StoryEditor
Włosy
08.10.2018 00:00

Blondy rządzą

Jesień nie przynosi niespodzianek w trendach związanych z koloryzacją włosów. Po pierwsze modne są blondy we wszystkich odcieniach, ze wskazaniem na popielaty, a dla odważnych – wpadające w pastelowe róże. Po drugie – klasyczne, bezpieczne brązy. Zauważalna zmiana? Budowana jest półka z farbami naturalnymi, opartymi na roślinnych składnikach.

Koloryzacja włosów to bardzo ważna kategoria z perspektywy drogerii. To właśnie do takich specjalistycznych sklepów kobiety chodzą po farby do włosów, spodziewając się dużego wyboru, profesjonalnego doradztwa i atrakcyjnych promocji. I na to wszystko mogą liczyć. Żadna z sieci drogeryjnych ani pojedynczy sklep nie może zlekceważyć tego asortymentu, wiedząc, że blisko 90 proc. kobiet farbuje włosy, 77 proc. samodzielnie w domu, a ponad 85 proc. kupuje farby do włosów w drogerii. Pokazało to badanie przeprowadzone specjalnie dla „Wiadomości Kosmetycznych” w kwietniu bieżącego roku wśród użytkowników zarejestrowanych na platformie TestMeToo.

Blisko 90 proc. kobiet farbuje włosy, 77 proc. samodzielnie w domu, a ponad 85 proc. kupuje farby do włosów w drogerii.

Odmładzające blondy

Z tego samego badania wynika, że najpopularniejsze odcienie farb do włosów to blondy i brązy. Nie zmienia się to od sezonów. I w tym roku również nie ma niespodzianek. – Blondy rządzą i na razie jest to władza absolutna. Dopasowują się do jesiennej aury – robią się coraz chłodniejsze, srebrzyste wręcz popielate. To kolory dla osób mających zdefiniowany, wyrazisty styl. Świetnie też łączą się z minimalizmem – mówi Renata Ciszewska‑Kłosińska, dyrektor marketingu w firmie Delia Cosmetics. Potwierdza to Magdalena Kochanowska‑Glen, brand manager Beauty Care Marketing Color w firmie Henkel Polska: – W jesiennym sezonie niezmiennie królować będzie blond, szczególnie jego popielate, chłodne tony.

Na przeciwległym krańcu blondów są pastelowe róże. – Żadnych ostrych truskawek czy neonów pink, raczej różana mgiełka, brzoskwiniowy blask. Subtelny i pastelowy. Takie odcienie przepięknie ocieplają karnację, dodają cerze blasku i ożywiają cały wygląd – podkreśla Renata Ciszewska­‑Kłosińska. – Mamy kilka propozycji, dzięki którym można o włosy blond dbać w domu i nadawać im wymarzony odcień. Są to doskonałej jakości farby trwałe Cameleo Omega, świetne szamponetki koloryzujące, które działają jak toner schładzający kolor i podkreślający refleksy. No i wreszcie jest na rynku też nasza kultowa płukanka, która dziś przeżywa prawdziwy renesans – wymienia przedstawicielka Delii.

Brązy to bezpieczna klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody.

Brązy od złota do szarości

Brąz to drugi najczęściej wybierany przez Polki kolor włosów. I znajduje to swoje odzwierciedlenie w sprzedaży farb do włosów. – Dużą popularnością cieszą się odcienie brązu podkreślone złotymi pigmentami nadającymi włosom ciepły i promienny wygląd – mówi Magdalena Kochanowska­‑Glen. Renata Ciszewska­‑Kłosińska podkreśla, że brązy to bezpieczna klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. – Od miedzianych, karmelowych, ciepłych po gorzką czekoladę lub wpadającą w szarość leszczynę. W brązach wyglądamy naturalnie, dziewczęco, młodo. Ten kolor zawsze się sprawdza, a Cameleo ma świetne, bezpieczne produkty do takiej koloryzacji – przypomina. Trzeci kierunek to czerwienie i rudości. Zaczyna być mocno widoczny na wybiegach i sesjach mody. – Odważne, bardzo zmysłowe kolory, które są doskonałym pretekstem do zmiany całego stylu – podkreśla Renata Ciszewska­‑Kłosińska. Fryzjerzy przestrzegają jednak, że są to tzw. kolory trudne i niewielu Polkom, mającym skłonność do pękania naczynek, czyli zaczerwienionej skóry, jest w nich naprawdę dobrze.

