StoryEditor
Producenci
25.05.2023 00:00

Honorata Jarocka, Mintel: Konsumenci redefiniują podejście do wartości. Producenci i handel będą musieli zmienić swoje strategie

Honorata Jarocka, principal analyst, Mintel podczas Retail Trends 2023 / fot. wiadomoscikosmetyczne.pl
Obecnie konsumenci poszukują rozwiązań i marek, które pozwolą im zaoszczędzić pieniądze przy jednoczesnym utrzymaniu standardu życia. Jednak już w niedalekiej przyszłości zmienią strategię. Będą kupować mniej, ale postawią na produkty lepszej jakości, dające więcej możliwości. W dalszej perspektywie poszerzą swoje oczekiwania wobec produktów, kupując od marek, które funkcjonują w zgodzie z ich przekonaniami, współpracują z lokalnymi dostawcami i odgrywają społecznie pozytywny wpływ – uważa Honorata Jarocka, principal analyst, Mintel.

Zmieniające się warunki wpływają na zmianę konsumenckich priorytetów.

– W tej chwili konsumenci poszukują nowych rozwiązań i marek, które pozwolą im zaoszczędzić pieniądze przy jednoczesnym utrzymaniu dotychczasowych standardów życia. Oszczędne i rozsądne gospodarowanie pieniędzmi stało się trendem – przekonywała Honorata Jarocka, principal analyst w firmie Mintel. badającej trendy.  

Zwróciła uwagę, że w USA 45 proc. konsumentów w USA przyznaje, że zmienili produkt/markę higieny osobistej, ze względu na wzrost cen w zeszłym roku. 68 proc. konsumentów zamawiających towary przez internet w Wielkiej Brytanii twierdzi, że wyższe ceny paliw zwiększają atrakcyjność zakupów online. A 53 proc. polskich konsumentów zdradza, że przez cały czas lub jego większość trzyma się ustalonego budżetu na artykuły spożywcze.

Natomiast w Kanadzie na popularności zyskuje smart shopping. 56 proc. tamtejszych konsumentów używa produktów ponownie, zamiast je wyrzucać, 49 proc. sprzedaje rzeczy, których już nie potrzebuję, 39 proc. kupuje rzeczy z drugiej ręki, 36 proc. decyduje się na naprawę rzeczy zamiast kupować nową, a 10 proc. woli wypożyczać drogie produkty zamiast je kupować.

Honorata Jarocka podczas swojej prezentacji, zwróciła też uwagę, że w obecnych trudniejszych czasach w siłę urosły marki własne. Powołała się przy tym na badania Mintela, z których wynika, że 72 proc. polskich konsumentów wybiera miejsce robienia zakupów na podstawie dostępnego asortymentu produktów marek własnych. 58 proc. zgadza się ze sformułowaniem, że kupowanie produktów marek własnych sprawia, że zdrowa dieta jest tańsza. A 50 proc. uważa, że kupując produkty pod marką własną postępuje sprytnie.

Wśród innowacji produktowych odpowiadających trendowi oszczędnych zakupów, Honorata Jarocka, główny analityk Mitela wskazuje marki żywności i napojów koncentrujące się na prostych przekazach żywieniowych i zapewnieniu sytości. Wymienia sardynki Asda, które komunikują, że są znakomitym źródłem białka wspomagającego utrzymanie mięśni (Wielka Brytania) oraz przyprawę Knorr Premix, która po zmieszaniu z mięsem pozwala na przygotowanie większej liczby burgerów (Argentyna).

Inne przykłady to mydło do rąk Method, które zyskało na popularności po tym jak na TikToku ukazało się nagranie, że za jedyne 7 USD oferuje luksusowy zapach, jak w przypadku o wiele droższych produktów. Z zainteresowaniem konsumentów spotkała się też usługa online umożliwiająca użytkownikom kupowanie mikroilości produktów spożywczych, co stało się świetnym sposobem na ograniczenie marnowaniu żywności .

Mintel przewiduje też, jak handel detaliczny mógłby reagować na te zachowania konsumentów. Wg. Honoraty Jarockiej detaliści mogliby skupić się na obniżaniu cen podstawowych artykułów pierwszej potrzeby, aby pomóc konsumentom w walce z inflacją. A także oferować bezpłatne próbki i mniejsze opakowania, by zachęcić do wypróbowania nowych produktów i nakłonić do robienia sobie przyjemności.

