StoryEditor
Beauty
26.10.2022 00:00

Nieskazitelna cera z marką Vichy – rekomendowane produkty

Jeśli marzysz o gładkiej cerze pełnej blasku, to koniecznie powinnaś poznać kosmetyczne bestsellery od Vichy! Marka ta posiada kilka naprawdę skutecznych produktów do makijażu i pielęgnacji skóry. Być może znajdziesz wśród nich swojego nowego ulubieńca.

.

Kosmetyki Vichy – codzienna pielęgnacja z prestiżowymi produktami z Francji

Niewątpliwie marka Vichy należy do najbardziej rozpoznawalnych kosmetycznych gigantów na świecie. Oryginalne formuły tego producenta oparte zostały na bazie wody termalnej, pochodzącej ze źródła o tej samej nazwie. Ten unikalny komponent sprawia, że we wszystkich produktach Vichy znaleźć możemy bogactwo minerałów, takich jak: cynk, miedź, potas, czy krzem. Wykazują one właściwości regenerujące, wzmacniające i kojące skórę.

Kobiety, które stale korzystają z dobroczynnych właściwości kosmetyków tej marki, cieszą się gładką i elastyczną cerą oraz zdrowym i młodym wyglądem. Jeśli i Ty chcesz przekonać się o ich skuteczności, sprawdź produkty Vichy w aptece Nowa Farmacja i oceń je sama!

Pierwszy krok: oczyszczanie z Vichy Normaderm

Każdy rytuał piękna powinien być poprzedzony odpowiednim oczyszczaniem skóry. Dzięki temu regulujemy produkcję sebum, przeciwdziałamy zatykaniu porów i powstawaniu niedoskonałości oraz przygotowujemy cerę na dalsze kroki pielęgnacji. 

Żel oczyszczający Vichy Normaderm Phytosolution delikatnie oczyszcza twarz, usuwa nagromadzone zanieczyszczenia i przeciwdziała powstawaniu zmian trądzikowych. Zawarte w nim probiotyki wzmacniają barierę ochronną naskórka, dzięki czemu skóra nabiera blasku i staje się odporniejsza na działanie czynników zewnętrznych.

Drugi krok: serum Vichy Mineral 89 na odnowę skóry

Jeśli jeszcze nie znasz serum Vichy Mineral 89, to koniecznie powinnaś zainteresować się tym kultowym kosmetykiem. Nawilżająca formuła z kwasem hialuronowym, pozbawiona parabenów, substancji zapachowych, silikonów i alkoholu wzmacnia oraz nawadnia cerę. Dzięki dobrej wchłanialności nie wchodzi w interakcje z makijażem i sprawia, że skóra staje się elastyczna i gładka.

Na co dzień: pielęgnujący podkład Liftactiv Flexiteint

Efekt nieskazitelnej cery i aktywne działanie przeciwzmarszczkowe w jednym? Jeśli marzysz, aby przez cały dzień prezentować się nienagannie, sięgnij po podkład Vichy Liftactif Flexiteint, który łączy w sobie formułę podkładu i właściwości wygładzające! Kosmetyk ten kryje niedoskonałości oraz zapewnia efekt liftingu i rozświetlenia twarzy, dlatego dedykowany jest głównie cerze dojrzałej lub suchej. Jednak nie powoduje powstawania zaskórników, dlatego z powodzeniem mogą stosować go również posiadaczki innych cer: wrażliwej, mieszanej, tłustej i normalnej.

.

Na noc: Vichy krem regenerujący Liftactif Collagen Specialist

Przeciwzmarszczkowy krem Vichy na noc o silnej, antyoksydacyjnej formule z witaminą C rozświetla cerę, wyrównuje jej koloryt i redukuje oznaki starzenia wynikające z utraty kolagenu w skórze. Zawarty w produkcie resweratrol przywraca jej naturalny blask, woda termalna wspiera naturalne mechanizmy ochronne naskórka – a wszystko to wtedy, kiedy śpisz. W rezultacie Twoja skóra wygląda świeżo, jest wypoczęta, a zmarszczki stają się wygładzone.

Marzysz o gładkiej, nieskazitelnej cerze? Przetestuj znane i doceniane na całym świecie sera, żele i kremy Vichy. Sprawdź, dlaczego cieszą się takich uznaniem wśród kobiet i dołącz je do swojej kolekcji. Jeśli zależy Ci na korzystnej cenie, pamiętaj, że kosmetyki Vichy najtaniej upolujesz na wyprzedażach końcoworocznych i świątecznych!

