StoryEditor
Beauty
16.04.2024 08:41

Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark

Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark / Materiał Partnera
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
/ Materiał Partnera
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
/ Materiał Partnera
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
/ Materiał Partnera
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
Najbardziej orzeźwiająca kolekcja tej wiosny OnlyBio i Tymbark
Gallery
Jeśli kochasz orzeźwiające napoje Tymbark i dbasz o swoje ciało oraz włosy, te produkty są zaprojektowane dla Ciebie! Marka OnlyBio, współpracując z polskim lovebrandem, stworzyła wyjątkową limitowaną kolekcję kosmetyków do pielęgnacji inspirowaną kultowymi smakami napojów Tymbark.

Każdy produkt w tej kolekcji to mieszanka ekspertów w dziedzinie pielęgnacji od OnlyBio oraz orzeźwiającej energii, z której jest znana marka Tymbark. Szampony, maski, odżywki, wcierki czy żele pod prysznic - to wszystko zostało stworzone, abyś mogła cieszyć się nie tylko pięknymi włosami i skórą, ale także pozytywnym vibe‘em, który niesie ze sobą każdy kultowy napój Tymbark.

Podążając za strategią "KOCHAJ ŻYCIE", lider rynku SNN połączył siły z OnlyBio, tworząc nieoczywisty duet, który owocuje innowacyjnymi produktami. Ta współpraca to nie tylko kolejny krok w kreatywnej eksploracji rynku, ale także zabawa konwencją, która przynosi wyjątkowe efekty.

W kolekcji znajdziesz produkty o 4 popularnych nutach zapachowych: jabłko-mięta, mango-mięta, jabłko-arbuz i pomarańcza-brzoskwinia. To aż 16 produktów, które pozwolą Ci stworzyć swoją własną owocową i orzeźwiającą pielęgnację! Co więcej, produkty inspirowane napojami marki Tymbark są wegańskie i w ponad 90% złożone ze składników pochodzenia naturalnego.

Nie zwlekaj! Limitowana kolekcja będzie dostępna do wyczerpania zapasów od 15 kwietnia w sklepie internetowym onlybio.life oraz przez tylko dwa tygodnie (19 kwietnia – 6 maja) w sieci sklepów Rossmann, zarówno w placówkach stacjonarnych, jak i w sprzedaży online.

Współpraca marek będzie wspierana szerokimi działaniami marketingowymi za pośrednictwem social mediów oraz przez zaproszonych do testowania influencerów. Bądź gotowa na prawdziwą rewolucję w swojej codziennej rutynie pielęgnacyjnej - przywitaj Tymbark i OnlyBio jako Twoje nowe must-have.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
16.02.2026 21:16
Faceification of the body. Koniec z myśleniem o pielęgnacji ciała jako „gorszej kategorii”
Szczególne miejsce w rutynie zajmuje pielęgnacja biustu, szyi i dekoltu, czyli stref o delikatniejszej strukturze, na których szybciej widoczne są oznaki starzeniafot. shutterstock

Jeszcze do niedawna pielęgnacja ciała była traktowana wyłącznie jako dodatek do codziennej rutyny beauty. Tymczasem współczesna kosmetologia coraz wyraźniej pokazuje, że to podejście jest nieaktualne. Skóra to jeden organ, niezależnie od tego, czy mówimy o twarzy, szyi, dekolcie czy udach. Trend określany jako faceification of the body przełamuje stereotypy i przenosi standardy znane z pielęgnacji twarzy na całe ciało – precyzję, segmentację problemów oraz składniki o jakości facial-grade.

Ciało wchodzi na poziom facial care

Skóra ciała starzeje się, traci jędrność, ulega przesuszeniu i stanom zapalnym dokładnie tak samo jak skóra twarzy. Dlatego coraz częściej mówi się o potrzebie stosowania składników typu facial-grade również w pielęgnacji body care. To właśnie ten kierunek wyznacza dziś nowoczesna kosmetologia – świadoma, oparta na wiedzy i segmentacji problemów skóry. Jednym z kluczowych trendów jest tzw. faceification of the body, czyli podejście zakładające, że skórę powinniśmy traktować holistycznie, niezależnie od tego, czy jest to twarz czy ciało.

Dlaczego skóra naszego ciała nie może zasługiwać na takie samo traktowanie jak skóra twarzy? Z takiego założenia wychodzimy, pracując nad kolejnymi liniami produktowymi w naszych laboratoriach, w praktyce przenosząc do pielęgnacji ciała składniki aktywne i technologie formulacyjne zarezerwowane dotąd dla facial care – mówi Małgorzata Pindur, dyrektor Działu Marketingu, Badań i Rozwoju w Popławska Group, właściciela marki Clarena. 

Eksperci podkreślają rosnącą segmentację pielęgnacji ciała, analogiczną do tej, która od lat funkcjonuje w pielęgnacji twarzy. –Preparaty są projektowane pod kątem konkretnych problemów dermatologicznych, takich jak szorstkość i rogowacenie mieszkowe, nierównomierny koloryt skóry, utrata jędrności czy widoczne oznaki starzenia w obszarach szczególnie narażonych na czynniki zewnętrzne – dodaje Małgorzata Pindur.

Skóra pod lupą – krok po kroku

Nowoczesna pielęgnacja ciała, zgodnie z rekomendacjami ekspertów, powinna uwzględniać kilka kluczowych etapów. Podstawą rutyny jest regularne złuszczanie, które nie tylko usuwa martwe komórki naskórka, ale również poprawia mikrokrążenie, wygładza powierzchnię skóry i przygotowuje ją na lepsze wchłanianie składników aktywnych. W zależności od preferencji i kondycji skóry mogą to być peelingi cukrowe lub solne, często wzbogacone o substancje wspierające ujędrnienie i redukcję nierówności skórnych. 