Powołuje się przy tym na badania w Stanach Zjednoczonych, z których wynika, że 71 proc. konsumentów twierdzi, że mniejsze rozmiary opakowań zachęciłyby ich do wypróbowania nowych produktów spożywczych i napojów. Natomiast 48 proc. kupujących artykuły spożywcze w Niemczech chciałoby uzyskać więcej wskazówek od sprzedawców detalicznych, jak mogą zaoszczędzić pieniądze, robiąc u nich zakupy.

Większy nacisk warto też postawić an marki własne premium, ponieważ konsumenci mimo poszukiwania konkurencyjnych cen, nie chcą rezygnować z jakości. Producenci żywności i napojów powinni natomiast spodziewać się wzrostu popytu na produkty o przedłużonej trwałości.

Oszczędzanie poprzez kupowanie mniej produktów, ale trwalszych i lepszej jakości     

Natomiast w bliskiej przyszłości konsumenci będą chcieli kupować mniej, ale lepszej jakości produkty, które są trwalsze, mają ponadczasową estetykę lub takie, które są modułowe, można je dostosować i/lub naprawić. Będą też poszukiwali marek, które robią to co obiecują .

Wybierając mniejszą liczbę produktów, konsumenci będą skłaniać się ku markom o udokumentowanej jakości, skuteczności i świetnych recenzjach. Będą bowiem chcieli, by produkty służyły przez długi czas i mogły być używane na wiele sposobów.

Ten trend już widać. 55 proc. Chińczyków posiada lub planuje kupić urządzenia do higieny osobistej w których trwałość jest jednym z najważniejszych czynników. 45 proc. polskich konsumentów twierdzi, że słowo „długotrwały” wskazuje że produkt kosmetyczny/pielęgnacyjny ma dobry stosunek jakości do ceny. 39 proc. konsumentów w Wielkiej Brytanii twierdzi, że kupiło produkty, które można wykorzystać wielokrotnie.

Zatem wartość staje się czymś więcej niż tylko ceną. Dane z Polskiego rynku mówią, że na pierwszych pozycjach pojawiają się właściwości zdrowotne (57 proc.), naturalne składy (55 proc.), Możliwość wykorzystania w wielu różnych przepisach (34 proc.) oraz mniejsza szkodliwość dla środowiska niż inne produkty (31 proc.). Cena pojawia się dopiero na 5 pozycji.

W przykładach eksperta firmy Mintel pojawiła się firma Farm Fresh,która zaoferowała możliwość nalewania tyle mleka ile konsumenci potrzebują do własnych butelek. Carrefour w Hiszpanii, który uruchomił usługę wypożyczania sprzętu elektronicznego. A także markę sklepu M&S, od którą oferowany jest klasyczny sos pomidorowy do wszystkiego.

Co trend stawiania na jakość oznacza dla handel detaliczny? Według Honoraty Jarockiej więcej e-sprzedawców będzie otwierać sklepy fizyczne, aby oferować rzeczywiste doświadczenia zakupowe. Już teraz w Stanach Zjednoczonych 47 proc. kupujących uważa za ważne, aby sprzedawcy detaliczni, u których decydują się na zakupy, mieli zarówno sklepy stacjonarne, jak i stronę internetową.

Ważnym kierunkiem będzie też upcycling i second hand, które również odnotują wzrost w kategorii detalicznej.

Producenci żywności i napojów postawią natomiast na jakość poprzez członkostwo jako sposób na budowanie lojalności. Marki mogą również promować jakość swoich produktów, informując o mniej znanych zaletach tańszych alternatyw. Dobrze widziane będą też wszelkie alternatywy dla jedzenia w restauracji.

Etyka i odpowiedzialność społeczna jako ceniona przez konsumentów wartość 

W dalszej przyszłości wzrośnie natomiast koncentracja na wartości z celem, misją. Konsumenci będą w coraz większym stopniu starać się kupować od marek, które są zgodne z ich etyką i przekonaniami, dala których ważne są kwestie, takie jak równość, integracja, zrównoważony rozwój. Marki współpracujące z lokalnymi dostawcami będą coraz częściej postrzegane jako odgrywające pozytywne role w społecznościach.