O ile trzon rynku cały czas stanowią farby o permanentnym działaniu, o tyle segment produktów do koloryzacji zmywalnej prężnie się rozwija. 

Zmywalne szampony koloryzujące na topie

Z deklaracji konsumentek przebadanych przez TestMeToo wynika, że używają przede wszystkim trwałych farb (38,38 proc.), najchętniej bez amoniaku (47,96 proc.). Szampony koloryzujące wybiera 9,26 proc. kobiet, krótkotrwałe saszetki lub pianki – 3,49 proc. Zarówno producenci, jak i menedżerowie z sieci drogeryjnych widzą jednak, że rośnie popyt właśnie na produkty o krótszym i delikatniejszym działaniu. – O ile trzon rynku cały czas stanowią farby o permanentnym działaniu, o tyle segment produktów do koloryzacji zmywalnej rozwija się prężnie. W tej grupie znajdują się zarówno produkty odświeżające kolor, jak i takie, które przykrywają odrosty i stosowane są najczęściej między regularnymi koloryzacjami – mówi Magdalena Kochanowska­‑Glen.

– Widzimy wyraźne zainteresowanie kolorantami półtrwałymi, zmywalnymi. Najpopularniejsze są tradycyjne szampony koloryzujące, które odświeżają i wzmacniają kolor, nadają blask i są idealnym produktem na podtrzymanie efektu między farbowaniami – dodaje Renata Ciszewska­‑Kłosińska.

Wyraźnym zjawiskiem jest popularność preparatów, które nadają włosom niecodzienne kolory. – Już po raz kolejny w sezonie letnim królowały produkty pozwalające zmienić kolor włosów na całej długości lub na pojedynczych pasmach, nadając im odważny odcień: róż, fiolet, czerwień czy zieleń. Produkty te, m.in. kosmetyki naszej marki Live, są wyjątkowo łatwe w aplikacji dzięki formie kredy czy sprayu i, co najważniejsze, ten efekt utrzymuje się tylko do pierwszego mycia – podkreśla Magdalena Kochanowska­‑Glen. Przedstawiciele firm, które specjalizują się w tego typu produktach, mogą się tylko cieszyć. – Wciąż rośnie popularność „kolorowych” preparatów do włosów, co dla nas nie jest zaskoczeniem – pianki koloryzujące Venita Trendy Color są w naszej ofercie już od kilkunastu lat. W ostatnich latach rozszerzyliśmy tę serię o kremy koloryzujące oraz spraye. W serii Venita Salon wprowadziliśmy również płukanki do włosów pozwalające korygować odcień na włosach siwych, a także jasnych i po rozjaśnianiu – mówi Sylwester Piech z działu marketingu firmy Venita.

Wybór? Znane marki, zdrowe włosy

Wybierając farbę do włosów, kobiety kierują się własnym doświadczeniem, a najważniejsza jest dla nich jakość produktu i efekt koloryzacji. Chętnie korzystają z promocji, bywa, że kupują wówczas na zapas swoje ulubione produkty. – Nadal najsilniejszą pozycję mają więc znane i promowane marki. W naszej sieci numerem jeden są produkty z portfolio L’Oréala, niezmiennie najpopularniejsza marka to Casting Creme Gloss – mówi Leszek Szwajcowski, wiceprezes sieci DP Drogerie Polskie. Potwierdza to również Teresa Stachnio, członek zarządu sieci drogerii Jasmin. – Nie ma niesamowitych nowości w tej kategorii, prym wiodą sprawdzone, najsilniejsze marki – mówi.

Po kosmetykach do koloryzacji kobiety spodziewają się, że idealnie zafarbują one włosy, efekt zabiegu będzie naturalny, a włosy nie zostaną zniszczone. – Chcą, aby farba dawała trójwymiarowy efekt na włosach, zależy im, aby kolor nie był płaski – mówi Monika Jurczuk, brand manager z Laboratorium Kosmetycznego Joanna. – Najchętniej kupują sprawdzone farby, które nadają włosom intensywny kolor oraz pokrywają siwe pasma. Zależy im na zdrowych, dobrze wyglądających włosach. Zwracają uwagę na recepturę produktu i składniki. Dlatego np. innowacyjna linia Ultrapex Color, którą proponujemy, łączy trwałą koloryzację z najnowocześniejszą technologią głębokiej odbudowy i regeneracji włosów. To dwa proste kroki, dzięki którym włosy zyskają nowy, intensywny kolor i zdrowy wygląd – dodaje.

