z globalnych rozwiązań, skutkująca eliminowaniem powiadomienia dotychczasowych skutków – elementów lotnych (krótkotrwałe skutki, ryzyko przesuszenia) oraz mentolu, który uruchomił receptor zadziałania TRPM8, ale często poda uszkodzenie.

Kolmar Korea opracował trzy technologie zamiast mentolu w sun care 

Nowe elementy bez mentolu – oparte na mieszance ekstraktów roślinnych – mogą zapewniać szybkie i zewnętrzne chłodnice przy dodatkowym ryzyku podrażnień, a dodatkowo wyłączyć urządzenia i urządzenia, które je wysyłają po eliminowaniu UV. Na tej podstawie już esencja Cooling Sun Essence, która działa z myślą o zapobieganiu starzeniu wywołanemu działaniu temperatury i fotostarzeniu.

image

5 trendów, które zmieniają rynek SPF. Filtry przeciwsłoneczne wchodzą w nową erę

Technologia kropli wody wykorzystuje się z sieci zamkniętej w wodzie, umieszczonej na glinkach, złożonych z ukrytych, przechowywanych na sobie warstwach. Rozpada się jeden dopiero pod wpływem tarcia, uwalniając mikrokropelki wilgoci i rozwiązując tym samym klasyczny problem stabilności formuły water-drop w filtrach przeciwsłonecznych (rozwarstwianie się składników, mikropęknięcia w warstwie ochronnej). Efekt: wzrost temperatury skóry lub ok. 4°C i ograniczające o ok. 90% wzrostu temperatury pod wpływem ciepła.

Jelly Sun Stick to z koleją odpowiedzi na klasyczne sztyftów – dzięki podniesieniu zawartości wody i składnika pochodzenia wodorostowego produktu ma żelową, sprężystą strukturę i wodną nazwę powierzchniową zastępczą zastępowe, świeże herbaty, obniżające temperaturę skóry nawet o 6°C tuż po aplikacji.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

„Ekstremalne upały są globalną normą, dlatego szybko zwiększają zapotrzebowanie na produkty linkowe przed ochroną UV z efektem” – komentuje przedstawiciel Kolmar Korea, ogłaszając dalszy rozwój tej kategorii.

Cooling SPF: kategoria, która rośnie tylko w Korei

Zainteresowanie filtrami w celu wystąpienia działania poza rynkiem morskim. Z danych Google Trends wynika, że ​​fraza „cooling sunscreen” dostęp w Wielkiej Brytanii aż o 30% w maju 2026 r., a hasło „cooling K-beauty SPF” na ponad 60% po premierze kolekcji Aquatica marki Cell Fusion C.

image

K-Beauty w formule „mini mart”. Pureseoul wprowadza ekskluzywną ofertę do Primark

W segment SPF produkt wchodzi też drugie podejście do rynku masowego, takie jak Garnier i Nivea, co potwierdza, że ​​temat wykracza poza niszę K-beauty i staje się głównym nurtem kierunkiem rozwoju kategorii pielęgnacja przeciwsłoneczna.

Branżowe media zwracają także uwagę, że „chłodzenie” w produktach użytkowych do trendu – nie tylko filtry, ale i tonery, spraye do skóry głowy czy maski – napędzany rosnącą częstotliwością fal upałów i potrzebą aplikacji w wysokiej temperaturze i wilgotności.

image

Koreańska pielęgnacja w Biedronce. Sieć rozwija ofertę kosmetyczną

Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Technologie mogą być w terytoriach wyrzucane do szerszej gamy produktów – nie tylko premium K-beauty, lecz także marek masowych wykorzystywanych z emisji linii. To kolejny impuls wzrostowy dla całej kategorii sun care, który od kilku lat należy do dalszych rozwijających się segmentów usługowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
08.09.2026 21:38
Polski rynek kosmetyczny urósł do 6,4 mld euro. Awans w rankingu eksporterów [RAPORT PZPK]
Nowa strategia marek beauty: retail + digitalShutterstock

Wartość polskiego rynku kosmetycznego wzrosła w 2025 roku o 9,3 proc., do 6,4 mld euro. Polska utrzymała pozycję piątego największego rynku w Unii Europejskiej, a w światowym rankingu eksporterów kosmetyków awansowała na ósme miejsce. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego i Fundacja WiseEuropa przedstawili trzecią edycję raportu „Kosmetyczna Polska”.

Wartość krajowego rynku kosmetycznego zwiększyła się z 5,9 do 6,4 mld euro w 2025 r.. Jak wynika z danych przedstawionych przez PZPK, wzrost o 9,3 proc. był drugim najwyższym w Unii Europejskiej i niemal dwukrotnie przewyższał dynamikę całego unijnego rynku, która wyniosła 4,8 proc. Polska odpowiada już za 7 proc. wartości rynku kosmetycznego UE.

