StoryEditor
Beauty
16.02.2026 21:16

Faceification of the body. Koniec z myśleniem o pielęgnacji ciała jako „gorszej kategorii”

Szczególne miejsce w rutynie zajmuje pielęgnacja biustu, szyi i dekoltu, czyli stref o delikatniejszej strukturze, na których szybciej widoczne są oznaki starzenia / fot. shutterstock

Jeszcze do niedawna pielęgnacja ciała była traktowana wyłącznie jako dodatek do codziennej rutyny beauty. Tymczasem współczesna kosmetologia coraz wyraźniej pokazuje, że to podejście jest nieaktualne. Skóra to jeden organ, niezależnie od tego, czy mówimy o twarzy, szyi, dekolcie czy udach. Trend określany jako faceification of the body przełamuje stereotypy i przenosi standardy znane z pielęgnacji twarzy na całe ciało – precyzję, segmentację problemów oraz składniki o jakości facial-grade.

Ciało wchodzi na poziom facial care

Skóra ciała starzeje się, traci jędrność, ulega przesuszeniu i stanom zapalnym dokładnie tak samo jak skóra twarzy. Dlatego coraz częściej mówi się o potrzebie stosowania składników typu facial-grade również w pielęgnacji body care. To właśnie ten kierunek wyznacza dziś nowoczesna kosmetologia – świadoma, oparta na wiedzy i segmentacji problemów skóry. Jednym z kluczowych trendów jest tzw. faceification of the body, czyli podejście zakładające, że skórę powinniśmy traktować holistycznie, niezależnie od tego, czy jest to twarz czy ciało.

Dlaczego skóra naszego ciała nie może zasługiwać na takie samo traktowanie jak skóra twarzy? Z takiego założenia wychodzimy, pracując nad kolejnymi liniami produktowymi w naszych laboratoriach, w praktyce przenosząc do pielęgnacji ciała składniki aktywne i technologie formulacyjne zarezerwowane dotąd dla facial care – mówi Małgorzata Pindur, dyrektor Działu Marketingu, Badań i Rozwoju w Popławska Group, właściciela marki Clarena. 

Eksperci podkreślają rosnącą segmentację pielęgnacji ciała, analogiczną do tej, która od lat funkcjonuje w pielęgnacji twarzy. –Preparaty są projektowane pod kątem konkretnych problemów dermatologicznych, takich jak szorstkość i rogowacenie mieszkowe, nierównomierny koloryt skóry, utrata jędrności czy widoczne oznaki starzenia w obszarach szczególnie narażonych na czynniki zewnętrzne – dodaje Małgorzata Pindur.

Skóra pod lupą – krok po kroku

Nowoczesna pielęgnacja ciała, zgodnie z rekomendacjami ekspertów, powinna uwzględniać kilka kluczowych etapów. Podstawą rutyny jest regularne złuszczanie, które nie tylko usuwa martwe komórki naskórka, ale również poprawia mikrokrążenie, wygładza powierzchnię skóry i przygotowuje ją na lepsze wchłanianie składników aktywnych. W zależności od preferencji i kondycji skóry mogą to być peelingi cukrowe lub solne, często wzbogacone o substancje wspierające ujędrnienie i redukcję nierówności skórnych. 

Kolejnym etapem jest pielęgnacja kremowa, dobierana indywidualnie do typu i problemów skóry. Ta sucha i atopowa wymaga formuł o działaniu kojącym, regenerującym i wzmacniającym barierę hydrolipidową, które pomagają wyciszyć stany zapalne i przywrócić komfort. Z kolei obszary szczególnie podatne na utratę jędrności lub lokalne nagromadzenie tkanki tłuszczowej, takie jak uda czy brzuch, korzystają z preparatów zawierających kompleksy wspierające elastyczność, napięcie skóry oraz procesy modelujące sylwetkę.

Szczególne miejsce w rutynie zajmuje pielęgnacja biustu, szyi i dekoltu, czyli stref o delikatniejszej strukturze, na których szybciej widoczne są oznaki starzenia. Eksperci podkreślają znaczenie składników aminokwasowych i wolumetrycznych, działających wieloetapowo: od poprawy kondycji skóry, przez zwiększenie jej gęstości, po wsparcie jędrności i modelowania. To podejście zbliżone do zaawansowanych kuracji przeciwstarzeniowych stosowanych w pielęgnacji twarzy.

