Rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR) stawia przed branżą kosmetyczną wyzwanie wykraczające poza zmianę pojedynczych elementów opakowania. Dostosowanie do nowych wymagań może oznaczać konieczność przeprojektowania produktów, weryfikacji wykorzystywanych materiałów, reorganizacji procesów produkcyjnych oraz ponownego przeliczenia rentowności poszczególnych pozycji asortymentowych.
Podczas debaty „Opakowania nowej ery! PPWR: Rewolucja, która zmieni sektor beauty”, zorganizowanej w ramach Forum Branży Kosmetycznej 2026, uczestnicy analizowali zarówno odpowiedzialność poszczególnych podmiotów w łańcuchu wartości, jak i praktyczne konsekwencje regulacji. W rozmowie moderowanej przeze mnie udział wzięli: Magdalena Dziczek, dyrektorka ds. rozwoju biznesu RLG w Polsce, Katarzyna Gawlik-Pachla, pełnomocniczka ds. jakości w firmie Inglot, dr Anna Oborska, dyrektorka generalna Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego, oraz Paweł Wróblewski, Expansion Manager w Smurfit Westrock.
Odpowiedzialność w całym łańcuchu dostaw
Jednym z podstawowych problemów związanych z wdrażaniem PPWR jest ustalenie, jak rozkłada się odpowiedzialność za dostosowanie opakowań do nowych wymagań. Producent kosmetyku odpowiada za produkt wprowadzany na rynek, ale jego możliwości działania zależą również od dostępności odpowiednich materiałów, rozwiązań konstrukcyjnych i technologii oferowanych przez dostawców opakowań. W dalszej kolejności znaczenie mają także dystrybutorzy, sieci handlowe i podmioty uczestniczące w zagospodarowaniu odpadów.
Z perspektywy producenta kosmetyków zmiana opakowania nie jest wyłącznie decyzją zakupową. Może wymagać ponownej oceny kompatybilności opakowania z masą kosmetyczną, przeprowadzenia testów, aktualizacji dokumentacji i dostosowania procesów produkcyjnych. Jednocześnie marka nie zawsze ma pełną kontrolę nad parametrami technicznymi opakowania, ponieważ część rozwiązań wynika z możliwości technologicznych dostawcy.
Ten problem znalazł się w centrum pytania zadanego Katarzynie Gawlik-Pachli oraz pozostałym uczestnikom debaty. Punkt dotyczył granicy między odpowiedzialnością producenta kosmetyku a obowiązkami producenta opakowania, handlu i innych uczestników łańcucha dostaw.
"Ogromnym wyzwaniem są złożone opakowania wielomateriałowe. Zastanawiamy się chociażby, jak rozwiązać kwestię popularnych pompek dozujących. Na świecie powstają już wprawdzie ich jednomateriałowe odpowiedniki, ale nie są one jeszcze powszechnie dostępne. Przez to wiele marek będzie zmuszonych do zrewidowania swojego portfolio produktowego. Trzeba będzie również dokładnie przeanalizować sens tworzenia kolekcji specjalnych i ocenić, czy ich wypuszczanie na rynek wciąż będzie ekonomicznie uzasadnione" – wskazała wtedy Katarzyna Gawlik-Pachla.
Dla sektora oznacza to konieczność wcześniejszego włączania kwestii regulacyjnych do współpracy z dostawcami. W praktyce relacje handlowe mogą wymagać większej wymiany danych o materiałach, składzie opakowań, możliwościach recyklingu i zgodności poszczególnych komponentów z wymaganiami prawnymi. Współpraca z sieciami handlowymi również może nabrać większego znaczenia, zwłaszcza gdy decyzje dotyczące opakowania wpływają na transport, magazynowanie, ekspozycję i sposób zarządzania asortymentem.
