StoryEditor
Twarz
16.09.2022 00:00

Regeneracja skóry po lecie powinna koncentrować się na odbudowie bariery naskórkowej

Wiele osób właśnie po lecie zauważa pogorszenie stanu swojej skóry. Jej funkcjonowanie jest zależne od bariery naskórkowej, która po nadmiernej ekspozycji na słońce ulega osłabieniu lub zniszczeniu. Dlatego regeneracja skóry po lecie powinna koncentrować się na jej odbudowie.

Skóra przestaje funkcjonować prawidłowo, gdy bariera naskórkowa ulega zniszczeniu, np. w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce. To ona zapewnia integralność, utrzymuje odpowiednie nawilżenie, zapobiega wnikaniu szkodliwych substancji środowiskowych, stanowi częściową barierę ochronna przed działaniem promieni ultrafioletowych oraz mikroorganizmów.

Elementy tworzące barierę naskórkową to nie tylko ta najbardziej zewnętrzna część naskórka, ale i płaszcz hydrolipidowy, czyli elementy tłuszczowe znajdujące się na jego powierzchni oraz fizjologiczny mikrobiom skóry.

– Skóra to zespół naczyń połączonych. Wszystko funkcjonuje dobrze, gdy każdy z elementów działa prawidłowo. Bez tego zaczynają się problemy. Dlatego tak ważne jest zachowanie jak najlepszej kondycji tej najbardziej zewnętrznej warstwy bariery naskórkowej czyli warstwy rogowej – mówi  Agnieszka Kowalska, medical advisor marki Solverx.

Dodaje, że w warstwie rogowej naskórka pod wpływem słońca dziej desie bardzo dużo złego.

– Po okresie wakacyjnym, zwłaszcza gdy obfitował w kąpiele słoneczne, skóra niestety często wygląda nie najlepiej, traci zdrowy wygląd i świetlistość. Promienie UV powodują bowiem pogrubienie  warstwy rogowej naskórka, bo więcej jest tych martwych komórek. W efekcie skóra staje się szorstka, sucha i matowa. U osób ze skłonnością do trądziku nasila się proces tworzenia zaskórników. Grubsza warstwa rogowa powoduje bowiem zaczopowanie gruczołów łojowych – tłumaczy Agnieszka Kowalska.

Ale to nie wszystko. Pod wpływem promieniowania UV dochodzi tez do  zubożenia warstwy lipidowej pokrywającej naskórek, tzn. nie ma szczelnego połączenia między komórkami naskórka. W efekcie  spada poziom nawilżenia poprzez zbytnie odparowywanie wody. Zmniejsza się też ochrona przed działaniem szkodliwych substancji, zanieczyszczeniami i drobnoustrojami.

Znaczenie pH

Medical advisor marki Solverx wyjaśnia też, że płaszcz hydrolipidowy może powodować również zmiany w pH naskórka. Powinno ono być lekko kwaśne (5,5 pH). To niezwykle wążne dla wielu procesów  odgrywających szczególną role w funkcjonowaniu skóry, takich jak np. synteza ceramidów. Enzymy, które nadzorują ten proces najlepiej funkcjonują w kwaśnym pH. Gdy odczyn zbliża się do obojętnego, czyli ok. 7,4 pH, aktywność enzymów odpowiedzialnych za zatrzymywanie wody w naskórku zmniejsza się nawet 10-krotnie.

Mówiąc o roli pH nie można nie wspomnieć o mikrobiomie skory. Kwaśne pH sprzyja rozwojowi przyjaznej dla człowieka mikroflory, hamując tym samym rozwój chorobotwórczych drobnoustrojów. Gdy pH idzie w stronę zasadowości nasilają się zmiany trądzikowe, łojotokowe czy nawet atopowe zapalenie skóry.

– Zatem o skórę po lecie należy zadbać odbudowując barierę hydrolipidową i wzmacniając mikrobiom, a przy nasileniu zmian trądzikowych zadziałać antybakteryjnie i przeciwzapalnie – zaleca Agnieszka Kowalska.

Podpowiada, że odbudowę zacząć należy od peelingu. Dzięki niemu usuniemy zrogowaciałe komórki naskórka. To sprawi, ze skóra odzyska blask i świetlisty kolor. A do tego dostarczane w dalszej kolejności składniki aktywne będą lepiej penetrowały skórę.

Peeling i składniki aktywne

Wiele osób pomija jednak ten krok w obawie o opaleniznę czy nieprzyjemne uczucie w związku ze skóra wrażliwą lub naczynkową. Tymczasem żaden z tych przypadków nie jest przeciwskazaniem.

–  Wystarczy sięgnąć po peeling enzymatyczny lub enzymatyczno-mechaniczny o bardzo małym gradiencie drobinek. Ich działanie jest takie samo jak w przypadku peelingów gruboziarnistych, a w odczuciach jest o wiele bardziej delikatne. To ważny etap dbania o mikrobiom – uważa ekspertka.

