StoryEditor
Twarz
15.07.2022 00:00

Dobranie kremu z filtrem dla cery mieszanej i tłustej bywa wyzwaniem

Cera mieszana i tłusta jest bardzo wymagająca. Znalezienie odpowiedniego, wystarczająco lekkiego kremu z filtrem, który nie będzie dodatkowo przetłuszczał skóry i sprawdzi się pod delikatnym, letnim make-upem nie jest łatwe. Jaki kosmetyk wybrać, jakich składników i właściwości szukać w produktach? Na te pytania odpowiadają Urodomaniaczki by Hebe! w najnowszym odcinku swojej serii filmów.

Cera mieszana charakteryzuje się suchością na policzkach i przetłuszczającą się strefą T. Jej posiadaczkom trudno jest wypośrodkować efekt matu z nawilżeniem, a co za tym idzie – dobrać produkt idealny do potrzeb skóry. Ponadto zdarza się, że na skórze pojawiają się wypryski, co jest dodatkowym wyzwaniem podczas wyboru wszelkiego rodzaju kosmetyków, a co dopiero kremu z filtrem, który z założenia nie jest produktem lekkim.

Urodomaniaczki by Hebe zwracają uwagę, że przy cerze z niedoskonałościami najważniejszym czynnikiem jest dokładne oczyszczenie twarzy z kremu z filtrem. W innym wypadku jego – z założenia – cięższa formuła może spowodować poranne wypryski. Warto też korzystać z oczyszczania dwuetapowego, tj. połączenia produktu oleistego ze spieniającym (pianka, żel do twarzy) – dzięki temu krem z filtrem zostanie dokładnie usunięty, a skóra będzie mogła odpocząć.

Problemy przy stosowaniu kremów z filtrem

Ślizgający się makijaż, warzenie się podkładu, ściągnięcie policzków przy dobrze zmatowionej strefie T – to tylko niektóre z problemów cery tłustej i mieszanej latem. Dlatego pod SPF warto nałożyć lekki produkt, taki jak np. serum z witaminą C. Sam krem z SPF powinien nawilżać, koić i – co najważniejsze – chronić przed promieniowaniem UVA i UVB, ale także przed HEV i IR. Należy też odczekać ok. 10 minut po nałożeniu produktu, tak aby krem mógł się wchłonąć i dać pełną ochronę.

Krem z filtrem dopasowany do potrzeb

Na rynku dostępnych jest wiele produktów z SPF w składzie. Urodomaniaczki by Hebe! w najnowszym odcinku swojej serii zwracają uwagę na takie, które poza ochroną UV redukują i rozjaśniają przebarwienia, chroniąc jednocześnie skórę przed fotostarzeniem (Ducray Melascreen UV), albo działając antyoksydacyjnie, wyrównują koloryt i dają matowe wykończenie (Vichy Capital Soleil).

Na rynku oferowane są też wodoodporne kremy z filtrami, które świetnie sprawdzą się podczas wakacji nad wodą (Iwostin Solecrin, emulsja ochronna do twarzy i okolic oczu Pharmaceris S), a także takie, które charakteryzują się natychmiastowym wchłanianiem i suchym wykończeniem, dzięki czemu skraca się czas oczekiwania na nałożenie podkładu (La Roche-Posay Anthelios).

Kolejną kategorią formuł omawianą przez Urodomaniaczki by Hebe są filtry żelowe, które pozwalają skórze na lekki błysk (Lirene z aloesem, Suntique I’m Aqua), a także filtry z pigmentem (ochronnym kremem tonującym Floslek). Ten ostatni produkt to idealne rozwiązanie na wakacje, które pozwala na lekkie krycie i bez obciążania cery makijażem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.03.2026 13:13
Anua wchodzi w dermokosmetyki. K-beauty stawia na odbudowę bariery skóry
Anua rozwija linię dermokosmetykówShutterstock

Koreańska marka skincare Anua rozszerza swoje portfolio o linię dermokosmetyków opracowaną we współpracy z naukowcami i dermatologami. Nowe produkty, oparte na technologii ML3, wpisują się w rosnący trend pielęgnacji skoncentrowanej na odbudowie bariery hydrolipidowej i potwierdzają zwrot K-beauty w stronę bardziej zaawansowanych, "science-based” rozwiązań.

W tym artykule przeczytasz:

  • Technologia ML3 w centrum nowej linii
  • Skoncentrowanie na odbudowie bariery
  • Formuły inspirowane strukturą skóry
  • Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie
  • Viralowość już nie wystarcza

Technologia ML3 w centrum nowej linii

Nowa linia dermokosmetyczna bazuje na platformie ML3 (Multi-Lamella 3), rozwijanej przy współpracy z KAIST. Zgodnie z komunikacją producenta, technologia ta ma wspierać naturalne procesy odbudowy bariery skórnej poprzez stymulowanie produkcji kluczowych lipidów, takich jak ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe.

image
Linia dermokosmetyków Barrier Reboot Anua
WWD

W formułach wykorzystano m.in. prekursory lipidów, w tym sphingolipidy oraz pochodne mewalonianu, które mają odgrywać rolę w regeneracji i wzmocnieniu struktury skóry.

Skoncentrowanie na odbudowie bariery

Uzupełnieniem technologii ML3 jest formuła określana jako AirySilk, która – według deklaracji marki – tworzy na skórze lekką, oddychającą warstwę ochronną. Rozwiązanie to ma zapewniać intensywne i długotrwałe nawilżenie przy jednoczesnym zachowaniu nietłustej, nielepkiej konsystencji.

