StoryEditor
Włosy
21.01.2014 00:00

Producenci walczą o utrzymanie udziałów

Dojrzałą i stabilną nazywają producenci kategorię produktów do stylizacji włosów. – W tej kategorii producenci dbają przede wszystkim o utrzymanie udziału ilościowego i wartościowego, a nie o zwiększanie go, ponieważ istnieje tak silna konkurencja, zarówno ze strony globalnych koncernów, jak i rodzimych firm – mówi Monika Jurczuk-Szlacheta, brand manager w Laboratorium Kosmetycznym Joanna.

Dominują międzynarodowe marki koncernów, takie jak Taft czy Wellaflex, ale polskie firmy radzą sobie bardzo dobrze, bo amatorów znajdują nie tylko szeroko reklamowane produkty. Tu liczy się przede wszystkim skuteczność, ale też cena i przyzwyczajenie. Dlatego w drogeriach o szerokim asortymencie, obok produktów o innowacyjnych formułach i w nowoczesnych opakowaniach, nadal można znaleźć kosmetyki, których historia sięga epoki PRL-u i niespecjalnie od tamtego czasu się zmieniły, a nadal znajdują nabywców.
Profesjonalne produkty na masowym rynku
Z danych Nielsena wynika, że konsumenci najchętniej sięgają po lakiery do włosów. Ich udział wartościowy w rynku za okres lipiec 2012-czerwiec 2013 wyniósł 62,6 proc. Drugie miejsce od pierwszego dzieli przepaść. Z udziałem 15,5 proc. znajdują się na nim żele do włosów, następnie pianki (12,6 proc.), a także produkty o nowatorskich technologiach, jak gumy, pasty, kleje czy pudry (9,2 proc.). – Można zauważyć, iż produkty bardziej nowatorskie zyskują na wartości. Klienci przekonują się do nich i coraz częściej powtarzają zakupy, stając się lojalnymi użytkownikami danego produktu do układania włosów – podkreśla Monika Jurczuk-Szlacheta. Tak jak w przypadku produktów do pielęgnacji włosów, również w stylizacji trendy przechodzą z rynku profesjonalnego na masowy. To co do niedawna wykorzystywali tylko fryzjerzy w salonach stało się dostępne w domowej wersji dla każdego, kto stylizuje włosy.
Ciągle jest miejsce na nowości
Choć producenci działają w dojrzałej kategorii, w której wiele już zostało powiedziane, udziały są podzielone i trudno spodziewać się gwałtownych wzrostów sprzedaży i zysków, sami przyznają, że ciągle wiele się w niej dzieje. Rynkowi liderzy czują się odpowiedzialni za stymulowanie kategorii do dalszego rozwoju. – Największy wzrost obserwujemy w segmencie lakierów, gdzie pojawia się stosunkowo dużo nowości. W segmencie pianek i dodatkowych produktów do stylizacji wzrost jest nieco mniejszy. Chcemy odpowiedzieć na ten trend, wprowadzając od stycznia 2014 nową linię obejmującą trzy segmenty: lakiery, pianki oraz dodatkowe produkty do stylizacji – zapowiada Joanna Myrda, Wella commercial manager, Procter & Gamble.
Firma Joanna również inwestuje w tę kategorię. – W naszej linii produktów znajduje się już około 30 referencji dających nieograniczone możliwości stylizacyjne włosów – podkreśla Monika Jurczuk-Szlacheta.
Marki z każdego segmentu cenowego prześcigają się we wprowadzaniu nowości. – Klienci kojarzą opakowanie i działanie produktu – mówi Anna Rolf--Smuniewska, product manager w firmie Tenex, o marce Hegron, która znana jest klientom indywidualnym, jak i fryzjerom, od lat 90. – Od kilkunastu lat utrzymuje swoją pozycję wśród innych firm i zalewających rynek nowości. Podążając za rozwijającą się konkurencją, też nie pozostajemy w tyle. W listopadzie wprowadziliśmy spray żel Hegron z nową nazwą – Stile Unico, pod którą od kilku lat rozwijamy sieć salonów – dodaje Anna Rolf.
– Inwestujemy w kategorię kosmetyków do stylizacji włosów, zamierzamy nadal rozszerzać linię  Control Hairspray. Ostatnio wprowadziliśmy nowy lakier Power Hold i piankę Extra Hold. Są to produkty ze średniej półki cenowej – zapowiada Jarosław Starczewski właściciel firmy Eurocosmetics. Z koncernami konkurujemy wysoką jakością produktu w stosunku do ceny. W 2014 roku zamierzamy   organizować promocje konsumenckie i konkursy, w których klienci finalni będą mogli wygrać bardzo ciekawe nagrody – zapowiada. 
Mężczyźni na celowniku
Lakiery, pianki, żele, gumy, woski. Utrwalające, wygładzające, nabłyszczające, prostujące i podkreślające skręt, porządkujące burzę włosów i wprost przeciwnie – nadające im zmierzwiony i matowy wygląd, a stylizacji undergroundowy charakter. Są produkty kierowane do młodzieży, typowo dla mężczyzn i dla kobiet. Przeznaczone do włosów krótkich i długich, cienkich i grubych, suchych i przetłuszczających się, o właściwościach pielęgnacyjnych do włosów farbowanych. Czy mamy aż tak wiele potrzeb? – Z danych sprzedażowych wynika, że jak najbardziej tak – potwierdza Anna Rolf-Smuniewska. – Rynek kosmetyków do włosów to przede wszystkim rynek damski, a Polki lubią mieć zadbane włosy. Badania pokazują, że większość kobiet stylizujących włosy codziennie poświęca 15-30 minut na ułożenie fryzury, używając do tego kilku kosmetyków. Dla większości badanych stylizacja włosów ma nie tyle umożliwić eksperymentowanie z nowymi fryzurami, ile przede wszystkim zachować kształt fryzury stworzonej przez fryzjera. Dzięki innowacyjnym kosmetykom wiele z nas odetchnęło z ulgą – nareszcie mogłyśmy wygładzić niechcianego „pudla” na głowie, zrezygnować ze spania w wałkach na rzecz pianki powiększającej objętość i postawić sobie czub absolutnie bez użycia cukru. Jako producenci mamy też nadzieję przyciągnąć do półek więcej młodych mężczyzn. Bo na razie panowie ograniczają się głównie do nałożenia sobie na głowę dużej ilości żelu – dodaje nasza rozmówczyni.   
Katarzyna Bochner


