StoryEditor
Rynek i trendy
09.09.2020 00:00

Cena wciąż wyprzedza skład w decyzjach zakupowych [RAPORT]

W ostatnich miesiącach wielu Polaków postanowiło bardziej zatroszczyć się o własne ciało. Pandemia i związana z nią konieczność pozostania w domach sprawiła, że stali się bardziej świadomi własnych potrzeb i zaczęli zwracać nieco większą uwagę na codzienną pielęgnacyjną rutynę. Wielu użytkowników kosmetyków dopiero teraz nauczyło się uwzględniać w swoich wyborach konsumenckich takie czynniki, jak skład czy opinie i recenzje innych osób – wynika z raportu drogerii Nutridome „Jak dbają o siebie Polacy”.

Jak wyglądają dziś nasze pielęgnacyjne rytuały? Z ilu kosmetyków korzystamy na co dzień i jak podejmujemy decyzję o ich zakupie? Czy na pewno wiemy, jak dobrać odpowiednie produkty dla naszego ciała i jak je stosować? Te i inne pytania drogeria Nutridome zadała 1472 osobom. W tej grupie znalazło się 1049 kobiet i 417 mężczyzn.

W efekcie badania okazało się, że 65 proc. Polaków uważa, że dba o siebie. Jednak podejście do codziennej pielęgnacji zmienia się wraz z wiekiem. Młodsi badani skupiają się przede wszystkim na pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, podczas gdy starsi częściej skłaniają się ku zbilansowanej diecie oraz suplementom i witaminom.

Do dbania o siebie najbardziej motywują Polaków osobiste pobudki. W ten sposób chcą oni zadbać o swoje samopoczucie i zdrowie oraz podobać się innym osobom.

Pielęgnacja twarzy i ciała to rytuał codzienny, a pielęgnacja włosów odbywa się kilka razy w tygodniu. Z reguły niezbędne zabiegi przeprowadzane są wieczorem, gdy można przeznaczyć na nie więcej czasu.

Kupując kosmetyki do pielęgnacji, konsumenci zwracają uwagę przede wszystkim na ich cenę, a dopiero potem na skład. Przed podjęciem decyzji o zakupie konkretnego produktu, szukają w internecie dokładniejszych informacji i recenzji.

Zapas kosmetyków do twarzy i ciała uzupełniany jest z różną częstotliwością – co miesiąc lub kilka razy w roku. Średnie drogeryjne wydatki to 200 zł miesięcznie. Największa część tej kwoty wydawana jest na kosmetyki do pielęgnacji twarzy.

Polacy nie boją się nowości. Blisko 45 proc. konsumentów często testuje nowe kosmetyki, z których wcześniej nie korzystała.

Choć 67,5 proc. ankietowanych potrafi rozpoznać tylko część składników obecnych w kosmetykach, to umie zidentyfikować te, które mogą być potencjalnie szkodliwe dla zdrowia. Świadome wybory częściej podejmują jednak kobiety niż mężczyźni.

Dobrze się czuć i podobać się innym

Niemal 65 proc. badanych przyznała, że stara się o siebie dbać na co dzień. Wśród tej liczby blisko co piąty przykłada do troski o własne ciało szczególną uwagę – zwłaszcza ankietowani w wieku 35-44 (tu odsetek odpowiedzi „bardzo o siebie dbam” był najwyższy i wyniósł 6,8 proc.).

31 proc. Polaków twierdzi, że chciałoby zadbać o siebie bardziej niż do tej pory, podczas gdy dla nieco ponad 4 proc. w ogóle nie jest to priorytetem. Co ciekawe, tę ostatnią odpowiedź niemal dwa razy częściej wskazywali mężczyźni (8 proc.) niż kobiety (3 proc.).

Co motywuje Polaków do troski o własne ciało? Dla niemal 9 na 10 ankietowanych regularna pielęgnacja wynika z wewnętrznej potrzeby i wpływa na ich dobre samopoczucie. 65 proc. badanych przyznaje, że główną motywacją jest dbanie o zdrowie. Trzecim najczęściej wskazywanym powodem (63,8 proc. odpowiedzi) jest opinia innych – chcą podobać się swoim najbliższym (35,7 proc.) lub wywrzeć dobre wrażenie na nowo poznawanych osobach (28,1 proc.). Dla co czwartego Polaka, który wziął udział w badaniu, właściwa pielęgnacja stanowi konieczność ze względu na różnego rodzaju problemy dermatologiczne.

