StoryEditor
Testowane przez wk
05.10.2026 15:02

Testowane przez WK: Który balsam Biopoint wybrać? Sprawdzamy pięć wariantów

Co właściwie powinien robić dobry balsam do ciała? Nawilżać, odżywiać, wygładzać, a może także wspierać jędrność skóry? Odpowiedź zależy od tego, czego w danym momencie potrzebuje skóra. W najnowszym odcinku „Testowane przez WK” przyglądamy się pięciu balsamom Biopoint, które różnią się nie tylko składnikami aktywnymi, ale przede wszystkim kierunkiem pielęgnacji.

Balsam do ciała odpowiadający na konkretne potrzeby

Jeszcze do niedawna wybór balsamu do ciała często sprowadzał się do decyzji pomiędzy produktem bardziej nawilżającym lub bardziej odżywczym. Dziś półka z kosmetykami do pielęgnacji ciała jest znacznie bardziej zróżnicowana. Konsument może wybrać produkt dopasowany nie tylko do rodzaju skóry, ale również do konkretnego problemu czy oczekiwanego efektu.

To podejście widać także w portfolio Biopoint. Wśród testowanych produktów znalazły się warianty odpowiadające na różne potrzeby. Od intensywnego odżywienia i nawilżenia, przez pielęgnację skóry dojrzałej i utratę jędrności, aż po produkt ukierunkowany na widoczność cellulitu. Wspólnym mianownikiem całej piątki jest duża, 500-mililitrowa pojemność oraz formuły, w których producent postawił na składniki aktywne. W zależności od wariantu znalazły się w nich m.in. kwas hialuronowy, wegański kolagen, resweratrol, kofeina, karnityna, betaina czy oleje roślinne.

Pięć balsamów, pięć różnych kierunków pielęgnacji

Pierwszym z testowanych produktów jest Odżywczy balsam do ciała. To propozycja dla skóry, która potrzebuje intensywniejszego odżywienia i regeneracji. Formułę wzbogacono o mleczko pszczele, masło kakaowe oraz oleje moringa i migdałowy. Producent deklaruje również poprawę elastyczności skóry oraz nawilżenie utrzymujące się do 72 godzin.

Kolejny wariant został stworzony z myślą o skórze dojrzałej. Jego formuła zawiera 4 proc. serum z resweratrolem, betainą, gliceryną i olejem migdałowym. Produkt ma jednocześnie odżywiać i nawilżać skórę oraz wspierać jej jędrność i elastyczność.

Na potrzebę intensywnego nawilżenia odpowiada Nawilżająco-odżywczy balsam. W tym przypadku kluczowym elementem formuły jest 3-proc. serum z kwasem hialuronowym, betainą, gliceryną i olejem migdałowym. Produkt ma ograniczać uczucie suchości, przywracać skórze miękkość i zapewniać nawilżenie do 72 godzin.

W gamie znalazł się również Nawilżająco-ujędrniający balsam z kolagenem. Zawiera 3 proc. serum z wegańskim kolagenem, gliceryną, trehalozą i olejem migdałowym. Producent wskazuje na jego działanie nawilżające oraz wsparcie jędrności i elastyczności skóry.

Piąty wariant odpowiada na jeszcze bardziej konkretną potrzebę. Antycellulitowy balsam do ciała zawiera kofeinę, karnitynę, Symfit, escynę, lotos morski, guaranę i kigelię. Formuła została opracowana z myślą o wsparciu redukcji widoczności cellulitu, poprawie gładkości i jędrności skóry oraz wspomaganiu mikrokrążenia.

image
Materiał Partnera

72 godziny nawilżenia i składniki aktywne

Jednym z elementów łączących cztery warianty z gamy jest deklarowane przez producenta długotrwałe nawilżenie – do 72 godzin, potwierdzone badaniami instrumentalnymi. Różnica pomiędzy poszczególnymi produktami polega natomiast na tym, jakie dodatkowe potrzeby skóry mają adresować. To także przykład kierunku, w którym rozwija się współczesna pielęgnacja ciała. Formuły coraz częściej wykorzystują składniki kojarzone dotąd przede wszystkim z pielęgnacją twarzy. Kwas hialuronowy, resweratrol czy kolagen pojawiają się dziś również w produktach przeznaczonych do większych powierzchni skóry, a producenci coraz wyraźniej komunikują ich konkretne funkcje.