Koszty transformacji nie kończą się na materiale
Kolejnym zagadnieniem była możliwość oszacowania całkowitych kosztów dostosowania sektora kosmetycznego do PPWR. Jak wskazała część debaty z udziałem dr Anny Oborskiej i Magdaleny Dziczek, wyzwaniem jest nie tylko cena samego opakowania, lecz także koszt procesu transformacji: gromadzenia danych, przygotowywania dokumentacji, przeprowadzania testów i wdrażania zmian produkcyjnych. Dr Oborska zaznaczyła, że producenci będą musieli wycofać część produktów, a resztę portfolio będą musieli zoptymalizować. Podkreśliła także, że "kto szybciej dostosuje się do PPWR i szybciej stworzy rentowny produkt, wygra."
To rozróżnienie ma znaczenie dla planowania finansowego przedsiębiorstw. Nawet jeżeli alternatywny materiał okaże się dostępny, jego zastosowanie może wymagać dodatkowych prac projektowych, testów jakościowych oraz dostosowania linii produkcyjnej. W przypadku marek oferujących szerokie portfolio koszty mogą narastać wraz z liczbą formatów, wariantów i konstrukcji opakowań wymagających osobnej oceny.
Szczególnym wyzwaniem jest planowanie zmian w warunkach niepewności co do dostępności rozwiązań technologicznych i ich przyszłych kosztów. Przedsiębiorstwa muszą uwzględniać wymagania regulacyjne, ale również utrzymać ciągłość dostaw, jakość produktów i konkurencyjność cenową. W przypadku mniejszych firm znaczenie może mieć także dostęp do specjalistycznej wiedzy oraz zasobów niezbędnych do przeprowadzenia całego procesu.
W dyskusji o ekonomicznych konsekwencjach PPWR pojawia się zatem pytanie, czy dodatkowe obciążenia da się pokryć z marży, czy też konieczne będą zmiany cen, portfolio lub modelu współpracy z dostawcami. Nie ma jednego rozwiązania odpowiedniego dla wszystkich przedsiębiorstw. Skala kosztów będzie zależała m.in. od rodzaju produktów, konstrukcji opakowań, dotychczasowych inwestycji oraz zakresu koniecznych zmian.
Dla producentów opakowań, reprezentowanych w debacie przez Pawła Wróblewskiego ze Smurfit Westrock, istotna jest z kolei możliwość dostarczenia rozwiązań spełniających wymagania środowiskowe bez utraty funkcjonalności i konkurencyjności kosztowej. Dostosowanie oferty do potrzeb branży kosmetycznej wymaga bowiem uwzględnienia nie tylko samego materiału, lecz także specyfiki jego zastosowania.
Czy prostsze opakowanie oznacza mniej atrakcyjny produkt?
Sektor beauty musi uwzględniać jeszcze jeden wymiar transformacji: marketingowy. Opakowanie pełni w kosmetykach funkcję ochronną i użytkową, ale jest również elementem identyfikacji marki, komunikowania pozycjonowania cenowego i wyróżniania produktu na półce. W segmencie premium znaczenie mogą mieć forma, wykończenie, ciężar opakowania, wieloelementowa konstrukcja czy sposób otwierania.
W debacie Katarzyna Gawlik-Pachla i Paweł Wróblewski mierzyli się z pytaniem, czy nowe wymagania oznaczają koniec rozbudowanych, efektownych opakowań kosmetycznych. Problem nie sprowadza się jednak do prostego wyboru między estetyką a środowiskiem. Wyzwaniem jest takie zaprojektowanie produktu, aby opakowanie zachowało funkcjonalność i rozpoznawalność marki, a jednocześnie odpowiadało wymaganiom regulacyjnym.
Dla działów marketingu i rozwoju produktu oznacza to potrzebę wcześniejszego uwzględniania ograniczeń materiałowych oraz projektowania opakowań z myślą o całym cyklu ich życia. Zmiany mogą dotyczyć liczby komponentów, możliwości ich rozdzielenia, zastosowanych materiałów czy konstrukcji opakowania zewnętrznego.
