StoryEditor
Włosy
08.10.2018 00:00

Blondy rządzą

Jesień nie przynosi niespodzianek w trendach związanych z koloryzacją włosów. Po pierwsze modne są blondy we wszystkich odcieniach, ze wskazaniem na popielaty, a dla odważnych – wpadające w pastelowe róże. Po drugie – klasyczne, bezpieczne brązy. Zauważalna zmiana? Budowana jest półka z farbami naturalnymi, opartymi na roślinnych składnikach.

Koloryzacja włosów to bardzo ważna kategoria z perspektywy drogerii. To właśnie do takich specjalistycznych sklepów kobiety chodzą po farby do włosów, spodziewając się dużego wyboru, profesjonalnego doradztwa i atrakcyjnych promocji. I na to wszystko mogą liczyć. Żadna z sieci drogeryjnych ani pojedynczy sklep nie może zlekceważyć tego asortymentu, wiedząc, że blisko 90 proc. kobiet farbuje włosy, 77 proc. samodzielnie w domu, a ponad 85 proc. kupuje farby do włosów w drogerii. Pokazało to badanie przeprowadzone specjalnie dla „Wiadomości Kosmetycznych” w kwietniu bieżącego roku wśród użytkowników zarejestrowanych na platformie TestMeToo.

Blisko 90 proc. kobiet farbuje włosy, 77 proc. samodzielnie w domu, a ponad 85 proc. kupuje farby do włosów w drogerii.

Odmładzające blondy

Z tego samego badania wynika, że najpopularniejsze odcienie farb do włosów to blondy i brązy. Nie zmienia się to od sezonów. I w tym roku również nie ma niespodzianek. – Blondy rządzą i na razie jest to władza absolutna. Dopasowują się do jesiennej aury – robią się coraz chłodniejsze, srebrzyste wręcz popielate. To kolory dla osób mających zdefiniowany, wyrazisty styl. Świetnie też łączą się z minimalizmem – mówi Renata Ciszewska‑Kłosińska, dyrektor marketingu w firmie Delia Cosmetics. Potwierdza to Magdalena Kochanowska‑Glen, brand manager Beauty Care Marketing Color w firmie Henkel Polska: – W jesiennym sezonie niezmiennie królować będzie blond, szczególnie jego popielate, chłodne tony.

Na przeciwległym krańcu blondów są pastelowe róże. – Żadnych ostrych truskawek czy neonów pink, raczej różana mgiełka, brzoskwiniowy blask. Subtelny i pastelowy. Takie odcienie przepięknie ocieplają karnację, dodają cerze blasku i ożywiają cały wygląd – podkreśla Renata Ciszewska­‑Kłosińska. – Mamy kilka propozycji, dzięki którym można o włosy blond dbać w domu i nadawać im wymarzony odcień. Są to doskonałej jakości farby trwałe Cameleo Omega, świetne szamponetki koloryzujące, które działają jak toner schładzający kolor i podkreślający refleksy. No i wreszcie jest na rynku też nasza kultowa płukanka, która dziś przeżywa prawdziwy renesans – wymienia przedstawicielka Delii.

Brązy to bezpieczna klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody.

Brązy od złota do szarości

Brąz to drugi najczęściej wybierany przez Polki kolor włosów. I znajduje to swoje odzwierciedlenie w sprzedaży farb do włosów. – Dużą popularnością cieszą się odcienie brązu podkreślone złotymi pigmentami nadającymi włosom ciepły i promienny wygląd – mówi Magdalena Kochanowska­‑Glen. Renata Ciszewska­‑Kłosińska podkreśla, że brązy to bezpieczna klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. – Od miedzianych, karmelowych, ciepłych po gorzką czekoladę lub wpadającą w szarość leszczynę. W brązach wyglądamy naturalnie, dziewczęco, młodo. Ten kolor zawsze się sprawdza, a Cameleo ma świetne, bezpieczne produkty do takiej koloryzacji – przypomina. Trzeci kierunek to czerwienie i rudości. Zaczyna być mocno widoczny na wybiegach i sesjach mody. – Odważne, bardzo zmysłowe kolory, które są doskonałym pretekstem do zmiany całego stylu – podkreśla Renata Ciszewska­‑Kłosińska. Fryzjerzy przestrzegają jednak, że są to tzw. kolory trudne i niewielu Polkom, mającym skłonność do pękania naczynek, czyli zaczerwienionej skóry, jest w nich naprawdę dobrze.