Kolejnym etapem jest pielęgnacja kremowa, dobierana indywidualnie do typu i problemów skóry. Ta sucha i atopowa wymaga formuł o działaniu kojącym, regenerującym i wzmacniającym barierę hydrolipidową, które pomagają wyciszyć stany zapalne i przywrócić komfort. Z kolei obszary szczególnie podatne na utratę jędrności lub lokalne nagromadzenie tkanki tłuszczowej, takie jak uda czy brzuch, korzystają z preparatów zawierających kompleksy wspierające elastyczność, napięcie skóry oraz procesy modelujące sylwetkę.

Szczególne miejsce w rutynie zajmuje pielęgnacja biustu, szyi i dekoltu, czyli stref o delikatniejszej strukturze, na których szybciej widoczne są oznaki starzenia. Eksperci podkreślają znaczenie składników aminokwasowych i wolumetrycznych, działających wieloetapowo: od poprawy kondycji skóry, przez zwiększenie jej gęstości, po wsparcie jędrności i modelowania. To podejście zbliżone do zaawansowanych kuracji przeciwstarzeniowych stosowanych w pielęgnacji twarzy.

Uzupełnieniem może być kąpiel pielęgnacyjna z wykorzystaniem relaksująco-nawilżającej soli, która traktowana jest jak maska na całe ciało. Preparaty wzbogacone o kolagen, ekstrakty roślinne i składniki łagodzące działają relaksująco, wspierają regenerację skóry, poprawiają jej miękkość i elastyczność, a jednocześnie sprzyjają wyciszeniu i regeneracji organizmu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zabiegi kosmetyczne
11.02.2026 08:55
Biomikroigły. Trend gabinetowy przenosi się do domowych rytuałów
adobestock

Biomicroneedling był do niedawna zabiegiem zarezerwowanym wyłącznie dla profesjonalnych gabinetów kosmetologicznych. Wszystko wskazuje jednak na to, że technologia biomikroigieł stanie się jednym z kluczowych trendów pielęgnacyjnych 2026 roku – także w codziennej, domowej rutynie. Konsumentki coraz częściej sięgają po rozwiązania inspirowane biomikronakłuwaniem, które pozwalają pracować ze skórą nie tylko podczas zabiegu, ale również pomiędzy wizytami w gabinecie – jako świadome przedłużenie profesjonalnej terapii.

Domowa rutyna na poziomie gabinetowym

Jednym z najsilniejszych kierunków, które dziś wyraźnie przenikają z gabinetów do domowych rytuałów pielęgnacyjnych, są technologie inspirowane biomicroneedling. Kontrolując stymulację skóry, biomikroigły wspierają jej naturalne procesy regeneracyjne oraz ułatwiają przenikanie składników aktywnych — bez konieczności sięgania po inwazyjne procedury.

Bio microneedling należy dziś do najlepiej przebadanych metod biostymulacji skóry. Z perspektywy technologicznej kluczowe znaczenie ma sposób aplikacji oraz przewidywalna reakcja skóry na mikrostymulację, a także jakość i biodostępność składników aktywnych stosowanych w trakcie zabiegu. To właśnie dlatego obserwujemy rosnące zainteresowanie rozwiązaniami opartymi na biomikroigłach, które pozwalają pracować ze skórą także pomiędzy zabiegami gabinetowymi, w bezpiecznej, domowej formie – mówi Małgorzata Pindur, dyrektor Działu Marketingu, Badań i Rozwoju w Popławska Group, właściciela marki Clarena.

Mikrostymulacja zamiast kompromisów

Jednym z obszarów, który szczególnie mocno wpisuje się w ten trend, jest mikrostymulacja skóry. Delikatne biomikroigły, składniki wspierające odnowę komórkową oraz substancje o działaniu przeciwstarzeniowym pozwalają pracować ze skórą w sposób ukierunkowany, ale bez intensywnej ingerencji. 

Technologie te nie tylko stymulują naturalne procesy regeneracyjne skóry, ale również aktywnie wspomagają przenikanie składników odżywczych i przeciwstarzeniowych. To rozwiązania projektowane z myślą o nocnej regeneracji, czyli czasie, gdy skóra naturalnie intensyfikuje procesy naprawcze.

Formuły inspirowane microneedlingiem opierają się na precyzyjnie dobranych składnikach aktywnych. Biomikroigły odpowiadają za kontrolowaną mikrostymulację skóry i ułatwiają transport substancji czynnych w jej głąb. Neuropeptydy wspierają poprawę napięcia i elastyczności skóry, działając na poziomie komunikacji komórkowej. Z kolei roślinne egzosomy oraz komórki macierzyste pochodzenia roślinnego wspomagają procesy odnowy i regeneracji, przyczyniając się do poprawy jakości i struktury skóry. Tak zaprojektowane formuły przygotowują skórę na kolejne etapy pielęgnacji lub zabiegi profesjonalne, wzmacniając efekty terapii.

Regeneracja i wellbeing 

Dzisiejsza pielęgnacja coraz mocniej wpisuje się w szerszy kontekst wellbeingu. Wieczorna rutyna nie jest już wyłącznie obowiązkiem – staje się momentem wyciszenia, świadomego kontaktu ze skórą i inwestycją w jej długofalową kondycję. Trend kontynuacji zabiegów profesjonalnych w domu pokazuje, że nowoczesna kosmetologia nie kończy się w gabinecie – tam się zaczyna, a następnie towarzyszy nam każdego dnia.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. luty 2026 07:48