55 proc. polskich konsumentów identyfikuje się ze stwierdzeniem „Wolę wybierać produkty firm promujących równość”. 76 proc. konsumentów w USA twierdzi, że sprzedawcy artykułów spożywczych powinni robić więcej, aby zapobiegać marnowaniu żywności. 67 proc. Chińczyków mówi, że marki o cechach odpowiedzialnych społecznie są bardziej godne zaufania, wiarygodne.

Przykłady innowacji w tym trendzie to Calbee, producent chipsów ziemniaczanych, który zachęca do doceniania składników poprzez oferowanie zestawów do uprawy ziemniaków w domu; restauracja Mirko, która zaoferowała restauracyjne dania w przystępnej cenie, oferowane w sklepie pop-up; sklep Albert Heijn, który zainstalował krany z bezpłatną wodą pitną; inicjatywa SmirkArt założona przez byłego pracownika firmy kosmetycznej, która przetwarza odrzucone prototypy produktów makijażowych na ekologiczne materiały artystyczne dla dzieci

Kolejne przykłady to kampania mająca na celu podniesienie świadomości na temat ograniczania marnowania żywności. Podaje przepisy na smaczne dania, które wykorzystują końcówki bochenków bochenka, aby uniknąć marnotrawstwa (Kolumbia); kapsułki do prania, które sprawdzają się w niższych temperaturach, zapewniając lepsze efekty; a także „gotowanie pasywne”, które oszczędza energię i pieniądze – marka Barilla zachęca do gotowania makaronu przez dwie minuty, a następnie wyłączenie kuchenki i odczekanie by makaron sam się „dogotował”.

Co spojrzenie na wartość produktu poprzez misję oznacza dla handel detaliczny? W Chinach 36 proc. konsumentów twierdzi, że działania na rzecz ochrony środowiska zachęciłyby ich do robienia zakupów w galeriach handlowych. W Niemczech 69 proc. kupujących twierdzi, że zamówiłoby produkt u sprzedawcy, który oferuje produkty w opakowaniach nadających się do recyklingu. We Francji 78 proc. kupujących produkty kosmetyczne twierdzi, ze zwracałoby puste opakowania do sklepy za nagrodę (np. rabat, darmowy prezent)

Producenci powinni zatem priorytetowo traktować redukcję odpadów, zwłaszcza opakowaniowych. Jeśli to możliwe powinni też zaopatrywać się u większej liczby lokalnych dostawców i wspierać ich, ponieważ konsumenci domagają się zarówno etycznego zaopatrzenia, jak i możliwej dzięki temu redukcji cen.

Konsumenci będą również szukać dowodów etyki i zrównoważonego rozwoju. Zatem mus to być dla nich weryfikowalne i mierzalne. W Polsce 59 proc. konsumentów zgadza się, że marki powinny pokazywać swój wpływ na środowisko na etykietach żywności i napojów (np. ślad węglowy, Eco Score)

Podsumowując swoje wystąpienie Honorata Jarocka, analityk Mintela zaznaczyła, że obecna presja cenowa będzie się przekształcać w poszukiwanie innych wartości. W niedalekiej przyszłości konsumenci postawią na jakość kosztem ilości, a jeszcze później poszukiwać będzie produktów bardziej etycznych i zrównoważonych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
25.10.2026 21:40
Beauty 2030. Jak rosnąć w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów? L’Oréal, INGLOT, Unilever i Arvato o branży dla branży [FBK 2026]
Iwona Towalska, Head of Customer Strategy Planning Personal Care w Unilever oraz Bartosz Woźnicki, Wiceprezes INGLOTwiadomoscikosmetyczne.pl

Ograniczenie ryzyka nietrafionego zakupu, innowacje o dłuższej żywotności i sprawne zaplecze rozwoju — te kierunki wskazywali przedstawiciele Unilevera, Inglota i Arvato podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026. Ich wypowiedzi pokazują, gdzie firmy mogą szukać wzrostu w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów działalności.