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Obok wzrostu sprzedaży i eksportu autorzy raportu wskazują jednak na wyzwania związane z konkurencją spoza Europy, kosztami i nowymi regulacjami.

Polski rynek kosmetyków rośnie szybciej niż unijny

W ciągu dekady wartość rynku kosmetycznego w Polsce zwiększyła się o 85 proc., podczas gdy w całej Unii Europejskiej wzrosła o 46 proc. W latach 2015–2025 średnie roczne tempo wzrostu wynosiło w Polsce 6,4 proc., wobec 3,9 proc. w UE. Według komunikatu towarzyszącego premierze raportu wzrost w 2025 roku napędzały przede wszystkim większy wolumen sprzedaży i rosnące wydatki konsumentów.

– Branża kosmetyczna w Polsce – różnorodna, kreatywna, tak sprawnie mobilizująca się do wysiłku – przestała być rynkiem, o którym mówi się głównie w kategoriach potencjału. Ten potencjał już się materializuje. Od lat zajmujemy pozycję piątego rynku kosmetycznego w Unii Europejskiej. Od 2025 r. odpowiadamy za 7% unijnego rynku. Tempo naszego wzrostu wyraźnie przewyższyło średnią europejską. To znakomita pozycja, którą musimy umieć utrzymać w coraz bardziej wymagającym otoczeniu konkurencyjnym – mówi Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Eksport kosmetyków przekroczył 6,5 mld euro

Wartość eksportu kosmetyków z Polski przekroczyła w 2025 roku rekordowe 6,5 mld euro, przy imporcie wynoszącym około 4,3 mld euro. Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 16,7 proc. rok do roku, wyraźnie szybciej niż cały polski eksport.

Polska awansowała z dziewiątego na ósme miejsce wśród największych eksporterów kosmetyków na świecie. Jej udział w globalnym eksporcie tej kategorii zwiększył się do 4,3 proc.

image

60 proc. młodych woli kosmetyki z dyskontów. „Dupe culture” zmienia układ sił na rynku

Kosmetyki odpowiadają już za 1,8 proc. całego polskiego eksportu. Dla porównania średnia światowa wynosi 0,7 proc., co pokazuje znaczenie tej kategorii w strukturze polskiej sprzedaży zagranicznej.

Specjalizacja eksportowa obejmuje kilka segmentów. Jak wskazuje PZPK, Polska zajmuje czołowe pozycje w Unii Europejskiej m.in. w eksporcie produktów do higieny jamy ustnej, kosmetyków do golenia, dezodorantów oraz produktów do pielęgnacji skóry i włosów.

1389 producentów kosmetyków. Ponad 91 proc. to mikrofirmy

W 2025 roku w rejestrze REGON figurowało 1389 przedsiębiorstw prowadzących działalność w zakresie produkcji kosmetyków. To o 69 więcej niż rok wcześniej i o 57 proc. więcej niż w 2015 roku.

Za niemal cały ubiegłoroczny przyrost liczby firm odpowiadały mikroprzedsiębiorstwa. Podmioty zatrudniające do dziewięciu osób stanowiły 91,1 proc. wszystkich przedsiębiorstw w sektorze.

image
W ciągu dekady wartość rynku kosmetycznego w Polsce zwiększyła się o 85 proc.
PZPK/Wise Europe

Konkurencja, koszty i regulacje wyzwaniem dla branży

W komunikacie towarzyszącym raportowi PZPK wskazuje, że sektor korzysta z rosnącej siły nabywczej konsumentów, popularności produktów premium i większej świadomości pielęgnacyjnej. Jednocześnie mierzy się z nasilającą się konkurencją producentów spoza Europy, zmianami w łańcuchach dostaw, presją kosztową oraz kumulacją nowych regulacji.

– Utrzymanie przewag w takim momencie będzie wymagało jeszcze większych nakładów na inwestycje i znacznie bardziej przewidywalnego otoczenia regulacyjnego. Raport „Kosmetyczna Polska 2026” ma być jednym z narzędzi prowadzenia debaty pomiędzy przedsiębiorcami i administracją, która powinna docenić znaczenie sektora kosmetycznego dla polskiej gospodarki – dodaje Paweł Chrościcki, prezes Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i SVP CB Continental Europe/Managing Director Coty Central Eastern Europe.

image

Konsument beauty chce wartości, a nie tylko niskiej ceny. Raport McKinsey

Trzecia edycja raportu „Kosmetyczna Polska”, przygotowana przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wraz z Fundacją WiseEuropa, jest dostępna na stronie Kosmetyczni.pl w zakładce Baza wiedzy.

Źródło: informacja prasowa Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego z 8 września 2026 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. wrzesień 2026 06:22