W przypadku Biopoint uwagę zwraca również wykorzystanie 3- i 4-proc. serum w wybranych formułach. Dzięki temu poszczególne warianty są pozycjonowane nie tylko przez ogólne hasło “nawilżenie”, ale przez konkretny składnik aktywny i potrzebę skóry.

Duża pojemność, która starczy na dłużej

W kategorii balsamów do ciała istotna pozostaje także kwestia wygody stosowania. W przeciwieństwie do kosmetyków do twarzy balsam nakładamy zwykle na znacznie większą powierzchnię, dlatego wydajność i pojemność produktu mogą mieć bezpośrednie znaczenie dla komfortu codziennej pielęgnacji. Testowane warianty Biopoint mają 500 ml, oraz wygodny dozownik z pompką. 

Czy balsam może odpowiadać na konkretny problem?

Rozbudowanie kategorii sprawia, że wybór kosmetyku do ciała coraz częściej przypomina wybór produktu do pielęgnacji twarzy. Zamiast jednego uniwersalnego balsamu można sięgnąć po formułę dopasowaną do aktualnej kondycji skóry – bardziej odżywczą, nawilżającą, ujędrniającą albo ukierunkowaną na konkretny problem estetyczny.

Pięć produktów Biopoint dobrze pokazuje tę różnorodność. Każdy z nich ma inny punkt ciężkości, a różnice pomiędzy formułami wynikają przede wszystkim z zastosowanych składników aktywnych i deklarowanego działania.

Zobacz najnowszy odcinek „Testowane przez WK”

Który z balsamów Biopoint najbardziej zwrócił uwagę redakcji? Jak różnią się poszczególne warianty i który z nich najlepiej odpowiada konkretnym potrzebom skóry?

O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku serii „Testowane przez WK”. Zobacz film i poznaj nasze wrażenia z testowania pięciu balsamów do ciała Biopoint.

Marka dystrybuowana w Polsce przez firmę Corri.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Testowane przez wk
02.07.2026 15:14
Testowane przez WK: mgiełki zapachowe Tesori d‘Oriente. Czy body mists to nowy fenomen kategorii fragrance?
Testowane przez WK: mgiełki zapachowe Tesori d‘Oriente. Czy body mists to nowy fenomen kategorii fragrance?wiadomoscikosmetyczne

Perfumy nie są już jedynym sposobem na otulenie się ulubionym zapachem. Coraz większą popularność zdobywają mgiełki do ciała, które łączą lekkość, komfort stosowania i możliwość wielokrotnej aplikacji w ciągu dnia. To właśnie ten segment rozwija się dziś wyjątkowo dynamicznie, wpisując się zarówno w trend fragrance layering, jak i rosnące zainteresowanie codziennymi rytuałami wellbeingu.

W najnowszym odcinku serii “Testowane przez WK” redakcja Wiadomości Kosmetycznych sprawdziła trzy mgiełki zapachowe Tesori d‘Oriente – włoskiej marki, która od lat buduje swoją rozpoznawalność wokół orientalnych kompozycji zapachowych i domowych rytuałów pielęgnacyjnych.

Body mist przestaje być dodatkiem

Jeszcze kilka lat temu mgiełki do ciała traktowane były głównie jako lżejsza alternatywa dla perfum. Dziś coraz częściej funkcjonują jako samodzielna kategoria produktowa.

Trend ten napędzają przede wszystkim młodsi konsumenci, którzy chętnie sięgają po produkty umożliwiające odświeżenie zapachu w ciągu dnia, a jednocześnie pozwalające eksperymentować z layeringiem, czyli łączeniem różnych produktów zapachowych w ramach jednego rytuału pielęgnacyjnego.