Takie pozycjonowanie odpowiada na rosnące oczekiwania konsumentów, którzy poszukują produktów łączących skuteczność działania z wysokim komfortem użytkowania.

image

Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.1 [ROCZNIK WK 2025/26]

Formuły inspirowane strukturą skóry

Produkty z nowej linii zostały opracowane we współpracy z dermatologami i są kierowane do skóry wrażliwej oraz wymagającej odbudowy bariery ochronnej. W komunikacji podkreślono m.in. brak substancji zapachowych i alkoholu wysuszającego, a także niekomedogenny charakter formuł.

Marka akcentuje również szerokie bezpieczeństwo stosowania, wskazując na możliwość użycia produktów także w przypadku bardzo wrażliwej skóry.

Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie

Wejście Anua w segment dermokosmetyków wpisuje się w szerszy trend rynkowy. Kategoria ta od kilku lat notuje dynamiczne wzrosty, napędzane rosnącą świadomością konsumentów oraz ich zainteresowaniem produktami o udokumentowanym działaniu.

Coraz większe znaczenie mają kosmetyki rozwijane we współpracy z ekspertami oraz komunikacja oparta na składnikach aktywnych i mechanizmach biologicznych, co zmienia sposób konkurowania marek na rynku beauty.

image

Glass skin – realny efekt pielęgnacji czy zasługa filtrów z Instagrama?

Viralowość już nie wystarcza

Dla marek wywodzących się z nurtu K-beauty oznacza to wyraźną zmianę strategii. Anua, która zdobyła globalną popularność dzięki mediom społecznościowym, rozwija dziś ofertę w kierunku bardziej zaawansowanych technologicznie produktów. To sygnał szerszej transformacji sektora, który stopniowo odsuwa się od kosmetyków opartych na trendach i estetyce do rozwiązań skoncentrowanych na skuteczności, bezpieczeństwie i długoterminowej pielęgnacji skóry.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
26.03.2026 12:26
Influencerka Alix Earle debiutuje z marką kosmetyczną. Reale Actives celuje w rynek skóry trądzikowej
Alix Earle zakłada własną markę kosmetyczną - Reale ActivesInstagram

Jedna z najpopularniejszych twórczyń internetowych młodego pokolenia, Alix Earle, wchodzi na rynek kosmetyczny z własną marką pielęgnacyjną Reale Actives. Projekt powstał na bazie jej osobistych doświadczeń z trądzikiem i ma odpowiadać na potrzeby konsumentów poszukujących skutecznych, ale jednocześnie "przyjaznych” w odbiorze produktów do skóry problematycznej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Autentyczność na pierwszym miejscu
  • Portfolio dopasowane do potrzeb skóry trądzikowej
  • Skincare, który nie obiecuje, że zdziała cuda
  • Influencer brands rosną w siłę

Autentyczność na pierwszym miejscu

Earle, która zdobyła popularność dzięki formatom typu “get ready with me” publikowanym w mediach społecznościowych, zbudowała swoją pozycję na autentyczności i transparentnym dzieleniu się codziennością – w tym problemami skórnymi. Jej społeczność, licząca już miliony obserwujących, od lat śledziła jej walkę z trądzikiem oraz przechodzenie przez kolejne etapy leczenia.

To właśnie te doświadczenia stały się punktem wyjścia do stworzenia własnej marki. Jak podkreśla influencerka, celem było opracowanie produktów, które realnie wspierają skórę skłonną do niedoskonałości, ale jednocześnie nie wpisują się w “kliniczny” i często wykluczający wizerunek kosmetyków dla cery problematycznej.

Portfolio dopasowane do potrzeb skóry trądzikowej

Debiutująca marka Reale Actives wprowadza na rynek cztery podstawowe produkty:

  • balsam do demakijażu,
  • żel oczyszczający,
  • krem nawilżający,
  • oraz serum z kwasem migdałowym.

Formuły zostały opracowane z myślą o pielęgnacji skóry trądzikowej, czyli tak, aby wspierać jej regenerację bez nadmiernego obciążania.

Istotnym elementem strategii produktowej jest również design. Opakowania utrzymane w pastelowej zieleni i metalicznych wykończeniach mają wpisywać się w estetykę współczesnych łazienek i odchodzić od “aptecznego” charakteru, który często towarzyszy produktom dla skóry problematycznej.

 

 

Skincare, który nie obiecuje, że zdziała cuda

Na tle konkurencji marka wyróżnia się komunikacją, która odchodzi od narracji szybkich i spektakularnych rezultatów. Alix Earle otwarcie podkreśla, że Reale Actives nie jest “magicznym rozwiązaniem” na trądzik, a proces poprawy kondycji skóry wymaga czasu i konsekwencji.

Kluczowym elementem brandingu jest promowanie akceptacji naturalnego wyglądu skóry – również tej z niedoskonałościami. Marka stawia na budowanie relacji z konsumentem w oparciu o autentyczność i realistyczne oczekiwania, co łączy się z popularnym ruchem  “skin positivity” obserwowany w branży beauty.

image

Nie tylko Rhode, czyli unicorny branży beauty. Kto odniósł sukces, a kto zaliczył upadek?

Influencer brands rosną w siłę

Wejście Earle na rynek kosmetyczny to kolejny przykład rosnącego znaczenia marek tworzonych przez twórców internetowych. Influencerzy, dysponując silną i zaangażowaną społecznością, coraz częściej przekładają kapitał wizerunkowy na własne biznesy produktowe.

W przypadku Reale Actives kluczowym atutem może być właśnie wiarygodność wynikająca z osobistych doświadczeń założycielki oraz bezpośrednia relacja z odbiorcami.

 

Źródło: Cosmopolitan

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. marzec 2026 09:39