Farby mają być wygodne w stosowaniu, dlatego liczy się sposób ich podania – im prostsze mieszanie i nakładanie produktu, tym lepiej. Bardzo ważne jest też, aby włosy były już nawet nie tyle chronione przed zniszczeniem podczas koloryzacji, co wręcz pielęgnowane. Stąd dodatki naturalnych ekstraktów roślinnych czy olejków. Jako przykład takich produktów Magdalena Kochanowska­‑Glen podaje farby Pure Color o konsystencji żelu, w których wykorzystano ekstrakty z kaktusa, aloesu oraz olej jojoba.

Kobiety poszukują produktów opartych na naturalnych ekstraktach ziołowych i roślinnych,

Coraz bardziej w stronę natury

Pytani o interesujące zjawiska w kategorii produktów do koloryzacji włosów, przedstawiciele sieci drogeryjnych wskazują na wzrost popularności preparatów naturalnych, ziołowych. Są one na rynku od lat, ale na fali zainteresowania naturą w każdym aspekcie życia, zyskują na znaczeniu. – To chyba jedyny wyraźny nowy trend, który rzuca się w oczy w tej kategorii – przyznaje Teresa Stachnio. – Jest grupa kobiet, które szukają naprawdę naturalnych farb, nie tylko bez amoniaku, ale w ogóle z jak najmniejszą ilością sztucznych składników. Dla nich nie jest najważniejsza cena, liczy się gwarancja naturalności, certyfikaty. Cały wizerunek takiej marki musi być w ich oczach spójny. Dlatego myślę, że producenci masowych farb do włosów, którzy mają w portfolio ziołowe produkty, powinni zastanowić się nad ich nową komunikacją, wręcz całkowitą zmianą wizerunku, łącznie z nazwą marki. Wówczas mogliby ulokować je na innej półce cenowej i stałyby się one bardziej wiarygodne dla zwolenniczek ekologicznej koloryzacji włosów – radzi Teresa Stachnio. W drogeriach Jasmin, które reprezentuje, dostępne są m.in. naturalne farby Herbatint i Naturtint.

– Rynek kosmetyków naturalnych w Polsce charakteryzuje się ogromną dynamiką. Z roku na rok wzrasta ich sprzedaż i są to wzrosty dwucyfrowe. Wynika to z coraz większej wiedzy o negatywnym wpływie chemii na zdrowie – uważa Elżbieta Sanojca, właścicielka firmy Laurus, będącej wyłącznym przedstawicielem marki Herbatint w Polsce. – W dobie tak powszechnej „epidemii” uczuleniowej jest to niezwykle ważne. Środowisko naturalne jest coraz bardziej zanieczyszczone i ograniczanie liczby produktów wykorzystujących wyłącznie chemiczne komponenty jest bardzo istotne. Kobiety o tym wiedzą. Poszukują produktów, które nie szkodzą zdrowiu, czyli opartych na naturalnych ekstraktach ziołowych i roślinnych, opracowanych z zastosowaniem absolutnie minimalnych ilości składników chemicznych – podkreśla. Włoskie farby Herbatint mają postać żelu, nie zawierają amoniaku, parabenów, rezorcyny, alkoholu, metali ciężkich, henny, glutenu. Są oparte na 8 organicznych ekstraktach roślinnych. Nadają włosom naturalną barwę i pokrywają siwe włosy. Paleta obejmuje 36 kolorów, które można ze sobą mieszać, aż do uzyskania odcienia, na którym nam zależy. Z tej palety najlepiej sprzedaje się seria Naturalna, czyli kolory od 1N do 8N. Najpopularniejszym odcieniem jest ciemny blond. Są to farby, po które sięgają kobiety po przebytej chemioterapii, a także kobiety w ciąży, choć jak podkreśla Elżbieta Sanojca, akurat one, zanim zaczną farbować włosy, powinny się skonsultować z lekarzem, a w pierwszym trymestrze nie powinno się przeprowadzać tego zabiegu.