Codzienna pielęgnacja i nie tylko

Dla zdecydowanej większości Polaków (niemal 9 na 10 odpowiedzi) dbanie o siebie to przede wszystkim systematyczna pielęgnacja ciała i utrzymanie higieny osobistej. Blisko 45 proc. respondentów spożywa również odpowiednio zbilansowane posiłki lub uzupełnia dietę w niezbędne składniki za pomocą suplementów lub witamin. 36,7 proc. przywiązuje uwagę do aktywności fizycznej: regularnie uprawia sport albo stara się znaleźć czas na trening i ćwiczenia.

Jak pokazują wyniki badania, myślenie o własnym ciele zmienia się wraz z wiekiem. Im jesteśmy starsi, tym częściej do pielęgnacyjnej rutyny dokładamy dodatkowe czynności, takie jak medytacja czy wzbogacanie posiłków o dodatkowe suplementy. Na to, co trafia na talerz, uwagę zwracają zwłaszcza Polacy w wieku 35-44 – wśród nich blisko co czwarty deklaruje stosowanie zbilansowanej diety.

W codziennym dbaniu o siebie ważny jest również zdrowy rytm dnia, gwarantujący solidną dawkę odpoczynku. Wśród osób, które w ankiecie dopisały swoje własne sposoby na zachowanie dobrych relacji z samym sobą, blisko co czwarta podkreślała znaczenie popołudniowej drzemki czy odpowiedniej liczby godzin na sen.

Jak wyglądają pielęgnacyjne rytuały? Polacy zgodnie (84,2 proc. odpowiedzi) twierdzą, że regularna pielęgnacja twarzy, ciała i włosów jest dla nich istotnym elementem dbania o siebie. 6 na 10 badanych przyznaje również, że systematyczne zabiegi kosmetyczne są dla nich przyjemnością.

Pielęgnacja twarzy to przede wszystkim jej dokładne mycie. Większość badanych dokłada do niego również kolejne kroki: nakładanie kremu (78,2 proc.), peeling (61,8 proc.), maseczki (55,9 proc.) i tonizowanie (48,8 proc.). Blisko co trzecia osoba stosuje także krem pod oczy (używa go blisko co druga badana kobieta) lub specjalistyczne kosmetyki odżywiające, regenerujące i odmładzające skórę twarzy, takie jak sera czy ampułki.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że choć pielęgnacyjne rytuały związane z dbaniem o twarz są zwykle bardziej rozbudowane wśród kobiet, również mężczyźni stosują takie kosmetyki jak krem do twarzy czy peeling. Kremu używa blisko co drugi badany Polak, a peelingu – co trzeci. Niezależnie od płci, większość konsumentów korzysta z co najwyżej pięciu różnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy. 65 proc. ankietowanych pamięta o tym, by odpowiednio dopasować je do rodzaju cery, ale już blisko co siódmy nie potrafi określić typu swojej skóry. 16 proc. przyznaje z kolei, że przy wyborze kosmetyków do twarzy w ogóle nie zwraca uwagi na ten aspekt.

Zdecydowana większość (62,5 proc.) pielęgnuje twarz przynajmniej raz dziennie. W sumie na te zabiegi poświęca zwykle nie więcej niż 30 minut, najczęściej wieczorem.

Oprócz mycia pielęgnacja ciała obejmuje przede wszystkim nakładanie balsamów oraz peeling. Co piąta badana osoba stosuje również zabiegi ujędrniające. O swoje ciało zdecydowanie dokładniej dbają Polki – dla mężczyzn pielęgnacja znacznie częściej kończy się na zwykłym prysznicu lub kąpieli.

Na co dzień konsumenci w większości korzystają z co najwyżej dwóch różnych kosmetyków do pielęgnacji ciała (71 proc.), choć już co czwarta osoba ma ich w swojej łazience nawet pięć.

Blisko połowa badanych (44,2 proc.) pielęgnuje swoje ciało raz dziennie, najczęściej wieczorem. Niemal co piąta osoba robi to również rano. Mycie oraz dodatkowe zabiegi nie zajmują zwykle więcej niż 30 minut. Nie brakuje też osób, które potrzebują na to przynajmniej godzinę, choć to zaledwie 8 proc. wszystkich ankietowanych.

