StoryEditor
Włosy
25.02.2022 00:00

Przewodnik po przeszczepie włosów w Turcji

Wypadanie włosów to udręka dla większości ludzi. Zabieg przeszczepu włosów w Turcji jest najczęstszą, a jednocześnie najskuteczniejszą procedurą radzenia sobie z tym problemem. Przeszczep włosów jest przeprowadzany przy minimalnej interwencji chirurgicznej. Mogą z niego korzystać zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Celem niniejszego artykułu jest przekazanie wszystkich informacji na temat transplantacji włosów w Turcji i jej procesu.

Dlaczego dochodzi do wypadania włosów?

Wypadanie włosów może być tymczasowe lub trwałe i ma wiele przyczyn. Jedną z najważniejszych jest genetyka. Poza tym istnieją inne powody wypadania włosów, takie jak:

  • Zmiany hormonalne
  • Niezdrowa dieta
  • Stres
  • Nadmierny przyrost i utrata masy ciała
  • Leki stosowane w chorobach tarczycy
  • Leki stosowane podczas chemioterapii i radioterapii

 

Istnieją różne rodzaje wypadania włosów u kobiet i mężczyzn. Do najczęstszych należy wypadanie włosów typu męskiego, które nazywamy łysieniem androgenowym. Jest to typ utraty włosów obserwowany u 90 proc. mężczyzn. Inne rodzaje wypadania włosów to: łysienie plackowate, androgenowe typu żeńskiego, polekowe, telogenowe, anagenowe, bliznowaciejące.

 

Co to jest przeszczep włosów?

Przeszczep włosów to bezbolesny zabieg chirurgiczny, w którym pobiera się mieszki włosowe z tyłu i boków głowy, zwanymi „miejscem dawczym” i przeszczepia się do miejsc pozbawionych włosów, zwanych „miejscem biorczym”.

Jak przebiega przeszczep włosów?

Zasady stosowane w transplantacji włosów są następujące:

  • Pobieranie mieszków włosowych
  • Otwarcie kanałów
  • Przeszczepianie mieszków włosowych

Jakie są rodzaje przeszczepów włosów w Turcji?

W transplantacji włosów w Turcji stosuje się więcej niż jedną technikę. Szczegółowe informacje o tych metodach znajdują się poniżej:

Czym jest technika przeszczepu włosów FUE?

Przeszczep włosów przeszedł długą drogę, ale dopiero w połowie lat 90. rozpoczął przybierać formę podobną do współczesnych technik transplantacji włosów. Przeszczep włosów w Turcji zaczął być wówczas wykonywany technikami, które są dziś praktykowane na całym świecie. Przeszczepy włosów wykonywane metodą FUT w latach dziewięćdziesiątych zostały wyparte przez metodę FUE. Do dziś zabieg przeszczepu włosów metodą FUE jest powszechnie stosowany na całym świecie i uważany za najskuteczniejszą metodę walki z łysieniem.

 

Wyjątkową i najczęściej stosowaną procedurą w transplantacji włosów jest technika FUE. W przeszczepie włosów metodą FUE podczas ekstrakcji mieszków włosowych nie wykonuje się wycinania paska skóry głowy i nie zakłada się szwów. Grafty pobierane są pojedynczo z obszaru dawczego, za pomocą specjalnego narzędzia i umieszcza w miejscach biorczych.

Główną zaletą stosowania techniki transplantacji włosów FUE jest to, że nie pozostawia ona blizn, a czas rekonwalescencji jest zdecydowanie krótszy niż w metody przeszczepu włosów FUT. W wyniku rozwoju technologii i zdobytym doświadczeniu lekarzy i techników medycznych w przeszczepie włosów metodą FUE wzrosła również efektywność i bezpieczeństwo.

Zabieg trwa od 4 do 8 godzin. Podczas jednej sesji można przeszczepić aż do 5000 graftów w zależności od możliwości dawczych.

Czym jest technika przeszczepu włosów DHI?

