StoryEditor
Twarz
06.07.2017 00:00

W wakacje postaw na odświeżające, antybakteryjne żele

Żele do rąk to dynamicznie rosnący segment produktów do mycia i dezynfekcji. Przed nami jeden z okresów, kiedy popyt na nie wyraźnie się zwiększa.

Nasz system odpornościowy jest przystosowany do walki z zakażeniami. Zwalcza wiele bakterii, wirusów i pasożytów, z którymi się stykamy. Jednak nie zawsze dobrze sobie z nimi radzi. Co roku mamy do czynienia z falami zakażeń wirusem grypy, przez które przychodnie są pełne gorączkujących pacjentów. Wakacyjne zakażenia układu pokarmowego, humorystycznie zwane „zemstą faraona”, nie należą do rzadkości, a po urlopie zakończonym chorobą przydałoby się kilka dni na rekonwalescencję. Dlaczego tak się dzieje?

Jednym z powodów jest migracja do miast. Ewolucja człowieka trwała kilka milionów lat, przygotowując nas do walki z patogenami. Jednak dopiero od kilku tysięcy lat żyjemy w dużych skupiskach miejskich, gdzie mamy bezpośredni kontakt z tysiącami ludzi. W skali historii ewolucji jest to chwila, dla nas zupełnie nowa sytuacja, do której nasz system odpornościowy nie zdążył się przystosować.

Niekoniecznie zdajemy sobie sprawę, że przez kontakt z praktycznie każdą powierzchnią, taką jak uchwyt w autobusie, poręcz schodów w centrum handlowym, banknoty czy sklepowy koszyk, „pobieramy” patogeny nawet od tysięcy innych osób. Wystarczy następnie dotknąć ręką twarzy lub jedzenia i drobnoustroje lądują w przewodzie pokarmowym.

Polecaj do stosowania na co dzień i w podróży
Właściwa higiena rąk chroni przed zakażeniami przenoszonymi przez dotyk. Mycie rąk zwykłym mydłem często jednak jest zbyt krótkie i niedokładne, żeby można było pozbyć się nie tylko brudu i potu, ale również bakterii. Dlatego z pomocą przychodzą produkty o dodatkowym antybakteryjnym działaniu.

Dynamicznie rosnącym segmentem, choć ciągle stosunkowo niedużym w porównaniu do zachodniej Europy, są odświeżające żele antybakteryjne. Produkty te umożliwiają oczyszczanie i dezynfekcję rąk w sytuacjach, gdy umycie rąk nie jest możliwe.

Ich opakowania są niewielkie (30 ml i 50 ml), dlatego żele są idealne do noszenia przy sobie i używania w codziennych sytuacjach: w tramwaju, sklepie, po skorzystaniu w bankomatu czy przed spożyciem kanapki zakupionej po drodze z pracy. Niezastąpione są również podczas wakacyjnych podróży – w samolocie czy pociągu. Składniki żeli antybakteryjnych marki CleanHands takie, jak wyciąg z aloesu, kompleks nawilżający 24h lub ekstrakt z jagód acai, mają za zadanie chronić lub nawilżać skórę dłoni.

Zwiększaj sprzedaż dzięki dobrej ekspozycji
Szczyt sprzedaży odświeżających i antybakteryjnych żeli oraz sprayów przypada w wakacje oraz w okresie zwiększonych zachorowań na grypę. Oczywiście żele są eksponowane na półce z produktami przeznaczonymi do pielęgnacji dłoni, jednak wiosną i latem warto je ustawić dodatkowo w strefie przeznaczonej na produkty do opalania, natomiast jesienią i zimą w pobliżu apteczki z lekami OTC i suplementami przeciw grypie.

Agnieszka Stankiewicz, dyrektor marketingu,  Świt Pharma

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
03.06.2026 11:52
CEO Summer Fridays odchodzi po pięciu latach. Marka szuka nowego lidera
CEO Summer Fridays odchodziFacebook

John Heffner, CEO marki Summer Fridays, przechodzi na emeryturę po ponad 40 latach pracy w branży beauty i FMCG. Firma poinformowała, że menedżer pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia nowego prezesa, a następnie obejmie rolę doradczą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera
  • Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?
  • Weteran branży beauty kończy karierę

To ważny moment dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek skincare budowanych w modelu influencer-founded brand. Summer Fridays, założone w 2018 roku przez Lauren Ireland i Mariannę Hewitt, w ostatnich latach dynamicznie rosło zarówno w retailu, jak i na rynkach międzynarodowych.

Summer Fridays rozkwitło pod opieką Heffnera

John Heffner objął stanowisko CEO Summer Fridays w 2020 roku. W czasie jego kadencji marka znacząco rozszerzyła dystrybucję, rozwijała portfolio produktowe oraz pozyskała inwestora strategicznego – fundusz TSG Consumer, który zainwestował w brand w 2024 roku.

Heffner odpowiadał również za rozwój współprac retailowych i ekspansję międzynarodową marki, która z internetowego skincare brandu współtworzonego przez influencerki przekształciła się w globalnego gracza premium beauty.

– Najlepsze marki nigdy nie są o jednej osobie. Tworzą je założyciele, zespół, produkty i społeczność, która w nie wierzy – podkreślił Heffner w oficjalnym komunikacie.

image

Marc Chaya, współzałożyciel Maison Francis Kurkdjian, ustępuje ze stanowiska CEO

Kto przejmie stery jednej z najgłośniejszych marek skincare?

