StoryEditor
Dziecko
26.07.2013 00:00

Kraina łagodności

Właściwości szamponów dla noworodków, niemowląt i małych dzieci, inaczej niż w przypadku preparatów dla dorosłych, skupiają się w dużej mierze na ochronie skóry głowy, a nie na pielęgnacji włosów. Najważniejszą ich rolą jest bowiem dostarczenie składników do budowy płaszcza hydrolipidowego skóry głowy, która jest delikatna i podatna na podrażnienia.

Skóra niemowląt nie jest w stanie spełniać swojej najważniejszej roli, czyli chronić organizmu przed szkodliwym wpływem otoczenia. Nie zdążyła bowiem jeszcze wykształcić takich funkcji, nad czym będzie pracować przez kilka pierwszych lat życia małego człowieka. Dlatego pielęgnacja skóry głowy niemowląt i dzieci, powinna skupić się na wzmacnianiu warstwy ochronnej, czyli na budowie płaszcza hydrolipidowego naskórka. – Ten cel przyświeca technologom na etapie projektowania produktu dla najmłodszego konsumenta – mówi Justyna Żerańska, ekspert Laboratorium Naukowego Lirene. – Z tego właśnie założenia wynikają różnice w składzie szamponów dla dzieci i dla dorosłych. Ponadto receptury dziecięcych produktów są poddawane szczegółowej analizie i badaniom.
Szampony dla najmłodszych nie mają walorów oferowanych przez kosmetyki konwencjonalne, takich jak ułatwianie rozczesywania czy piękny zapach. Natomiast z uwagi na specjalny skład łagodzą podrażnienia i niekiedy wspomagają także wyeliminowanie ciemieniuchy. – Zdecydowaliśmy się wejść w tę kategorię właśnie z uwagi na powszechność zmian na skórze owłosionej, które współistnieją z coraz częściej występującymi alergiami pokarmowymi u niemowląt i znikomą ofertę specjalistycznych preparatów do pielęgnacji wrażliwej czy podrażnionej skóry głowy na rynku – mówi Ewa Kaczorowska, kierownik marki Oillan (Oceanic).
Pod ścisłym nadzorem
Preparaty dla dzieci poddawane są rygorystycznym badaniom pod nadzorem niezależnych ekspertów i instytucji medycznych. Bezpieczeństwo stosowania potwierdzają Centrum Zdrowia Dziecka oraz Instytut Matki i Dziecka. – Nie byłoby to możliwe gdyby nie sposób w jaki one powstają – zaznacza Jakub Góralczyk z Nivea Polska. – Tworzenie nowych produktów dla dzieci to długotrwały proces, który obejmuje liczne i drobiazgowe badania, testy i ocenę składników, formuł oraz już gotowych produktów. Na rynek trafiają tylko te kosmetyki, których działanie i składniki pozytywnie przeszły wszystkie badania na każdym etapie rozwoju formuły i których skuteczność oraz bezpieczeństwo zostały potwierdzone przez naukowców, lekarzy, a także przez doświadczone mamy.
Niemowlęce szampony mają w swoim składzie substancje łagodzące podrażnienia, nawilżające oraz odżywiające skórę, takie jak masło shea, D-pantenol, alantoina. Powinny także zawierać składniki kojące i regenerujące skórę, np. witaminę E, natłuszczające w postaci np. olejów roślinnych czy wosków. Najbezpieczniejsze są formuły wzbogacone o bardzo łagodne dla skóry bazy myjące, które nie naruszają bariery hydrolipidowej. Pozbawione natomiast powinny być mydła, detergentów, konserwantów, SLS, SLES i barwników oraz substancji zapachowych, które powodować mogą przesuszenie skóry, swędzenie i łuszczenie.
Różowe skrzydełka i pirackie miecze
– O ile kosmetyki dla najmłodszych powinny być dobrane pod kątem ich potrzeb i rodzaju skóry – stąd nacisk na ich delikatność i bezpieczeństwo – to w przypadku starszych dzieci liczy się już nie tylko pielęgnacja, ale również przyjemne wrażenia podczas stosowania – zwraca uwagę Joanna Kowalczuk, kierownik marketingu firmy Ziaja.
I rzeczywiście producenci oferujący swoje preparaty dla dzieci w wieku przedszkolnym i starszych, czyli takich u których skóra wykształciła już funkcje ochronne, mogą w swoich preparatach dodać takie składniki, które zadbają o wzmocnienie i wygładzenie włosów, połysk i łatwiejsze rozczesywanie. Wtedy też zaczyna się dostosowywanie oferty do płci dziecka. Często inne są składniki, a różnice widać już po samych opakowaniach z postaciami dopasowanymi do upodobań maluchów. Jednak żadna postać na butelce, czy to będzie przyjaźnie wyglądający smok czy inny bajkowy stwór, nie przekonają maluchów, że mycie włosów to przyjemność, jeśli produkt będzie szczypał w oczy. Standardem jest więc, że dziecięce szampony nie powodują łzawienia ani podrażnienia spojówek.
Anna Zawadzka-Szewczyk

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
29.05.2026 14:44
DM wdraża aplikacyjny program dla rodzin. Sieć oferuje zniżki na start
Sieć drogerii DM uruchamia darmowy program dla rodzicówshutterstock

Niemiecka sieć drogerii rozwija ofertę na polskim rynku i wprowadza nowość dla rodziców. Klienci pobiorą w aplikacji bezpłatny pakiet korzyści. Program dm-kowo rusza 1 czerwca 2026 roku.