Uzupełnieniem może być kąpiel pielęgnacyjna z wykorzystaniem relaksująco-nawilżającej soli, która traktowana jest jak maska na całe ciało. Preparaty wzbogacone o kolagen, ekstrakty roślinne i składniki łagodzące działają relaksująco, wspierają regenerację skóry, poprawiają jej miękkość i elastyczność, a jednocześnie sprzyjają wyciszeniu i regeneracji organizmu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zabiegi kosmetyczne
11.02.2026 08:55
Biomikroigły. Trend gabinetowy przenosi się do domowych rytuałów
adobestock

Biomicroneedling był do niedawna zabiegiem zarezerwowanym wyłącznie dla profesjonalnych gabinetów kosmetologicznych. Wszystko wskazuje jednak na to, że technologia biomikroigieł stanie się jednym z kluczowych trendów pielęgnacyjnych 2026 roku – także w codziennej, domowej rutynie. Konsumentki coraz częściej sięgają po rozwiązania inspirowane biomikronakłuwaniem, które pozwalają pracować ze skórą nie tylko podczas zabiegu, ale również pomiędzy wizytami w gabinecie – jako świadome przedłużenie profesjonalnej terapii.

Domowa rutyna na poziomie gabinetowym

Jednym z najsilniejszych kierunków, które dziś wyraźnie przenikają z gabinetów do domowych rytuałów pielęgnacyjnych, są technologie inspirowane biomicroneedling. Kontrolując stymulację skóry, biomikroigły wspierają jej naturalne procesy regeneracyjne oraz ułatwiają przenikanie składników aktywnych — bez konieczności sięgania po inwazyjne procedury.

Bio microneedling należy dziś do najlepiej przebadanych metod biostymulacji skóry. Z perspektywy technologicznej kluczowe znaczenie ma sposób aplikacji oraz przewidywalna reakcja skóry na mikrostymulację, a także jakość i biodostępność składników aktywnych stosowanych w trakcie zabiegu. To właśnie dlatego obserwujemy rosnące zainteresowanie rozwiązaniami opartymi na biomikroigłach, które pozwalają pracować ze skórą także pomiędzy zabiegami gabinetowymi, w bezpiecznej, domowej formie – mówi Małgorzata Pindur, dyrektor Działu Marketingu, Badań i Rozwoju w Popławska Group, właściciela marki Clarena.

Mikrostymulacja zamiast kompromisów

Jednym z obszarów, który szczególnie mocno wpisuje się w ten trend, jest mikrostymulacja skóry. Delikatne biomikroigły, składniki wspierające odnowę komórkową oraz substancje o działaniu przeciwstarzeniowym pozwalają pracować ze skórą w sposób ukierunkowany, ale bez intensywnej ingerencji. 

Technologie te nie tylko stymulują naturalne procesy regeneracyjne skóry, ale również aktywnie wspomagają przenikanie składników odżywczych i przeciwstarzeniowych. To rozwiązania projektowane z myślą o nocnej regeneracji, czyli czasie, gdy skóra naturalnie intensyfikuje procesy naprawcze.

Formuły inspirowane microneedlingiem opierają się na precyzyjnie dobranych składnikach aktywnych. Biomikroigły odpowiadają za kontrolowaną mikrostymulację skóry i ułatwiają transport substancji czynnych w jej głąb. Neuropeptydy wspierają poprawę napięcia i elastyczności skóry, działając na poziomie komunikacji komórkowej. Z kolei roślinne egzosomy oraz komórki macierzyste pochodzenia roślinnego wspomagają procesy odnowy i regeneracji, przyczyniając się do poprawy jakości i struktury skóry. Tak zaprojektowane formuły przygotowują skórę na kolejne etapy pielęgnacji lub zabiegi profesjonalne, wzmacniając efekty terapii.

Regeneracja i wellbeing 

Dzisiejsza pielęgnacja coraz mocniej wpisuje się w szerszy kontekst wellbeingu. Wieczorna rutyna nie jest już wyłącznie obowiązkiem – staje się momentem wyciszenia, świadomego kontaktu ze skórą i inwestycją w jej długofalową kondycję. Trend kontynuacji zabiegów profesjonalnych w domu pokazuje, że nowoczesna kosmetologia nie kończy się w gabinecie – tam się zaczyna, a następnie towarzyszy nam każdego dnia.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
09.02.2026 10:17
Paulina Gadowska, Ipsos Poland: Różne odcienie urody [ROCZNIK WK 2025/26]
Pogłębiające się zróżnicowanie etniczne dodatkowo wzmacnia trend rosnącej potrzeby indywidualizacji produktów kosmetycznychshutterstock

Zgodnie z raportem Ipsos Global Trends 2025 większa różnorodność etniczna to jedna z globalnych makro-sił, wpływających obecnie na nasz świat. Globalne trendy są widoczne również na naszym lokalnym polskim rynku – pisze w analizie, przygotowanej dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych, Paulina Gadowska – market strategy & understanding
senior research manager, Ipsos Poland.