Z trendu eko cieszy się Renata Ciszewska­‑Kłosińska z Delii. – Ten trend jest tylko wzmocnieniem dla sprzedaży Henny Ziołowej Cameleo – mówi. – Jest to wyjątkowy produkt w porównaniu z pozostałymi kolorantami, ma swoje grono wiernych klientek, które nie zamienią go na żaden inny. I, co ważniejsze, to grono sukcesywnie się powiększa. Moda na bycie eko ogarnęła wszystkie kategorie, ale w koloryzacji jest chyba najtrudniej wdrożyć produkt odpowiadający na te potrzeby rynku, stąd zainteresowanie naszą henną – dodaje.

Elżbieta Sanojca podkreśla, że rynek będzie się rozwijał w kierunku produktów naturalnych. – Klasyczne produkty do koloryzacji włosów zawierają sporą ilość silnych alergenów. Kobiety o tym wiedzą i poszukują farb opartych na naturalnych ekstraktach ziołowych i roślinnych, opracowanych z zastosowaniem absolutnie minimalnych ilości składników chemicznych. Całkowicie chemii nie unikniemy, ale jeśli ją znacznie ograniczymy, to jest już krok w dobrą stronę – podsumowuje. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
13.08.2026 16:55
Włosy jak lustro. Skąd wziął się trend na „glass hair” i jak go osiągnąć?
Włosy jak tafla wody. Kosmetyki i zabiegi, które pomagają osiągnąć efekt glass hairShutterstock

Gładkie, niemal idealnie równe pasma, które odbijają światło jak lustro, od kilku sezonów są jednym z najmocniejszych kierunków w pielęgnacji włosów. „Glass hair”, „liquid hair”, a dziś także „mirror hair” opisują w gruncie rzeczy tę samą zmianę podejścia. Włosy mają nie tylko wyglądać na wystylizowane, ale przede wszystkim sprawiać wrażenie zdrowych, zadbanych i maksymalnie lśniących. Efekt można osiągnąć w domu, choć wymaga on czegoś więcej niż jednego nabłyszczającego kosmetyku. Można też sięgnąć po zabiegi fryzjerskie – ale w ich przypadku spektakularny efekt ma swoją cenę.

W tym artykule przeczytasz:

  • Od glass skin do glass hair
  • „Liquid hair” to kolejny etap tej samej historii
  • Tafla zaczyna się pod prysznicem

  • Nie więcej kosmetyków, tylko lepiej dobrane

  • Dlaczego lato jest dla „glass hair” wyzwaniem?

  • Keratyna: szybki sposób na gładkość, ale nie dla każdego

  • Japońskie prostowanie: wady i zalety

  • „Glass hair” nie musi oznaczać idealnie prostych włosów

  • Tafla jako nowy język "zdrowych włosów”

Od glass skin do glass hair

Historia „glass hair” jest mocno związana z koreańską filozofią beauty. Najpierw popularność zdobyła „glass skin”, czyli skóra o tak intensywnym, równomiernym blasku, że wygląda niemal jak pokryta szkłem. Ten sposób myślenia szybko przeniósł się na pielęgnację włosów.

Nie chodziło już wyłącznie o prostowanie czy używanie dużej ilości produktów nabłyszczających. Kluczowa stała się kondycja włosów: nawilżenie, wygładzenie powierzchni, ograniczenie puszenia i wieloetapowa pielęgnacja. W koreańskim podejściu lśniące włosy są raczej efektem ubocznym dobrej kondycji niż celem osiąganym za wszelką cenę.

Trend „glass hair” został szczególnie mocno spopularyzowany przez media społecznościowe i gwiazdy. Początkowo charakterystyczny był przede wszystkim dla perfekcyjnie gładkich bobów. Z czasem zaczął funkcjonować jako określenie całej estetyki wyjątkowo zadbanych, lśniących włosów. Według źródeł branżowych trend pojawił się już około 2018 roku, a jego kolejne warianty – „liquid hair” czy „mirror hair” – pokazują, że moda na maksymalny połysk nie zamierza szybko zniknąć.

„Liquid hair” to kolejny etap tej samej historii

„Glass hair” i „liquid hair” bywają stosowane zamiennie, choć można wskazać między nimi subtelną różnicę. Glass hair jest bardziej geometryczne. Włosy są bardzo gładkie, proste i mają niemal lustrzaną powierzchnię. Liquid hair ma być bardziej miękkie i „płynne”. Pasma układają się jak strumień, a ich powierzchnia odbija światło bez wrażenia sztywności.