Pielęgnacja włosów. Blisko 30 proc. badanych Polaków przyznaje, że oprócz regularnego mycia nie poddaje swoich włosów żadnym innym pielęgnacyjnym zabiegom. Dla pozostałych niemal nieodłącznym elementem dbania o włosy jest nakładanie odżywki lub maski – używa ich aż 9 na 10 osób. Prawie co druga dodatkowo sięga też po olejki, a co dziesiąta odżywia i regeneruje swoje włosy za pomocą profesjonalnych zabiegów, takich jak keratynowe prostowanie. Wśród stosowanych metod pielęgnacji badani często wymieniali również wcierki i płukanki oraz masaże i peelingi skóry głowy.

Zdecydowana większość stara się dobrać kosmetyki do swojego typu włosów. Do wyboru szamponów i odżywek szczególnie uważnie podchodzą kobiety: przyznaje to aż 96 proc. z nich. Blisko 8 na 10 Polek i 4 na 10 Polaków zwraca też uwagę na to, czy w składzie produktów do pielęgnacji włosów znajdują się detergenty SLES i SLS.

Ponad połowa respondentów pielęgnuje swoje włosy wieczorem, kiedy może im poświęcić wystarczająco dużo czasu. Podobnie jak w przypadku twarzy i ciała, również dodatkowe zabiegi pielęgnacyjne na włosy przeważnie nie zabierają więcej niż 30 minut. Większość (6 na 10 osób) przeprowadza je średnio kilka razy w tygodniu, a co piąty badany – każdego dnia.

Cena ważniejsza niż skład, czyli jak Polacy kupują kosmetyki

Kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy kupowane są z różną częstotliwością. 39 proc. badanych uzupełnia swoje zapasy co miesiąc, podczas gdy ok. 42 proc. robi to raz na kilka miesięcy. Łączne wydatki na kosmetyki to średnio mniej niż 200 zł miesięcznie. Jednak 4 na 10 Polaków, na środki do pielęgnacji twarzy, przeznacza nawet do 300 zł, podczas gdy w przypadku kosmetyków do ciała więcej niż 100 zł wydaje już tylko co piąta osoba. Dla blisko 39,2 proc. wydatki mogą być nieco wyższe, bo właśnie taki odsetek badanych przyznaje, że oprócz kosmetyków w codziennej pielęgnacji stosuje również nutrikosmetyki, czyli suplementację.

Z raportu „Jak dbają o siebie Polacy” wynika również, że cena jest decydującym czynnikiem przy wyborze kosmetyków, zwłaszcza wśród badanych do 44. roku życia. Drugim najważniejszym kryterium jest naturalny skład. Co ciekawe, największą uwagę zwracają na niego Polacy w wieku 45-64, dla których odpowiednio dobrane, naturalne składniki są nawet ważniejsze niż atrakcyjna cena. W dalszej kolejności przy zakupie brany jest pod uwagę zapach kosmetyków, opinie znajomych oraz marka producenta.

Zdecydowanie najmniejsze znaczenie podczas podejmowania decyzji o zakupie kosmetyku ma to, czy produkt jest wegański. Z reguły konsumenci nie kierują się również wyglądem opakowania ani rekomendacjami znanych osób (np. celebrytów czy influencerów).

Blisko 45 proc. ankietowanych przyznała, że często testuje nowe kosmetyki. Do zakupów podchodzi jednak ostrożnie: aż 8 na 10 osób przed podjęciem decyzji szuka w internecie najważniejszych informacji o produkcie i czyta jego recenzje.

Co Polacy wiedza o kosmetykach, których używają na co dzień?

Choć skład kosmetyków to dla Polaków drugie najważniejsze kryterium przy ich wyborze, zdecydowana większość z nas (67,5 proc.) wśród podanych na etykiecie łacińskich nazw potrafi rozpoznać tylko część składników. 17 proc. badanych (w tym co siódma kobieta i co piąty mężczyzna) przyznaje, że zupełnie nie potrafi ocenić konkretnego produktu na podstawie jego składu. Tylko niecałe 16 proc. twierdzi, że pod tym względem podejmuje w pełni świadomą decyzję. Z analizą składu kosmetyków najlepiej radzą sobie Polacy w wieku 35-44 – wśród nich co piąta osoba twierdzi, że potrafi zidentyfikować i dobrze zna poszczególne składniki.