Mieszki włosowe w przeszczepie włosów metodą DHI są przeszczepiane w tym samym czasie co otwieranie kanalików, więc pozostają poza ciałem przez krótki czas. Pozwala na większą kontrolę odpowiedniego kąta i kierunku wzrostu włosów.

Zabieg ten wykonuje się specjalnym implantatorem zwanym piórem Choi. Jest to metoda, która nie tworzy blizn, a czas rekonwalescencji jest krótszy niż przy metodzie przeszczepu włosów FUE.

Podczas przeszczepu włosów metodą DHI, nie ma potrzeby golenia całej głowy, jedynie obszar dawczy, czyli tył i boki skóry głowy.

Przeszczep włosów DHI wymaga większego doświadczenia i precyzji od osoby wykonującej zabieg niż inne metody.

Dlaczego Turcja to dobry kierunek do przeszczepu włosów?

Turcja jest jednym z najsilniejszych krajów w branży przeszczepów włosów. Turcję, jak i Stambuł wyróżniają:

Zaawansowane techniki przeszczepu włosów

W Turcji specjaliści korzystają z technik przeszczepu włosów DHI lub FUE, które wyróżniają krótki czas rekonwalescencji, brak widocznych blizn i szybszy powrót do życia codziennego, jak i pracy, a ponadto podczas zabiegu nie stosuje się ostrzy chirurgicznych ani szwów.

Obie techniki przeszczepu włosów nie powodują infekcji. Zabiegi przeprowadzane są w znieczuleniu miejscowym, zatem pacjenci nie odczuwają bólu podczas przeszczepu włosów. Metody te zapewniają bardziej naturalne efekty po transplantacji włosów i zwiększają pewność siebie.

Oszczędności kosztów przeszczepów włosów

Ceny przeszczepu włosów w Turcji są znacznie niższe w porównaniu do wielu krajów na całym świecie. Na przykład ceny za sam zabieg w USA wahają się od 3000 do 10500 euro, w Polsce od 4000 do 6000 euro, w Niemczech od 5000 do 7500 euro, w Czechach od 4000 do 8000 euro. Ceny przeszczepu włosów w Turcji wraz z całym pakietem hotelu, leków i kosmetyków, czy transferów z lotniska do kliniki i hotelu wahają się między 2499 euro do 3199 euro, przy jednoczesnej wysokiej jakości usług w klinice oraz wiedzy lekarzy i personelu, który przeprowadza zabieg przeszczepu włosów.

Atrakcje turystyczne, gościnność i lokalizacja

Znani ze swojej gościnności i hojności, Turcy przez lata przyjmowali wielu podróżników i turystów. Turcja oferuje niesamowite atrakcje i widoki turystyczne. Ponieważ Turcja jest geograficznie położona blisko krajów europejskich, bo na dwóch kontynentach — europejskim i azjatyckim, lot jest potencjalnie krótki, trwa tylko od 2 do 3 godzin. Dlatego dostęp do tego obszaru jest dla wielu osób łatwy. Duża część osób przyjeżdża do kraju na zabiegi chirurgiczne.

Specjaliści od transplantacji włosów

Istnieje duża liczba techników i lekarzy od przeszczepów włosów, którzy mają wieloletnie doświadczenie w swoich dziedzinach i mają dostęp do najbardziej zaawansowanych technologii i technik leczenia. Ze względu na ogromne zainteresowanie zabiegami w Turcji personel medyczny wciąż się szkoli i szuka nowych rozwiązań.

Pakiety all inclusive

Ponieważ konkurencja w tym popularnym kraju przeszczepu włosów jest zacięta, pacjentom oferuje się wiele korzyści. Pacjenci mają zapewniony transport lotnisko-hotel, bilety lotnicze czy zakwaterowanie w dobrych hotelach. Kosmetyki oraz leki pozabiegowe, kapelusz ochronny przed słońcem, a także opaskę uciskową chroniącą przed obrzękiem. Wszystkie pakiety all inclusive są dostosowane do indywidualnych potrzeb Pacjentów.

