StoryEditor
Twarz
25.09.2019 00:00

Jesienna pielęgnacja – jak zregenerować skórę i zapewnić jej ochronę na zimę?

Jesień to wyjątkowo ciężki okres dla skóry - zmęczona po wakacjach cera staje się nieprzyjemna w dotyku, traci blask i jest narażona na przesuszenie. Zbliżający się sezon grzewczy, silne wiatry oraz niskie temperatury wcale nie ułatwiają procesu odbudowy naskórka. Jakich kosmetyków używać, aby zregenerować skórę i zabezpieczyć ją przed zimowymi mrozami?

Skóra twarzy, w przeciwieństwie do reszty ciała, nie jest chroniona ubraniem, dlatego najsilniej reaguje na zmiany pogody. Ekspozycja na działanie warunków atmosferycznych doprowadza do rozpadu włókien kolagenowych, co skutkuje powstawaniem zmarszczek oraz pogłębianiem się tych już istniejących.

Ponadto po wakacyjnych wyjazdach na skórze mogą pojawiać się przebarwienia – o ile piegi uważane są za urocze to niejednolity koloryt cery nie jest pożądaną cechą. Dobierając produkty do pielęgnacji w okresie jesiennym, należy przede wszystkim skupić się na preparatach zapewniających odpowiedni poziom nawilżenia cery oraz - w razie potrzeby - niwelujących przebarwienia.

Jesień to dobry czas, aby włączyć do pielęgnacji produkty zawierające witaminę C, która wyrównuje koloryt skóry lub witaminę A, która reguluje pracę gruczołów łojowych oraz działa przeciwzmarszczkowo. Ze względu na intensywność działania tych związków, warto skonsultować swój wybór ze specjalistą, który pomoże dobrać formę, stężenie i rodzaj substancji. Bez względu na porę roku, czyli także jesienią, powinniśmy stosować produkty z wysokim filtrem SPF, ponieważ na negatywne działanie promieniowania ultrafioletowego narażeni jesteśmy przez cały rok. Fotoprotekcja jest szczególnie ważna, jeśli włączamy do pielęgnacji produkty uwrażliwiające skórę na promieniowanie UV, takie jak wspomniana już witamina C i A czy też kwasy mówi Karolina Berdzik kosmetolog, która dobiera pielęgnację klientkom sklepu Cosibella.pl.

Jej zdaniem do redukcji przebarwień stosuje się preparaty o działaniu rozjaśniającym, zawierające chociażby witaminę C. Zwłaszcza, że jesień to najlepszy okres na rozpoczęcie kuracji przeciw przebarwieniom. Przy jesiennej pielęgnacji twarzy nie należy zapominać o wyjątkowo delikatnym obszarze, jakim jest skóra w okolicy oczu. Miejsce to jest najbardziej podatne na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych i procesu starzenia, dlatego to właśnie pod oczami najczęściej pojawiają się zasinienia, obrzęki czy zmarszczki. Kremy pod oczy różnią się od preparatów do stosowania na całą twarz – są to produkty specjalistyczne, o lżejszej konsystencji i specjalnie wyselekcjonowanych składnikach.

Na kondycję skóry, oprócz pielęgnacji, wpływa wiele czynników takich jak: dieta, odpowiednia ilość snu czy geny. Wiele kobiet uważa, że nie należy używać kremów pod oczy dopóki nie przekroczy się pewnej granicy wieku lub dopóki nie pojawią się u nich pierwsze zmarszczki. Takie myślenie jest błędne – pielęgnacja skóry powinna być dobrana do potrzeb cery, a nie wieku – komentuje Karolina Berdzik kosmetolog sklepu Cosibella.pl.

Pielęgnacja cery powinna być dostosowana do pory roku i warunków atmosferycznych. Warto skupiać się zarówno na bieżących potrzebach skóry, jak i brać pod uwagę jej kondycję w przyszłości. Odpowiednio dobrane produkty oraz konsekwencja w ich używaniu zapewnią zdrowy wygląd skóry przez cały rok.



