StoryEditor
Włosy
12.04.2023 00:00

Jak działa woda lamelarna

Stosowanie produktów z linii Lamellar Therapy daje długotrwały efekt „wow” od pierwszego użycia – czyli miękkie, sypkie i lśniące włosy przy niesamowitej lekkości na głowie / fot. materiały prasowe
Woda lamelarna, która niedawno pojawiła się na sklepowych półkach od razu stała się sprzedażowym hitem i podbiła serca konsumentek. Głównie dlatego, że jest to produkt innowacyjny a jego działanie widoczne od razu. Pozwala uzyskać na włosach efekt tafli – nadaje wygładzenie, sypkość i blask. Jak działa i dlaczego to taka skuteczna formuła?

W technice lamele to konstrukcje z ustawionych pod kątem do siebie dachówkowato powierzchni. Taka budowa poprawia szczelność i chroni dostawaniem się do środka niepożądanych lub niekorzystnie działających czynników zewnętrznych.

Podobną konstrukcję mają łuski zdrowego włosa – są ułożone w taki sposób, że zachodzą częściowo na siebie. Od strony korzenia włosa są przytwierdzone do trzonu, drugi koniec jest nieprzytwierdzony, a z trzonem włosa łączy go elastyczne spoiwo. Natomiast włos naruszony farbowaniem, rozjaśnianiem, włos suchy, wysokoporowaty, puszący się ma łuskę uniesioną – ten nieprzytwierdzony koniec zaczyna odstawać powodując nierówność powierzchni. Wystawia to warstwę korową włosa na uszkodzenia pod wpływem czynników środowiskowych a także te wynikające ze zbyt intensywnych zabiegów fryzjerskich. Takie włosy mają też tendencję do szybszego matowienia i blaknięcia koloru. Kluczem do ich pielęgnacji jest dokładne zamknięcie łuski włosa.

Technologia lamelarna dla włosów

W odżywkach i maskach do tej pory w celu zamknięcia łuski włosa stosowano kwaśne pH, wypełnienie ubytków proteinami i otulenie emolientami. To jednak mogło nadmiernie obciążać włosy. Technologia lamelarna umożliwia zamknięcie łuski o wiele bardziej szczelnie i na dłużej niż dotychczasowe metody. Tak zaczął się niesamowity sukces wody lamelarnej.

Obecnie na rynku pojawiła się cała linia pielęgnacyjna marki Prosalon Professional, dająca wygładzenie na niespotykaną dotąd skalę – Lamellar Therapy.  Linia składa się z szamponu, klasycznej odżywki, wody lamelarnej, która jest szczególnym rodzajem płynnego kondycjonera oraz termoaktywnego sprayu laminującego.

W celu wygładzenia w linii Lamellar Therapy został zastosowany specjalny smart silicone complex. Jest to inteligentny kondycjoner silikonowy opracowany dla specyfiki włosów europejskich. Inteligentny, ponieważ przywiera do włosa tylko w miejscu uszkodzenia łuski – polimer zawiera ładunki dodatnie, które przyciągane są przez ujemnie naładowane obszary w uszkodzonej strukturze włosa. Właśnie dlatego  kosmetyki z tym składnikiem działają bez niepotrzebnej zmiany sensoryki – mamy tutaj spektakularne wygładzenie, ale w doskonale lekkiej formule.

Nowoczesne formuły Lamellar Therapy

Formuły wszystkich produktów w linii są bardzo innowacyjne i bogate w składniki aktywne. Oprócz smart silicone complex zastosowane zostało unikalne połączenie higroskopijnych skrobi i protein pozyskiwanych z pszenicy i cykorii. Są bogate w aminokwasy, w tym cysteinę, która odpowiada za budowanie trwałych i mocnych wiązań siarczkowych we włosach. Ta kompozycja wykazuje dużą substantywność – przywiera do powierzchni włosów o wiele mocniej niż inne proteiny. Właśnie dlatego wyrównanie zewnętrznej osłonki włosa jest kilka razy bardziej skuteczne niż tradycyjnych wygładzających odżywek.