Badanie przeprowadzone przez drogerię Nutridome pokazało jednak, że zdecydowana większość badanych potrafi wskazać substancje kontrowersyjne. 73,8 proc. respondentów przyznaje, że powinno się unikać produktów posiadających w składzie SLES i SLS, a 61,4 proc. twierdzi to samo o parabenach. 4 na 10 osób za szkodliwe uznaje również obecne w składzie konserwanty.

W ankiecie znalazło się również kilka pytań dokładniej sprawdzających wiedzę Polaków na temat regularnej pielęgnacji. Wynika z nich, że ponad 60 proc. ankietowanych wie, że prawidłowe pH waha się pomiędzy 4,5 a 6. Niemal równie trafnie potrafią je określić zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Co czwarty ankietowany przyznał jednak, że nie wie, jaka powinna być prawidłowa równowaga kwasowo-zasadowa skóry.

Polacy potrafią również wskazać niezbędne filtry w kremach do twarzy. 85,3 proc. badanych wie, że krem powinien zawierać filtry UVA oraz UVB.

Konsumenci wiedzą, jak działają toniki i odżywki. 77 proc. respondentów poprawnie wskazało, że tonik przywraca naturalne pH skóry, a 68,7 proc. – że nie ma związku pomiędzy ilością odżywki a efektem jej działania.

Mimo to wciąż żywych jest kilka popularnych mitów. 37 proc. badanych Polaków wierzy, że skóra może uzależnić się od kremu nawilżającego. 29,3 proc. twierdzi, że złuszczenie naskórka powoduje przesuszenie skóry. 18,3 proc. uważa, że każdy produkt myjący koniecznie powinien się pienić.

Raport powstał na podstawie wyników badania przeprowadzonego metodą CAWI w lipcu 2020 roku. W badaniu wzięły udział 1472 osoby (1049 kobiet i 417 mężczyzn).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.07.2026 13:01
Pełne półki mimo wojny. Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na rynek beauty?
Ulta Beauty w Dubai Mallwiadomoscikosmetyczne.pl

Jeszcze zanim światowe media zaczęły informować o zakłóceniach w transporcie przez Cieśninę Ormuz i rosnących kosztach surowców po eskalacji konfliktu między USA a Iranem, Dubaj żył swoim rytmem. W centrach handlowych trudno było dostrzec jakiekolwiek oznaki kryzysu. W Sephorze tłumy klientów testowały nowe zapachy, koreańskie kosmetyki zajmowały coraz więcej miejsca na półkach, a luksusowe marki prezentowały kolejne premiery. To właśnie ten kontrast najlepiej pokazuje specyfikę rynku beauty na Bliskim Wschodzie. Regionu, który jednocześnie pozostaje niezwykle odporny jako rynek konsumencki i wyjątkowo wrażliwy jako globalny węzeł logistyczny.

W tym artykule przeczytasz:

  • Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku
  • Nawet krem do twarzy zależy od ropy
  • Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty
  • Hermes zaliczył wielki spadek
  • Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić
  • Dubaj nadal jest witryną światowego beauty
  • Największy test dopiero przed branżą

Podczas pobytu w Dubaju odwiedziłam kilka największych drogerii i perfumerii. Pierwsze wrażenie? Gdyby nie doniesienia serwisów informacyjnych, trudno byłoby uwierzyć, że region znajduje się w centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów geopolitycznych ostatnich lat.

Nie brakowało premier produktowych, półki były pełne, a konsumenci – zarówno mieszkańcy Emiratów, jak i turyści (choć w nieco mniej licznej grupie), nadal kupowali kosmetyki premium i luksusowe zapachy. To jednak tylko jedna strona medalu.

Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku

Konflikt między USA a Iranem nie zachwiał popytem na kosmetyki w Zatoce Perskiej, ale bardzo mocno wpłynął na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw.

Jak opisuje Reuters, blokada Cieśniny Ormuz spowodowała gwałtowny wzrost kosztów transportu, wydłużenie czasu dostaw oraz problemy z dostępnością kontenerów. Dla branży kosmetycznej oznacza to wyższe ceny praktycznie każdego elementu produktu, od surowców po opakowania.

To szczególnie istotne, ponieważ przez Cieśninę Ormuz przebiega jeden z najważniejszych światowych szlaków transportowych.

 

image
Sephora w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Nawet krem do twarzy zależy od ropy

Na pierwszy rzut oka kosmetyki i geopolityka wydają się odległymi światami. W rzeczywistości są ze sobą silnie powiązane.

