StoryEditor
Dziecko
08.07.2018 00:00

Co dopuszczone, co wykluczone w kosmetykach dla dzieci?

Choć olej parafinowy powstaje z ciężkich frakcji ropy naftowej, zaliczany jest do surowców wyjątkowo korzystnie działających na skórę, zwłaszcza delikatną, wrażliwą i wymagającą dodatkowej ochrony. Idealnie sprawdza się w dermokosmetykach oraz kosmetykach dla niemowląt. W produktach dla najmłodszych nie powinno się natomiast stosować niektórych ekstraktów z roślin, szczególnie z tych egzotycznych, mało znanych.

Skóra niemowląt przede wszystkim potrzebuje ochrony. Jest 30 proc. cieńsza od skóry dorosłego człowieka. Dwa razy szybciej traci wodę i jest bardziej podatna na substancje drażniące. Skład kosmetyków dla dzieci podlega ograniczeniom wynikającym z wytycznych ustawodawstwa kosmetycznego obowiązującego w Unii Europejskiej.

Zakazane

Kosmetyki dla dzieci nie mogą zawierać np.: formaldehydu, kwasu salicylowego (z wyjątkiem szamponów), czwartorzędowych amin, kwasu borowego, fenolu, etanolu w wyższych stężeniach (30 proc.), niektórych barwników, np. fluoresceiny i tlenków chromu. – To jednak nie wszystko. Należy unikać w nich także ekstraktów z mało znanych, szczególnie egzotycznych roślin czy też olejków eterycznych. Niektóre z nich nie powinny się absolutnie znaleźć w kosmetykach dla dzieci ze względu na właściwości drażniące czy alergizujące, np.: olejek drzewa herbacianego, drzewa różanego, eukaliptusowy, goździkowy, kanuka, manuka, ilangowy – mówi dr inż. Magdalena Sikora, ekspert w zakresie surowców i półproduktów kosmetycznych z Politechniki Łódzkiej.

Dozwolone

Według dr Magdaleny Sikory nie należy natomiast obawiać się parafiny. Choć olej parafinowy powstaje z ciężkich frakcji ropy naftowej lub węgla brunatnego, pozostaje obojętny dla skóry. – Nie przedostaje się przez jej warstwę rogową. Mechanizm jego działania związany jest z tworzeniem bariery okluzyjnej, która efektywnie ogranicza utratę wody. Zwarty film pozostający na powierzchni skóry skutecznie zabezpiecza ją także przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych – wyjaśnia Magdalena Sikora.

Ta ochronna funkcja parafiny w pielęgnacji skóry niemowląt jest bardzo ważna. W pierwszych tygodniach życia małego człowieka skóra niemal nie wydziela łoju (czasem trwa to aż do trzech lat). Jest więc maksymalnie wysuszona. Pielęgnacja polega więc głównie na wzmocnieniu bariery naskórkowej, by ograniczyć nadmierną utratę wody i rozwój mikroorganizmów, a także złagodzić podrażnienia i zmniejszyć dyskomfort spowodowany tarciem o ubranie czy pieluszkę. Parafina w tej roli sprawdza się znakomicie. Do tego jest ona składnikiem bezpiecznym, wyjątkowo stabilnym, odpornym na działanie tlenu, wody i światła.

Jedyną jej wadą jest to, że stosowana na duże powierzchnie ciała formuje zbyt zwarty film. – Dlatego w recepturach kosmetyków wprowadza się oprócz parafiny inne surowce zaliczane do grupy emolientów, np. palmitynian izopropylu, który wpływa na rozluźnienie powstałej warstewki okluzyjnej – dodaje Magdalena Sikora.

Czy wiesz, że...

Olej parafinowy jest powszechnie stosowany w kosmetykach i lekach. Składnik ten jest doskonale oczyszczony – bezwonny, bezbarwny i fizjologicznie obojętny dla skóry. Nie podlega także procesom psucia. Jest doskonałym i prostym emolientem* – natłuszcza, uelastycznia i pośrednio nawilża skórę, zapewniając naturalną regenerację uszkodzonej bariery naskórkowej, przez co przyczynia się do poprawy wyglądu skóry. Dzięki swoim właściwościom powszechnie stosowany jest w kosmetykach, szczególnie tych przeznaczonych do skóry wrażliwej, alergicznej i atopowej. Jest też bazą dla wielu maści aptecznych.

Czym są emolienty?