O ile trzon rynku cały czas stanowią farby o permanentnym działaniu, o tyle segment produktów do koloryzacji zmywalnej prężnie się rozwija. 

Zmywalne szampony koloryzujące na topie

Z deklaracji konsumentek przebadanych przez TestMeToo wynika, że używają przede wszystkim trwałych farb (38,38 proc.), najchętniej bez amoniaku (47,96 proc.). Szampony koloryzujące wybiera 9,26 proc. kobiet, krótkotrwałe saszetki lub pianki – 3,49 proc. Zarówno producenci, jak i menedżerowie z sieci drogeryjnych widzą jednak, że rośnie popyt właśnie na produkty o krótszym i delikatniejszym działaniu. – O ile trzon rynku cały czas stanowią farby o permanentnym działaniu, o tyle segment produktów do koloryzacji zmywalnej rozwija się prężnie. W tej grupie znajdują się zarówno produkty odświeżające kolor, jak i takie, które przykrywają odrosty i stosowane są najczęściej między regularnymi koloryzacjami – mówi Magdalena Kochanowska­‑Glen.

– Widzimy wyraźne zainteresowanie kolorantami półtrwałymi, zmywalnymi. Najpopularniejsze są tradycyjne szampony koloryzujące, które odświeżają i wzmacniają kolor, nadają blask i są idealnym produktem na podtrzymanie efektu między farbowaniami – dodaje Renata Ciszewska­‑Kłosińska.

Wyraźnym zjawiskiem jest popularność preparatów, które nadają włosom niecodzienne kolory. – Już po raz kolejny w sezonie letnim królowały produkty pozwalające zmienić kolor włosów na całej długości lub na pojedynczych pasmach, nadając im odważny odcień: róż, fiolet, czerwień czy zieleń. Produkty te, m.in. kosmetyki naszej marki Live, są wyjątkowo łatwe w aplikacji dzięki formie kredy czy sprayu i, co najważniejsze, ten efekt utrzymuje się tylko do pierwszego mycia – podkreśla Magdalena Kochanowska­‑Glen. Przedstawiciele firm, które specjalizują się w tego typu produktach, mogą się tylko cieszyć. – Wciąż rośnie popularność „kolorowych” preparatów do włosów, co dla nas nie jest zaskoczeniem – pianki koloryzujące Venita Trendy Color są w naszej ofercie już od kilkunastu lat. W ostatnich latach rozszerzyliśmy tę serię o kremy koloryzujące oraz spraye. W serii Venita Salon wprowadziliśmy również płukanki do włosów pozwalające korygować odcień na włosach siwych, a także jasnych i po rozjaśnianiu – mówi Sylwester Piech z działu marketingu firmy Venita.

Wybór? Znane marki, zdrowe włosy

Wybierając farbę do włosów, kobiety kierują się własnym doświadczeniem, a najważniejsza jest dla nich jakość produktu i efekt koloryzacji. Chętnie korzystają z promocji, bywa, że kupują wówczas na zapas swoje ulubione produkty. – Nadal najsilniejszą pozycję mają więc znane i promowane marki. W naszej sieci numerem jeden są produkty z portfolio L’Oréala, niezmiennie najpopularniejsza marka to Casting Creme Gloss – mówi Leszek Szwajcowski, wiceprezes sieci DP Drogerie Polskie. Potwierdza to również Teresa Stachnio, członek zarządu sieci drogerii Jasmin. – Nie ma niesamowitych nowości w tej kategorii, prym wiodą sprawdzone, najsilniejsze marki – mówi.