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.05.2026 14:39
Henkel przejmuje Not Your Mother’s. Gigant stawia na rozwój kategorii pielęgnacji włosów
Henkel przejmuje znaną markęshutterstock

Niemiecki koncern sfinalizował zakup marki Not Your Mother’s (NYM). Transakcja opiewająca na setki milionów dolarów ma pomóc firmie w walce o dominację na amerykańskim rynku pielęgnacji włosów. Henkel zamierza wykorzystać nową strukturę, by budować kolekcję marek trafiających w gusta nowoczesnych konsumentów.

W artykule przeczytasz:

  • Henkel stawia na modne marki
  • Miliony euro za udziały
  • Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Henkel stawia na modne marki

Przejęcie Not Your Mother’s to ruch, który pozwoli Henklowi dotrzeć do szerszego grona odbiorców w Ameryce Północnej. Jak donosi portal personalcareinsights.com, międzynarodowy konglomerat chce redefiniować sposób, w jaki dba się o włosy. Phil Schaffer, wiceprezes Henkel Consumer Brands, zaznacza, że połączenie sił pozwoli lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynkowe.

Marka NYM zyskała popularność dzięki produktom do stylizacji i pielęgnacji, które rozwiązują codzienne problemy użytkowników. W jej ofercie znajdują się linie dedykowane konkretnym rodzajom włosów, takie jak Curl Talk czy Beach Babe. Portfolio obejmuje szampony, odżywki oraz specjalistyczne kuracje o wysokiej skuteczności.