W 2026 roku trend przesuwa się jeszcze dalej w stronę „mirror hair”, czyli efektu włosów przypominających wypolerowane lustro. To estetyka mocno związana z powrotem do bardziej dopracowanego, luksusowego wyglądu fryzury. Jednocześnie zmienia się sposób jego osiągania. Coraz większy nacisk kładzie się na pielęgnację, a nie samo używanie prostownicy.

image

Hebe wprowadza pięć specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów pod marką własną

Tafla zaczyna się pod prysznicem

Największy błąd w myśleniu o efekcie tafli? Traktowanie go jako wyłącznie kwestii stylizacji.

Włosy z uszkodzoną, nierówną powierzchnią łuski słabiej odbijają światło. Są matowe, szorstkie i łatwiej się puszą. Dlatego droga do „glass hair” zaczyna się od podstaw: odpowiedniego oczyszczania, odżywiania i ochrony włosów.

W praktyce oznacza to regularne stosowanie odżywki, okresowe sięganie po maskę oraz pilnowanie równowagi między proteinami, emolientami i humektantami. Proteiny, takie jak keratyna czy jedwab, pomagają wzmacniać włosy, emolienty wygładzają ich powierzchnię, a humektanty odpowiadają za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia. 

Ważny jest także etap domykania łuski. Pomóc mogą kosmetyki o lekko kwaśnym pH, wody lamelarne czy produkty określane jako laminujące. Ich zadaniem jest wygładzenie powierzchni włosa, dzięki czemu światło odbija się od niej bardziej równomiernie.

Nie więcej kosmetyków, tylko lepiej dobrane

W efekcie tafli łatwo przesadzić. Duża ilość olejku, silikonowego serum czy maski nie oznacza automatycznie większego połysku. Włosy mogą zamiast tego stać się ciężkie, pozlepiane i wyglądać na przetłuszczone.

Dlatego końcowy etap powinien być lekki. Serum lub olejek można potraktować jak „top coat” – kosmetyczne wykończenie, które wygładza powierzchnię i podbija odbijanie światła. Równie ważna jest termoochrona, szczególnie jeśli włosy są suszone lub prostowane.

Samo suszenie również ma znaczenie. Specjaliści od efektu tafli rekomendują jest nawiew kierowany od nasady w stronę końców oraz unikanie bardzo wysokiej temperatury. Takie podejście pozwala ograniczyć puszenie i ułatwia wygładzenie włosów.

image

Pierwszy milion na TikTok Shop. Fryzjerka zarobiła fortunę dzięki livestreamom

Dlaczego lato jest dla „glass hair” wyzwaniem?

Paradoksalnie okres, w którym lśniące włosy wyglądają najlepiej, jest dla nich jednym z trudniejszych. Słońce, wysoka temperatura, wiatr, wilgoć czy słona woda mogą zwiększać przesuszenie i puszenie.

Dlatego letnia wersja efektu tafli powinna opierać się nie tylko na nabłyszczaniu, ale także na ochronie. Warto ograniczyć nadmiar stylizacji na gorąco, stosować produkty termoochronne i zabezpieczać końcówki. Znaczenie ma również sposób osuszania włosów. Delikatniejszy materiał, np. mikrofibra, może ograniczyć mechaniczne uszkodzenia.

To właśnie dlatego w ostatnich miesiącach na rynku pojawia się coraz więcej produktów pozycjonowanych wokół „gloss”, „shine”, „lamination” czy „mirror effect”. Przykładem jest nowa linia Gloss Hair in Balance marki OnlyBio, której komunikacja również została zbudowana wokół efektu gładkich, mocno lśniących pasm. Marka wskazuje w niej m.in. na olej tsubaki, ekstrakt z papai i aminokwasy.

Inny popularne produkty to m.in. Spray Color Wow Dream Coat, woda lamelarna Neboa Express Effect lub HDRÈY Glass Hair Glass Elixir.

Keratyna: szybki sposób na gładkość, ale nie dla każdego

Jeżeli domowa pielęgnacja nie daje oczekiwanego efektu, kolejnym krokiem mogą być zabiegi salonowe. Jednym z najbardziej znanych jest keratynowe wygładzanie włosów.