Jakie są powikłania związane z przeszczepem włosów?

Przeszczep włosów, jak we wszystkich interwencjach medycznych, wiąże się z pewnym ryzykiem, jeśli nie jest wykonywany w odpowiednich warunkach lub nie są przestrzegane przez pacjenta zalecenia pozabiegowe. Jednak powikłania są bardzo rzadkie, gdy przeszczep włosów jest wykonywany przez doświadczony personel, w warunkach szpitalnych. Skutki uboczne takie jak ból głowy, obrzęk i opuchlizna po przeszczepie włosów są zwykle niewielkie i ustępują w ciągu kilku tygodni. Większość pacjentów po zabiegu czuję się dobrze i szybko wraca do pełni sił.

 

Jaki jest sukces transplantacji włosów w Turcji?

Dzięki najnowszej innowacyjnej technologii transplantacji włosów rekonwalescencja jest osiągana w krótkim czasie. W przypadku, gdy dana osoba nie ma problemów medycznych i stosuje się do wszystkich zaleceń lekarza, wskaźnik sukcesu wynosi 97 proc.

Wzrost włosów jest obserwowany już po dwóch tygodniach od zabiegu. Pod koniec 6 miesiąca widać pierwsze dobre rezultaty przeszczepu włosów. Po upływie roku obserwuje się ostateczne efekty w pierwszych strefach skóry głowy, natomiast po 18 miesiącach uzyskujemy ostateczny efekt przeszczepu włosów.

 

Podsumowanie przeszczepu włosów w Turcji z Meditravel

Darmowa konsultacja: na stronie www.meditravel.pl pacjent wypełnia formularz, w którym przesyła 5 zdjęć: przód, tył, prawy oraz lewy profil, a także korona głowy

Przygotowanie: po przybyciu pacjenta do Turcji, kierowca zawozi Pacjenta prosto do kliniki na badania krwi, które trwają około 10 minut. Po badaniach Pacjent odwieziony jest do hotelu, gdzie następuje zakwaterowanie i czas wolny.

Dzień zabiegu: Należy udać się do kliniki o wyznaczonej godzinie, która zostanie podana dzień wcześniej przez wiadomość sms.

Po przybyciu do kliniki przeprowadzany jest proces wyznaczenia linii przeszczepu włosów, oceniany jest obszar dawczy i biorczy pacjenta, podana zostaje ostateczna liczba graftów, zostają omówione wszystkie procedury związane z zabiegiem, wydane leki do stosowania po zabiegu oraz zostaje podpisana zgoda na zabieg przeszczepu włosów.

Kolejnym etapem jest przygotowanie do zabiegu przeszczepu włosów. Zostaje przygotowana głowa pacjenta do zabiegu oraz przebranie w strój zabiegowy.

Zabieg zaczyna się podaniem znieczulenia miejscowego. Jest to najbardziej niekomfortowa część zabiegu. Następnie technicy medyczni pobierają grafty z obszaru dawczego.

Wyodrębnione pęcherzyki z gruczołami łojowymi są przygotowywane w odpowiednim środowisku w celu uniknięcia utraty żywotności przed wszczepieniem ich do obszaru biorczego.

Następnie technicy podają znieczulenie miejscowe na całą głowę, gdzie zostają otwierane kanały, a następnie wszczepiane są pobrane grafty. W dalszym etapie zabiegu znieczulenie zostaje dodawane jeżeli zachodzi taka potrzeba.

Po zakończonym zabiegu przeszczepu włosów Pacjent zostaje odwieziony do hotelu.

Kolejnego dnia Pacjent odbywa wizytę kontrolną w klinice. W czasie kontroli zostaje ściągnięty opatrunek, umyta głowa, a następnie założona opaska uciskowa, która ma na celu uchronić przed obrzękiem. Pacjent otrzymuje kosmetyki do pielęgnacji skóry głowy.