Artykuł sponsorowany
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
14.04.2026 15:22
Trądzik a pewność siebie. 76 proc. nastolatków czuje presję
Trądzik i presja wyglądu. indu zmienia narrację z nową kampanią (fot. indu)indu

Ponad trzy czwarte nastolatków czuje się niepewnie bez makijażu w trakcie zmagania się z problemami skórnymi. Najnowsza kampania marki indu pokazuje, że dla młodych konsumentów trądzik to nie tylko kwestia estetyki, ale realne wyzwanie emocjonalne – i jednocześnie obszar, w którym branża beauty zaczyna zmieniać język komunikacji.

W tym artykule przeczytasz:

  • Skóra pod presją – o trądziku  w liczbach
  • "Spots Happen” – kampania bez filtrów
  • Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna ryzyko?
  • Rynek pełen obietnic, konsumenci pełni wątpliwości
  • Beauty zmienia język

Skóra pod presją – o trądziku  w liczbach

Dane, na których opiera się kampania, pokazują skalę problemu:

  • 76 proc. nastolatków czuje się niepewnie bez makijażu podczas wyprysków,
  • 82 proc. używa kosmetyków, aby je ukryć,
  • 65 proc. doświadcza kompleksów związanych z trądzikiem,
  • niemal 40 proc. unika sytuacji społecznych z obawy przed oceną.

Dla młodego pokolenia beauty nie jest wyłącznie formą ekspresji, ale także narzędziem maskowania niedoskonałości i radzenia sobie z presją społeczną

"Spots Happen” – kampania bez filtrów

Kampania "Spots Happen” odchodzi od estetyki perfekcyjnej, "wyretuszowanej" skóry, prezentując nieedytowane zdjęcia nastolatków zmagających się z niedoskonałościami.

Zamiast profesjonalnych modeli marka zdecydowała się na otwarty casting, stawiając tym samym na autentyczność i reprezentację realnych doświadczeń. Efektem jest galeria zdjęć, która ma charakter zarówno ekspozycyjny, jak i edukacyjny.

Projekt uzupełniają konsultacje pielęgnacyjne oraz możliwość testowania produktów.

image

Influencerka Alix Earle debiutuje z marką kosmetyczną. Reale Actives celuje w rynek skóry trądzikowej

Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna ryzyko?

Kampania przesuwa akcent z obietnic „natychmiastowych efektów” na edukację i świadomą pielęgnację.

W sklepach Sephora działania marki wspierają aktywacje skoncentrowane na wiedzy i budowaniu pewności siebie. Równolegle brand rozwija treści edukacyjne np. poprzez budowanie prostych rutyn pielęgnacyjnych lub wyjaśnianie różnic między trądzikiem a pojedynczymi niedoskonałościami.

W komunikacji pojawia się także bardziej odpowiedzialne podejście do składników aktywnych, m.in. ostrzeżenia dotyczące stosowania retinolu u młodszych użytkowników bez konsultacji ze specjalistą. To szczególnie istotne w kontekście młodego pokolenia, które każdego dnia funkcjonuje w środowisku przeładowanym poradami, rekomendacjami i „skincare routines” promowanymi przez influencerów w mediach społecznościowych.

W takiej rzeczywistości granica między rzetelną wiedzą a trendem bywa nieczytelna. Dla nastolatków, którzy często działają impulsywnie i szukają szybkich efektów, może to oznaczać ryzyko niewłaściwego stosowania silnych składników aktywnych – i w konsekwencji pogorszenia stanu skóry zamiast poprawy.

Rynek pełen obietnic, konsumenci pełni wątpliwości

Jak pokazuje raport Face the Future, problem trądziku ma także wymiar ekonomiczny.

  • 79 proc. konsumentów czuje się przytłoczonych liczbą produktów obiecujących "rozwiązanie” problemu,
  • 53 proc. przyznaje, że wydało pieniądze na nieskuteczne kosmetyki,

co wskazuje na rosnącą frustrację i potrzebę bardziej transparentnej komunikacji w branży.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Beauty zmienia język

Kampania odpowiada na wyraźną zmianę zachodzącą w branży beauty, w której coraz większe znaczenie mają autentyczność, reprezentacja i realna wartość dla użytkownika.

– Trądzik jest dziś bardziej znormalizowany niż kiedyś, ale wciąż pozostaje wyzwaniem dla młodych ludzi. Chcemy nie tylko pomagać w pielęgnacji, ale także wspierać ich pewność siebie – podkreśla współzałożyciel marki Aaron Chatterley.

