StoryEditor
Twarz
25.04.2022 00:00

Migdałowy, mlekowy, a może TCA – jaki kwas wybrać?

Kwasy, czyli peelingi chemiczne, są używane w medycynie estetycznej i przemyśle kosmetycznym od lat. Mimo różnorodnego zastosowania i świetnych rezultatów wciąż wiele kobiet podchodzi do nich nieufnie – obawiają się długiej rekonwalescencji skóry, jej łuszczenia czy podrażnień. Jednak produkty odpowiednio dobrane pod kątem rodzaju i stężenia nie powinny wywoływać przykrych skutków ubocznych, a efekty ich działania można zauważyć od razu po zabiegu. Pomogą w krótkim czasie m.in. pozbyć się przebarwień, trądziku, drobnych zmarszczek lub przesuszenia cery.

Kwasy dzielimy na trzy grupy: AHA, BHA oraz PHA. Pierwsze z nich posiadają umiarkowane działanie złuszczające i rozjaśniają przebarwienia. Kwasy z grupy BHA mocniej działają pod kątem usuwania martwego naskórka i silnie oczyszczają pory. Świetnie sprawdzą się wiec w pielęgnacji cery trądzikowej. Najdelikatniejsze są kwasy PHA, które oprócz delikatnego efektu eksfoliacji nawilżają i odżywiają cerę.

Większość kwasów kosmetycznych wykazuje właściwości minimalizujące widoczność zmarszczek oraz opóźniające procesy starzenia.

Kwas migdałowy – spowolnione starzenie i efekt glow

Ten bardzo popularny w kosmetyce kwas pochodzący z grupy AHA pozwala na efektywne złuszczanie martwego naskórka i pobudzenie skóry do pracy, a co za tym idzie, poprawę jędrności i likwidację powierzchownych zmarszczek. Kwas migdałowy stymuluje syntezę kolagenu – substancję kluczową do zachowania młodego wyglądu cery. Znany jest też ze znakomitych efektów rozjaśniających.

– Kwas migdałowy skutecznie zmniejsza widoczność przebarwień i hiperpigmentacji dzięki przyspieszeniu procesu wymiany naskórka, przez co komórki skóry posiadające zbyt dużą ilość melaniny są szybciej zastępowane nowymi – tłumaczy Zofia Owczarek, kosmetolog i ekspert marki Venome, tworzącej preparaty z zakresu medycyny estetycznej.

Kwas mlekowy – nawilżenie i oczyszczenie porów

Kwas mlekowy należy do grupy AHA, co oznacza, że jego skuteczne działanie złuszczające nie niesie za sobą ryzyka mocnych podrażnień. Jako jeden z niewielu peelingów chemicznych posiada świetne właściwości nawilżające – podczas stosowania powoli wnika w głąb naskórka, skutecznie wiążąc wodę w jego wnętrzu.

Kwas ten obecny doskonale oczyszcza pory, dzięki czemu zapobiega powstawaniu niedoskonałości.

– Zanieczyszczenia powietrza są jednym z elementów wpływających na zaostrzenie stanów zapalnych na skórze. Z nieustępującym pod wpływem domowej pielęgnacji problemem niedoskonałości warto udać się do specjalisty na zabieg z wykorzystaniem kwasu mlekowego. Pozwala on też na redukcję przebarwień poprzez ograniczenie działania tyrozynazy – enzymu uczestniczącego w procesie wytwarzania melaniny – dodaje Zofia Owczarek.

Kwas trójchlorooctowy – intensywna kuracja anti-aging

Kwas trójchlorooctowy, znany także jako TCA, to najsilniej działający organiczny związek chemiczny – z tego powodu dostępny jest do stosowania jedynie w ramach zabiegu pod okiem specjalisty. Wykazuje mocne działanie przeciwstarzeniowe – odpowiada za stymulowanie komórek skóry do wytwarzania kolagenu oraz elastyny, podtrzymujących prawidłową strukturę naskórka i zabezpieczających go przed niszczącymi procesami starzenia.

To substancja o bardzo dużej mocy, która przenika do głębokich warstw skóry, pobudzając naturalne procesy naprawcze i powodując odnowę komórkową naskórka. Peeling chemiczny z użyciem kwasu TCA odbudowuje sprężystości i jędrność skóry, redukuje drobne zmarszczki, poprawiając widocznie napięcie owal twarzy.

Kwas kojowy – pogromca przebarwień i wolnych rodników

W kuracji ściśle nastawionej na likwidację przebarwień i zaburzeń kolorytu skóry najlepiej sprawdzi się kwas kojowy. Zapobieganie tworzeniu się skupisk melaniny w jednym punkcie skóry łączy się w tym przypadku z działaniem przeciwstarzeniowym. Kwas kojowy jest silnym antyoksydantem, zwalczającym działanie wolnych rodników tlenowych.