W tym przypadku celem jest przede wszystkim zmniejszenie puszenia, wygładzenie powierzchni włosa i ułatwienie stylizacji. Zabieg może dać bardzo wyraźny efekt „tafli”, ale nie należy mylić go z regeneracją włosa. To procedura nastawiona przede wszystkim na zmianę jego wyglądu i zachowania podczas stylizacji, podczas gdy regularna pielęgnacja ma wspierać jego kondycję bez zmieniania naturalnego skrętu.

Jest też druga strona. Nadmiar protein w pielęgnacji może prowadzić do tzw. przeproteinowania – włosy stają się wówczas sztywne, matowe i trudniejsze do ułożenia. Tym bardziej nie warto traktować keratyny jako uniwersalnego rozwiązania na każdy rodzaj włosów.

image

Marka OnlyBio wchodzi na rynek wydawniczy z kompendium wiedzy o trychologii

Japońskie prostowanie: wady i zalety

Jeszcze dalej idzie japońskie prostowanie włosów, znane również jako thermal reconditioning. To nie jest po prostu mocniejsza wersja keratynowego wygładzania. Zabieg chemicznie zmienia strukturę włosa, wykorzystując preparat i wysoką temperaturę do zerwania, a następnie ponownego uformowania wiązań dwusiarczkowych. Efekt jest trwały na poddanych zabiegowi partiach włosów – zmienia się dopiero wraz z odrostem.

Z punktu widzenia osoby marzącej o idealnie gładkich włosach zaletą jest właśnie trwałość. Włosy stają się proste, mniej podatne na puszenie i łatwiejsze w codziennej stylizacji. Mogą też zachowywać połysk i gładkość mimo wilgoci.

Cena za ten efekt może być jednak wysoka. Zabieg może osłabiać lub przesuszać włosy, szczególnie jeśli są już zniszczone rozjaśnianiem, koloryzacją albo innymi procesami chemicznymi. Nie jest też dobrym rozwiązaniem dla osób, które lubią regularnie przechodzić z prostych włosów w fale i loki. Eksperci cytowani w materiale wskazują również, że bardzo cienkie lub mocno rozjaśniane włosy nie powinny być poddawane tak intensywnemu procesowi.

To zabieg wymagający czasu, precyzji i późniejszej pielęgnacji. Nowy odrost będzie miał naturalną strukturę, dlatego zabieg wymaga okresowych poprawek – zwykle co 6–12 miesięcy.

„Glass hair” nie musi oznaczać idealnie prostych włosów

Najciekawsza zmiana w trendzie polega jednak na tym, że jego współczesna wersja odchodzi od prostoty rozumianej jako całkowite pozbycie się naturalnej struktury włosa.

Kluczowy jest połysk i gładkość, niekoniecznie włosy wyprostowane do granic możliwości. Efekt tafli można uzyskać także na delikatnych falach. W praktyce oznacza to, że trend jest znacznie bardziej uniwersalny, niż sugerowały jego pierwsze odsłony.

To również dobrze wpisuje się w szerszą zmianę w kategorii haircare. Pielęgnacja włosów coraz bardziej przypomina pielęgnację skóry. Pojawiają się wieloetapowe rutyny, sera, esencje, produkty „barierowe”, składniki aktywne i zabiegi skoncentrowane na jakości włosa, a nie wyłącznie na jego stylizacji. W 2026 roku obserwujemy wręcz dalsze przenikanie języka skin care do hair care

Tafla jako nowy język "zdrowych włosów”

Popularność „glass hair” mówi więc o czymś więcej niż o kolejnej fryzjerskiej modzie z TikToka. Połysk stał się wizualnym skrótem oznaczającym zdrowie, zadbanie i jakość włosa. Im bardziej równomierna powierzchnia pasm, tym mocniej odbijają one światło – a właśnie to daje charakterystyczny efekt tafli.

Nie trzeba jednak od razu umawiać się na chemiczne prostowanie ani budować dziesięciostopniowej rutyny. Dla większości włosów większą różnicę zrobi konsekwentne, dopasowane oczyszczanie, odżywianie, ochrona przed temperaturą i wilgocią oraz odpowiednie wykończenie.