Potem, zanim zastosujemy krem pielęgnacyjny, nakładamy serum, aby zapewnić skórze skoncentrowaną dawkę składników aktywnych. Agnieszka Kowalska poleca peptydy, które niwelują objawy starzenia, co jest ważne w kontekście pielęgnacji posłonecznej.

Czytaj też: Składniki aktywne – po jakie sięgać i o czym pamiętać?

Jednak w przypadku skóry trądzikowej należy zastosować terapię specjalną z użyciem specjalnych preparatów. I jak zaznacza ekspertka należy rozpocząć ją jak najszybciej, aby uniknąć powstawania blizn i przebarwień. Podstawą leczenia trądziku jest pielęgnacja domowa – odpowiednie mycie, tonizacja, nawilżanie.

Terapia trądziku powinna obejmować regulację pracy gruczołów łojowych. Nie można działać agresywnie, wysuszająco. Lepiej potraktować taką cerę delikatnym kwasem, który wzmocni barierę naskórkową – podpowiada

Kwasy redukujące przyczyny powstawania trądziku pospolitego:

Kwas pirogronowy – reguluje pracę gruczołów łojowych i oczyszcza pory, działa antybakteryjnie i złuszczająco. Usprawnia oczyszczanie się skóry i sprawia ze zmiany zaskórnikowe nie tworzą się w takich ilościach jak wcześniej

Kwas szikimowy – działa przeciwzapalnie, ułatwia odblokowanie zaczopowanych ujść gruczołów łojowych, powoduje widoczne zmniejszenie się ilości grudek zapalnych oraz zapobiega dalszemu ich powstawaniu. Zmniejsza też błyszczenie skóry. Nie jest drażniący i jest bardzo dobrze tolerowany przez skórę, a równocześnie ma działanie przeciwwirusowe, złuszczające, przeciwtrądzikowe, przeciwłupieżowe, wybielające i nawilżające. Reguluje również ilość wydzielanego sebum, ponadto działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, stymulująco na porost włosów, przeciwstarzeniowo i przeciwgrzybiczo.  

– Oba kwasy w produktach do cery trądzikowej są umieszczane w niskich stężeniach, ale stosowane regularnie dają bardzo dobre efekty – podsumowuje przedstawicielka marki Solverx.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
25.06.2026 14:27
SKIN GAMBIT – nowa strategia pielęgnacji. AA LAAB S.M.A.R.T. z Patricią Kazadi promuje inteligentne beauty
SKIN GAMBIT – nowa strategia pielęgnacji. AA LAAB S.M.A.R.T. z Patricią Kazadi promuje inteligentne beautyMateriał Partnera

Współczesna pielęgnacja coraz mocniej odchodzi od tradycyjnego podejścia anti-age opartego wyłącznie na wieku. Konsumentki oczekują dziś kosmetyków, które odpowiadają na aktualne potrzeby skóry, wspierają jej dobrostan i łączą skuteczność z codziennym komfortem stosowania. Na te zmiany odpowiada marka AA LAAB, prezentując kampanię SKIN GAMBIT oraz realizując współpracę z Patricią Kazadi, ambasadorką linii AA LAAB S.M.A.R.T. Dermohacking Program.

Hasło „Twój ruch! Stwórz swoją strategię pielęgnacji” stanowi punkt wyjścia dla idei SKIN GAMBIT. Koncepcja zakłada świadome przewidywanie potrzeb skóry i dobór odpowiednich działań pielęgnacyjnych, które wspierają jej kondycję na różnych etapach życia. To podejście oparte na wiedzy, nowoczesnych składnikach aktywnych i rozwiązaniach dopasowanych do indywidualnych potrzeb konsumentek.

Linia AA LAAB S.M.A.R.T. realizuje ideę dermohackingu. To nowoczesne podejście do pielęgnacji zakłada wspieranie naturalnych procesów regeneracyjnych skóry oraz oddziaływanie na mechanizmy związane ze starzeniem w sposób inteligentny i selektywny. Marka odchodzi od pielęgnacji „według metryki”, koncentrując się na rzeczywistej kondycji skóry i jej aktualnych potrzebach – wygładzeniu zmarszczek i odmłodzeniu skóry, zwiększeniu jej elastyczności i napięcia, rozświetleniu i odżywieniu.

W komunikacji linii istotną rolę odgrywa połączenie nauki i technologii z emocjonalnym wymiarem pielęgnacji. Formuły wykorzystują między innymi komórki macierzyste althea rosa analizowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji oraz technologię Super.Molecules.Age.Reverse.Technology. Zadaniem tych rozwiązań jest wspieranie regeneracji skóry, poprawa jej elastyczności oraz odbudowa komfortu i promiennego wyglądu.

AA LAAB S.M.A.R.T. doskonale wpisuje się w rozwijający się segment science beauty. Współczesne konsumentki są coraz bardziej świadome składów i technologii, dlatego klasyczny przekaz anti-aging ustępuje miejsca komunikacji opartej na wiedzy, biotechnologii i inteligentnym dopasowaniu pielęgnacji. Marka wykorzystuje język supermolekuł, nowoczesnych technologii i AI, jednocześnie zachowując bliski kobietom, emocjonalny charakter komunikacji.