Co istotne, trądzik nie dotyczy wyłącznie nastolatków, ale także dorosłych, a jego przyczyny są złożone i wielowymiarowe. Dlatego dla współczesnych konsumentów liczy się już nie tylko efekt wizualny, ale przede wszystkim wiarygodność marek, które zamiast szybkich obietnic oferują rzetelną wiedzę i realne wsparcie

 

Źródło: The Industry Beauty

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
14.04.2026 12:36
Inkluzywność w beauty pod lupą. Kto jest widoczny, a kto nie? [RAPORT SeeMe cz.2]
Nowe dane SeeMe ujawniają luki w reprezentacji marek beauty (fot. Shutterstock)Shutterstock

Choć inkluzywność coraz częściej pojawia się w strategiach marek beauty, dane z raportu SeeMe Inclusivity Index 2025 pokazują wyraźny rozdźwięk między deklaracjami a rzeczywistością. Analiza ponad 100 brandów ujawnia, że branża wciąż operuje w ramach ograniczonego modelu reprezentacji – szczególnie w obszarze wieku, koloru skóry i tożsamości płciowej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Jeden model piękna wciąż dominuje
  • Colorism – problem, który nie znika
  • Niewidzialne grupy
  • Kto rzeczywiście wyznacza kierunek na rynku beauty?
  • Gdzie leży problem?
  • Inkluzywność wymaga zmiany struktury
  • Moment weryfikacji dla branży beauty

Jeden model piękna wciąż dominuje

Mimo rosnącej narracji o różnorodności, obraz beauty prezentowany w kampaniach pozostaje zaskakująco jednorodny.

Z danych wynika, że:

  • 42 proc. osób występujących w reklamach to osoby białe
  • 68 proc. ma mniej niż 30 lat
  • 89 proc. to kobiety
  • połowa prezentuje proste włosy

We wszystkich analizowanych kategoriach (od makijażu po pielęgnację) dominującą grupą pozostają osoby białe, co pokazuje, że branża wciąż opiera się na wąskim kanonie estetycznym.

Colorism – problem, który nie znika

Jednym z najbardziej trwałych wyzwań pozostaje nierówna reprezentacja odcieni skóry.

Osoby o ciemniejszej karnacji otrzymują mniej niż jedną trzecią czasu ekranowego w porównaniu do osób o jaśniejszej skórze. To nie tylko kwestia widoczności, ale również hierarchii reprezentacji, która utrwala określone standardy piękna.

Mimo postępów w komunikacji, pełne odzwierciedlenie różnorodności konsumentów wciąż pozostaje poza zasięgiem wielu marek.

image

E-commerce redefiniuje globalny rynek beauty; wzrost o 10 proc. w cieniu AI i algorytmów [RAPORT NIQ]

Niewidzialne grupy

Raport zwraca uwagę na grupy, które wciąż pozostają niemal niewidoczne w komunikacji beauty.

Dotyczy to przede wszystkim:

  • osób 55+
  • osób plus size
  • osób niebinarnych (spadek do 0,7 proc.)

Choć w niektórych obszarach widać stopniowe zmiany, ich skala pozostaje ograniczona – a tempo zdecydowanie wolniejsze niż sugerowałyby deklaracje branży.

Kto rzeczywiście wyznacza kierunek na rynku beauty?

Na tle rynku wyraźnie wyróżniają się marki tworzone przez czarnoskórych przedsiębiorców. To one najczęściej prezentują bardziej spójne i konsekwentne podejście do inkluzywności.

Według raportu są one:

  • 2 razy bardziej inkluzywne pod względem wieku
  • częściej pokazują różnorodne cechy wyglądu i typy urody
  • bardziej transparentne w komunikacji produktowej

To właśnie te brandy nie tylko odpowiadają na potrzeby niedoreprezentowanych grup, ale często wyprzedzają rynek, definiując nowe standardy.

image

Kto wygrywa w beauty? Marki, które rozumieją różnorodność [RAPORT SeeMe cz.1]

Gdzie leży problem?

Warto zauważyć, że większość marek nie ignoruje tematu inkluzywności, problem polega raczej na jego powierzchownym wdrożeniu.

Działania często ograniczają się do komunikacji, podczas gdy realna zmiana wymaga ingerencji w produkt, procesy i sposób budowania marki.

Inkluzywność wymaga zmiany struktury

Eksperci SeeMe podkreślają, że przyszłość inkluzywności w beauty będzie zależeć od jej integracji z całym modelem biznesowym.

Kluczowe będzie:

  • rozwój produktów odpowiadających na różnorodne potrzeby
  • transparentność w testowaniu i komunikacji
  • realne działania społeczne
  • spójność na wszystkich punktach styku z konsumentem

Moment weryfikacji dla branży beauty

Beauty mówi dziś językiem inkluzywności, ale w praktyce wciąż często operuje tym samym zestawem obrazów i wyborów. Różnica między deklaracją a działaniem staje się coraz bardziej widoczna – i coraz trudniejsza do zignorowania. Kolejny etap rozwoju rynku nie będzie już polegał na tym, co marki mówią, ale na tym, co faktycznie zmieniają.

 

Źródło: SeeMe Index

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. kwiecień 2026 21:43