Kupując nowe meble, samochód czy elementy wyposażenia i dekoracji domu oraz biura, mamy nadzieję, że przez długi czas będziemy mogli cieszyć się ich fabrycznym, idealnym wyglądem. Wybierając preparaty do mycia i pielęgnacji nigdy do końca nie wiemy, jaki osiągniemy efekt. Za słabe specyfiki nie usuną zanieczyszczeń, a te za mocne w kilka sekund mogą na zawsze zniszczyć czyszczoną powierzchnię. Firma TENZI, bazując na swoim ponad dwudziestoletnim doświadczeniu związanym z produkcją profesjonalnej chemii czyszczącej oraz profesjonalnego sprzątania, opracowała unikalne formuły bezpiecznych preparatów, które możemy bez obaw stosować w domu.
Wysoka jakość, przystępna cena
Linia TENZI Home & Office to wybór najpopularniejszych, ale również niszowych preparatów, którymi można zainteresować otwartych na nowości konsumentów. Zostały one podzielone na grupy: ŁAZIENKA, KUCHNIA, SALON, OGRÓD, ECO, SAMOCHÓD ORAZ DOM & GARAŻ. Produkty powstały w najnowocześniejszych laboratoriach z zachowaniem najwyższych norm jakości. Ich użytkownicy mogą cieszyć się komfortem, skutecznością i bezpieczeństwem, jakie gwarantują tylko preparaty profesjonalne. Firma TENZI od lat propaguje dobre praktyki w utrzymaniu czystości, więc wysoka jakość jej wyrobów jest dostępna dla każdego dzięki przystępnym cenom.
Professional & luxury
Na szczególną uwagę zasługuje bogata oferta profesjonalnych szamponów dla psów. Formulacje preparatów są wzbogacone m.in. o olejek jojoba, ekstrakt z cytryny i białej perły, polimer kondycjonujący włosy, proteiny jedwabiu, pantenol. 17 szamponów jest podzielonych na dwie linie: MEDICLEAN AND CARE dla profesjonalistów, groomerów, hodowców oraz PREMIUM SHAMPOO do domowego użytku dla każdego właściciela. Więcej informacji na temat szamponów można uzyskać odwiedzając stronę
www.tenzidog.pl
Dostępne w całej Polsce
Produkty TENZI Home & Office można już kupić w kilku sieciach sklepów. Pierwszą na rynku drogeryjnym jest sieć Kosmeteria. Konsumenci trafią na markę TENZI również w sieciach Praktiker oraz Fachman. Preparaty wyróżniają się na sklepowych półkach – posiadają bowiem profesjonalne etykiety, na których ważniejsza jest treść niż reklama. Czytelne opisy i przejrzyste piktogramy pozwalają konsumentom łatwo zapoznać się z przeznaczeniem i sposobem użytkowania produktów. O bezpieczeństwie ich użytkowania zapewniają świadectwa ekologiczne, atesty PZH oraz badania dermatologiczne. Wsparciem dla sklepów są też szkolenia, które firma organizuje dla sprzedawców, by posiadali jak największą wiedzę na temat TENZI Home & Office i służyli klientom profesjonalną poradą.
Profesjonalna Pani Domu online
Wsparciem sprzedaży są działania marketingowe prowadzone przez producenta, w tym w internecie, gdzie konsumenci poszukują interesujących i skutecznych produktów, opinii na ich temat oraz porad innych użytkowników. We wrześniu na stronie www.dom.tenzi.pl będzie można zobaczyć filmy instruktażowe dedykowane każdemu z produktów TENZI Home & Office. Profesjonalna Pani Domu pokaże, jak pielęgnować wszystkie rodzaje powierzchni i jak szybko pozbyć się zanieczyszczeń. Marka zachęca konsumentów do aktywności i bezpośrednich relacji. Przez stronę internetową będzie można również zadawać pytania ekspertom a także zgłaszać pomysły na nowe preparaty.
Grupa Inco, właściciel m.in. marki Ludwik, Florovit i Azofoska, zakończyła 2025 rok z rekordowymi przychodami na poziomie 502,6 mln złotych. Firma zwiększyła udział Ludwika w rynku płynów do mycia naczyń i zapowiada kolejne inwestycje w rozwój produkcji chemii gospodarczej.
Grupa Inco, polski producent chemii gospodarczej, nawozów oraz opakowań z tworzyw sztucznych, zwiększyła w 2025 roku przychody o ponad 5 proc., do 502,6 mln złotych. Był to najlepszy wynik w historii firmy. Zysk netto grupy wyniósł 61,7 mln złotych.
Za wzrost odpowiadał przede wszystkim segment chemii gospodarczej. Dobrze radziły sobie zarówno płyny do mycia naczyń, jak i środki do zmywarek.
Ludwik zwiększa udział w rynku
Jednym z najważniejszych wyników dla grupy jest umocnienie pozycji marki Ludwik. Według danych NielsenIQ marka pozostaje liderem polskiego rynku płynów do mycia naczyń pod względem sprzedaży wolumenowej.
W 2025 roku udział Ludwika zwiększył się o 3,2 pkt proc., do 35,6 proc. w ujęciu ilościowym. Wzrost nastąpił w warunkach presji cenowej na rynku FMCG – wartość wydatków konsumentów wzrosła o ponad 5 proc., podczas gdy sprzedaż ilościowa spadła o blisko 2 proc.
Według danych grupy sprzedaż wartościowa płynów do mycia naczyń zwiększyła się o 7,56 proc., a środków do zmywarek aż o 11,49 proc.
