StoryEditor
Zapachy
07.05.2026 10:38

Perfumy stają się bardziej osobiste. Jak pachnie sezon SS26?

Nowe trendy fragrance. Konsumenci zmieniają perfumy / Shutterstock

Rynek zapachów coraz mocniej odchodzi od idei jednego "signature scent”. Konsumenci budują dziś własne "garderoby zapachowe”, eksperymentują z warstwowym nakładaniem perfum i coraz częściej wybierają lekkie formuły dopasowane do nastroju, okazji czy pory dnia.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zapach staje się bardziej osobisty
  • Wanilia wraca w nowej odsłonie

  • Hair mists i lekkie formaty zyskują znaczenie

  • "Skin scents” zamiast mocnych perfum

  • Czy perfumy mają dziś płeć?

  • Fragrance jako część lifestyle’u

  • Jakie są najpopularniejsze zapachy sezonu według Cult Beauty?

Takie wnioski płyną z najnowszych danych platformy Cult Beauty, która wskazuje także na rosnącą popularność gourmandowych wanilii, tzw. skin scents oraz bardziej spersonalizowanego podejścia do kategorii fragrance.

Zapach staje się bardziej osobisty

Zdaniem Riny Teslicy z Cult Beauty konsumenci coraz rzadziej szukają jednego charakterystycznego zapachu na lata. Zamiast tego traktują perfumy jako element codziennego stylu i formę ekspresji.

Rosnąca popularność layering’u, discovery setów czy mini formatów pokazuje, że użytkownicy chcą eksperymentować i zmieniać zapachy zależnie od sytuacji.

Wanilia wraca w nowej odsłonie

Jednym z najmocniejszych trendów sezonu pozostaje wanilia — jednak w bardziej nowoczesnym wydaniu.

Zamiast ciężkich, bardzo słodkich kompozycji konsumenci wybierają dziś bardziej złożone interpretacje, łączące wanilię z piżmem, drewnem czy przyprawami. Dzięki temu zapachy stają się bardziej uniwersalne i całoroczne.

Wśród najczęściej wyszukiwanych produktów znalazły się m.in. Kayali Vanilla 28 Eau de Parfum czy Fugazzi Vanilla Haze.

image

K-fragrance rośnie w siłę. Zapachy kolejnym filarem K-beauty

Hair mists i lekkie formaty zyskują znaczenie

Coraz większą popularność zdobywają również mgiełki do włosów i lżejsze formy zapachów. Konsumenci postrzegają je jako mniej intensywne, bardziej komfortowe na cieplejsze miesiące i łatwiejsze do reaplikacji w ciągu dnia.

Dodatkowym atutem są funkcje pielęgnacyjne, które coraz częściej towarzyszą kategoriom fragrance i haircare jednocześnie.

"Skin scents” zamiast mocnych perfum

Widoczny jest także wzrost zainteresowania tzw. skin scents — subtelnymi kompozycjami bliskoskórnymi, opartymi na czystych, piżmowych i drzewnych nutach.

To zapachy, które mają podkreślać naturalny zapach skóry, a nie dominować otoczenie. Trend ten wpisuje się w szerszy kierunek quiet luxury i minimalistycznego podejścia do beauty.

Przykładem tego typu produktów jest m.in. Escentric Molecules Molecule 01.

Czy perfumy mają dziś płeć?

Raport pokazuje również dalsze odchodzenie od tradycyjnego podziału perfum według płci. Coraz więcej konsumentów wybiera kompozycje uniseksowe, kierując się profilem zapachu, a nie kategorią marketingową.

Największą popularnością cieszą się nuty drzewne, piżmowe i przyprawowe, które dobrze wpisują się w trend bardziej indywidualnego i elastycznego podejścia do perfum.

image

Parlux ujawnia co stoi za sukcesem zapachów celebrytów

Fragrance jako część lifestyle’u

Zmienia się także sposób konsumpcji kategorii fragrance. Perfumy coraz częściej funkcjonują jako element codziennego rytuału wellness i lifestyle’u, a nie wyłącznie produkt premium "na okazję”.

To kierunek, który sprzyja rozwojowi nowych formatów, personalizacji oraz częstszym zakupom impulsowym — szczególnie w kanałach online i social commerce.

Jakie są najpopularniejsze zapachy sezonu według Cult Beauty?