Pielęgnacja pooperacyjna: Czas rekonwalescencji trwa około 11 dni. W tym okresie bardzo ważne jest, aby wykonać cykl mycia głowy z dodatkową uwagą i według zaleceń otrzymanych w klinice, ponieważ zarówno miejsca dawcze, jak i biorcze będą wrażliwe, a niewłaściwe mycie skóry głowy może uszkodzić przeszczepione grafty.

Skórę głowy należy chronić przed słońcem do 6 miesięcy po zabiegu. Przed wyjściem należy zakładać kapelusz ochronny, który pacjent otrzymał w klinice. Powinno się unikać pocenia się przez pierwsze 14 dni od zabiegu przeszczepu włosów, a wysiłku fizycznego minimum miesiąc. Zalecane jest spanie z lekko uniesioną głową. Należy zrezygnować z palenia tytoniu i picia alkoholu, a także pić minimum 2 litry wody i jeść pełnowartościowe produkty.

Jeżeli masz wątpliwości lub pytania związane z przeszczepem włosów w Turcji, skontaktuj się z Meditravel. Doświadczony zespół konsultantów chętnie odpowie na wszystkie nurtujące pytania.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
20.03.2026 11:32
Anna Lahey, Typebea: Brand kosmetyczny musi jasno określić, czym jest i co oferuje
Anna Lahey

O tym, jak Typebea konsekwentnie buduje swoją pozycję w segmencie haircare premium oraz o współpracy na wyłączność z siecią Douglas rozmawiałam z Anną Lahey, współtwórczynią marki – prawie dokładnie rok po premierze pierwszej linii produktów. Teraz na półkach Douglas pojawia się nowa, druga linia kosmetyków pielęgnacyjnych tego młodego, obiecującego brandu.

Ubiegłoroczna premiera Typebea w sieci Douglas była znaczącym krokiem w europejskiej ekspansji marki. Przez ostatnie miesiące Polska stała się dla brandu najlepiej sprzedającym się rynkiem w Europie, co – jak podkreśla Anna Lahey – wynika m.in. z wysokiej świadomości konsumentek i ich dużej wiedzy na temat pielęgnacji włosów.

W wywiadzie współtwórczyni marki (której biznesową wspólniczką jest piosenkarka Rita Ora) opowiada o strategii współpracy z Douglas, dalszych planach rozwoju portfolio oraz o tym, dlaczego przyszłość kategorii haircare należy do marek, skupionych na rozwiązywaniu ukierunkowanych, konkretnych problemów konsumentów.

Anno, minął już rok od momentu, kiedy wasza marka pojawiła się w Polsce. Jak podsumowałabyś ten czas? Czy było to spełnieniem twoich i Rity oczekiwań? 

To był niesamowity rok! W marcu 2025 zadebiutowaliśmy na wyłączność w sieci Douglas jako ich pierwsza ekskluzywna marka haircare – i właśnie mija dokładnie dwanaście miesięcy od tej pory. Kiedy otrzymujesz taką szansę od największego w Europie omnichannelowego sprzedawcy kosmetyków premium, trudno ją odrzucić. Dziś jesteśmy obecni w 22 krajach Europy i w ponad 1500 sklepach.

Douglas okazał się dla nas świetnym partnerem, szczególnie jeśli chodzi o edukację konsumentów. W Polsce jest to wyjątkowo ważne, bo tutejsi klienci są bardzo dobrze wyedukowani w zakresie pielęgnacji włosów i składników kosmetycznych. Są wymagający – ale w bardzo pozytywnym sensie. Chcą dokładnie wiedzieć, czego używają i jak działa dany produkt. Jednocześnie ufają markom obecnym w ofercie Douglas, dlatego ta współpraca jest dla nas kluczowa w budowaniu pozycji marki. 

Teraz koncentrujemy się przede wszystkim na dalszym wzmacnianiu jej rozpoznawalności u boku tak ikonicznego partnera.

Czyli Typebea jest w dalszym ciągu dostępna na wyłączność w tej jednej sieci?

Tak – jesteśmy w sprzedaży stacjonarnej i online Douglas.

Co sądzisz o polskich konsumentkach?