Zmiany w Polsce

Polska z roku na rok staje się coraz bardziej atrakcyjnym krajem do życia. Rośnie liczba cudzoziemców pracujących w Polsce, jak i zagranicznych turystów odwiedzających nasz kraj. Dodatkowo, biorąc pod uwagę starzejące się polskie społeczeństwo, przyjmowanie imigrantów jest wymieniane jako potencjalna szansa na ochronę naszego systemu emerytalnego przed upadkiem. Obecnie Polska niezmiennie pozostaje krajem w większości zamieszkanym przez osoby o jasnym kolorze skóry, jednak zróżnicowanie etniczne i kulturowe widzimy coraz częściej także na polskich ulicach. 

Czy polskie firmy kosmetyczne są przygotowane na zmieniające się potrzeby konsumentek, jakie mogą nastąpić w ciągu najbliższych kilku lat w Polsce?

image

Magdalena Piwkowska, Ipsos Poland: Zmiana wyglądu jako motor zmian branży beauty [ROCZNIK WK 2025/26]

Indywidualizacja i zróżnicowanie

Zgodnie z raportem Ipsos Global Trends 2025, w obliczu zmieniającego się, niepewnego świata, skupiamy się na tym, nad czym mamy kontrolę, czyli na sobie. Skupiamy się na działaniach skierowanych na zaspokojenie naszych coraz bardziej zindywidualizowanych potrzeb.

Na rynku beauty ten trend przejawia się przede wszystkiem przez zwiększone zapotrzebowanie na coraz bardziej zindywidualizowane produkty kosmetyczne. Możemy go zaobserwować choćby na przykładzie nieustannie poszerzającej się półki z produktami do pielęgnacji włosów (możemy zapomnieć o jednym, uniwersalnym kremie do twarzy czy szamponie do włosów).

image

Magdalena Pająk, Ipsos Poland: K-beauty, czyli co nas czeka na koreańskiej półce?

Pogłębiające się zróżnicowanie etniczne dodatkowo wzmacnia trend rosnącej potrzeby indywidualizacji produktów kosmetycznych. Specyficzne potrzeby konsumenta o bardziej zróżnicowanej karnacji, np. zdecydowanie poszerzona paleta kolorystyczna kosmetyków do makijażu (podkłady, cienie, szminki, etc), ale również możliwość zakupu  specyficznych produktów (np. kosmetyków ochronnych dla osób o bardzo jasnej karnacji) czy produktów zawierających popularne lokalne składniki (np. kurkuma), a także konkretne, popularne lokalne marki (np. indyjskie marki Forrest Essentials czy Juicy Chemistry) – na ten moment pozostają raczej niezaspokojone na polskim rynku.  

Inspiracje dla branży kosmetycznej:

  • Rozszerzanie palety kolorystycznej kosmetyków do makijażu
  • Reprezentacja w reklamach osób o różnym pochodzeniu etnicznym i kulturowym; szerokie spojrzenie na rozszerzającą się różnorodność etniczną polskiego społeczeństwa

Mała dostępność kosmetyków – szansą dla firm

Czy rynek beauty w Polsce jest przygotowany na ten trend? Obecnie w stacjonarnych drogeriach w Polsce ciężko znaleźć podstawowe kosmetyki do makijażu dla osób o ciemniejszych odcieniach skóry (np. podkłady czy korektory). Producenci (zarówno globalne, jak i polskie marki) nawet jeżeli mają w swojej ofercie takie produkty, są one często dostępne jedynie w sklepie internetowym. Takie rozwiązanie mocno ogranicza możliwości testowania i wyboru odpowiednio dopasowanego kolorystycznie produktu. 

Ograniczona dostępność produktowa może wynikać jeszcze ze zbyt małego zapotrzebowania na takie produkty, jednak stanowi również potencjalną szansę dla firm na zdobycie nowych klientów.

Całość analizy Ipsos Polska o zmianach w branży beauty została opublikowana w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. luty 2026 15:00