Wzrost cen ropy przekłada się bezpośrednio na ceny tworzyw sztucznych wykorzystywanych do produkcji opakowań kosmetycznych, takich jak PET, polipropylen czy polietylen. Drożeją również oleje roślinne stosowane w recepturach oraz aluminium wykorzystywane do produkcji opakowań.

Nawet jeśli konsument w Dubaju nadal widzi pełne półki, producent w Europie czy Azji płaci dziś znacznie więcej za wyprodukowanie tego samego kremu lub szamponu.

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty

Rosnące koszty nie są już jedynie teoretycznym zagrożeniem.

Portal Reuters podaje, że Kiko Milano szacuje dodatkowe wydatki logistyczne na około 1,5 mln euro w skali roku. Firma wskazuje przede wszystkim na opóźnienia dostaw oraz wzrost cen komponentów i opakowań.

Z kolei Shiseido uwzględniło już wpływ wojny na poziomie około 32 mln dolarów, natomiast e.l.f. Beauty spodziewa się kosztów rzędu 15–20 mln dolarów związanych z droższym transportem i paliwem.

 

image
Ulta Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Ulta Beauty
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Hermes zaliczył wielki spadek 

Parę miesięcy temu pisaliśmy na naszym portalu o pokaźnych spadkach wyników grupy LVMH, w tym marki Hermès . 

Spadek liczby turystów negatywnie wpłynął na sprzedaż w sklepach koncesyjnych na lotniskach oraz w regionie Bliskiego Wschodu. Jak tłumaczył wtedy dyrektor finansowy Eric du Halgouet – W styczniu i lutym odnotowaliśmy bardzo dobre, dwucyfrowe wzrosty, natomiast marzec przyniósł gwałtowne zatrzymanie sprzedaży – 

Dodał, że sprzedaż w luksusowych centrach handlowych w Dubaju i innych kluczowych lokalizacjach w regionie Zatoki spadła w marcu aż o 40 proc. (było to chwilę po eskalacji konfliktu). 

W całym kwartale sprzedaż na Bliskim Wschodzie spadła o 6 proc. (w ujęciu porównywalnym), do 160 mln euro, wobec 185 mln euro rok wcześniej. Choć region ten odpowiada jedynie za 4,4 proc. przychodów grupy, był najszybciej rosnącym rynkiem Hermès w 2025 roku.

 

image
Drogerie w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Tom Ford Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić

Paradoks polega na tym, że mimo napiętej sytuacji geopolitycznej region pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków beauty na świecie.

To właśnie tutaj sprzedaż luksusowych perfum należy do najwyższych globalnie, konsumenci są otwarci na innowacje, a segment premium rozwija się szybciej niż w wielu krajach Europy.

Producenci robią wszystko, aby utrzymać dostawy do regionu. Niektórzy przewożą towary drogą lotniczą, inni kierują je do portu w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej, skąd produkty transportowane są ciężarówkami zamiast przez porty Zatoki Perskiej.

To kosztowniejsze rozwiązania, ale dla wielu marek utrzymanie obecności na tym rynku jest ważniejsze niż krótkoterminowa rentowność.

image

Luksus pod presją. Hermès odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie

Dubaj nadal jest witryną światowego beauty

Spacerując po dubajskich centrach handlowych trudno odnieść wrażenie, że branża znajduje się pod presją.

Na półkach widać praktycznie wszystkie najważniejsze światowe marki, od Diora i Chanel, przez Huda Beauty, aż po coraz liczniejsze marki koreańskie i niszowe brandy arabskie. Premier nie brakuje, ekspozycje są rozbudowane, a sklepy pozostają pełne klientów.

Dubaj nadal pełni rolę globalnego showroomu dla branży kosmetycznej. Marki nie mogą pozwolić sobie na ograniczenie swojej obecności właśnie tutaj.

Największy test dopiero przed branżą

Największym wyzwaniem nie jest dziś sam popyt, lecz odporność całego ekosystemu dostaw.

Jak podkreślają analitycy cytowani przez Reuters, jeśli zakłócenia transportowe utrzymają się dłużej, wyższe koszty będą stopniowo przenoszone na kolejne ogniwa łańcucha wartości m.in. producentów opakowań, fabryki kontraktowe, właścicieli marek i detalistów.