Są fantastyczne!

Pamiętam, jak podczas ubiegłorocznego eventu Rita opowiadała, że była pod wielkim wrażeniem liczby pięknych, zadbanych kobiet, które spotkałyście w Warszawie…

To akurat bardzo oczywiste. Polacy oraz Polki są niezwykle zadbani i przywiązują dużą wagę do swojego wyglądu. Wystarczy spojrzeć na ludzi na ulicy – wszyscy są bardzo zadbani. 

Ale jest też coś więcej, co chciałabym podkreślić. Jedna z rzeczy, która najbardziej mnie w Polsce zaskoczyła, to profesjonalizm ludzi. Chciałabym zatrudniać więcej Polaków w naszej firmie. Są bardzo efektywni, pełni energii, życzliwi i zwracają ogromną uwagę na detale. Uwielbiam to.

A jeśli chodzi o konsumentów haircare, są naprawdę wyjątkowi! Zresztą, Polska jest obecnie naszym najlepiej sprzedającym się rynkiem w Europie.

Naprawdę? Aż tak?

Tak. Myślę, że wynika to właśnie z podejścia klientów do zakupów. Polscy konsumenci chcą dokładnie zrozumieć produkt – co robi, jak działa, jakie przynosi korzyści oraz jak skutecznie włączyć go do swojej rutyny pielęgnacyjnej.

Teraz rozszerzacie portfolio Typebea – stąd zresztą twoja wizyta w Warszawie. Możesz opowiedzieć więcej o nowej linii i o tym, skąd wziął się pomysł na jej stworzenie? Na jakie problemy konsumentek mają odpowiadać?

Pierwszym krokiem, rok temu, było wprowadzenie przez nas na rynek czterech produktów z linii G (Growth), której zadaniem było wspieranie wzrostu włosów. W tamtym czasie, gdy startowała marka Typebea, równolegle pracowaliśmy też nad linią naprawczą R (Repair), która właśnie teraz ma premierę. Zależało nam jednak, aby na początku jasno komunikować jeden główny obszar – wzrost włosów. Ta linia koncentruje się na zdrowiu skóry głowy, problemie wypadania włosów i ich przerzedzania, a także na wyzwaniach związanych z okresem poporodowym, perimenopauzą i menopauzą. Po roku działalności przyjrzeliśmy się głównym problemom konsumentek. Okazuje się, że 40-50 proc. kobiet doświadcza wypadania lub przerzedzania włosów. 

Z kolei aż 60 proc. zmaga się z problemem włosów zniszczonych – rozdwajającymi się końcówkami, włosami rozjaśnianymi chemicznie czy nadmiernie stylizowanymi wysoką temperaturą – stąd idea stworzenia linii R.

image

Rita Ora i Anna Lahey gościły w Warszawie, promując autorską linię kosmetyków do włosów

Wydaje się, że to bardzo uniwersalne, powszechne problemy…

Dokładnie. Do tego dochodzi jeszcze problem puszenia się włosów – dotyczy on nawet 70 proc. kobiet. Dlatego chcemy być marką, która odpowiada na konkretne potrzeby. Analizujemy najczęstsze problemy naszych klientów i tworzymy rozwiązania właśnie pod nie. W ten sposób powstała zielona linia Repair – i dlatego zdecydowałyśmy się na rozszerzenie oferty o nową kategorię.

Ile nowych produktów pojawi się na półkach w ramach linii R?

Cztery. Pierwszym z nich jest maska stosowana przed myciem włosów.

Aplikuje się ją na suche włosy?

Tak. Maskę nakłada się na włosy około 20 minut przed wejściem pod prysznic – na całej długości. Po 20 minutach można umyć włosy jak zwykle. Włosy są bardzo delikatne, gdy są mokre i wtedy łatwo się łamią. Dlatego chcemy je przygotować na proces mycia i zapewnić im optymalną ochronę.

Co ważne, jest to produkt do stosowania raz, maksymalnie dwa razy w miesiącu – jest to specjalistyczna maska kuracyjna. W linii R mamy też szampon i odżywkę.