Składniki nowej generacji zostały wzbogacone o ekstrakty roślinne znane ze swoich właściwości wygładzających – na przykład ekstrakt z siemienia lnianego. Ziarenka siemienia lnianego pod wpływem wody podwajają swoją objętość i otaczają się śluzem bogatym w kwasy tłuszczowe i witaminy z grupy B tak bardzo lubianym przez włosy. Wygładzające właściwości lnu wspiera czarnuszka zawierająca ponad sto aktywnych substancji, które wspomagają wzrost zdrowych, lśniących i mocnych włosów. Całość zamyka inulina – prebiotyk tworzący korzystne środowisko mieszkom włosowym i skórze głowy.

Jak działa Lamellar Therapy

Linia Lamellar Therapy dzięki mocniejszemu, bardziej szczelnemu domknięciu łuski włosa działa bardzo wygładzająco.

Szampon oczyszcza włosy i skórę głowy, a dzięki bogactwu nowoczesnych kondycjonerów daje też wyczuwalną od pierwszego użycia miękkość i wyraźny połysk.  W porównaniu do innych szamponów wygładzających znacznie poprawia ochronę podczas rozczesywania na mokro. Odżywka podbija efekt wygładzenia, dodając jeszcze więcej blasku i sypkości oraz sprężystości. Woda lamelarna, czyli płynny kondycjoner, pomaga uzyskać efekt tafli na włosach.

Na koniec warto dodać spray laminujący, który przywraca włosom właściwości hydrofobowe – tak mocno zamyka łuski, że woda spływa po ich powierzchni, a włosy nie puszą się nawet pod wpływem wilgoci w ciągu dnia. Jest to także zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi  – wycieraniem się o torebkę i ramiona, przed odkształcaniem się od gumki, ale także ochrona oraz przedłużenie trwałości i żywości koloru. Taka gładka powierzchnia włosa odpowiada nie tylko za blask i sypkość ale także za skrócenie czasu wysychania włosów.

Stosowanie całej linii daje długotrwały efekt „wow” od pierwszego użycia – czyli miękkie, sypkie i lśniące włosy przy niesamowitej lekkości na głowie.

Jak stosować Lamellar Therapy

Krok 1: Niewielką ilość szamponu należy rozprowadzić na wilgotnych włosach, wykonać delikatny masaż, a następnie obficie spłukać wodą. W razie potrzeby czynność można powtórzyć, ale nie jest to konieczne.

Krok 2: Użyj wody lamelarnej dla efektu tafli. Aplikuj produkt zygzakowatym ruchem na umyte, mokre włosy. Nałóż kosmetyk na długość i końce, a następnie delikatnie wmasuj. Po 10 -20 sekundach produkt spłucz dokładnie ciepłą wodą. Po zastosowaniu produktu można użyć klasycznej odżywki do włosów. 15-20 ml to jedna doza produktu idealna dla włosów krótkich, półdługich, delikatnych, nisko i średnioporowatych. Dla włosów wysokoporowatych, kręconych, grubych i długich, rekomendowana ilość produktu to ok. 30-40 ml.

Krok 2: Lub użyj tylko tradycyjnej odżywki. Proporcjonalną do długości włosów ilość odżywki należy rozprowadzić na wilgotnych włosach, pozostawić na 1-3 minut, a następnie obficie spłukać.

Krok 3: Dla długotrwałego efektu wygładzenia, użyj sprayu laminującego. Aplikuj na umyte, wilgotne włosy. Podziel włosy na sekcje. Nanieś dokładnie na całą długość pasmo po paśmie. Rozczesz, aby mieć pewność, że kosmetyk jest równomiernie rozprowadzony. Następnie modeluj każdą sekcję włosów oddzielnie używając suszarki i szczotki lub innych źródeł ciepła.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.05.2026 14:39
Henkel przejmuje Not Your Mother’s. Gigant stawia na rozwój kategorii pielęgnacji włosów
Henkel przejmuje znaną markęshutterstock

Niemiecki koncern sfinalizował zakup marki Not Your Mother’s (NYM). Transakcja opiewająca na setki milionów dolarów ma pomóc firmie w walce o dominację na amerykańskim rynku pielęgnacji włosów. Henkel zamierza wykorzystać nową strukturę, by budować kolekcję marek trafiających w gusta nowoczesnych konsumentów.