Po latach dynamicznych, dwucyfrowych wzrostów polski rynek kosmetyczny wchodzi w etap dojrzałości i weryfikacji dotychczasowych strategii biznesowych. Warto spojrzeć na najnowsze, twarde dane z raportów branżowych, które wyznaczyły tło dla dyskusji:

Sytuacja makroekonomiczna i polska potęga (Raporty PZPK i WiseEuropa):

Polska pozostaje 5. największym rynkiem kosmetycznym w Unii Europejskiej z wartością przekraczającą 30 mld zł i ogromną siłą eksportową. Raporty Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego wskazują jednak na wyraźne wyhamowanie dynamiki wolumenowej. Producenci mierzą się z presją marżową, rosnącymi kosztami surowców, energii i transportu oraz nadchodzącym tsunami regulacyjnym – z rozporządzeniem PPWR (opakowania) i paszportami cyfrowymi (DPP) na czele. Czysty wzrost oparty na podnoszeniu cen właśnie się wyczerpał.

Mimo wyzwań makro, rynek kosmetyczny w Polsce rośnie wartościowo – w 2025/2026 roku zanotowaliśmy wzrost na poziomie 7,8 proc. (produkty +7,5  proc., usługi +8,8 proc.). Co kluczowe, polski konsument kupuje inaczej: rośnie liczba transakcji o wysokiej wartości. Liczba paragonów powyżej 500 zł wzrosła o 8,3 proc. w produktach i aż o 12,1 proc. w usługach. Raport wskazuje jednoznacznie: weszliśmy w ‘Erę Rezultatów‘ (Outcomes Era). 

Klient nie płaci już za obietnice – oczekuje dowodów naukowych, diagnostyki, hiperpersonalizacji opartej na AI (z której korzysta już 58 proc. poszukujących wiedzy) oraz holistycznego podeście do długowieczności (Longevity/Healthy Ageing).

Weryfikacja operacyjna i e-commerce:

Nawet najbardziej genialna nauka i koncept marketingowy runą, jeśli zawiedzie egzekucja. Rynek e-commerce nie wybacza opóźnień ani błędów. Obietnica złożona klientowi musi zostać bezbłędnie dowieziona – zwłaszcza w szczytach sprzedażowych (peaki), przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa magazynowego.

Jak budować wartość, którą konsument dostrzeże i za którą będzie gotowy zapłacić? To pytanie połączyło perspektywy producentów, handlu i operatora logistycznego podczas debaty „Inspiring growth. Budowanie wartości dla konsumenta w sektorze beauty”, zorganizowanej 15 października w Warszawie podczas Forum Branży Kosmetycznej.

– Konsument nadal wydaje pieniądze na kosmetyki, ale coraz uważniej ocenia, co za nie otrzymuje. Szuka skuteczności, wygody, dopasowania do własnych potrzeb i wiarygodnych argumentów przemawiających za wyborem konkretnego produktu – mówił otwierający debatę Łukasz Stępniak, redaktor naczelny wiadomoscihandlowe.pl.

W rozmowie uczestniczyli Łukasz Bobiński z L’Oréal, Iwona Towalska z Unilevera, Bartosz Woźnicki z Inglota, Grzegorz Gęsik-Rudnicki z Douglasa i Przemysław Klich z Arvato. Dyskusję prowadzili Łukasz Stępniak i Anita Leowska-Skiba.

Konsument chce mieć pewność, że dobrze wybrał

Z perspektywy Unilevera budowanie wartości zaczyna się od zaufania. Iwona Towalska, odpowiedzialna za strategię komercyjną kategorii Personal Care w Unilewerze, zwracała uwagę na znaczenie ograniczania ryzyka zakupowego:.– Wzrosty nie będą wynikały z samej ceny, choć ona wciąż jest ważna. Niezwykle ważne będzie ograniczenie ryzyka nietrafionego zakupu, budowanie zaufania 

Wskazała trzy obszary rozwoju, które wylistowaliśmy skrótowo:

  • nowe okazje użycia produktów,
  • upowszechnianie skuteczniejszych rozwiązań 
  • precyzyjne dopasowanie asortymentu do kanałów sprzedaży.