Na razie konsumenci w Dubaju niemal tego nie odczuwają. Jednak pełne półki w centrach handlowych nie oznaczają, że rynek funkcjonuje jak dawniej. Za kulisami branża beauty przechodzi dziś jeden z najpoważniejszych testów odporności od czasu pandemii. Konflikt pokazał, jak bardzo globalny przemysł kosmetyczny uzależniony jest od stabilnych szlaków handlowych i jak szybko wydarzenia geopolityczne mogą przełożyć się na koszt produkcji pozornie prostych produktów – od plastikowego słoiczka po gotowy krem. To lekcja, z której wnioski będą wyciągać nie tylko producenci, ale również retailerzy i inwestorzy planujący rozwój na jednym z najbardziej perspektywicznych rynków beauty świata.

 

Źródło: Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
20.07.2026 23:06
Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty
Wybór i decyzje zakupowe kosmetyków pokolenia AlfaPatryk Makowiecki

Gen Alpha wykorzystuje internet, social media, AI i spersonalizowane rekomendacje do odkrywania kosmetyków, ale decyzje zakupowe nadal podejmuje w świecie rzeczywistym: w sklepie, w rozmowie z rodzicami i rówieśnikami oraz poprzez bezpośrednie testowanie produktów - wynika z raportu NielsenIQ i Ulta Beauty, „Smart Beauty”. Technologia nie wyeliminuje więc z rynku drogerii, ale musi zostać odpowiednio przez nie wykorzystana.

Pokolenie Alfa odkrywa świat kosmetyków i produktów beauty w internecie, ale weryfikuje swoje wybory w świecie rzeczywistym. Kanały cyfrowe pozwalają im znajdować nowości, śledzić trendy i poznawać produkty. Ale to bezpośredni kontakt z produktem pomaga im ocenić, co im odpowiada, co się sprawdza i czemu mogą zaufać.

Dane z raportu NielsenIQ i Ulta Beauty, „Smart Beauty, nowe trendy - personalizacja i Gen Alpha" wskazują na ścisły związek między tymi zachowaniami. Mimo że przedstawiciele pokolenia Alfa dorastali w świecie cyfrowym, w przypadku wielu kategorii kosmetycznych wciąż preferują zakupy stacjonarne. Powody są proste: chęć natychmiastowego zakupu oraz możliwość osobistego poznania produktu. Produkty beauty oddziałują na zmysły – kolor, zapach, konsystencję, opakowanie czy dopasowanie do skóry łatwiej ocenić na żywo.

Cyfrowe odkrywanie produktów rozpala więc ich zainteresowanie, ale sklep stacjonarny daje przedstawicielom pokolenia Alfa przestrzeń do podejmowania decyzji. Dla marek z branży beauty i wellness stanowi to szansę na połączenie tych etapów w jedną, płynną ścieżkę odkrywania produktów.

image
Wybór i decyzje zakupowe kosmetyków pokolenia Alfa
Patryk Makowiecki
image
Patryk Makowiecki

Gen Alpha jest konsumentem hybrydowym

Aż 78 proc. badanych przedstawicieli Gen Alpha odkrywa produkty beauty przez co najmniej jedno źródło internetowe, ale jednocześnie 77 proc. korzysta z potwierdzenia w świecie rzeczywistym: opinii rodziny i znajomych, wydarzeń lub wizyt w sklepach.

Najważniejsze źródła wiedzy o kosmetykach to:

  • rodzice lub opiekunowie – 55%
  • znajomi i rówieśnicy – 52%
  • social media – 51%
  • oglądanie i testowanie produktów w sklepie – 39%
  • filmy i tutoriale internetowe – 31%
  • wyszukiwarki – 25%
  • konkretni influencerzy – 15%
  • strony i aplikacje marek lub sklepów – 15%
  • narzędzia AI i czaty – 14%.


Social media są więc bardzo ważne, ale nie funkcjonują samodzielnie. Wpływ rodziców i rówieśników jest co najmniej równie silny.

- Nasze badania z obszaru „Smart Beauty” wskazują, że pokolenie Alfa otwiera się na sztuczną inteligencję i personalizację w sposób, który fundamentalnie zmienia metody odkrywania produktów oraz dokonywania zakupów w kategoriach beauty i wellness – a jednocześnie wciąż polega na sklepach stacjonarnych i rzeczywistych doświadczeniach, by poruszać się w tym segmencie rynku - powiedziała Kelly Mahoney, dyrektor ds. marketingu w Ulta Beauty. 