W artykule przeczytasz:

  • Drogerie DM zapraszają ekspertów 
  • Polska nazwa i korzenie nowego programu w DM 
  • Europejska skala działalności drogerii DM 

Drogerie DM otwierają zupełnie nowy etap wsparcia dla rodzin na polskim rynku i poszerzają dotychczasową ofertę handlową. Sieć przygotowała specjalną propozycję skierowaną bezpośrednio do kobiet w ciąży oraz opiekunów wychowujących dzieci do siódmego roku życia. Istotnym aspektem jest, że uczestnicy zyskają dostęp do programu bezpłatnie, logując się w mobilnej aplikacji.

Zarejestrowani w systemie użytkownicy odbierają na start kupon powitalny gwarantujący 15 proc. zniżki na produkty dla niemowląt oraz dzieci. Kolejne spersonalizowane kupony rabatowe pojawiają się w panelu klienta regularnie w każdym miesiącu. Oprócz tego organizatorzy przygotowali paczki prezentowe związane bezpośrednio z okresem ciąży, momentem narodzin dziecka oraz jego kolejnymi urodzinami.

Drogerie DM zapraszają ekspertów 

Nowy projekt wykracza poza ramy tradycyjnego zbierania punktów zakupowych czy masowego rozdawania rabatów. Sieć tworzy przyjazne środowisko, które realnie odciąża rodziców w codziennych obowiązkach domowych. Odbiorcy znajdą w aplikacji wydzieloną strefę wiedzy pełną praktycznych porad i inspiracji dla całej rodziny. Doświadczeni eksperci wyjaśniają tam krok po kroku, jak radzić sobie z codziennymi trudnościami opiekuńczymi.

– Chcemy być obecni w codzienności rodzin w sposób naturalny, pomocny i autentyczny, od pierwszych przygotowań do narodzin dziecka, przez małe codzienne rytuały, aż po wspólne rodzinne momenty – podkreśla Barbara Schmehl, dyrektor obszaru marketingu i zakupów DM w Polsce.

Warto przy tym wspomnieć, że polski oddział firmy rozbudował bazową ofertę o lokalne rozwiązania i rozpoczął oficjalną współpracę z popularną szkołą rodzenia “Zaufaj Położnej”. Specjaliści opracują autorskie artykuły poradnikowe oraz materiały edukacyjne opisujące przebieg ciąży, połogu czy pielęgnacji noworodka. Edukacyjne treści trafią bezpośrednio do aplikacji, stając się pomocą dostępną na wyciągnięcie ręki.

image

Kolejny sukces DM: sieć wybrana najbardziej przyszłościową marką

Polska nazwa i korzenie programu w DM 

Sama nazwa dm-kowo powstała w wyniku szczegółowych badań rynkowych oraz wewnętrznych konsultacji pracowniczych. Głosowanie zespołów zatrudnionych w placówkach handlowych pomogło wybrać słowo, które budzi przyjazne i bliskie skojarzenia. Przedstawiciele marki chcieli stworzyć określenie silnie zakorzenione w potrzebach polskich odbiorców, tworząc swoiste, mniejsze odzwierciedlenie znanej sieci drogerii.

Cała koncepcja wywodzi się bezpośrednio z rynku niemieckiego, gdzie od wielu lat funkcjonuje z dużym sukcesem pod nazwą Glückskind. Wypada zauważyć, że niemiecki detalista z powodzeniem wdrożył to rozwiązanie również na pozostałych rynkach europejskich, na których prowadzi działalność handlową. Polska odsłona zyskała jednak odrębny charakter dzięki dopasowaniu propozycji do oczekiwań rodziców nad Wisłą.

– Widzimy, że współcześni rodzice szukają dziś nie tylko produktów, ale również wiarygodnych źródeł wiedzy, prostych rozwiązań i marek, którym mogą zaufać – mówi Barbara Schmehl.

Europejska skala działalności drogerii DM 

Drogerie DM posiadają obecnie ponad 4,1 tys. punktów sprzedaży rozlokowanych w całej Europie. Cała sieć zatrudnia przeszło 93,4 tys. pracowników, zapewniając sobie stabilną pozycję rynkową. W roku obrotowym 2024/2025 firma odnotowała sprzedaż na poziomie 19,197 mld euro, którą wygenerowała łącznie we wszystkich 14 krajach europejskich. W asortymencie dominują kosmetyki, produkty higieniczne oraz artykuły dziecięce.

Warto przy tym wspomnieć, że na samym rynku niemieckim przeszło 63,6 tys. pracowników wygenerowało w analogicznym okresie sprzedaż rzędu 13,279 mld euro. Niemieccy konsumenci ponownie wybrali markę najpopularniejszą drogerią w kraju w ramach konsumenckiej ankiety Kundenmonitor 2025. Nowy program lojalnościowy oraz powiązane z nim działania promocyjne mają powtórzyć ten sukces wizerunkowy i handlowy na terenie Polski.

Zobacz także:

image

DM podsumowuje 4 lata w Polsce – 75 drogerii i wejście w nową fazę rozwoju

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. czerwiec 2026 20:53