Wśród produktów, które najmocniej zyskują na popularności tej wiosny i lata, znalazły się m.in.:

  • Kayali Vanilla 28 Eau de Parfum
  • Kayali Musk 12 Eau de Parfum
  • Kayali Yum Boujee Marshmallow 81
  • Sol de Janeiro Perfume Mist Discovery Set
  • Jo Malone London Raspberry Ripple Cologne
  • BornToStandOut Drunk Lovers Eau de Parfum
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.11.2026 13:49
Sol de Janeiro pozywa MCoBeauty za naśladowanie opakowań. Chodzi o tzw. "dupes"
Sol de Janeiro pozywa MCoBeautyInstagram Sol de Janeiro

Czy tańsza alternatywa popularnego kosmetyku może zbyt mocno przypominać oryginał? Spór między Sol de Janeiro a australijską marką MCoBeauty pokazuje, jak cienka bywa granica między inspiracją a naruszeniem praw do identyfikacji wizualnej. We wrześniu 2026 roku amerykański sąd oddalił roszczenie Sol de Janeiro dotyczące naruszenia tzw. trade dress, czyli chronionego wyglądu produktu. Nie oznacza to jednak końca sprawy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty
  • Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?
  • Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie
  • Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty

Sol de Janeiro, marka przywodząca na myśl Brazylię i inspirowanych nią zapachów i kosmetyków do pielęgnacji ciała, zarzuciła MCoBeauty sprzedaż mgiełek zapachowych, których wygląd miał naśladować charakterystyczne flakony z linii Cheirosa. Spór dotyczy nie tylko ogólnego podobieństwa produktów, ale przede wszystkim zestawienia konkretnych elementów opakowań: kształtów butelek, kolorystyki, białych nakrętek i wyraźnie eksponowanych numerów zapachów.

Sol de Janeiro argumentuje, że połączenie tych cech stało się na tyle rozpoznawalne, że konsumenci kojarzą je bezpośrednio z marką. W konsekwencji firma chce objąć je ochroną prawną i ograniczyć możliwość wykorzystywania podobnej estetyki przez konkurentów.

image

Sol de Janeiro ma nowy cel: mężczyźni. Marka wchodzi do segmentu męskich zapachów

Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?

Wrześniowe orzeczenie amerykańskiego sądu federalnego nie rozstrzygnęło, czy MCoBeauty bezprawnie skopiowała wygląd produktów Sol de Janeiro. Sąd uznał natomiast, że przedstawione przez powódkę argumenty dotyczące ochrony opakowań były niewystarczające. W szczególności zakwestionował sposób wykazania, że wskazane elementy wyglądu produktów mają charakter niefunkcjonalny.

To ważne rozróżnienie w amerykańskim prawie znaków towarowych. Ochroną typu trade dress można objąć charakterystyczny wygląd produktu lub jego opakowania, jeśli spełnia on określone warunki. Nie można jednak zastrzec na wyłączność elementów, które pełnią przede wszystkim funkcję użytkową. Sam fakt, że opakowanie jest rozpoznawalne i kojarzy się konsumentom z konkretną marką, nie wystarcza jeszcze do uzyskania pełnej ochrony prawnej.

Roszczenie Sol de Janeiro zostało oddalone bez uszczerbku dla możliwości jego ponownego zgłoszenia. Oznacza to, że firma może poprawić skargę i przedstawić dodatkowe argumenty. Orzeczenie nie jest więc ostatecznym potwierdzeniem, że MCoBeauty może legalnie wykorzystywać sporne rozwiązania.

 

 

Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie

Postępowanie nie ogranicza się do wyglądu flakonów. Sol de Janeiro zakwestionowało również sposób prezentowania produktów MCoBeauty w internecie. Jednym z zarzutów było to, że po wpisaniu nazwy Sol de Janeiro w wyszukiwarce na stronie konkurencyjnej marki użytkownikom wyświetlały się produkty MCoBeauty. Zdaniem powódki takie działanie mogło wprowadzać konsumentów w błąd i sugerować powiązanie między firmami. Sąd dopuścił dalsze rozpatrywanie części zarzutów związanych z nieuczciwymi praktykami handlowymi i funkcjonowaniem wyszukiwarki na stronie MCoBeauty. Jednocześnie oddalił inne roszczenia, w tym część dotyczącą wprowadzających w błąd porównań reklamowych.

W branży kosmetycznej ryzyko prawne nie dotyczy wyłącznie samego produktu. Znaczenie ma również sposób, w jaki konkurencyjne marki wykorzystują nazwy, opisy i mechanizmy wyszukiwania, by kierować konsumentów do swojej oferty. W dobie zakupów online i rekomendacji produktów w mediach społecznościowych takie działania mogą mieć bezpośredni wpływ na decyzje klientów.

image

e.l.f. wchodzi w zapachy i pielęgnację ciała. Czy ma szansę przebić liderów?

Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Popularność kosmetycznych dupe‘ów wynika przede wszystkim z poszukiwania tańszych alternatyw dla produktów znanych marek. Konsumenci chcą uzyskać podobny efekt, zapach czy doświadczenie zakupowe, niekoniecznie płacąc cenę charakterystyczną dla produktów premium. Samo stworzenie tańszego produktu o zbliżonym zapachu, działaniu czy przeznaczeniu nie oznacza jednak automatycznie naruszenia praw konkurenta. Problem pojawia się wtedy, gdy podobieństwo obejmuje również elementy identyfikacji marki objęte ochroną prawną lub gdy sposób prezentowania produktu może wprowadzać klientów w błąd.