W artykule przeczytasz:

  • Henkel stawia na modne marki
  • Miliony euro za udziały
  • Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Henkel stawia na modne marki

Przejęcie Not Your Mother’s to ruch, który pozwoli Henklowi dotrzeć do szerszego grona odbiorców w Ameryce Północnej. Jak donosi portal personalcareinsights.com, międzynarodowy konglomerat chce redefiniować sposób, w jaki dba się o włosy. Phil Schaffer, wiceprezes Henkel Consumer Brands, zaznacza, że połączenie sił pozwoli lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynkowe.

Marka NYM zyskała popularność dzięki produktom do stylizacji i pielęgnacji, które rozwiązują codzienne problemy użytkowników. W jej ofercie znajdują się linie dedykowane konkretnym rodzajom włosów, takie jak Curl Talk czy Beach Babe. Portfolio obejmuje szampony, odżywki oraz specjalistyczne kuracje o wysokiej skuteczności.

Miliony euro za udziały

Chociaż strony nie ujawniły dokładnej kwoty transakcji, analitycy Barclays szacują wycenę NYM na 800 mln euro. To przeszło 920 mln dolarów. Marka generuje pokaźne przychody – w roku fiskalnym 2025 sprzedaż wyniosła około 190 mln euro. Ponadto spółka notuje dwucyfrowe wzrosty i utrzymuje wysokie marże.

Poprzedni właściciel, fundusz Main Post Partners, zainwestował w NYM w 2019 roku. Przez kilka lat pracował nad tym, by przekształcić firmę w największego niezależnego gracza w sektorze masowej pielęgnacji włosów. Jak podaje portal personalcareinsights.com, inwestor ten ma na koncie sukcesy z takimi markami jak Too Faced czy Milk Makeup.

image

Miliardowa akwizycja Henkla: Olaplex dołącza do portfolio giganta za 1,2 mld euro

Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Region Ameryki Północnej odpowiada za 26 proc. globalnej sprzedaży niemieckiego giganta. W 2025 roku wpływy z tego rynku wyniosły około 6,1 mld dolarów. Obok kosmetyków do włosów Henkel posiada tam znane marki środków czystości, takie jak Persil czy Purex.

Aby przyciągnąć klientów, firma stawia na niestandardowe działania. Przykładem jest mobilny sklep Göt2b Non-Stop Store, który odwiedza największe miasta, jak Miami czy Nowy Jork. Takie doświadczenie "w ruchu” ma pokazywać skuteczność produktów w sposób dynamiczny i nowoczesny.

Henkel kontynuuje zakupy, by wzmocnić fundamenty swojego biznesu kosmetycznego. Integracja NYM pokazuje, że koncern nie boi się inwestycji w trudnych warunkach rynkowych. Celem jest stworzenie kompletnej oferty, która zaspokoi potrzeby każdego rodzaju włosów.

Źródło: personalcareinsights.com

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 09:19
Coachella 2026 pokazuje zwrot w beauty. Mniej perfekcji, więcej naturalności
Kylie Jenner na Coachelli 2026 (fot. Instagram)Instagram

Słynny amerykański festiwal muzyczny – Coachella – rozpoczął się na dobre. Wydarzenie jak co roku przyciągnęło rzeszę uczestników, w tym influencerów i celebrytów. Poza zjawiskowymi stylizacjami, wzrok przyciągały makijaże i fryzury. To właśnie podczas takich wydarzeń najłatwiej zaobserwować zarówno obecne, jak i dopiero zyskujące na popularności trendy beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Z czego słynie Coachella?
  • Miejsce rywalizacji marek beauty
  • Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?
  • "Clean” czy "messy” makeup?
  • Czy to wciąż ta sama Coachella?

Z czego słynie Coachella?

W latach 2010–2016 Coachella była synonimem estetyki boho. Dominowały luźne, plażowe fale, charakterystyczne “halo braids” i liczne zdobienia twarzy. Tamte lata z pewnością nie przypadłyby do gustu minimalistkom i fankom estetyki “clean girl”. Jedną z ikon tamtego okresu była Vanessa Hudgens, której festiwalowe looki na stałe zapisały się w historii wydarzenia.

Dziś festiwal wygląda zupełnie inaczej. Coachella 2026 przynosi wyraźną zmianę estetyki a pierwszy weekend pokazuje, że branża beauty nie tylko nadąża za tą zmianą, ale aktywnie ją kształtuje.

