StoryEditor
Rynek i trendy
19.02.2019 00:00

Perfumy z funkcją pielęgnacji skóry mogą być przyszłością kosmetyków

Oprócz łączenia przyjemności ze zmysłowością, zapach ma moc wyzwalania emocji i przywoływania wspomnień. Świat perfumerii nie ujawnił jeszcze wszystkich swoich sekretów.

Użycie perfum to jeden z naszych stałych, codziennych rytuałów. Dla konsumenta dobrze pachnieć oznacza czuć się swobodnie, być pewnym siebie a nawet uwodzić innych ludzi. Nie oczekuje jednak, że perfumy wygładzą skórę lub będą działać na zmarszczki. Jednak naukowcy i eksperci branży zastanawiają się czy można stworzyć perfumy z funkcjami kosmetyków i zastrzeżeniami identycznymi jak dla produktów do pielęgnacji skóry?

Zdaniem dermokosmetologa i eksperta naukowego Gérarda Redziniaka to pomysł, który zasługuje na uwagę. Istotna jest wiedza o tym, że zapach jest cząsteczką, która osadza się na receptorze. Ten ostatni wysyła wiadomość elektryczną do mózgu, która ją odszyfrowuje. Ten mechanizm jest również regulowany przez zapamiętywanie. Jako dzieci uczymy się kojarzyć słowa z zapachami i przez całe życie uczymy się nowych skojarzeń.

Czy perfumy mogą mieć taką samą moc jak krem przeciwzmarszczkowy? Dla naukowca koncepcja nie jest absolutnie szalona, wręcz przeciwnie - istniała już od zarania dziejów. 3,5 miliarda lat temu, zanim jeszcze istniał człowiek, zapachy rzeczywiście pomogły komórkom zbliżyć się do siebie. Podobnie jak zapach pomaga rozmnażać się gatunkom, bo feromony kierują mężczyznami w wyborze kobiet. Te chemiczne cząsteczki wywołują reakcję biologiczną

Jeśli koncepcja łączenia zapachu z pielęgnacją ma się pojawić pewnego dnia, to warto wiedzieć czego konsumenci mogą się spodziewać. Kremu o przyjemnym zapachu, którego perfumy działają na skórę czy perfum do bezpośredniego spryskiwania na dany obszar, który wymaga pielęgnacji? Jedno jest pewne, działanie na skórę nie byłoby natychmiastowe, wymagałoby trochę czasu. 

Kosmetyki jutra inspirowane nauką

Ten futurystyczny pomysł nie jest tak nierealny, jak mógłby się wydawać, bo naukowcy zaczęli już pracować nad sensorycznymi receptorami skóry. W 2011 roku badania Shiseido wykazały obecność receptorów zapachowych w skórze. Jedna z publikacji wykazała, że keratynocyty mają receptory węchowe.

Kiedy to zobaczyłem, zdałem sobie sprawę, że w końcu dotarliśmy do pełnego koła. Perfumy mogą wykraczać poza emocje i mają działanie fizjologiczne – wyjaśnia Gerard Redziniak.

Jednak takie produkty na pewno nie będą dostępne na rynku w najbliższym czasie. – Do tego potrzeba zespołu marzeń węchowych, musisz zmusić ludzi do siedzenia przy stole, ludzi, którzy budują pachnące struktury, takie jak biolodzy komórkowi i naukowcy CNRS – powiedział Redziniak w wypowiedzi dla cosmeticobs.com.

Czy perfumy pielęgnacyjne to szalony pomysł czy przyszłość piękna? Dzięki badaniom naukowym i nutce szaleństwa kosmetologów można sobie wyobrazić takie innowacyjne kosmetyki, które przełamią bariery dotychczasowych kategorii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
23.04.2026 14:07
Konsument beauty się zmienia. Gen Z vs. Silversi w e-commerce
Jak kupują Gen Z i Silversi?Shutterstock

Różnice pokoleniowe w podejściu do zakupów online coraz wyraźniej wpływają na strategie sprzedażowe – również w sektorze kosmetycznym. Jak wynika z najnowszej edycji badania "(Nie)Świadomy konsument” realizowanego przez Amazon, Generacja Z i konsumenci 50+ nie tylko kupują inaczej, ale też inaczej rozumieją bezpieczeństwo, wartość i zaufanie w e-commerce.