Coraz większą rolę odgrywa również aspekt sensoryczny. Konsumenci szukają kosmetyków, które nie tylko pielęgnują, ale także poprawiają nastrój i pomagają stworzyć chwilę relaksu.

Mgiełka czy perfumy? To nie konkurencja, a uzupełniające się kategorie

Choć zarówno mgiełki do ciała, jak i perfumy należą do kategorii produktów zapachowych, odpowiadają na nieco inne potrzeby konsumentów. Perfumy i wody perfumowane zawierają wyższe stężenie kompozycji zapachowej, dzięki czemu utrzymują się na skórze przez wiele godzin i często wybierane są na wieczorne wyjścia czy specjalne okazje.

Mgiełki do ciała mają znacznie lżejszą formułę. Zapewniają subtelniejszy efekt zapachowy, który można odświeżać w ciągu dnia bez ryzyka przytłaczającej intensywności. Sprawdzają się zwłaszcza latem, po treningu, w podróży czy jako element codziennej pielęgnacji. Coraz częściej wykorzystywane są również w trendzie fragrance layering, czyli nakładania kilku produktów z tej samej linii zapachowej – od żelu pod prysznic, przez balsam, aż po mgiełkę lub perfumy. Dzięki temu zapach staje się bardziej wielowymiarowy i utrzymuje się dłużej, pozostając jednocześnie bardziej naturalny niż po jednorazowej aplikacji intensywnych perfum.

Dla wielu konsumentów mgiełka nie zastępuje więc perfum, lecz stanowi ich uzupełnienie – produkt, po który sięgają wtedy, gdy zależy im na szybkim odświeżeniu, komforcie i budowaniu codziennego rytuału pielęgnacyjnego. Właśnie ten kierunek coraz mocniej napędza rozwój kategorii body mist na światowym rynku beauty.

Orientalne kompozycje inspirowane rytuałami świata

Tesori d‘Oriente od początku rozwija swoją ofertę wokół idei pielęgnacji inspirowanej kulturami Orientu. Charakterystyczne, intensywne kompozycje zapachowe mają budować pełne doświadczenie sensoryczne, wykraczające poza samą funkcję kosmetyku. Marka stawia na połączenie zapachu, estetyki opakowań i codziennych rytuałów wellbeingu, oferując efekt luksusu w segmencie masstige.

W najnowszym odcinku "Testowane przez WK" redakcja sprawdziła trzy warianty mgiełek zapachowych, zwracając uwagę nie tylko na same nuty zapachowe, ale także trwałość, komfort stosowania oraz to, w jakich sytuacjach poszczególne kompozycje sprawdzają się najlepiej.

image
Materiał Partnera

Zapach staje się elementem codziennego wellbeingu

Rosnąca popularność produktów zapachowych wpisuje się w jeden z najmocniejszych trendów ostatnich lat – emotional beauty. Coraz więcej konsumentów wybiera kosmetyki nie tylko ze względu na ich działanie pielęgnacyjne, ale także wpływ na samopoczucie. Zapach ma relaksować, dodawać energii lub budować poczucie komfortu po intensywnym dniu.

To właśnie dlatego produkty zapachowe coraz częściej tworzą spójne rytuały obejmujące żele pod prysznic, olejki, kremy czy mgiełki do ciała. Tego typu rozwiązania pozwalają utrzymać ulubioną kompozycję zapachową przez wiele godzin, jednocześnie budując bardziej świadome doświadczenie pielęgnacyjne.

Co sprawdziliśmy?