Pielęgnacja ma wpływać nie tylko na wygląd skóry, ale również na codzienny komfort i samopoczucie. Coraz częściej skincare staje się elementem wellbeingu, regeneracji i dbania o siebie, a nie wyłącznie walki z oznakami starzenia.

Nowoczesny charakter linii podkreśla także design opakowań. Minimalistyczna estetyka, monochromatyczne kolory i laboratoryjna czystość form nawiązują do kategorii smart skincare. 

Naturalną ambasadorką tego podejścia została Patricia Kazadi. Artystka od lat promuje autentyczność, samoakceptację i świadome podejście do urody. Jej wizerunek doskonale koresponduje z filozofią marki, która stawia na nowoczesną, inteligentną pielęgnację odpowiadającą na potrzeby współczesnych kobiet.

Linia AA LAAB S.M.A.R.T. zdobyła już uznanie branży beauty i konsumentek, czego potwierdzeniem są nagrody ELLE Polish Beauty Awards, KWC oraz Love Cosmetics Awards. 

Produkty są dostępne wyłącznie w drogeriach Rossmann oraz na oceanic.pl

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.06.2026 15:31
Brytyjski urząd zakazuje reklamy maski LED. Beauty Pie nie obroniło obietnic o redukcji zmarszczek
Zdjęcie poglądoweshutterstock

Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamy podważył naukowe podstawy kampanii marketingowej znanej marki kosmetycznej. Urzędnicy uznali, że deklaracje o spektakularnym działaniu przeciwstarzeniowym urządzenia nie mają odzwierciedlenia w faktach. Konsumenci nie mogą bezkrytycznie wierzyć w zapewnienia o skuteczności popartej testami.

Urzędnicy wykryli luki w badaniach

Firma Beauty Pie promowała swoją maskę C-Wave Facial LED Treatment Mask w londyńskim metrze za pomocą chwytliwych haseł. Reklamy zapewniały klientów, że sprzęt posiada klinicznie udowodnione działanie redukujące zmarszczki w cztery tygodnie. Sprawa trafiła do urzędu regulacyjnego po złożeniu oficjalnej skargi, która kwestionowała rzetelność tych zapewnień.

Przedsiębiorstwo próbowało bronić swoich racji i przedstawiło dokumentację mającą potwierdzić deklarowane efekty. Analiza objęła dwa badania kliniczne dotyczące bezpośrednio promowanego produktu oraz sześć analiz związanych ogólnie z technologią światła LED. Urzędnicy drobiazgowo zweryfikowali te materiały i uznali, że nie stanowią one wiarygodnego dowodu.

Jak donosi Global Cosmetics News, testy laboratoryjne wykonane na zlecenie producenta miały ogromne wady metodologiczne. Eksperymenty przeprowadzono bowiem na zbyt małej grupie uczestników, co uniemożliwia wyciągnięcie obiektywnych wniosków. W procedurach zabrakło także podstawowych elementów, takich jak grupy kontrolne oraz tak zwane ślepe próby.

Technologia LED pod lupą

Urząd regulacyjny zakwestionował również posiłkowanie się zewnętrznymi opracowaniami naukowymi. Publikacje te opisywały zupełnie inne urządzenia, które charakteryzowały się odmiennymi protokołami zabiegowymi i parametrami technicznymi. Z tego powodu dokumenty nie mogły poświadczać skuteczności konkretnego modelu sprzedawanego przez Beauty Pie.

W efekcie brytyjski organ wydał oficjalny zakaz dalszego rozpowszechniania reklamy w dotychczasowej formie. Warto przy tym wspomnieć, że marka nie zdołała udowodnić, że regularne używanie maski przynosi obiecane rezultaty w niespełna miesiąc. Sprawa ta pokazuje, że deklaracje o charakterze medycznym wymagają bezdyskusyjnych dowodów.

Wypada zauważyć, że rynek urządzeń do domowej pielęgnacji twarzy przeżywa obecnie ogromny wzrost. Konsumenci chętnie kupują gadżety, które mają zastąpić kosztowne wizyty w gabinetach kosmetycznych. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, jednak ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że granica między informacją a manipulacją bywa bardzo cienka.

Co decyzja oznacza dla rynku?

Nowe orzeczenie zaostrza kryteria, jakie muszą spełniać firmy kosmetyczne działające w Europie. Przedsiębiorstwa medycyny estetycznej i retailu powinny z dużą ostrożnością podchodzić do publikowania wyników własnych testów konsumenckich. Puste obietnice marketingowe stają się bowiem powodem dotkliwych kryzysów wizerunkowych i prawnych.

Eksperci podkreślają, że nowoczesny handel wymaga od podmiotów stuprocentowej transparentności. Klienci stają się coraz bardziej świadomi i potrafią samodzielnie weryfikować składy czy certyfikaty sprzętu. Urzędy antymonopolowe na całym świecie będą teraz dokładniej przyglądać się segmentowi beauty.

Źródło: Global Cosmetics News

Zobacz także:

image

Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. lipiec 2026 12:06