Pomysł na maskę przed myciem pojawił się, ponieważ zauważyłam, jak bardzo konsumenci lubią rytuały pielęgnacyjne. Lubią nałożyć maskę na włosy i zostawić ją na dłużej – na przykład kiedy kończą kolację albo odpowiadają na maile przed wzięciem prysznica. Nasz nowy flagowy produkt działa w trzy minuty, ale wiemy, że wielu użytkowników lubi też dłuższe zabiegi. Dlatego wprowadziliśmy nowy produkt, który można pozostawić na włosach przez 20 minut przed myciem.

Czy planujecie dalsze rozszerzanie oferty w ramach brandu, na przykład o akcesoria czy kolejne kategorie kosmetyków?

Na razie trudno powiedzieć. Oczywiście pracujemy nad kolejnymi produktami zarówno w linii Growth (czyli tej pierwszej, żółtej), jak i w ramach nowej linii Repair. Ale chcemy zachować koncentrację, nie rozdrabniać się. Typebea to bardzo młoda marka – nie ma jeszcze nawet dwóch lat. Najważniejsze jest teraz, aby klienci dobrze zrozumieli, kim jesteśmy jako marka i jakie są nasze priorytety. Dlatego obecnie skupiamy się na dwóch filarach: wzroście włosów i regeneracji zniszczonych włosów.

Ile czasu zajmuje wdrożenie produktu – od pomysłu i zdefiniowania potrzeby do pojawienia się fizycznego kosmetyku na sklepowej półce?

To zależy od produktu, ale zwykle jest to od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu miesięcy. Linia Repair była opracowywana przez około dwa lata przed premierą. Linia Growth powstawała około 18 miesięcy.

Nowa linia R wykorzystuje unikalną technologię RDS Bond Technology. W formule wykorzystujemy trzy mieszanki keratyny pochodzącej z hydrolizowanej wełny owiec nowozelandzkich, która w 91 proc. jest zgodna z ludzkim włosem, i dzięki temu naśladuje jego strukturę.

Technologia wiąże się z mostkami dwusiarczkowymi we włosie, naprawiając je i zapewniając konkretne efekty: zmniejszenie łamliwości o 80 proc., ograniczenie blaknięcia koloru o 67 proc., zwiększenie wytrzymałości włosa o 52 proc. oraz poprawę połysku o 40 proc. Największym wyzwaniem było stworzenie produktu typu bond, który nie będzie tak ciężki jak wiele innych dostępnych na rynku formuł, opartych głównie na białkach.

Flagowym produktem linii R jest maska bez spłukiwania. Po umyciu włosów szamponem należy je osuszyć ręcznikiem, pominąć odżywkę i nałożyć maskę od nasady aż po końce. Produkt pozostaje na włosach i działa jak zabieg salonowy. Aktywuje się w trzy minuty, a potem można stylizować włosy – jak zwykle.

Podziwiam twoje włosy przez całą naszą rozmowę i muszę o to zapytać: czy testujesz wszystkie kosmetyki Typebea właśnie na nich? 

Oczywiście, zawsze!

A czy Rita (Ora, współwłaścicielka marki - red.) też nadal ich używa?

Tak. Rita niedawno bardzo skróciła włosy i ma teraz mocno rozjaśniony blond, więc obecnie jest wręcz uzależniona od linii Repair. Bardzo angażuje się w swoje stylizacje – zarówno w karierze aktorskiej, jak i muzycznej – więc jej włosy przechodzą sporo eksperymentów.  

Hmmm, czyli wasze nowe produkty, kolejne linie nie powstają przypadkiem…

Dokładnie. Ja sama nie byłabym w stanie robić z włosami tego, co ona, ale naprawdę podziwiam jej zaangażowanie w kreowanie wizerunku [śmiech]

Myślicie już o kolejnych rynkach zbytu dla swojej marki? Na przykład o Ameryce Południowej, gdzie kategoria haircare bardzo szybko rośnie i tamtejszy rynek wręcz chłonie nowości?