Summer Fridays od początku budowało swoją pozycję w oparciu o estetykę clean beauty, minimalistyczny branding i silną obecność w social mediach. Marka szybko zdobyła popularność szczególnie wśród młodszych konsumentów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów tzw. influencer brands w segmencie premium skincare.

Założycielki marki – Lauren Ireland i Marianna Hewitt,  podkreślają, że Heffner odegrał kluczową rolę w profesjonalizacji biznesu i budowaniu długofalowej strategii wzrostu.

– John wniósł do Summer Fridays doświadczenie, stabilność i ogromne wsparcie dla naszej wizji. Jego wpływ na rozwój marki był nieoceniony – komentują founderki.

Weteran branży beauty kończy karierę

Przed dołączeniem do Summer Fridays John Heffner przez dekady zajmował wysokie stanowiska managerskie w globalnych koncernach i markach beauty, m.in. w Procter & Gamble, Unileverze, OPI, Drybar oraz Creative Nail Design.

Jego odejście jest elementem zmiany zachodzące dziś w branży kosmetycznej, gdzie coraz więcej founder-led marek przechodzi etap profesjonalizacji, inwestycji private equity oraz budowy bardziej korporacyjnych struktur zarządzania.

Summer Fridays przez najbliższe miesiące będzie w okresie strategicznej transformacji. Marka będzie musiała utrzymać autentyczność i silną więź ze społecznością, jednocześnie kontynuując globalną ekspansję i dalsze skalowanie biznesu. Rozstrzygnie się także kwestia obsadzenia nowego CEO, który może nadać marce zupełnie nowy kierunek.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
28.05.2026 11:28
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiem
Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiemfot. materiał partnera

Przez lata przyzwyczajano nas do myślenia, że oznaki upływającego czasu trzeba za wszelką cenę ukrywać. Obecnie coraz wyraźniej do głosu dochodzi jednak nurt pro‑aging. To filozofia oparta na akceptacji zmian, celebracji dojrzałości i wspieraniu naturalnego piękna, by czuć się dobrze we własnym ciele – niezależnie od wieku.

Czym różni się podejście pro age od klasycznego anti aging?

Choć oba podejścia często odnoszą się do pielęgnacji skóry z widocznymi oznakami starzenia, różni je cel i emocje, które za nimi stoją. Przejście od typowej dla anti aging walki ze zmarszczkami, utratą jędrności czy przebarwieniami do akceptacji pro-agingowej zmienia wszystko.

  • Pielęgnacja anti aging - stawia na agresywne maskowanie metryki i traktuje pojawiające się z czasem zmiany na skórze jak defekty, które trzeba natychmiast usunąć.

  • Pielęgnacja pro age - odrzuca presję doskonałości, a jej celem jest wzmocnienie i poprawa kondycji skóry, która powinna być zdrowa, elastyczna i odpowiednio odżywiona. Nie wyklucza zabiegów estetycznych – chodzi o świadome decyzje, a nie o walkę z czasem.

Filozofia pro-aging w codziennej rutynie – na co postawić?

Codzienne rytuały w duchu pro aging polubią zwolenniczki skinimalizmu – tu liczy się nie liczba kosmetyków, a precyzyjne działanie zaawansowanych substancji. Rutyna powinna opierać się na kilku najważniejszych filarach dopasowanych do aktualnych potrzeb skóry, które zmieniają się wraz z wiekiem, porą roku i stylem życia.

  1. Ochrona i antyoksydacja – promienie słoneczne odpowiadają za większość oznak starzenia skóry. Całoroczna ochrona przeciwsłoneczna (kremy SPF) blokuje promieniowanie UV i zapobiega powstawaniu przebarwień, a witamina C oraz witamina E to silne antyoksydanty neutralizujące wolne rodniki.

  2. Stymulacja i odbudowa – aby zachować jędrność, skóra potrzebuje składników pobudzających produkcję kolagenu. Królują tu peptydy, które skutecznie wspierają odnowę skóry, oraz retinol przyspieszający naturalne procesy regeneracji naskórka. 

  3. Wzmocnienie bariery naskórkowej – dojrzała cera łatwo traci wodę. Głębokie nawilżenie zapewnia kwas hialuronowy, a ceramidy i niacynamid odbudowują cement międzykomórkowy, co zapobiega powstawaniu podrażnień i ucieczce wilgoci. 

Holistyczne dbanie o siebie w każdym wieku

Podejście pro age podkreśla, że skóra nie istnieje w próżni – jej wygląd odzwierciedla kondycję całego organizmu. Zdrowa dieta bogata w dobre tłuszcze, odpowiednie nawadnianie oraz przemyślana suplementacja wspierają komórki od wewnątrz. Gdy dbasz o swoje zdrowie i samopoczucie, zyskujesz naturalną pewność siebie, która bije z Twojej twarzy.

Świadoma pielęgnacja z Drogerią Dr Zdrowie

Wybór produktów do pielęgnacji skóry warto oprzeć na eksperckiej ofercie. Drogeria Dr Zdrowie realizuje założenia pro age dwutorowo – oferuje wyselekcjonowane dermokosmetyki z retinolem i peptydami oraz specjalistyczne suplementy, np. z kolagenem, witaminami, minerałami czy adaptogenami.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. czerwiec 2026 16:28