Po kosmetykach do koloryzacji kobiety spodziewają się, że idealnie zafarbują one włosy, efekt zabiegu będzie naturalny, a włosy nie zostaną zniszczone. – Chcą, aby farba dawała trójwymiarowy efekt na włosach, zależy im, aby kolor nie był płaski – mówi Monika Jurczuk, brand manager z Laboratorium Kosmetycznego Joanna. – Najchętniej kupują sprawdzone farby, które nadają włosom intensywny kolor oraz pokrywają siwe pasma. Zależy im na zdrowych, dobrze wyglądających włosach. Zwracają uwagę na recepturę produktu i składniki. Dlatego np. innowacyjna linia Ultrapex Color, którą proponujemy, łączy trwałą koloryzację z najnowocześniejszą technologią głębokiej odbudowy i regeneracji włosów. To dwa proste kroki, dzięki którym włosy zyskają nowy, intensywny kolor i zdrowy wygląd – dodaje.

Farby mają być wygodne w stosowaniu, dlatego liczy się sposób ich podania – im prostsze mieszanie i nakładanie produktu, tym lepiej. Bardzo ważne jest też, aby włosy były już nawet nie tyle chronione przed zniszczeniem podczas koloryzacji, co wręcz pielęgnowane. Stąd dodatki naturalnych ekstraktów roślinnych czy olejków. Jako przykład takich produktów Magdalena Kochanowska­‑Glen podaje farby Pure Color o konsystencji żelu, w których wykorzystano ekstrakty z kaktusa, aloesu oraz olej jojoba.

Kobiety poszukują produktów opartych na naturalnych ekstraktach ziołowych i roślinnych,

Coraz bardziej w stronę natury

Pytani o interesujące zjawiska w kategorii produktów do koloryzacji włosów, przedstawiciele sieci drogeryjnych wskazują na wzrost popularności preparatów naturalnych, ziołowych. Są one na rynku od lat, ale na fali zainteresowania naturą w każdym aspekcie życia, zyskują na znaczeniu. – To chyba jedyny wyraźny nowy trend, który rzuca się w oczy w tej kategorii – przyznaje Teresa Stachnio. – Jest grupa kobiet, które szukają naprawdę naturalnych farb, nie tylko bez amoniaku, ale w ogóle z jak najmniejszą ilością sztucznych składników. Dla nich nie jest najważniejsza cena, liczy się gwarancja naturalności, certyfikaty. Cały wizerunek takiej marki musi być w ich oczach spójny. Dlatego myślę, że producenci masowych farb do włosów, którzy mają w portfolio ziołowe produkty, powinni zastanowić się nad ich nową komunikacją, wręcz całkowitą zmianą wizerunku, łącznie z nazwą marki. Wówczas mogliby ulokować je na innej półce cenowej i stałyby się one bardziej wiarygodne dla zwolenniczek ekologicznej koloryzacji włosów – radzi Teresa Stachnio. W drogeriach Jasmin, które reprezentuje, dostępne są m.in. naturalne farby Herbatint i Naturtint.

– Rynek kosmetyków naturalnych w Polsce charakteryzuje się ogromną dynamiką. Z roku na rok wzrasta ich sprzedaż i są to wzrosty dwucyfrowe. Wynika to z coraz większej wiedzy o negatywnym wpływie chemii na zdrowie – uważa Elżbieta Sanojca, właścicielka firmy Laurus, będącej wyłącznym przedstawicielem marki Herbatint w Polsce. – W dobie tak powszechnej „epidemii” uczuleniowej jest to niezwykle ważne. Środowisko naturalne jest coraz bardziej zanieczyszczone i ograniczanie liczby produktów wykorzystujących wyłącznie chemiczne komponenty jest bardzo istotne. Kobiety o tym wiedzą. Poszukują produktów, które nie szkodzą zdrowiu, czyli opartych na naturalnych ekstraktach ziołowych i roślinnych, opracowanych z zastosowaniem absolutnie minimalnych ilości składników chemicznych – podkreśla. Włoskie farby Herbatint mają postać żelu, nie zawierają amoniaku, parabenów, rezorcyny, alkoholu, metali ciężkich, henny, glutenu. Są oparte na 8 organicznych ekstraktach roślinnych. Nadają włosom naturalną barwę i pokrywają siwe włosy. Paleta obejmuje 36 kolorów, które można ze sobą mieszać, aż do uzyskania odcienia, na którym nam zależy. Z tej palety najlepiej sprzedaje się seria Naturalna, czyli kolory od 1N do 8N. Najpopularniejszym odcieniem jest ciemny blond. Są to farby, po które sięgają kobiety po przebytej chemioterapii, a także kobiety w ciąży, choć jak podkreśla Elżbieta Sanojca, akurat one, zanim zaczną farbować włosy, powinny się skonsultować z lekarzem, a w pierwszym trymestrze nie powinno się przeprowadzać tego zabiegu.