Myślimy o wszystkich rynkach, bo jesteśmy marką globalną. Aktualnie jesteśmy obecni w Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, w Europie – wyłącznie z Douglas. W przyszłym tygodniu startujemy w Kanadzie. Najważniejsze jest jednak zachowanie koncentracji.

Indie to także ogromny rynek kosmetyczny, z dużym potencjałem…

Zgadza się. Podobnie jak Chiny czy Bliski Wschód. Otrzymujemy dużo zapytań z Brazylii, z krajów Zatoki Perskiej czy z Chin. Ale jesteśmy młodą marką i musimy bardzo rozsądnie zarządzać zasobami. Wejście na nowy rynek to ogromne przedsięwzięcie – wymaga czasu, ludzi i dużych inwestycji. Chcemy przede wszystkim dobrze rozwijać się tam, gdzie już jesteśmy.

Anno, co sądzisz o globalnym rynku haircare? Wydaje się, że wciąż ma duży potencjał rozwoju. Czy widać gdzieś granice, horyzont tego wzrostu?

Myślę, że ten rynek będzie nadal rosnąć. Istnieje ogromna różnorodność typów włosów, a konsumenci szukają coraz bardziej wyspecjalizowanych produktów. Jednocześnie obserwujemy ciekawy trend: klienci są lojalni wobec produktów, ale niekoniecznie wobec marek. Dostrzegamy to w przypadku pielęgnacji skóry czy makijażu – i podobny kierunek pojawia się w haircare. Dlatego dla nowych brandów szczególnie kluczowe jest jasne określenie: czym jest ich oferta, i w czym się specjalizują.

Do tego mamy obecny silny trend skinifikacji… 

Tak – czyli traktowanie włosów podobnie jak skóry, pielęgnowanie ich. Ja wolę mówić raczej o „wellness dla włosów”. Ludzie chcą mieć naturalnie zdrowe, rosnące włosy. Jednocześnie też wciąż lubią eksperymentować – z kolorem, przedłużaniem czy stylizacją. Dlatego marka musi bardzo jasno określić, kim jest i co oferuje. Nie da się być wszystkim dla wszystkich.

Serdecznie podziękowania dla Douglas Polska za umożliwienie przeprowadzenia tej rozmowy, która miała miejsce 16 marca w perfumerii Douglas w Westfield-Arkadia w Warszawie

image

Douglas pod presją cen, ale z jasną strategią ekskluzywności. Nowe marki jako motor odbudowy marż

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Mężczyzna
23.02.2026 10:07
Kosmetyki i pielęgnacja męska – ten trend rośnie globalnie. Ale dlaczego?
adobestock

Segment kosmetyków i pielęgnacji męskiej rozwija się dynamicznie, stając się jednym z kluczowych kierunków wzrostu w branży beauty – wskazują zgodnie eksperci i retailerzy. Coraz większa liczba mężczyzn włącza regularną pielęgnację do swojej codziennej rutyny – nie tylko w zakresie higieny, ale także pielęgnacji ciała, włosów i zarostu (grooming’u). To zmienia tradycyjne archetypy rynku kosmetycznego i stwarza nowe możliwości dla producentów, dystrybutorów i detalistów.

Dlaczego rynek pielęgnacji męskiej rośnie?

Rosnące zainteresowanie kosmetykami męskimi można wyjaśnić kilkoma kluczowymi czynnikami. Pierwszy z nich to zmiana społecznych postaw – pielęgnacja twarzy i ciała przez mężczyzn przestaje być tabu, a staje się wyrazem troski o zdrowie i wygląd. Nie bez znaczenia jest też rozwój kultury self-care i wellness – coraz więcej mężczyzn utożsamia grooming z dbaniem o siebie, zarówno w aspekcie estetycznym, jak i zdrowotnym.