 

Źródło: Vogue.com, Topestetic.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
14.07.2026 16:00
TikTok Shop deklasuje tradycyjne drogerie. Nowy gigant rynku beauty w USA
TikTok wywraca branże beauty do góry nogami (fot.Shutterstock)Shutterstock

TikTok Shop wyrasta na nowego giganta rynku beauty w USA. Z kwartalną sprzedażą na poziomie 980 mln dolarów platforma bez jednego sklepu stacjonarnego deklasuje tradycyjnych graczy. Jakie trendy napędzają ten sukces i kto naprawdę zarabia w aplikacji?

Cyfrowa rewolucja w e-beauty: TikTok rzuca wyzwanie tradycyjnym drogeriom

Trzy lata po debiucie w Stanach Zjednoczonych, TikTok Shop osiąga wyniki, które spędzają sen z powiek tradycyjnym sieciom handlowym. Według danych platformy analitycznej Charm.io, w drugim kwartale roku sekcja kosmetyczna TikTok Shop wygenerowała 980 milionów dolarów przychodu (GMV). To imponujący wzrost o 82 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.

image

SPF już nie tylko na urlop. Rynek kosmetyków do opalania dynamicznie rośnie

W samym czerwcu sprzedaż kosmetyków osiągnęła poziom 330 milionów dolarów. Aby zobrazować skalę tego zjawiska, warto zestawić te liczby z gigantami rynku:

  • Ulta Beauty raportowała kwartalną sprzedaż netto na poziomie 3,16 miliarda dolarów (co oznacza, że TikTok Shop generuje już niemal 1/3 tego wyniku).
  • Sally Beauty z kwartalnymi przychodami rzędu 903 milionów dolarów oficjalnie spadła w tym rankingu poniżej internetowej platformy.

Prognozy eMarketer wskazują, że TikTok Shop zamknie rok z cyfrową sprzedażą na poziomie 23,4 miliarda dolarów, wyprzedzając tym samym e-sklepy takich gigantów jak Target, Costco, Best Buy czy Kroger.

Miliardowy wpływ na brytyjską gospodarkę

Najnowszy raport instytutu badawczego Public First (oparty na zaawansowanych modelach ekonomicznych EY) rzuca światło na gigantyczną skalę oddziaływania platformy na brytyjski rynek. Aktywność powiązana z TikTokiem przyniosła brytyjskiej gospodarce ogromne korzyści:

  • co najmniej 10 miliardów funtów wartości dodanej brutto (GVA).
  • wsparcie dla 153 tysięcy miejsc pracy.
  • wzmocnienie pozycji niezależnych sprzedawców oraz twórców, dla których TikTok stał się kluczowym kanałem dotarcia do klienta.

Badanie, które stało się podstawą tych wniosków, objęło ponad 4 tysiące dorosłych, tysiąc firm oraz 336 twórców. Obecnie TikTok przyciąga w Wielkiej Brytanii ponad 30 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, z czego już ponad jedna trzecia to osoby powyżej 35. roku życia.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

Nowy kompas zakupowy młodego pokolenia

Tradycyjne formy reklamy coraz wyraźniej ustępują miejsca autentycznym rekomendacjom twórców. Aż 30 proc. młodych dorosłych (około 1,8 miliona osób) wskazuje TikToka jako swoje główne źródło inspiracji modowych i kosmetycznych.

Platforma pozycjonuje się jako „okno na realny świat”, które pokazuje prawdziwe opinie i produkty w użyciu, co diametralnie skraca ścieżkę zakupową klienta.

Dynamiczny rozwój formatów sprzedażowych w 2025 roku potwierdzają twarde dane:

  • wzrost o 90 proc. w segmencie transmisji sprzedażowych na żywo (live shopping) w kategorii beauty.
  • wzrost o ponad 72 proc. liczby aktywnych twórców działających w ramach programu TikTok Shop.
  • jedna piąta wszystkich influencerów na platformie regularnie publikuje treści powiązane z modą i urodą.
  • aż 80-proc. skuteczność – tyle firm z branży beauty i fashion deklaruje, że obecność na TikToku bezpośrednio przekłada się na poprawę ich wyników sprzedażowych.