Emolient to zarówno pojedynczy składnik, jak i gotowy kosmetyk, którego zadaniem jest natłuszczanie, zmiękczanie i pośrednio nawilżanie skóry. Nie jest prawdą, że emolienty to produkty wyłącznie profesjonalne i apteczne. Do emolientów należą między innymi zwykłe oliwki, mleczka czy kremy, które w swoim składzie zawierają składniki natłuszczające skórę. Takim składnikiem często jest olej parafinowy.

Czy olej parafinowy ma właściwości komedogenne, tzn. zatyka pory?

Olej parafinowy stosowany w kosmetykach w określonych ilościach nie wykazuje działania komedogennego. Problematyczne są pod tym względem oleje roślinne, w tym np. olej kokosowy, olej migdałowy czy masło kakaowe.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Dziecko
26.06.2025 11:54
Współpraca w szczytnym celu. Jak firmy B Corp wspierają rodziców noworodków po trudnej diagnozie
Współpraca w szczytnym celu. Jak firmy B Corp wspierają rodziców noworodków po trudnej diagnozieMateriał Partnera

W obliczu diagnozy niepełnosprawności, czy choroby dziecka, życie rodziny zmienia się z dnia na dzień. Wraz z informacją pojawia się strach, samotność i potrzeba nie tylko opieki medycznej, ale też emocjonalnego wsparcia i rzetelnej informacji. Odpowiedzią na te potrzeby jest Powitalnik – czuły poradnik stworzony przez Fundację Mudita. By publikacja mogła realnie wspierać rodziców i być przystępna w formie, nieoceniona okazała się współpraca dwóch certyfikowanych B Corpów – Musteli i agencji brandingowej AdMind, które połączyły siły w duchu wspólnej odpowiedzialności.

Język wizualnej empatii

Dla zespołu AdMind projekt Powitalnika był czymś więcej niż wyzwaniem graficznym. Świadomość tego, że jego odbiorcami są rodzice znajdujący się w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia, sprawiła, że projektowanie stało się procesem głęboko odpowiedzialnym.

Agencja zaprosiła do współpracy jedenaście znanych polskich ilustratorek, które wniosły do publikacji  osobiste prace – każda stworzona została z myślą o innym rozdziale, dzięki czemu publikacja zyskała intymny i indywidualny, a jednocześnie spójny wizualnie charakter. Projektanci AdMind zadbali również o typografię, przejrzystość treści i intuicyjną strukturę – z myślą zarówno o rodzicach, jak i specjalistach pracujących w szpitalach, poradniach, czy organizacjach pomocowych. Oprócz wersji drukowanej powstała też nowa strona internetowa oraz materiały pomocnicze, które umożliwiają łatwy dostęp do treści Powitalnika w wersji cyfrowej.

Blisko rodziców w najtrudniejszych chwilach

Marka Mustela od lat działa na rzecz rodzin, zdrowia i dobrostanu dzieci od pierwszych chwil życia. Włączenie się w projekt Powitalnika było naturalnym krokiem wynikającym z wartości, które firma realizuje jako B Corp – odpowiedzialność społeczna, wspieranie rodzicielstwa i edukacja środowisk medycznych.

Mustela sfinansowała druk dwóch tysięcy egzemplarzy Powitalnika, które trafiły do szpitali, fundacji i organizacji pomocowych w całej Polsce. Publikacje te przekazywane są bezpłatnie rodzicom, którzy mierzą się z diagnozą dziecka wymagającego szczególnej opieki lub leczenia.

Równolegle Mustela zaangażowała się w edukację środowiska położnych, które często jako pierwsze mają kontakt z rodzicami w sytuacjach kryzysowych. Wraz z Fundacją Mudita opracowano materiały edukacyjne i informacyjne dla położnych, wspierające ich w rozmowach z rodzicami, a także w rozpoznawaniu potrzeb emocjonalnych rodzin. 

Wspólna misja, wspólna odpowiedzialność – siła partnerstwa B Corpów

Partnerstwo Musteli i AdMind pokazuje, jak wielką wartość niesie międzysektorowa solidarność. Choć firmy działają w zupełnie różnych branżach, potrafiły znaleźć wspólną przestrzeń działania, zbudowaną na wartościach: empatii, odpowiedzialności i dążeniu do realnej zmiany.

Powitalnik trafia już do rodzin w całej Polsce. Jest wykorzystywany w szpitalach, poradniach, przez fundacje, położne i psychologów. Fundacja Mudita zapowiada rozwój kolejnych wersji językowych, poszerzenie kanałów dystrybucji cyfrowej oraz kontynuację szkoleń dla personelu medycznego. Mustela i AdMind deklarują dalsze wsparcie.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. maj 2026 18:32