W tym artykule przeczytasz:

  • Gen Z vs. 50+. Kto lepiej kupuje online?
  • Mit cyfrowego wykluczenia Silversów
  • Czy młodzi są bardziej podatni na marketing?
  • Bezpieczeństwo i zwroty jako wspólny mianownik
  • Nowy konsument online

Gen Z vs. 50+. Kto lepiej kupuje online?

W ciągu ostatnich dwóch lat poziom świadomości praw konsumenckich w Polsce wzrósł ponad dwukrotniez 18 proc. do 39 proc. Jednocześnie niemal połowa badanych deklaruje, że wciąż potrzebuje większej wiedzy w tym zakresie.

Z perspektywy branży beauty, gdzie decyzje zakupowe często podejmowane są impulsywnie i pod wpływem komunikacji wizualnej, oznacza to rosnącą potrzebę transparentności i edukacji konsumenta.

Mit cyfrowego wykluczenia Silversów

Jednym z najważniejszych wniosków badania przeprowadzonego przez Amazon jest wysoka samodzielność zakupowa osób 50+. Aż 79 proc. Silversów kupuje online bez wsparcia, co stanowi najwyższy wynik spośród wszystkich grup wiekowych.

Paradoksalnie, mimo tej samodzielności, starsi konsumenci najniżej oceniają swoje kompetencje cyfrowe. W praktyce przekłada się to na większą ostrożność i silniejsze przywiązanie do bezpiecznych metod płatności oraz sprawdzonych sprzedawców.

Dla marek kosmetycznych oznacza to konieczność budowania zaufania poprzez wiarygodność, jasne komunikaty oraz stabilne doświadczenie zakupowe.

image

Męska pielęgnacja wychodzi z cienia stereotypów

Czy młodzi są bardziej podatni na marketing?

Generacja Z wykazuje większą pewność siebie w zakupach online, jednak częściej niż starsze pokolenia korzysta ze wsparcia otoczenia. Jednocześnie jest bardziej podatna na bodźce wizualne i marketingowe.

Jak wynika z badania, zarówno niska cena, jak i atrakcyjne zdjęcia produktów (po 35 proc.) są równie skuteczne w przyciąganiu młodych konsumentów – także w przypadku ofert, które okazują się nieuczciwe.

Bezpieczeństwo i zwroty jako wspólny mianownik

Pomimo różnic, oba pokolenia łączą kluczowe oczekiwania wobec e-commerce. Najważniejsze pozostają:

  • zaufanie do sklepu,
  • konkurencyjna cena,
  • oraz prosty proces zwrotu.

Łatwość zwrotu produktu jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na lojalność klientów – wskazuje ją ponad 60 proc. badanych, niezależnie od wieku.

Dla branży kosmetycznej, gdzie produkty często wymagają testowania i dopasowania, oznacza to rosnącą rolę polityki zwrotów jako elementu przewagi konkurencyjnej.

image

Pokolenie Z redefiniuje branżę beauty: zmiana wartości, modeli zakupowych i komunikacji marek

Nowy konsument online

Wyniki badania pokazują, że rynek e-commerce – w tym segment beauty – znajduje się na styku dwóch tendencji: emocjonalnych decyzji zakupowych oraz rosnącej potrzeby bezpieczeństwa.

Młodsi konsumenci kierują się inspiracją i estetyką, podczas gdy starsi – ostrożnością i racjonalnością. Obie grupy oczekują jednak tego samego: wygodnych, przewidywalnych i bezpiecznych zakupów.

Różne pokolenia poruszają się po e-commerce innymi ścieżkami, jednak ich cel pozostaje wspólny — kupować świadomie, wygodnie i bez ryzyka.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. kwiecień 2026 09:16