Z trendu eko cieszy się Renata Ciszewska­‑Kłosińska z Delii. – Ten trend jest tylko wzmocnieniem dla sprzedaży Henny Ziołowej Cameleo – mówi. – Jest to wyjątkowy produkt w porównaniu z pozostałymi kolorantami, ma swoje grono wiernych klientek, które nie zamienią go na żaden inny. I, co ważniejsze, to grono sukcesywnie się powiększa. Moda na bycie eko ogarnęła wszystkie kategorie, ale w koloryzacji jest chyba najtrudniej wdrożyć produkt odpowiadający na te potrzeby rynku, stąd zainteresowanie naszą henną – dodaje.

Elżbieta Sanojca podkreśla, że rynek będzie się rozwijał w kierunku produktów naturalnych. – Klasyczne produkty do koloryzacji włosów zawierają sporą ilość silnych alergenów. Kobiety o tym wiedzą i poszukują farb opartych na naturalnych ekstraktach ziołowych i roślinnych, opracowanych z zastosowaniem absolutnie minimalnych ilości składników chemicznych. Całkowicie chemii nie unikniemy, ale jeśli ją znacznie ograniczymy, to jest już krok w dobrą stronę – podsumowuje. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
09.07.2026 12:16
Olaplex jak Schwarzkopf, Syoss czy Gliss. Co łączy te znane marki?
Olaplex w rękach grupy Henkel. Akwizycja doszło do skutku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Niemiecki koncern Henkel sfinalizował przejęcie marki premium Olaplex. Jak informuje ESM Magazine, transakcja ta umacnia pozycję giganta jako globalnego numeru dwa w segmencie produktów profesjonalnych dla fryzjerstwa.

Fuzja gigantów i wycofanie akcji z giełdy Nasdaq

Niemiecka grupa Henkel oficjalnie ogłosiła zakończenie procesu przejęcia znanej marki kosmetyków do pielęgnacji włosów Olaplex. Sfinalizowanie transakcji stało się możliwe po spełnieniu wszystkich warunków zamknięcia oraz uzyskaniu niezbędnych zgód regulacyjnych. Jak podaje serwis ESM Magazine, wraz z domknięciem umowy akcje spółki Olaplex przestały być notowane na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych Nasdaq.

image

TikTok Shop wywraca FMCG do góry nogami. "To nowy Walmart internetu"

Strategiczne wzmocnienie pozycji w Ameryce Północnej

Dla grupy Henkel włączenie Olaplex do struktur to krok o charakterze strategicznym, mający na celu odbudowanie skali operacyjnej po wcześniejszym etapie upraszczania i selekcji wewnętrznego portfolio. Prezes zarządu firmy Henkel, Carsten Knobel, skomentował to wydarzenie następująco:

- Pomyślne zamknięcie akwizycji Olaplex to ważny kamień milowy w realizacji naszej agendy celowego wzrostu. Po usprawnieniu naszego portfolio w ostatnich latach, teraz ponownie dodajemy mu wielkości i skali. Dzięki tej transakcji dalej umacniamy naszą pozycję w Ameryce Północnej i rozszerzamy globalną obecność w segmencie pielęgnacji włosów - dodał.

image

Henkel likwiduje w Polsce zakład i zwalnia pracowników. Produkcja marek Silan i Persil w Raciborzu wstrzymana

Olaplex, znany z zaawansowanych produktów opartych na badaniach naukowych, legitymuje się bardzo dobrymi wynikami finansowymi. Według danych opublikowanych przez ESM Magazine, w roku finansowym 2025 marka odnotowała sprzedaż na poziomie 370 milionów euro, utrzymując przy tym silną marżę brutto.