Dominacja koreańskiej pielęgnacji: Liderzy sprzedaży K-Beauty i zachodnie hity

Sercami i portfelami użytkowników TikToka niepodzielnie rządzi koreańska pielęgnacja (K-Beauty). Dwa azjatyckie brand-behemoty zdominowały podium w drugim kwartale:

  • Medicube – niekwestionowany lider z wynikiem 62,8 miliona dolarów GMV. Marka udowodniła swoją siłę również podczas letniego Amazon Prime Day, gdzie jej płatki Zero Pore Pads były najlepiej sprzedającym się produktem kosmetycznym.
  • Dr. Melaxin – zdobywca drugiego miejsca z kwotą 38,8 miliona dolarów GMV (w pierwszym kwartale marka ta minimalnie wyprzedziła Medicube).

Dalsze miejsca w rankingu najpopularniejszych marek beauty zajęły:

  • Tarte (24,3 mln dolarów)
  • Based Bodyworks (15,9 mln dolarów)
  • ColorWow (9,6 mln dolarów) – marka do stylizacji włosów, przejęta w zeszłym roku przez L’Oreal za około miliard dolarów, zaliczyła spektakularny awans z 9. na 5. pozycję.

image

L’Oréal Paris prezentuje kampanię „Sit Al Bait”: nowa odsłona kobiecej siły na Bliskim Wschodzie

Co kupują tiktokerzy? Hity pielęgnacyjne, składniki longevity i viralowy makijaż

Pielęgnacja skóry (skincare) pozostaje najważniejszą kategorią na platformie – w ciągu 12 miesięcy (do końca czerwca) wygenerowała 844,1 miliona dolarów (wzrost o 123 proc. rok do roku). Na kolejnych miejscach uplasowały się makijaż (721,3 mln dolarów) oraz perfumy (501,4 mln dolarów). Najszybciej rosnącym segmentem jest jednak haircare (pielęgnacja włosów), generując 401,1 miliona dolarów przychodu.

Co najchętniej kupują użytkownicy?

  • składniki długowieczności - hitem okazały się produkty i zestawy zawierające PDRN, kolagen oraz NAD+ (np. zestawy przeciwstarzeniowe od Dr. Melaxin i Medicube).
  • efekt „Glass Skin” i nawilżenie - kosmetyki nawilżające i rozświetlające wygenerowały 67,8 mln USD, a zestawy obiecujące efekt idealnie gładkiej skóry – 61,3 mln dolarów.
  • nowa fala higieny jamy ustnej - ogromną popularnością cieszy się marka Hismile oraz Dr. Dent. Viralowe hashtagi takie jak #breathspray czy #flossing zbierają po kilkadziesiąt milionów odsłon.
  • rozwiązania konkretnych problemów - widzowie szukają natychmiastowych efektów. Hashtag #axilasmanchadas (ciemne pachy) zebrał 51 mln wyświetleń w czerwcu. Z kolei jedno krótkie wideo z prezentacją wodoodpornego eyelinera Wonderskin przyniosło twórcy 120 000 dolarów przychodu z jednego tylko posta.

Brutalne realia i koncentracja kapitału w aplikacji

Choć liczby robią wrażenie, eksperci tonują nastroje, wskazując na ogromną polaryzację rynku. TikTok Shop wcale nie jest łatwym eldorado dla początkujących twórców i małych marek.

- Sukces, który bez przerwy widzisz na swojej tablicy, dotyczy zaledwie 0,25 proc. użytkowników platformy. To grupa tak mała, że zmieściłaby się w jednej hotelowej sali balowej. Te studia przypadków to anomalie prezentowane jako gotowy podręcznik sukcesu – komentuje Camille Moore, strateg marki i prezes Third Eye Insights.

Dane Momentum Works i Tabcut brutalnie to potwierdzają:

  • ponad połowa z ok. 803 500 sklepów na TikTok Shop w USA nie odnotowała ani jednej sprzedaży w 2025 roku.
  • zaledwie 2 143 sklepy przekroczyły próg 1 miliona dolarów GMV.
  • wśród 851 000 influencerów (afiliantów) tylko 291 osób wygenerowało sprzedaż powyżej miliona dolarów. Zdecydowana większość zarobiła mniej niż 10 000 dolarów.

image

TikTok Shop wywraca FMCG do góry nogami. "To nowy Walmart internetu"

TikTok Shop okazuje się zatem bezwzględną machiną, która nagradza przede wszystkim te podmioty, które już posiadają ugruntowaną pozycję, rozpoznawalność oraz budżety pozwalające na opłacenie wysokich prowizji dla twórców i agresywnych kampanii reklamowych.

źródło: beautyindependent.com

Michał Czubak
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. sierpień 2026 22:01