Miliony euro za udziały

Chociaż strony nie ujawniły dokładnej kwoty transakcji, analitycy Barclays szacują wycenę NYM na 800 mln euro. To przeszło 920 mln dolarów. Marka generuje pokaźne przychody – w roku fiskalnym 2025 sprzedaż wyniosła około 190 mln euro. Ponadto spółka notuje dwucyfrowe wzrosty i utrzymuje wysokie marże.

Poprzedni właściciel, fundusz Main Post Partners, zainwestował w NYM w 2019 roku. Przez kilka lat pracował nad tym, by przekształcić firmę w największego niezależnego gracza w sektorze masowej pielęgnacji włosów. Jak podaje portal personalcareinsights.com, inwestor ten ma na koncie sukcesy z takimi markami jak Too Faced czy Milk Makeup.

image

Miliardowa akwizycja Henkla: Olaplex dołącza do portfolio giganta za 1,2 mld euro

Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Region Ameryki Północnej odpowiada za 26 proc. globalnej sprzedaży niemieckiego giganta. W 2025 roku wpływy z tego rynku wyniosły około 6,1 mld dolarów. Obok kosmetyków do włosów Henkel posiada tam znane marki środków czystości, takie jak Persil czy Purex.

Aby przyciągnąć klientów, firma stawia na niestandardowe działania. Przykładem jest mobilny sklep Göt2b Non-Stop Store, który odwiedza największe miasta, jak Miami czy Nowy Jork. Takie doświadczenie "w ruchu” ma pokazywać skuteczność produktów w sposób dynamiczny i nowoczesny.

Henkel kontynuuje zakupy, by wzmocnić fundamenty swojego biznesu kosmetycznego. Integracja NYM pokazuje, że koncern nie boi się inwestycji w trudnych warunkach rynkowych. Celem jest stworzenie kompletnej oferty, która zaspokoi potrzeby każdego rodzaju włosów.

Źródło: personalcareinsights.com

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 09:19
Coachella 2026 pokazuje zwrot w beauty. Mniej perfekcji, więcej naturalności
Kylie Jenner na Coachelli 2026 (fot. Instagram)Instagram

Słynny amerykański festiwal muzyczny – Coachella – rozpoczął się na dobre. Wydarzenie jak co roku przyciągnęło rzeszę uczestników, w tym influencerów i celebrytów. Poza zjawiskowymi stylizacjami, wzrok przyciągały makijaże i fryzury. To właśnie podczas takich wydarzeń najłatwiej zaobserwować zarówno obecne, jak i dopiero zyskujące na popularności trendy beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Z czego słynie Coachella?
  • Miejsce rywalizacji marek beauty
  • Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?
  • "Clean” czy "messy” makeup?
  • Czy to wciąż ta sama Coachella?

Z czego słynie Coachella?

W latach 2010–2016 Coachella była synonimem estetyki boho. Dominowały luźne, plażowe fale, charakterystyczne “halo braids” i liczne zdobienia twarzy. Tamte lata z pewnością nie przypadłyby do gustu minimalistkom i fankom estetyki “clean girl”. Jedną z ikon tamtego okresu była Vanessa Hudgens, której festiwalowe looki na stałe zapisały się w historii wydarzenia.

Dziś festiwal wygląda zupełnie inaczej. Coachella 2026 przynosi wyraźną zmianę estetyki a pierwszy weekend pokazuje, że branża beauty nie tylko nadąża za tą zmianą, ale aktywnie ją kształtuje.

Miejsce rywalizacji marek beauty

Coachella od lat jest przestrzenią, w której marki beauty rywalizują o uwagę konsumentów – nie tylko poprzez produkty, ale całe doświadczenia. Firmy tworzą własne strefy, aktywacje, napoje, merch czy limitowane kolekcje, które funkcjonują na pograniczu marketingu i rozrywki.

W tym roku szczególnie wyróżniała się strefa e.l.f. Beauty, utrzymana w błękitno-różowej estetyce, gdzie serwowano m.in. charakterystyczne niebieskie slushy.