Olaplex dołącza do marek Schwarzkopf, Syoss i Gliss

Nowa marka uzupełni dotychczasowe portfolio koncernu w kategorii Consumer Brands, w którym znajdują się już tak rozpoznawalne brandy jak Schwarzkopf, Schauma, Syoss czy Gliss. Wolfgang König, wiceprezes wykonawczy pionu Consumer Brands w firmie Henkel, podkreślił, że ta akwizycja pozwala spółce zająć pozycję globalnego wicelidera na rynku profesjonalnych produktów fryzjerskich.

źródło: ESM

Michał Czubak
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
09.07.2026 09:08
Reklama, która nie boi się czasu. Najciekawsze kampanie ze świata positive ageing
Reklama, która nie boi się czasu. Najciekawsze kampanie ze świata positive ageingMateriał Partnera

Przez dekady reklama przedstawiała starzenie się jako problem do rozwiązania. Kremy miały „odmładzać”, suplementy „spowalniać czas”, a kobiety po czterdziestce często były niewidoczne lub sprowadzane do swoich kompleksów. Dziś ten obraz zaczyna się zmieniać. Coraz więcej marek pokazuje dojrzałość jako naturalny etap życia – pełen doświadczeń, siły i nowych możliwości.

Dove „Real Beauty” – kampania, która zmieniła reguły gry

W 2004 roku Dove wywołało prawdziwą rewolucję. Zamiast profesjonalnych modelek marka pokazała kobiety w różnym wieku, o różnych sylwetkach i bez retuszu. Wielu ekspertów zastanawiało się, czy taki przekaz ma szansę zadziałać. Okazało się, że kobiety od dawna czekały na autentyczność. Kampania „Real Beauty” stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych inicjatyw marketingowych na świecie. W kolejnych latach Dove rozwijało temat samoakceptacji, retuszu, presji mediów społecznościowych i widzialności kobiet w każdym wieku. Marka udowodniła, że autentyczność buduje zaufanie skuteczniej niż chwilowe trendy.

Lancôme i Isabella Rossellini – historia drugiej szansy

W 1982 roku Isabella Rossellini została ambasadorką Lancôme. Gdy w 1996 roku skończyła 43 lata, marka zakończyła współpracę, uznając ją za „zbyt starą”. Dwie dekady później nastąpił zwrot. W 2016 roku Lancôme ponownie zaprosiło Rossellini do współpracy, tym razem jako symbol dojrzałego piękna. Powrót aktorki stał się jednym z najmocniejszych sygnałów zmian zachodzących w branży kosmetycznej i dowodem na to, że kobiety nie chcą znikać z przestrzeni publicznej wraz z wiekiem.

TENA „Last Lonely Night” – odwaga łamania tabu

W 2021 roku TENA stworzyła kampanię opowiadającą historię kobiety po pięćdziesiątce, która po latach samotności rozpoczyna nową relację. Przekaz był prosty: życie intymne nie kończy się wraz z wiekiem. Film wywołał wiele emocji, ale zdobył miliony wyświetleń i liczne nagrody branżowe. Marka kontynuowała ten kierunek, podejmując także temat menopauzy i zmian zachodzących w kobiecym organizmie. TENA pokazała, że nawet najbardziej przemilczane obszary życia mogą stać się ważnym elementem społecznej zmiany.

IANA „Aż tyle” – polska odpowiedź na globalny trend

W 2026 roku na polskim rynku zadebiutowała marka IANA – pierwsza marka suplementów diety dla kobiet 45+, która nie walczy z wiekiem, lecz celebruje dojrzałość. Sercem komunikacji stało się słowo „TYLE”. To odpowiedź na przekaz, który przez lata podpowiadał kobietom, że powinny mieć mniej zmarszczek, mniej siwych włosów i zajmować mniej miejsca. IANA mówi inaczej: tyle, ile chcesz, tyle, ile możesz, tyle, ile potrzebujesz. Twoje TYLE wystarczy.

Co dalej?

Świat reklamy nadal zmienia się wolniej niż rzeczywistość, ale kierunek jest wyraźny. Coraz więcej marek pokazuje dojrzałość jako etap życia pełen możliwości, a nie ograniczeń. To ważny krok w stronę prawdziwej inkluzywności i większej widzialności kobiet w każdym wieku.

Jesteś w swoim wieku. I to wystarczy.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. lipiec 2026 19:59