StoryEditor
Twarz
05.07.2015 00:00

Moda na minimalizm

Agnieszka Hrycaj, kierownik działu wdrożeń i rozwoju produktu marki Tołpa, o zmianach zwyczajów konsumenckich i zwracaniu się ku najprostszym formułom kosmetyków

Minimalizm w kosmetykach. Ograniczanie się do najbardziej potrzebnych produktów. Stosowanie kosmetyków o prostych, krótkich składach. Podobno to najnowszy konsumencki trend?
Zdecydowanie pojawia się coraz więcej kosmetyków, których skład jest ograniczony do minimum, do składników podłoża i jednej, dwóch substancji aktywnych gwarantujących działanie. Tego typu kosmetyków nie ma jeszcze dużo, w Polsce jeszcze się z takimi nie spotkałam, ale jestem pewna, że ten trend będzie się rozwijał.
Jakie jest Pani zdaniem podłoże tego zjawiska? Czy zmęczyliśmy się nadmiernym konsumpcjonizmem? Czy jesteśmy coraz bardziej świadomi i odrzucamy produkty, które wydają nam się niezdrowe, przeładowane chemią?
Tak, jak najbardziej. Konsumenci są coraz bardziej wyedukowani, zaczynają czytać składy kosmetyków. Trend ekożywności, wybierania produktów najbardziej naturalnych przenosi się również na kosmetyki. Jest coraz więcej alergików oraz osób deklarujących, że mają wrażliwą skórę. Będą oni podążać w tym właśnie kierunku – ograniczając składniki, które mogą potencjalnie uczulać lub zaostrzyć reakcję alergiczną.
A może nie wierzymy w obietnice cudownych efektów, które składają nam kosmetyczne marki?
W tej kwestii klienci są również coraz bardziej świadomi i ostrożni, nie wierzą w kosmetyki „do wszystkiego”. Zdają sobie sprawę z tego, że kosmetyk nie zdoła uczynić cudów.
My w marce Tołpa chcemy i lubimy mówić o sobie wprost. Teksty na opakowaniach są napisane przyjaznym językiem, bez skomplikowanych nazw chemicznych. Przód opakowania to tylko: nazwa, działanie oraz tabelka, która łatwo porządkuje najważniejsze informacje potrzebne do wyboru kosmetyku. W myśl naszej strategii, którą konsekwentnie wdrażamy, na każdym opakowaniu dokładnie opisujemy, co zawiera i czego nie zawiera produkt. Klient po weryfikacji sam może podjąć decyzję, co jest dla niego akceptowalne. Chcemy przekazywać klientom tylko jasne, przejrzyste i potrzebne wiadomości.
Najważniejsza dla nas jest potwierdzona dermatologicznie skuteczność. Wszystkie kosmetyki poddajemy obiektywnym badaniom. Po to, aby mieć dowód, że kosmetyk będzie bezpieczny dla skóry wrażliwej. I skuteczny. Bez obietnic o cudownych efektach, a z informacją o realnych korzyściach.
Czy ten trend może oznaczać dla producentów pewne ograniczenie we wprowadzaniu innowacji?
Niezupełnie. Takie podejście wymusza opracowanie naprawdę dobrego podłoża i zastosowanie skutecznego składnika gwarantującego działanie. Więc innowacje będą polegać na skonstruowaniu takiego podłoża, które będzie miało dobre właściwości pielęgnacyjne i organoleptyczne, co bez zastosowania „polepszaczy” nie jest łatwym zadaniem.
Mówi się, że panuje dyktat konsumentów, że są zanadto przewrażliwieni na punkcie składów produktów.
Nie chcemy oceniać, czy konsumenci są zanadto wrażliwi na punkcie składów. Na pewno my w marce Tołpa tworzymy kosmetyki ze składników absolutnie niezbędnych. Ale nie chcemy udawać, że jesteśmy idealni. Bo ciągle się rozwijamy, eliminując lub ograniczając ilość konserwantów. Mamy jasno określone cele i z tego jesteśmy dumni.
Rozmawiała Katarzyna Bochner