W zmianie postaw dużą rolę grają media społecznościowe i edukacja produktowa – influencerzy i treści edukacyjne powszechnie obalają stereotyp „męskiej pielęgnacji jako luksusu”, co przekłada się na powszechność i popularność trendu, wzrost świadomości i zakupów. Ponadto producenci oferują cały czas coraz bardziej zaawansowane formuły i produkty, dopasowane do specyfiki męskiej skóry czy włosów. 

image

RALLS. – polska marka męskiej pielęgnacji premium, która podbija Europę

Jakie są perspektywy wzrostu dla tej kategorii?

Według najnowszych analiz rynkowych, globalny rynek produktów do pielęgnacji męskiej (men’s grooming) ma przed sobą długoterminowy wzrost. Prognozuje się, że globalny rynek kosmetyków do pielęgnacj zarostu osiągnie wartość powyżej 106 mld dolarów do 2035 r., przy średniorocznym wskaźniku wzrostu CAGR ~5,6 proc. w latach 2025–2035.

Segmenty mniej popularne do tej pory, takie jak pielęgnacja ciała dla mężczyzn, rosną jeszcze szybciej -- tu prognozy CAGR sięgają nawet 6-7 proc. w najbliższych latach. Niektóre źródła (np. futuremarketinsights.com) wskazują nawet wyższe CAGR (ok. 7-8 proc. lub więcej) dla niektórych produktów, rynków premium lub personalizowanych rozwiązań groomingowych.

Takie tempo wzrostu wskazuje na rosnące zapotrzebowanie na innowacyjne kosmetyki męskie, zaawansowaną pielęgnację twarzy i produkty do pielęgnacji zarostu.

Pielęgnacja męska – dookoła świata

Zjawisko wzrostu popytu na kosmetyki męskie jest globalne, ale pewne regiony szczególnie mocno napędzają tę dynamikę:

  • Ameryka Północna – duża świadomość konsumencka i wysokie wydatki na grooming premium.
  • Europa Zachodnia – silna kultura self-care i rosnące zainteresowanie zaawansowanymi produktami skincare.
  • Azja i region APAC – szczególnie Korea Południowa i Japonia, gdzie pielęgnacja męska jest już głęboko zakorzeniona, a młode pokolenia dalej zwiększają ten popyt.
  • Rynki wschodzące – Indie, Chiny i kraje Bliskiego Wschodu jako obszary o najszybszym CAGR dzięki urbanizacji i wzrostowi klasy średniej.

image

Maja Justyna, PAIH: Dominacja K-beauty: pielęgnacja, makijaż i co dalej? [ROCZNIK WK]

Najpopularniejsze kategorie produktów dla mężczyzn

Dynamika popytu różni się w zależności od segmentu:

  • Pielęgnacja twarzy (facial skincare) – to najszybciej rosnąca kategoria, obejmuje oczyszczanie, nawilżanie twarzy oraz preparaty przeciwstarzeniowe.
  • Haircare i pielęgnacja zarostu – kosmetyki do włosów, trymery, olejki do brody oraz balsamy groomingowe.
  • Produkty do pielęgnacji ciała – żele pod prysznic, balsamy i peelingi dostosowane do specyfiki męskiej skóry.
  • Zapachy i grooming luksusowy – perfumy i kosmetyki premium.

Co rozwój tego trendu oznacza dla branży?

Dla producentów, dystrybutorów i detalistów beauty obecna faza rozwoju rynku kosmetyków męskich oznacza:

  • wzmacnianie oferty produktowej dedykowanej mężczyznom, z segmentacją linii 
  • inwestycje w marketing edukacyjny i komunikację lifestyle, uwzględniającą zmieniające się postawy i aspiracje męskich konsumentów.
  • rozwój kanałów e-commerce i omnichannel – mężczyźni chętnie korzystają z zakupów online oraz personalizowanych rekomendacji.

Segment pielęgnacji męskiej to dziś nie tylko kosmetyki codzienne, ale rosnący obszar innowacji i premiumizacji, który może stać się trwałym filarem wzrostu w branży beauty na najbliższe lata.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. kwiecień 2026 23:31