- Szczególnie istotne jest to, że technologia napędza większą eksplorację i zaangażowanie w kategorię beauty, sprawiając, że odkrywanie jest szybsze, bardziej trafne i inspirujące dla konsumentów Generacji Alfa - dodała.

image
Patryk Makowiecki
image
Jak pokolenie Alfa i nastoletni chlopcy korzystaja z narzedzi AI?
Patryk Makowiecki

Sklep nadal buduje pewność zakupu

Okazuje się konsumenci z pokolenia Alfa korzystający ze sztucznej inteligencji częściej niż osoby niekorzystające z AI odwiedzają sklepy stacjonarne, aby obejrzeć produkty i wypróbować je osobiście - odpowiednio 57% i 36%.. Zjawisko personalizacji staje się powszechne, ponieważ przedstawiciele pokolenia Alfa mają nie tylko praktyczną, ale także emocjonalną potrzebę odkrywania i wypróbowywania nowości, chcą wiedzieć jak się go używa i natychmiast go zabrać. 

Większość młodych konsumentów preferuje zakup kosmetyków stacjonarnie:

  • zapachy – 73%;
  • makijaż – 70%;
  • pielęgnacja skóry – 66%;
  • pielęgnacja włosów – 66%;
  • produkty do paznokci – 66%.

Wniosek? AI nie zmniejsza zatem znaczenia sklepu. Przeciwnie: może wzbudzać ciekawość, która prowadzi konsumenta do fizycznej drogerii.

 

Pokolenie Alfa i zakupy. Personalizacja staje się standardem

Z narzędzi personalizacyjnych podczas zakupów beauty korzysta już 73% badanych przedstawicieli Gen Alpha. Najczęściej są to:

  • dopasowane rekomendacje produktów – 35%;
  • wyniki wyszukiwania wspierane przez AI – 31%;
  • treści proponowane na podstawie zainteresowań – 29%
image
Jak pokolenie Alfa i nastoletni chlopcy korzystaja z narzedzi AI?
Patryk Makowiecki
image
Jak pokolenie Alfa i nastoletni chlopcy korzystaja z narzedzi AI?
Patryk Makowiecki

Najważniejsze powody korzystania z AI to odkrywanie produktów – 53%, próbowanie czegoś nowego – 45% oraz nauka używania kosmetyków – 42%.

Personalizacja ma nie tylko znaczenie praktyczne. Sprawia również, że odkrywanie beauty wydaje się bardziej angażujące, zabawne i dopasowane do użytkownika.

Chłopcy mogą stać się nową grupą wzrostu branży beauty

Nastoletni chłopcy stanowią istotny sygnał tego, co może nadejść w przyszłości. Wyróżniają się jako wcześni użytkownicy narzędzi AI w beauty. Z asystentów zakupowych AI korzysta z nich, wobec około 15% w pozostałych grupach Gen Alpha.

Autorzy raportu interpretują to jako możliwość stworzenia przez AI nowych punktów wejścia do kategorii dla konsumentów, którzy dotychczas byli z nią słabiej związani. Wg nich “personalizowane doradztwo może obniżyć próg wejścia, ułatwić poznanie produktów i ograniczyć niepewność”.

image
Jak pokolenie Alfa i nastoletni chlopcy korzystaja z narzedzi AI?
Patryk Makowiecki

Rodzice są strażnikami w wyborze kosmetyków

Aż 98% rodziców i opiekunów deklaruje aktywny udział w wyborze produktów beauty i personal care dla Gen Alpha. Są oni również uznawani za najbardziej pomocne źródło informacji – tak twierdzi 41% młodych respondentów, podczas gdy social media wskazuje 34% a znajomych 29%.

Dlatego sklepy stacjonarne muszą odpowiedzieć na dwie potrzeby: młodzież oczekuje szybkości i angażującego odkrywania produktów, a rodzice oczekują bezpieczeństwa, przejrzystości i odpowiedzialnego doradztwa.

Rodzice chcą przede wszystkim czytelnego oznakowania składników, produktów dopasowanych do wieku, wyodrębnionych stref oraz kompetentnej pomocy w sklepie.

image
Wybór i decyzje zakupowe kosmetyków pokolenia Alfa
Patryk Makowiecki

 „Konsument. Emocje. Technologie” -  klucz do sukcesu na Forum Branży Kosmetycznej 2026

Wnioski z raportu NIQ bezpośrednio korespondują z tematyką Forum Branży Kosmetycznej 2026, które odbędzie się 15 października 2026 jaką jest przyszłość konsumenta beauty, AI, social commerce, personalizację oraz rozwój handlu omnichannel.