W najnowszym odcinku serii “Testowane przez WK” przyjrzeliśmy się trzem mgiełkom zapachowym Tesori d‘Oriente, analizując nie tylko ich kompozycje zapachowe, ale również sposób, w jaki wpisują się w aktualne trendy konsumenckie. Sprawdziliśmy, czym różnią się poszczególne warianty, jak długo utrzymują się na skórze, w jakich sytuacjach sprawdzą się najlepiej oraz czy mogą stanowić alternatywę lub uzupełnienie klasycznych perfum. Zwróciliśmy także uwagę na komfort aplikacji i to, jak poszczególne zapachy rozwijają się w ciągu dnia. Każda z testowanych mgiełek reprezentuje nieco inny charakter – od świeżych i lekkich kompozycji idealnych na lato, po bardziej otulające, orientalne nuty, które przypadną do gustu miłośnikom intensywniejszych aromatów.

Zobacz najnowszy odcinek "Testowane przez WK"

Jak pachną mgiełki Tesori d‘Oriente? Która kompozycja najlepiej sprawdzi się na lato, a która przypadnie do gustu miłośnikom bardziej intensywnych orientalnych nut?

O tym redakcja Wiadomości Kosmetycznych opowiada w najnowszym odcinku serii „Testowane przez WK”, dostępnej na kanale YouTube Wiadomości Kosmetycznych.

 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.05.2026 09:14
Testowane przez WK. Włoskie rytuały pielęgnacyjne od Tesori d’Oriente i trendy wokół wellbeingu
Testowane przez WK. Włoskie rytuały pielęgnacyjne od Tesori d’Oriente i trendy wokół wellbeinguwiadomoscikosmetyczne.pl

Rynek beauty coraz mocniej skręca dziś w stronę wellness, self-care i pielęgnacji opartej na doświadczeniu. Konsumenci szukają już nie tylko kosmetyku który po prostu “działa”, ale produktów, które budują nastrój, pomagają się wyciszyć i zamieniają codzienną rutynę w mały rytuał przyjemności. Właśnie na tym od lat opiera swoją filozofię włoska marka Tesori d‘Oriente, która rozwija kategorię pielęgnacji inspirowanej orientalnymi rytuałami i aromaterapią.

W najnowszym odcinku serii “Testowane przez WK” redakcja Wiadomości Kosmetycznych przygląda się trzem olejkom do kąpieli marki Tesori d’Oriente — Argan & Cipero, Rice & Tsubaki oraz Amla & Sesame. Każdy z nich bazuje na innym składniku przewodnim i odpowiada na nieco inne potrzeby skóry oraz nastroju użytkownika. Wszystkie łączy jedno – mocno sensoryczne podejście do pielęgnacji.

 

 

O marce Tesori d’Oriente

Marka Tesori d’Oriente od początku buduje swój obraz wokół idei “rytuałów z różnych stron świata”. Jak podkreśla producent, produkty mają inspirować się kulturą Orientu, duchową równowagą i holistycznym podejściem do dobrostanu. To właśnie dlatego w portfolio Tesori d’Oriente równie ważne jak sama pielęgnacja są kompozycje zapachowe, które mają działać relaksująco i budować atmosferę domowego SPA.

Najmocniej czuć to właśnie przy produktach do pielęgnacji ciała, w tym olejkach do kąpieli. Formuły mają bardziej otulający charakter niż klasyczne żele pod prysznic, a same zapachy są intensywne, orientalne i wyraźnie inspirowane perfumeryjnymi kompozycjami. To zresztą jeden z elementów, za które marka zdobyła popularność również w social mediach — konsumenci regularnie zwracają uwagę na trwałość aromatów i ich “perfumeryjny” charakter.

Co warto podkreślić produkty marki są w całości produkowane we Włoszech i bazują na kompozycjach zapachowych inspirowanych egzotycznymi składnikami oraz kulturami Dalekiego Wschodu. Wyłącznym dystrybutorem marki w Polsce jest firma Corri sp. z o.o.

 

Olejki pod prysznic Tesori d‘Oriente  — co je wyróżnia? 