Przykładem pierwszego kierunku są dezodoranty do całego ciała. Drugi oznacza udostępnianie szerszej grupie klientów korzyści popartych nauką. Trzeci wymaga rozpoznania, z jaką potrzebą konsument przychodzi do konkretnego sklepu.

Mniej premier, więcej trwałych innowacji - wyzwanie podjęte producentów na FBVK 2026 

Rozpoznanie przyszłych potrzeb klientów wymaga od marek wyjścia poza badanie bieżących deklaracji zakupowych. Zwróciła na to uwagę współprowadząca debatę.

– Konsument nie zawsze potrafi powiedzieć, czego będzie potrzebował za dwa czy trzy lata. Firmy muszą więc nie tylko badać deklaracje klientów, ale także rozumieć zmiany stylu życia, demografię, nowe nawyki i sytuacje zakupowe – podkreśliła Anita Leowska-Skiba, redaktor prowadząca wiadomoscikosmetyczne.pl.

Bartosz Woźnicki, wiceprezes Inglot, postawił wtedy pytanie o jakość innowacji w branży. – Ostatnio nadprodukujemy nowości, ale brakuje prawdziwych innowacji – takich, które będą relewantne nie przez miesiąc, lecz przez 5 czy 10 lat.

W jego ocenie przewagę mogą zdobywać firmy wprowadzające mniej produktów, ale utrzymujące ich znaczenie dla klientów przez dłuższy czas.

Woźnicki wskazał również eksport jako przestrzeń rozwoju. Potencjał P-beauty wiązał z zapleczem produkcyjnym i międzynarodową obecnością polskich firm. Zastrzegał jednak, że stworzenie rozpoznawalności porównywalnej z K-beauty wymaga szerszego wsparcia państwa. Sam udział w targach z pomocą PAIH uznawał za niewystarczający. Wśród marek z potencjałem dalszego skalowania wymienił Inglot, Dr Irena Eris i Oceanic.

FBK 2026: Logistyka może ułatwić ekspansję firm kosmetycznych 

Dyskusja o wartości obejmowała równo też zaplecze operacyjne marek i handlu. Jak zaznaczyła Anita Leowska-Skiba, logistyka „decyduje o tym, czy obiecana klientowi wartość rzeczywiście do niego dociera”.

Przemysław Klich, dyrektor ds. sprzedaży w Arvato, pokazał operacyjny wymiar wzrostu. Dla rozwijających się firm współpraca z operatorem logistycznym może ułatwiać ekspansję bez konieczności samodzielnego budowania infrastruktury i kompetencji potrzebnych do jej obsługi.

Jednocześnie logistyka mierzy się z rosnącymi kosztami paliw, energii, surowców i wynagrodzeń oraz niepewnością geopolityczną. Klich przestrzegał przed podejmowaniem decyzji pod wpływem strachu.

Wskazywał także na automatyzację, której opłacalność trzeba oceniać w odniesieniu do skali obsługiwanych produktów. To istotne zastrzeżenie dla marek planujących inwestycje: wybór technologii powinien wynikać z potrzeb i ekonomiki działalności.

Zestawienie tych perspektyw pokazuje, że strategia wzrostu wymaga połączenia obietnicy składanej konsumentowi z produktem i możliwościami firmy. Zaufanie pomaga zdobyć klienta, trwała innowacja daje powód do powrotu, a sprawna organizacja pozwala rozwijać sprzedaż.

Kryzys zaufania do tradycyjnego marketingu 

Zaledwie kilka dni przed FBK światem branży wstrząsnął incydent nazwany przez mediów ‘Eye Patch Gate‘. Trzy globalne marki (Fenty, Glow Recipe, Huda Beauty) wprowadziły na rynek niemal identyczny produkt w tym samym opakowaniu od jednego dostawcy kontraktowego. Konsumenci na TikToku natychmiast to wychwycili. Wyedukowany konsument wie dziś, jak działa produkcja kontraktowa, czyta składy, zna fabryki w Seulu i odrzuca marketingowe ‘gotowce‘.

 

 

Ciekawe wnioski panelistów FBK 2026 - FAQ: 

Za co konsument jest gotowy zapłacić więcej?

Unilever: zaufanie, skuteczność i ograniczenie ryzyka zakupu. ów i udostępnianie lepszych rozwiązań szerszej grupie klientów.