Z kolei przestrzeń Rhode przywoływała retro klimat – z tacosami, drinkami i możliwością przetestowania produktów jeszcze przed ich oficjalną premierą. Najnowsza kolekcja marki powstała we współpracy z Justinem Bieberem, który pojawił się także na scenie festiwalu.

Na miejscu obecne były również globalne marki, takie jak Yves Saint Laurent Beauty, Urban Decay czy Medicube, a także platformy sprzedażowe jak TikTok Shop i Revolve. Coachella coraz wyraźniej staje się więc nie tylko festiwalem muzycznym, ale również platformą marketingową, gdzie testuje się nowe formaty obecności marek w kulturze.

Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?

Zamiast szalonych i skomplikowanych fryzur, w tym roku gwiazdy postawiły na prostotę. Włosy najczęściej pozostawały rozpuszczone – proste lub lekko falowane. Zdecydowanie mniej było dobieranych warkoczy czy podwójnych koków, które jeszcze niedawno były znakiem rozpoznawczym festiwalu.

Tam, gdzie dominowały kiedyś “space buns” i wianki z kwiatów, pojawiło się wyraźne przesunięcie estetyczne. W tym sezonie na pierwszy plan wysuwają się fale w stylu “mermaid waves” – miękkie, nieregularne, wyglądające jak wysuszone słońcem i wiatrem.

Zmieniła się również kolorystyka. Zamiast jaskrawych, kontrastowych odcieni pojawiły się bardziej naturalne tonacje – przybrudzony blond, głębokie brązy czy odcienie miedzi.

"Clean” czy "messy” makeup?

Makijaż, choć "uboższy” niż dziesięć lat temu, pozostał wyraźny – zmienił się jednak jego charakter. Na policzkach dominował róż, zarówno w wersji matowej, jak i rozświetlającej. To subtelne nawiązanie do 2016 roku, kiedy kolorowe rozświetlacze (np. od Kat Von D Beauty) miały swoje "pięć minut”.

Nowojorska wizażystka Chelsea Gehr wskazuje na wyraźną zmianę:

Festiwalowe beauty zmierza w stronę skóry, która wygląda żywo, a nie perfekcyjnie. To era świeżości, blasku i naturalności. Zaróżowione policzki, błyszczące usta i efekt "muśnięcia wiatrem” – wszystko ma wyglądać lekko i swobodnie, ale jednocześnie świadomie.

Ekspertka podkreśla też, czego unikać – Nie sprawdzą się ciężkie, matowe podkłady czy mocne konturowanie. Taki makijaż nie współgra z warunkami festiwalowymi – nie pracuje ze skórą i wygląda przestarzale. Makijaż festiwalowy powinien się zmieniać w ciągu dnia, lekko rozmywać i być częścią doświadczenia, a nie czymś, co próbujemy zachować w idealnym stanie –

Jak dodaje, podczas festiwalii zamiast ciężkich formuł warto postawić na lekką, rozświetlającą bazę np. łącząc pielęgnację z makijażem, aby uzyskać efekt naturalnego glow.

Czy to wciąż ta sama Coachella?

Słoneczna Kalifornia od lat przyciąga największe zjawiska popkultury. To właśnie na pustyni Colorado Coachella – dziś już nie tylko festiwal, ale i kulturowe zjawisko – wyznacza kierunki, które chwilę później trafiają do mainstreamu.

Coachella 2026 pokazuje, że beauty odchodzi od perfekcji na rzecz doświadczenia. Makijaż i włosy nie mają już wyglądać "idealnie” – mają reagować na światło, temperaturę i ruch.

To subtelna, ale istotna zmiana – z estetyki kontrolowanej w stronę kontrolowanego niedoskonałego efektu. Trendy, które jeszcze kilka lat temu były projektowane pod zdjęcia, dziś coraz częściej tworzone są z myślą o realnym życiu i realnej skórze.

 

Źródło: WWD, Instagram

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. maj 2026 18:56