Nie oznacza to automatycznie, że wszystkie kosmetyki będą musiały wyglądać podobnie. Może natomiast wzrosnąć znaczenie rozwiązań, które pozwalają wyróżnić produkt bez zwiększania złożoności konstrukcji. To potencjalny obszar współpracy projektantów, producentów kosmetyków i dostawców opakowań.
Równocześnie pozostaje kwestia reakcji konsumentów. Czy nabywcy zaakceptują opakowania mniej rozbudowane, jeśli będą one zgodne z deklarowanymi przez marki celami środowiskowymi? A może prostsza forma zostanie odebrana jako obniżenie jakości, szczególnie w przypadku produktów pozycjonowanych jako luksusowe? Odpowiedź może zależeć od kategorii kosmetyków, grupy docelowej i sposobu komunikowania zmian.
Regulacje wpłyną na strategie asortymentowe
Konsekwencje PPWR mogą wykraczać poza pojedyncze opakowania i prowadzić do przeglądu całych portfeli produktów. W scenariuszu debaty zwrócono uwagę na ryzyko, że część formatów, wariantów lub produktów przestanie być opłacalna ze względu na koszty i konstrukcję opakowania. Zagadnienie to omawiały Katarzyna Gawlik-Pachla i dr Anna Oborska.
W praktyce firmy będą musiały ocenić, czy utrzymywanie wszystkich dotychczasowych wariantów pozostaje uzasadnione ekonomicznie. W przypadku produktów o niewielkiej skali sprzedaży koszty przeprojektowania i dostosowania opakowania mogą mieć inne znaczenie niż w przypadku bestsellerów produkowanych w dużych wolumenach. Możliwe będzie zatem poszukiwanie wspólnych rozwiązań opakowaniowych dla kilku produktów, ograniczanie liczby formatów lub zmiana organizacji produkcji.
Znaczenie będą miały także logistyka i handel. Konstrukcja opakowania wpływa na wykorzystanie przestrzeni magazynowej i transportowej, a zmiany w wymiarach lub sposobie pakowania mogą wymagać dostosowania procesów po stronie producentów i dystrybutorów. Z tego względu decyzje dotyczące opakowań powinny uwzględniać nie tylko koszt jednostkowy, ale również konsekwencje dla całego łańcucha dostaw.
W szerszej perspektywie PPWR może stać się impulsem do uporządkowania portfolio i ponownej oceny efektywności procesów. Nie oznacza to jednak, że każda firma będzie w stanie wykorzystać regulację do budowania przewagi konkurencyjnej. Wiele zależy od skali działalności, możliwości inwestycyjnych, dostępu do technologii i gotowości partnerów biznesowych do współpracy.
Szansa na przewagę czy dodatkowe obciążenie?
Wspólnym mianownikiem zagadnień poruszonych podczas debaty było napięcie między celami środowiskowymi a realiami prowadzenia działalności gospodarczej. PPWR wymaga od firm spojrzenia na opakowanie nie tylko jako na element gotowego produktu, ale także jako na część systemu obejmującego projektowanie, produkcję, dystrybucję i zagospodarowanie odpadów.
Dla przedsiębiorstw przygotowanie do zmian oznacza konieczność połączenia kompetencji regulacyjnych, jakościowych, technologicznych i handlowych. Istotne będzie również planowanie z odpowiednim wyprzedzeniem, ponieważ decyzje dotyczące materiałów i konstrukcji opakowań mogą wpływać na wiele etapów rozwoju produktu.
Debata z udziałem Magdaleny Dziczek, Katarzyny Gawlik-Pachli, dr Anny Oborskiej i Pawła Wróblewskiego pokazała zakres pytań, z którymi mierzy się branża: od podziału odpowiedzialności i kosztów, przez ograniczenia technologiczne, po wpływ nowych wymagań na marketing i ofertę produktową. Ostatecznie o tym, czy PPWR stanie się źródłem przewagi konkurencyjnej, czy przede wszystkim dodatkowym obciążeniem, zdecyduje zdolność firm do przełożenia wymagań regulacyjnych na wykonalne rozwiązania biznesowe.