Gdzie technologia przynosi wymierną korzyść?

Arvato: automatyzacja uzasadniona skalą działalności. Do uzupełnienia konkretnymi przykładami AI i personalizacji od pozostałych rozmówców.

Co pozwala marce zwiększać skalę działalności?

Inglot: eksport i budowanie P-beauty.

Arvato: zaplecze logistyczne ułatwiające ekspansję.

Na czym budować wzrost do 2030 roku?

Iwona Towalska, Unilever Ograniczać ryzyko nietrafionego zakupu, budować zaufanie i zapewniać przyjemne doświadczenie związane z produktem. Rozwijać nowe okazje użycia, udostępniać lepsze korzyści szerszej grupie klientów i dopasowywać ofertę do misji zakupowych w poszczególnych kanałach.

Jakie innowacje mają potencjał?

Bartosz Woźnicki, Inglot Produkty o trwałym znaczeniu dla konsumenta. Większa liczba premier sama w sobie nie zapewnia sukcesu.

Co jest potrzebne do rozwoju P-beauty?

Bartosz Woźnicki, Inglot Wykorzystanie potencjału eksportowego i szersze wsparcie państwa w budowaniu rozpoznawalności polskich kosmetyków.

Jak ułatwić ekspansję marki?

Przemysław Klich, Arvato: Operator logistyczny może zapewnić infrastrukturę i kompetencje bez konieczności samodzielnego budowania zaplecza.

Kiedy automatyzacja ma sens?

Przemysław Klich, Arvato Gdy uzasadnia ją skala obsługiwanych produktów. Wdrożenie powinno uwzględniać opłacalność.

 

Źródło: relacje dziennikarzy z FBK 2026: 

Iwona Towalska — trzy filary wzrostu personal care

Bartosz Woźnicki — P-beauty i innowacje

Przemysław Klich — logistyka i automatyzacja

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.10.2026 10:59
Oriflame traci klientów i notuje kolejne spadki. Sprzedaż w Europie niższa o 19 proc.
Oriflame traci klientów. Sprzedaż spadła o 23 proc.Oriflame

Oriflame zakończyło trzeci kwartał 2026 roku ze spadkiem sprzedaży o 23 proc. i stratą operacyjną EBITDA na poziomie 1,5 mln euro. Szwedzka firma ogranicza koszty, zmienia model sprzedaży i rozwija wybrane linie kosmetyczne, ale problemem pozostaje malejąca liczba aktywnych klientów i konsultantów. W ciągu roku ich społeczność skurczyła się o ponad jedną czwartą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy
  • Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?
  • Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży
  • Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy

W okresie od lipca do września 2026 roku przychody Oriflame wyniosły 97,6 mln euro, wobec 126 mln euro rok wcześniej. To spadek o 23 proc. W całym okresie od stycznia do końca września sprzedaż osiągnęła 338,5 mln euro, czyli o 16 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Jednym z najważniejszych sygnałów jest liczba aktywnych członków społeczności Oriflame, obejmującej konsultantów i klientów, którzy złożyli zamówienie w ostatnich kampaniach. Na koniec września grupa ta liczyła 1,023 mln osób, wobec 1,388 mln rok wcześniej. Oznacza to spadek o 26 proc.

Firma wskazuje, że na wyniki wpłynęło m.in. ograniczenie aktywności sił sprzedaży oraz mniejsza liczba rekrutowanych osób. W Europie i krajach Wspólnoty Niepodległych Państw sprzedaż spadła o 19 proc., w Azji o 22 proc., a w regionie Turcji i Afryki aż o 26 proc. Najmniejszy spadek odnotowano w Ameryce Łacińskiej – o 5 proc.

Na wyniki wpłynęła także decyzja o zakończeniu sprzedaży produktów wytwarzanych w polskiej fabryce na rzecz zewnętrznych odbiorców. Oriflame szacuje, że zmniejszyło to kwartalną sprzedaż o około 4 punkty procentowe. Po wyłączeniu tego efektu spadek przychodów wyniósłby około 18 proc.

image

Oriflame ma nowego CEO. Kenneth Benaim Campbell zastępuje Annę Malmhake

Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?