Raport pokazuje, że przyszły konsument beauty nie oddziela świata cyfrowego od fizycznego. 

- Przedstawiciele pokolenia Alfa doskonale odnajdują się w realiach sztucznej inteligencji i personalizacji, jednak wykorzystują te narzędzia, by ułatwić sobie odkrywanie nowych rzeczy i budować pewność siebie – a nie po to, by zastąpić nimi doświadczenia płynące z wizyt w sklepach stacjonarnych - wskazuje  Jacqueline Flam Managing,  Director Beauty & Health at NIQ 

Dla Gen Alpha odkrycie produktu może rozpocząć się w mediach społecznościowych, zostać rozwinięte dzięki rekomendacji AI, a zakończyć testowaniem kosmetyku i zakupem w drogerii. W takim modelu AI i automatyzacja nie zastępują sklepu ani kontaktu z człowiekiem. Największą wartość przynoszą wtedy, gdy są częścią większego ekosystemu obejmującego sklep, aplikację, social media, doradców oraz wiarygodne informacje produktowe.

Wnioski te są również istotne dla dyskusji o TikTok Shop i social commerce. Social media należą do najważniejszych źródeł inspiracji kosmetycznych dla Gen Alpha, ale nie podejmują decyzji za konsumenta. Na ostateczny wybór wpływają także rodzice, rówieśnicy oraz możliwość bezpośredniego poznania produktu. Sama obecność marki na TikToku czy współpraca z influencerami nie wystarczy. 

Rola drogerii przyszłości

Sklep stacjonarny staje się miejscem podjęcia decyzji zainicjowanej w internecie. W modelu omnichannel fizyczna drogeria nie traci na znaczeniu, lecz otrzymuje nową funkcję: ma budować pewność, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.

Personalizacja jest podstawowym oczekiwaniem młodych konsumentów.Marki i retailerzy powinni pamiętać, że musi być także odpowiedzialna i dopasowana do wieku użytkownika. Rekomendacje produktów, wyniki wyszukiwania wspierane przez AI i treści dopasowane do zainteresowań są już częścią ich ścieżki zakupowej. 

Raport NielsenIQ wskazuje również kierunek dla innowacji produktowych i komunikacyjnych. Potencjał wzrostu tkwi w rozwiązaniach dopasowanych do wieku, poziomu wiedzy oraz potrzeb nowych grup konsumentów. Przykładem są nastoletni chłopcy. Technologia może ułatwiać im wejście do kategorii beauty, tłumacząc funkcje produktów i pomagając znaleźć rozwiązania odpowiadające konkretnym potrzebom. Popularność asystentów AI wśród części Gen Alpha można wreszcie uznać za wczesny sygnał rozwoju agentic commerce. 

Raport NIQ, choć badania nie zostały przeprowadzone w Polsce, a wyłącznie w USA, rozwija hasło Forum „Konsument. Emocje. Technologie” o czwarty, niezbędny element: zaufanie.

Firma NielsenIQ będzie miała wystąpienie podczas Forum Branży Kosmetycznej  - State of beauty. Diagnoza 2030. 

Komentarz redakcji: 

Walka o uwagę i portfel klienta nie zostanie rozstrzygnięta przez jeden kanał sprzedaży. Przyszłość rynku beauty nie będzie oparta na dominacji technologii nad handlem tradycyjnym. Gen Alpha nie wybiera między AI a drogerią. Dlatego drogeria przyszłości nie powinna rywalizować z AI, TikTokiem czy social commerce.  Nową drogą wzrostu stanie się umiejętne połączenie AI, personalizacji i sklepu w jedno doświadczenie. O tym jak to zrobić, rozmawiać będą paneliści Forum Branży Kosmetycznej 2026. Serdecznie zapraszamy!

Źródło: IQNielsen Smart Beauty: AI, Personalization and the Gen Alpha Consumer. Badanie przeprowadzono wyłącznie w USA w dniach 27 kwietnia–8 maja 2026 r. Objęło 522 przedstawicieli Gen Alpha i 500 rodziców lub opiekunów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. lipiec 2026 22:42