Miejsce rywalizacji marek beauty

Coachella od lat jest przestrzenią, w której marki beauty rywalizują o uwagę konsumentów – nie tylko poprzez produkty, ale całe doświadczenia. Firmy tworzą własne strefy, aktywacje, napoje, merch czy limitowane kolekcje, które funkcjonują na pograniczu marketingu i rozrywki.

W tym roku szczególnie wyróżniała się strefa e.l.f. Beauty, utrzymana w błękitno-różowej estetyce, gdzie serwowano m.in. charakterystyczne niebieskie slushy.

Z kolei przestrzeń Rhode przywoływała retro klimat – z tacosami, drinkami i możliwością przetestowania produktów jeszcze przed ich oficjalną premierą. Najnowsza kolekcja marki powstała we współpracy z Justinem Bieberem, który pojawił się także na scenie festiwalu.

Na miejscu obecne były również globalne marki, takie jak Yves Saint Laurent Beauty, Urban Decay czy Medicube, a także platformy sprzedażowe jak TikTok Shop i Revolve. Coachella coraz wyraźniej staje się więc nie tylko festiwalem muzycznym, ale również platformą marketingową, gdzie testuje się nowe formaty obecności marek w kulturze.

Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?

Zamiast szalonych i skomplikowanych fryzur, w tym roku gwiazdy postawiły na prostotę. Włosy najczęściej pozostawały rozpuszczone – proste lub lekko falowane. Zdecydowanie mniej było dobieranych warkoczy czy podwójnych koków, które jeszcze niedawno były znakiem rozpoznawczym festiwalu.

Tam, gdzie dominowały kiedyś “space buns” i wianki z kwiatów, pojawiło się wyraźne przesunięcie estetyczne. W tym sezonie na pierwszy plan wysuwają się fale w stylu “mermaid waves” – miękkie, nieregularne, wyglądające jak wysuszone słońcem i wiatrem.

Zmieniła się również kolorystyka. Zamiast jaskrawych, kontrastowych odcieni pojawiły się bardziej naturalne tonacje – przybrudzony blond, głębokie brązy czy odcienie miedzi.

"Clean” czy "messy” makeup?

Makijaż, choć "uboższy” niż dziesięć lat temu, pozostał wyraźny – zmienił się jednak jego charakter. Na policzkach dominował róż, zarówno w wersji matowej, jak i rozświetlającej. To subtelne nawiązanie do 2016 roku, kiedy kolorowe rozświetlacze (np. od Kat Von D Beauty) miały swoje "pięć minut”.

Nowojorska wizażystka Chelsea Gehr wskazuje na wyraźną zmianę:

Festiwalowe beauty zmierza w stronę skóry, która wygląda żywo, a nie perfekcyjnie. To era świeżości, blasku i naturalności. Zaróżowione policzki, błyszczące usta i efekt "muśnięcia wiatrem” – wszystko ma wyglądać lekko i swobodnie, ale jednocześnie świadomie.

Ekspertka podkreśla też, czego unikać – Nie sprawdzą się ciężkie, matowe podkłady czy mocne konturowanie. Taki makijaż nie współgra z warunkami festiwalowymi – nie pracuje ze skórą i wygląda przestarzale. Makijaż festiwalowy powinien się zmieniać w ciągu dnia, lekko rozmywać i być częścią doświadczenia, a nie czymś, co próbujemy zachować w idealnym stanie –

Jak dodaje, podczas festiwalii zamiast ciężkich formuł warto postawić na lekką, rozświetlającą bazę np. łącząc pielęgnację z makijażem, aby uzyskać efekt naturalnego glow.

Czy to wciąż ta sama Coachella?

Słoneczna Kalifornia od lat przyciąga największe zjawiska popkultury. To właśnie na pustyni Colorado Coachella – dziś już nie tylko festiwal, ale i kulturowe zjawisko – wyznacza kierunki, które chwilę później trafiają do mainstreamu.

Coachella 2026 pokazuje, że beauty odchodzi od perfekcji na rzecz doświadczenia. Makijaż i włosy nie mają już wyglądać "idealnie” – mają reagować na światło, temperaturę i ruch.

To subtelna, ale istotna zmiana – z estetyki kontrolowanej w stronę kontrolowanego niedoskonałego efektu. Trendy, które jeszcze kilka lat temu były projektowane pod zdjęcia, dziś coraz częściej tworzone są z myślą o realnym życiu i realnej skórze.

 

Źródło: WWD, Instagram

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. maj 2026 10:26