 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.06.2026 15:31
Brytyjski urząd zakazuje reklamy maski LED. Beauty Pie nie obroniło obietnic o redukcji zmarszczek
Zdjęcie poglądoweshutterstock

Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamy podważył naukowe podstawy kampanii marketingowej znanej marki kosmetycznej. Urzędnicy uznali, że deklaracje o spektakularnym działaniu przeciwstarzeniowym urządzenia nie mają odzwierciedlenia w faktach. Konsumenci nie mogą bezkrytycznie wierzyć w zapewnienia o skuteczności popartej testami.

Urzędnicy wykryli luki w badaniach

Firma Beauty Pie promowała swoją maskę C-Wave Facial LED Treatment Mask w londyńskim metrze za pomocą chwytliwych haseł. Reklamy zapewniały klientów, że sprzęt posiada klinicznie udowodnione działanie redukujące zmarszczki w cztery tygodnie. Sprawa trafiła do urzędu regulacyjnego po złożeniu oficjalnej skargi, która kwestionowała rzetelność tych zapewnień.

Przedsiębiorstwo próbowało bronić swoich racji i przedstawiło dokumentację mającą potwierdzić deklarowane efekty. Analiza objęła dwa badania kliniczne dotyczące bezpośrednio promowanego produktu oraz sześć analiz związanych ogólnie z technologią światła LED. Urzędnicy drobiazgowo zweryfikowali te materiały i uznali, że nie stanowią one wiarygodnego dowodu.

Jak donosi Global Cosmetics News, testy laboratoryjne wykonane na zlecenie producenta miały ogromne wady metodologiczne. Eksperymenty przeprowadzono bowiem na zbyt małej grupie uczestników, co uniemożliwia wyciągnięcie obiektywnych wniosków. W procedurach zabrakło także podstawowych elementów, takich jak grupy kontrolne oraz tak zwane ślepe próby.

Technologia LED pod lupą

Urząd regulacyjny zakwestionował również posiłkowanie się zewnętrznymi opracowaniami naukowymi. Publikacje te opisywały zupełnie inne urządzenia, które charakteryzowały się odmiennymi protokołami zabiegowymi i parametrami technicznymi. Z tego powodu dokumenty nie mogły poświadczać skuteczności konkretnego modelu sprzedawanego przez Beauty Pie.

W efekcie brytyjski organ wydał oficjalny zakaz dalszego rozpowszechniania reklamy w dotychczasowej formie. Warto przy tym wspomnieć, że marka nie zdołała udowodnić, że regularne używanie maski przynosi obiecane rezultaty w niespełna miesiąc. Sprawa ta pokazuje, że deklaracje o charakterze medycznym wymagają bezdyskusyjnych dowodów.

Wypada zauważyć, że rynek urządzeń do domowej pielęgnacji twarzy przeżywa obecnie ogromny wzrost. Konsumenci chętnie kupują gadżety, które mają zastąpić kosztowne wizyty w gabinetach kosmetycznych. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, jednak ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że granica między informacją a manipulacją bywa bardzo cienka.

Co decyzja oznacza dla rynku?

Nowe orzeczenie zaostrza kryteria, jakie muszą spełniać firmy kosmetyczne działające w Europie. Przedsiębiorstwa medycyny estetycznej i retailu powinny z dużą ostrożnością podchodzić do publikowania wyników własnych testów konsumenckich. Puste obietnice marketingowe stają się bowiem powodem dotkliwych kryzysów wizerunkowych i prawnych.

Eksperci podkreślają, że nowoczesny handel wymaga od podmiotów stuprocentowej transparentności. Klienci stają się coraz bardziej świadomi i potrafią samodzielnie weryfikować składy czy certyfikaty sprzętu. Urzędy antymonopolowe na całym świecie będą teraz dokładniej przyglądać się segmentowi beauty.

Źródło: Global Cosmetics News

Zobacz także:

image

Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. czerwiec 2026 02:03