Raport pokazuje, że problemy nie dotyczą wyłącznie jednej części portfolio. Sprzedaż pielęgnacji skóry pozostaje poniżej ubiegłorocznego poziomu, przede wszystkim z powodu mniejszej liczby aktywnych klientów i ograniczonej dostępności niektórych produktów. Wzrosty linii Novage+ i Diamond Cellular częściowo zrównoważyły spadki Optimals, Love Nature i Royal Velvet.

Podobna sytuacja występuje w kategorii wellness. Sprzedaż osłabiają starsze linie suplementów i produktów zastępujących posiłki, choć Oriflame odnotowuje wzrosty w przypadku Beauty Collagen Complex, Metabo Boost i Gluco Shape. Firma zapowiada rozwój produktów łączących różne obszary dbania o zdrowie i urodę oraz rozwiązań opartych na subskrypcji.

W makijażu presja na wolumen sprzedaży utrzymuje się w kategoriach produktów do twarzy i oczu. Lepsze wyniki wybranych marek premium, w tym Giordani Gold, oraz wzrost Waunt nie wystarczyły jednak, by odwrócić ogólny trend.

Na tle pozostałych kategorii wyróżniają się akcesoria. Choć ich sprzedaż również była niższa niż przed rokiem, segment ten poradził sobie lepiej niż cała grupa. Wsparciem okazała się biżuteria, nowe kolekcje i produkty do stylizacji paznokci. Słabiej wypadły natomiast narzędzia kosmetyczne i akcesoria modowe.

Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży

Oriflame kontynuuje restrukturyzację oraz ograniczanie wydatków. W trzecim kwartale koszty sprzedaży i marketingu zmniejszyły się o 25 proc. rok do roku, do 31,9 mln euro. Spadły również koszty administracyjne, m.in. w następstwie zmian organizacyjnych i redukcji wydatków na personel, IT oraz podróże.

Oszczędności nie wystarczyły jednak, by zrównoważyć spadek przychodów. Skorygowana EBITDA za kwartał wyniosła minus 1,5 mln euro, podczas gdy rok wcześniej firma wykazała 0,5 mln euro zysku. Po dziewięciu miesiącach wskaźnik ten był już ujemny i wyniósł minus 12,5 mln euro, wobec dodatnich 0,4 mln euro w 2025 roku.

Firma rozwija jednocześnie model sprzedaży skoncentrowany na kanałach cyfrowych, w tym handel społecznościowy. Testuje również narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję do marketingu, rekrutacji i kontaktu z klientami. Wśród priorytetów znalazły się uproszczenie procesu dołączania do społeczności, personalizacja komunikacji oraz nowe rozwiązania motywacyjne dla sprzedawców.

Ważnym elementem zmian jest także reorganizacja produkcji. W trzecim kwartale Oriflame zakończyło przekazanie działalności produkcyjnej w Indiach i zawarło z nabywcą długoterminową umowę produkcyjno-dostawczą. Transakcja przyniosła około 5 mln euro wpływów gotówkowych.

image

Oriflame: nauka o długowieczności zmienia podejście branży beauty do starzenia się skóry

Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

W trzecim kwartale Oriflame wygenerowało 3,7 mln euro skorygowanych przepływów pieniężnych przed finansowaniem. Poprawę wsparło przede wszystkim zmniejszenie zapasów o 8,3 mln euro i należności o 5,3 mln euro. To część działań mających uwolnić kapitał zamrożony w działalności operacyjnej.

Na koniec września firma dysponowała jednak 23,2 mln euro gotówki, wobec 69 mln euro na koniec 2025 roku. Wyniki wskazują więc, że poprawa zarządzania zapasami nie rozwiązuje wszystkich problemów finansowych spółki.

Dla Oriflame kluczowe pozostaje teraz nie tylko ograniczanie kosztów, lecz także odbudowa aktywnej bazy klientów i konsultantów. Bez odwrócenia tego trendu nawet dalsze oszczędności i rozwój sprzedaży cyfrowej mogą nie wystarczyć do powrotu do wzrostu.

 

Źródło: Raport Oriflame Interim Management Statement 1 January - 30 September 2026

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. październik 2026 10:00