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
28.05.2026 11:28
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiem
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiemfot. materiał partnera

Przez lata przyzwyczajano nas do myślenia, że oznaki upływającego czasu trzeba za wszelką cenę ukrywać. Obecnie coraz wyraźniej do głosu dochodzi jednak nurt pro‑aging. To filozofia oparta na akceptacji zmian, celebracji dojrzałości i wspieraniu naturalnego piękna, by czuć się dobrze we własnym ciele – niezależnie od wieku.

Czym różni się podejście pro age od klasycznego anti aging?

Choć oba podejścia często odnoszą się do pielęgnacji skóry z widocznymi oznakami starzenia, różni je cel i emocje, które za nimi stoją. Przejście od typowej dla anti aging walki ze zmarszczkami, utratą jędrności czy przebarwieniami do akceptacji pro-agingowej zmienia wszystko.

  • Pielęgnacja anti aging - stawia na agresywne maskowanie metryki i traktuje pojawiające się z czasem zmiany na skórze jak defekty, które trzeba natychmiast usunąć.

  • Pielęgnacja pro age - odrzuca presję doskonałości, a jej celem jest wzmocnienie i poprawa kondycji skóry, która powinna być zdrowa, elastyczna i odpowiednio odżywiona. Nie wyklucza zabiegów estetycznych – chodzi o świadome decyzje, a nie o walkę z czasem.

Filozofia pro-aging w codziennej rutynie – na co postawić?

Codzienne rytuały w duchu pro aging polubią zwolenniczki skinimalizmu – tu liczy się nie liczba kosmetyków, a precyzyjne działanie zaawansowanych substancji. Rutyna powinna opierać się na kilku najważniejszych filarach dopasowanych do aktualnych potrzeb skóry, które zmieniają się wraz z wiekiem, porą roku i stylem życia.

  1. Ochrona i antyoksydacja – promienie słoneczne odpowiadają za większość oznak starzenia skóry. Całoroczna ochrona przeciwsłoneczna (kremy SPF) blokuje promieniowanie UV i zapobiega powstawaniu przebarwień, a witamina C oraz witamina E to silne antyoksydanty neutralizujące wolne rodniki.

  2. Stymulacja i odbudowa – aby zachować jędrność, skóra potrzebuje składników pobudzających produkcję kolagenu. Królują tu peptydy, które skutecznie wspierają odnowę skóry, oraz retinol przyspieszający naturalne procesy regeneracji naskórka. 

  3. Wzmocnienie bariery naskórkowej – dojrzała cera łatwo traci wodę. Głębokie nawilżenie zapewnia kwas hialuronowy, a ceramidy i niacynamid odbudowują cement międzykomórkowy, co zapobiega powstawaniu podrażnień i ucieczce wilgoci. 

Holistyczne dbanie o siebie w każdym wieku

Podejście pro age podkreśla, że skóra nie istnieje w próżni – jej wygląd odzwierciedla kondycję całego organizmu. Zdrowa dieta bogata w dobre tłuszcze, odpowiednie nawadnianie oraz przemyślana suplementacja wspierają komórki od wewnątrz. Gdy dbasz o swoje zdrowie i samopoczucie, zyskujesz naturalną pewność siebie, która bije z Twojej twarzy.

Świadoma pielęgnacja z Drogerią Dr Zdrowie

Wybór produktów do pielęgnacji skóry warto oprzeć na eksperckiej ofercie. Drogeria Dr Zdrowie realizuje założenia pro age dwutorowo – oferuje wyselekcjonowane dermokosmetyki z retinolem i peptydami oraz specjalistyczne suplementy, np. z kolagenem, witaminami, minerałami czy adaptogenami.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. czerwiec 2026 14:29