Najbardziej odżywczą propozycją w zestawie jest Tesori d‘Oriente Argan & Cipero Bath Oil. Produkt bazuje na oleju arganowym bogatym w witaminę E i antyoksydanty oraz ekstrakcie z cibory (cipero), który ma wspierać regenerację i elastyczność skóry. Całość utrzymana jest w bardzo ciepłej, orientalnej stylistyce zapachowej. To właśnie ten wariant najmocniej wpisuje się w trend tzw. comfort beauty — pielęgnacji budującej poczucie komfortu i otulenia.

Zupełnie inny charakter ma olejek Tesori d‘Oriente Rice & Tsubaki Bath Oil, który można określić jako najbardziej “spa-owy” z całej trójki. Połączenie olejku ryżowego i ekstraktu z japońskiej kamelii tsubaki ma wygładzać i zmiękczać skórę, a sam zapach jest delikatniejszy, bardziej kremowy i wyciszający. Produkt dobrze wpisuje się w popularny dziś trend slow beauty i wieczornych rytuałów pielęgnacyjnych opartych na relaksie oraz regeneracji.

 

Trzeci i ostatni wariant — Tesori d‘Oriente Amla & Sesame Bath Oil — ma najbardziej energetyzujący charakter. Formuła wykorzystuje amlę, czyli agrest indyjski bogaty w witaminę C, oraz olej sezamowy odpowiadający za nawilżenie i wygładzenie skóry. Producent podkreśla działanie antyoksydacyjne produktu i jego pobudzający aromat, który wyraźnie odróżnia się od bardziej otulających wariantów z linii.

Konsumenci szukają dziś “pielęgnacji emocjonalnej”

Warto zwrócić uwagę, że Tesori d’Oriente mocno wpisuje się w aktualny kierunek rynku związany z tzw. emotional beauty. Coraz więcej marek buduje dziś produkty wokół emocji, sensoryczności i wellbeingowego doświadczenia. Zapach staje się tu równie ważny jak działanie formuły, a sama kąpiel czy prysznic mają być momentem wyciszenia i resetu po intensywnym dniu.

Marka podkreśla także bardziej świadome podejście do produkcji. Produkty Tesori d’Oriente są wytwarzane we Włoszech i nie zawierają parabenów, olejów mineralnych ani syntetycznych barwników. Firma deklaruje również wykorzystywanie surfaktantów pochodzenia roślinnego oraz opakowań aluminiowych nadających się do recyklingu.

Olejki vs. płyny do mycia. Jaka jest różnica? 

Pytaniem, które może się pojawić podczas decyzji zakupowej klienta to różnica jaka jest pomiędzy olejkami a płynami do mycia ciała. Choć popularniejszym wyborem może się wydawać żel, to często stanowi on po prostu “bezpieczniejszą” opcję, wynikającą z braku doświadczenia klienta bądź obawy przed “oleistym” uczuciem na skórze. A to właśnie olejki spełniają znacznie więcej funkcji niż standardowe płyny i często są korzystniejsze dla naszej skóry. Ich skład jest często bogatszy i pełen naturalnych składników. Produkty na bazie olejków sprawdzą się przede wszystkim osobom z suchą skórą ale nie tylko. Mieszkając w Europie środkowo-wschodniej jesteśmy narażeni na wahania temperatur, mrozy i upały. Ma to bezpośredni wpływ na kondycję naszej skóry, która często potrzebuje dodatkowego nawilżenia.

Czym jest Layering Perfume? 

Głośnym zjawiskiem ostatnich miesięcy jest też tzw. Layering zapachów. Jest to nic innego, jak “nakładanie” zapachów wieloetapowo, łączące różne formuły w celu uzyskania wyrazistego i trwałego efektu. Proces ten rozpoczyna się najczęściej już na etapie kąpieli, poprzez dobór odpowiedniego płynu, szamponu czy wspomnianego olejku. Pozwala to na zbudowanie stabilnej “bazy” pod kolejne etapy zapachowej pielęgnacji np. balsamy czy perfumy (a nawet i płyny do prania). Wybór olejków pod prysznic wpisuje się więc w ten trend idealnie, nic więc dziwnego, że budzi coraz to większe zainteresowanie konsumentów.

 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. październik 2026 15:10