– Aby wolne rodniki dodatkowo nie wpływały negatywnie na włókna kolagenowe obecne w cerze, należy regularnie stosować przeciwutleniacze. Składnikiem o takim działaniu jest właśnie kwas kojowy, który szybko i skutecznie neutralizuje szkodliwe cząsteczki. Regularne sesje przeprowadzone przez specjalistę rozjaśnią niepożądane przebarwienia i zapewnią efekt anti-aging – mówi Zofia Owczarek.

Kosmetolog zapewnia, że stosowanie kwasów kosmetycznych gwarantuje świetne rezultaty, a strach przed podrażnieniami w większości przypadków jest bezzasadny.

– Co zaskakujące, często nawet nie mamy pojęcia, że w składach kosmetyków, które stosujemy w codziennej pielęgnacji, również znajdują się kwasy. Kluczem do uniknięcia niepożądanego działania na skórę jest terapia przeprowadzona przez specjalistę lub rozpoczęcie domowej pielęgnacji od łagodnych peelingów chemicznych w niskim stężeniu np. z grupy PHA. Efekty z pewnością zaskoczą – podsumowuje Zofia Owczarek.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.06.2026 15:31
Brytyjski urząd zakazuje reklamy maski LED. Beauty Pie nie obroniło obietnic o redukcji zmarszczek
Zdjęcie poglądoweshutterstock

Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamy podważył naukowe podstawy kampanii marketingowej znanej marki kosmetycznej. Urzędnicy uznali, że deklaracje o spektakularnym działaniu przeciwstarzeniowym urządzenia nie mają odzwierciedlenia w faktach. Konsumenci nie mogą bezkrytycznie wierzyć w zapewnienia o skuteczności popartej testami.

Urzędnicy wykryli luki w badaniach

Firma Beauty Pie promowała swoją maskę C-Wave Facial LED Treatment Mask w londyńskim metrze za pomocą chwytliwych haseł. Reklamy zapewniały klientów, że sprzęt posiada klinicznie udowodnione działanie redukujące zmarszczki w cztery tygodnie. Sprawa trafiła do urzędu regulacyjnego po złożeniu oficjalnej skargi, która kwestionowała rzetelność tych zapewnień.

Przedsiębiorstwo próbowało bronić swoich racji i przedstawiło dokumentację mającą potwierdzić deklarowane efekty. Analiza objęła dwa badania kliniczne dotyczące bezpośrednio promowanego produktu oraz sześć analiz związanych ogólnie z technologią światła LED. Urzędnicy drobiazgowo zweryfikowali te materiały i uznali, że nie stanowią one wiarygodnego dowodu.

Jak donosi Global Cosmetics News, testy laboratoryjne wykonane na zlecenie producenta miały ogromne wady metodologiczne. Eksperymenty przeprowadzono bowiem na zbyt małej grupie uczestników, co uniemożliwia wyciągnięcie obiektywnych wniosków. W procedurach zabrakło także podstawowych elementów, takich jak grupy kontrolne oraz tak zwane ślepe próby.

Technologia LED pod lupą

Urząd regulacyjny zakwestionował również posiłkowanie się zewnętrznymi opracowaniami naukowymi. Publikacje te opisywały zupełnie inne urządzenia, które charakteryzowały się odmiennymi protokołami zabiegowymi i parametrami technicznymi. Z tego powodu dokumenty nie mogły poświadczać skuteczności konkretnego modelu sprzedawanego przez Beauty Pie.

W efekcie brytyjski organ wydał oficjalny zakaz dalszego rozpowszechniania reklamy w dotychczasowej formie. Warto przy tym wspomnieć, że marka nie zdołała udowodnić, że regularne używanie maski przynosi obiecane rezultaty w niespełna miesiąc. Sprawa ta pokazuje, że deklaracje o charakterze medycznym wymagają bezdyskusyjnych dowodów.

Wypada zauważyć, że rynek urządzeń do domowej pielęgnacji twarzy przeżywa obecnie ogromny wzrost. Konsumenci chętnie kupują gadżety, które mają zastąpić kosztowne wizyty w gabinetach kosmetycznych. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, jednak ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że granica między informacją a manipulacją bywa bardzo cienka.

Co decyzja oznacza dla rynku?

Nowe orzeczenie zaostrza kryteria, jakie muszą spełniać firmy kosmetyczne działające w Europie. Przedsiębiorstwa medycyny estetycznej i retailu powinny z dużą ostrożnością podchodzić do publikowania wyników własnych testów konsumenckich. Puste obietnice marketingowe stają się bowiem powodem dotkliwych kryzysów wizerunkowych i prawnych.

Eksperci podkreślają, że nowoczesny handel wymaga od podmiotów stuprocentowej transparentności. Klienci stają się coraz bardziej świadomi i potrafią samodzielnie weryfikować składy czy certyfikaty sprzętu. Urzędy antymonopolowe na całym świecie będą teraz dokładniej przyglądać się segmentowi beauty.

Źródło: Global Cosmetics News

Zobacz także:

image

Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. czerwiec 2026 06:14