Inwestycje w chemię i kapsułki
Inco chce wykorzystać dobrą koniunkturę do dalszego zwiększania mocy produkcyjnych. W ramach strategii na lata 2024–2028 grupa planuje przeznaczyć na inwestycje 248 mln złotych, czyli o 20 proc. więcej niż zakładano pierwotnie.
Jednym z priorytetów są kapsułki do zmywarek i prania. W zakładach w Borowie i Koniecpolu uruchamiana jest produkcja wielokomorowych kapsułek proszkowo-żelowych oraz żelowych.
W 2025 roku firma zwiększyła także wydatki na marketing. Na działania promocyjne przeznaczyła 20 proc. wszystkich nakładów inwestycyjnych. Jedną z kampanii wspierano wprowadzenie kapsułek Ludwik Maxx Power Plus.
Polska marka konkuruje także za granicą
Inco rozwija również eksport. Sprzedaż produktów marek własnych w Europie Centralnej wzrosła o 8,7 proc., a w Egipcie, gdzie Ludwik jest obecny od lat, o 18,9 proc. Kolejnymi kierunkami rozwoju mają być Skandynawia i Wielka Brytania.
Poza chemią gospodarczą istotnym obszarem działalności grupy pozostają nawozy. Produkty marek Florovit i Azofoska odpowiadały w 2025 roku za 24 proc. wartości sprzedaży w tej kategorii – wynika z danych GfK.
Grupa Inco działa od 1947 roku i pozostaje przedsiębiorstwem z polskim prywatnym kapitałem. Zatrudnia ponad 700 osób. W jej portfolio, obok Ludwika, znajdują się m.in. Biostar Cleaning Products, Buwi, Florovit i Azofoska.
Więcej informacji o wynikach Grupy Inco, jej inwestycjach i planach ekspansji zagranicznej można przeczytać na portalu „Wiadomości Handlowe”.
Marcowe dane pokazują, że choć tempo wzrostu cen w sklepach wyhamowało, to kategorie non-food — w tym chemia gospodarcza — wciąż pozostają jednym z głównych źródeł presji kosztowej. Jak wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, to właśnie one w największym stopniu “ciągną” cały koszyk zakupowy w górę.
Sieci handlowe pod kontrolą… cen
Z raportu wynika, że w marcu 2026 roku ceny w sklepach wzrosły średnio o 3,8 proc. rok do roku — dokładnie tyle samo co w lutym. Zdaniem autorów analizy, to efekt m.in. intensywnych działań promocyjnych prowadzonych przez sieci handlowe przed okresem świątecznym.
Eksperci podkreślają, że gdyby nie szeroka skala rabatów, dynamika wzrostów byłaby wyższa. Oznacza to, że obecna stabilizacja cen ma w dużej mierze charakter kontrolowany i wynika ze strategii sprzedażowych retailerów.
Chemia gospodarcza poza "tarczą promocyjną”
Jak wskazują autorzy raportu, różnica między dynamiką cen całego koszyka a samą żywnością utrzymuje się i jest wyraźna. Wynika to z faktu, że najszybciej drożeją kategorie inne niż żywność — przede wszystkim chemia gospodarcza, używki i słodycze.
W przeciwieństwie do żywności, która objęta jest silną konkurencją cenową i częstymi promocjami, chemia gospodarcza w mniejszym stopniu korzysta z mechanizmów agresywnej polityki rabatowej.
To sprawia, że:
- ceny tej kategorii są bardziej bezpośrednio powiązane z kosztami produkcji
- podwyżki szybciej przenoszą się na półki sklepowe
- możliwości ich amortyzowania są ograniczone
Koszty produkcji i logistyki kluczowe dla kategorii
Z raportu wynika również, że chemia gospodarcza pozostaje szczególnie wrażliwa na czynniki kosztowe. Wśród najważniejszych wskazywane są:
- ceny energii
- koszty transportu
- sytuacja na rynkach surowców
- napięcia geopolityczne wpływające na paliwa
Eksperci podkreślają, że w przypadku eskalacji konfliktów międzynarodowych koszty logistyki i produkcji mogą szybko przełożyć się na dalsze wzrosty cen w tej kategorii.
Promocje jako narzędzie walki o klienta
Istotnym czynnikiem wpływającym na marcowe wyniki były działania sieci handlowych. Intensywne akcje rabatowe przed okresem świątecznym pozwoliły ograniczyć tempo wzrostów cen.
Eksperci wskazują, że bez promocji dynamika wzrostów byłaby wyższa. Oznacza to, że stabilizacja cen ma w dużej mierze charakter sztuczny i jest efektem strategii sprzedażowych, a nie trwałej poprawy warunków rynkowych.
Co dalej z cenami chemii gospodarczej?
Eksperci podkreślają, że obecne wyhamowanie może być przejściowe. Wraz z zakończeniem okresu promocyjnego presja cenowa może ponownie się nasilić — szczególnie w segmentach non-food.
Chemia gospodarcza pozostaje kategorią, w której ryzyko dalszych wzrostów cen jest znaczące. Wynika to zarówno z globalnych uwarunkowań kosztowych, jak i struktury samego rynku.
Rynek w fazie napiętej równowagi
Jak wynika z raportu, obecna sytuacja pokazuje wyraźny dualizm: tempo wzrostu cen hamuje, ale same ceny pozostają wysokie.
Dla producentów i detalistów oznacza to rosnącą presję na marże i konieczność intensyfikacji działań promocyjnych. Dla konsumentów — utrzymujące się poczucie drożyzny, szczególnie w kategoriach takich jak chemia gospodarcza, które coraz wyraźniej wpływają na całkowity koszt koszyka zakupowego.