Sprawa Sol de Janeiro i MCoBeauty jest przypomnieniem, że ochrona marki wymaga czegoś więcej niż rozpoznawalnego opakowania. Konieczne jest precyzyjne wskazanie, które elementy wyglądu mają być chronione, wykazanie, że spełniają wymogi prawne, oraz kontrolowanie sposobu prezentowania produktów na rynku.

Wrześniowe orzeczenie nie oznacza jeszcze rozstrzygnięcia na korzyść MCoBeauty. Sol de Janeiro może zmodyfikować swoje roszczenie dotyczące opakowań, a pozostałe kwestie sporne nadal pozostają przedmiotem postępowania. Branża beauty będzie bacznie obserowawać rozwój tej sprawy.

 

Źródło: Fashion & Law Journal 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
14.10.2026 16:49
Zapach ma kolor. Dwa perfumeryjne światy dla niej i dla niego od Miraculum na półkach Hebe
Zapach ma kolor. Dwa perfumeryjne światy dla niej i dla niego od Miraculum na półkach HebeMateriał Partnera

Najpierw pojawia się kolor. Intensywna, nasycona czerwień albo czerń, która nie zdradza wszystkiego od razu. Dopiero później przychodzi zapach: wiśnia zanurzona w kadzidle, karmel ocieplony szafranem, morska świeżość przełamana drewnem czy irys otulony ambrowym akordem. Infini Rouge i Noir Majesty przyciągają spojrzenie, zanim zdążą przemówić kompozycją.

Dwie kolekcje Miraculum, dostępne w Hebe, wprowadzają na drogeryjną półkę osiem wód perfumowanych – cztery kobiece i cztery męskie. Łączą współczesne kierunki zapachowe

z wyrazistym designem i dostępnością, która pozwala odkrywać perfumy poza tradycyjną, selektywną perfumerią.

Perfumeryjne premium coraz bliżej klienta

Granica pomiędzy światem perfum luksusowych, niszowych i drogeryjnych wyraźnie się przesuwa. Klienci coraz lepiej znają nuty, śledzą premiery i poszukują kompozycji oferujących więcej niż przewidywalną świeżość. Oud, kadzidło, szafran, mirra, ambra i akordy gourmand przestały być zarezerwowane wyłącznie dla selektywnych marek.

Infini Rouge i Noir Majesty odpowiadają na tę zmianę, budując światy – od nazw i kompozycji po kolorystykę flakonów. Ich obecność w Hebe sprawia, że bardziej złożone profile zapachowe stają się częścią drogeryjnego wyboru.

Infini Rouge – czerwień o czterech twarzach

Kobieca kolekcja Infini Rouge powstała wokół czerwieni – barwy pasji, siły i magnetyzmu. Rubinowe flakony ze złotymi detalami tworzą elegancką całość, a cztery zapachy pokazują różne oblicza kobiecości.

Rouge Mystique łączy brązowy cukier i karmel z jaśminem, szafranem oraz ambrową bazą. Fumé de Cerise prowadzi wiśnię i malinę w stronę róży, kadzidła, wanilii i oudu. Jaśniejszą stronę kolekcji reprezentuje Luce di Fiori – promienna kompozycja mandarynki, brzoskwini

i białych kwiatów. Café Fleurie splata bergamotkę, różowy pieprz i jaśmin z różą, cynamonem, szafranem oraz mirrą.

To kolekcja rozpięta pomiędzy światłem a tajemnicą, kwiatową subtelnością a ciemniejszą, otulającą zmysłowością.

Noir Majesty – różne odcienie czerni

Męska linia Noir Majesty sięga po czerń jako symbol siły, elegancji i tajemnicy. Cztery kompozycje prowadzą od morskiej świeżości po drzewno-przyprawową głębię.

Figure łączy kardamon, cyprys i lawendę z akordem morskim oraz kadzidłem. Authority zestawia nuty morza, melona i mandarynki z drzewno-ambrową bazą. Essence wybiera subtelniejszą drogę, łącząc cytrynę i różowy pieprz z pudrowym irysem oraz cedrem. Iconic buduje charyzmę na kardamonie, neroli, fiołku, drzewie sandałowym, ambrze i piżmach.

Design, który pracuje na półce

Infini Rouge i Noir Majesty wykorzystują dwa natychmiast rozpoznawalne kody wizualne. Czerwień przyciąga. Czerń intryguje. Pomiędzy nimi powstaje przestrzeń dla perfum wybranych nie ze względu na metkę, lecz na emocje, które chce się zapamiętać. 

Wprowadzenie Infini Rouge i Noir Majesty do oferty Hebe wzmacnia obecność polskich perfum w nowoczesnym kanale drogeryjnym i pokazuje, że wyrafinowane kompozycje nie muszą pozostawać domeną selektywnych perfumerii.

 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. listopad 2026 07:22