StoryEditor
Twarz
12.05.2020 00:00

Zadbany jak mężczyzna - tajniki męskiej pielęgnacji na wiosnę

Wiosenne przesilenie to okres dużych zmian w organizmie. Potrzebujemy więcej snu, mamy mniej energii, ale przede wszystkim  musimy dać sobie czas na przystosowanie do „nowych warunków”. Tak jak cały organizm, tak i skóra potrzebuje więcej powietrza, ciepła i słońca. Jak zatem obecnie powinny wyglądać dobre nawyki w męskiej pielęgnacji? Oto kilka porad eksperta Nivea - dermatolog dr Magdaleny Łuczkowskiej. 

Co z tym zarostem?
Wizerunek części z panów zmienia się na naszych oczach. Dłuższy zarost i włosy staną się zapewne jednym z symboli tych czasów. Dla skóry to lekki plus! Odpoczynek od codziennego golenia twarzy to chwila oddechu, bo przecież jest to dla niej rodzaj stresu. Ale uwaga, bo pojawienie się nowego, kilkudniowego zarostu to też duża zmiana. Inna staje się powierzchnia skóry, nie „ścieramy” z ostrzem maszynki płaszcza wodnolipidowego i naturalnej flory bakteryjnej. Na skórze wraz z zarostem pojawia się nagle więcej… wszystkiego. Dlatego, jeśli dotychczas po codziennym goleniu używałeś balsamu po goleniu, to teraz warto sięgnąć po balsam do skóry i krótkiej brody. Osiągniesz wyjątkowe ukojenie, miękkość skóry, a dodatkowo produkt ten doskonale zadba o pH i środowisko skóry z krótkimi włosami.
 

Dłuższe włosy? Wybierz dobry szampon!
Praca on-line i pozbawienie  kontaktów międzyludzkich, ale przede wszystkim brak dostępu do fryzjerów, powodują znaczną różnicę w wyglądzie włosów panów. Nie każdy chce być tak odważny i uruchamia maszynkę elektryczną lub oddaje się w amatorskie ręce domowników. Dłuższe włosy mogą w bardziej widoczny sposób sygnalizować ich przetłuszczanie się, dlatego może zachodzić pokusa, aby myć je częściej. Unikaj tego i staraj się myć głowę w takim rytmie jak dotychczas. Uważaj także na zmiany szamponów lub używanie tych przypadkowych. Skóra głowy jest wyjątkowo wrażliwa na zmiany pH i bardzo szybko może pojawić się świąd i łupież. Dlatego warto sięgać po takie szampony, które oferują stabilizację naturalnego pH. Jako dermatolog często proszę moich pacjentów, żeby uważali, by w czasie kąpieli szampon nie dostawał się na twarz. Jest to zbyt silny kosmetyk do mycia delikatnej skóry twarzy. Wyjątek stanowią produkty 2w1 lub 3w1, których formuła jest tak zneutralizowana, by nie doszło do podrażnień tej delikatnej strefy. Doskonałym rozwiązaniem jest także specjalny szampon, który nie tylko świetnie pielęgnuje włosy na głowie i zaroście, ale jednocześnie jest doskonale tolerowany przez skórę twarzy. 
 

Więcej włosów na głowie, ale mniej na ciele…?
Natura człowieka jest przewrotna. Coraz więcej panów decyduje się na brody i dłuższe włosy, jednocześnie goląc owłosienie na klatce piersiowej. Zwłaszcza teraz, bez dostępu do profesjonalnych gabinetów kosmetycznych, może pojawić się kolejny problem, czyli silne podrażnienie skóry i zapalenie mieszków włosowych. Delikatna skóra dekoltu, pod pachami czy na plecach absolutnie nie jest przystosowana do golenia, jak przyznają się często moi pacjenci, „na sucho”. Prędzej czy później skóra pokaże jak bardzo nie jest na to gotowa. Dlatego jeśli chcecie golić się samodzielnie, to obowiązkowo sięgnijcie po profesjonalny produkt.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.03.2026 13:13
Anua wchodzi w dermokosmetyki. K-beauty stawia na odbudowę bariery skóry
Anua rozwija linię dermokosmetykówShutterstock

Koreańska marka skincare Anua rozszerza swoje portfolio o linię dermokosmetyków opracowaną we współpracy z naukowcami i dermatologami. Nowe produkty, oparte na technologii ML3, wpisują się w rosnący trend pielęgnacji skoncentrowanej na odbudowie bariery hydrolipidowej i potwierdzają zwrot K-beauty w stronę bardziej zaawansowanych, "science-based” rozwiązań.

W tym artykule przeczytasz:

  • Technologia ML3 w centrum nowej linii
  • Skoncentrowanie na odbudowie bariery
  • Formuły inspirowane strukturą skóry
  • Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie
  • Viralowość już nie wystarcza

Technologia ML3 w centrum nowej linii

Nowa linia dermokosmetyczna bazuje na platformie ML3 (Multi-Lamella 3), rozwijanej przy współpracy z KAIST. Zgodnie z komunikacją producenta, technologia ta ma wspierać naturalne procesy odbudowy bariery skórnej poprzez stymulowanie produkcji kluczowych lipidów, takich jak ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe.

image
Linia dermokosmetyków Barrier Reboot Anua
WWD

W formułach wykorzystano m.in. prekursory lipidów, w tym sphingolipidy oraz pochodne mewalonianu, które mają odgrywać rolę w regeneracji i wzmocnieniu struktury skóry.

Skoncentrowanie na odbudowie bariery

Uzupełnieniem technologii ML3 jest formuła określana jako AirySilk, która – według deklaracji marki – tworzy na skórze lekką, oddychającą warstwę ochronną. Rozwiązanie to ma zapewniać intensywne i długotrwałe nawilżenie przy jednoczesnym zachowaniu nietłustej, nielepkiej konsystencji.

Takie pozycjonowanie odpowiada na rosnące oczekiwania konsumentów, którzy poszukują produktów łączących skuteczność działania z wysokim komfortem użytkowania.

image

Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.1 [ROCZNIK WK 2025/26]

Formuły inspirowane strukturą skóry

Produkty z nowej linii zostały opracowane we współpracy z dermatologami i są kierowane do skóry wrażliwej oraz wymagającej odbudowy bariery ochronnej. W komunikacji podkreślono m.in. brak substancji zapachowych i alkoholu wysuszającego, a także niekomedogenny charakter formuł.

Marka akcentuje również szerokie bezpieczeństwo stosowania, wskazując na możliwość użycia produktów także w przypadku bardzo wrażliwej skóry.

Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie

Wejście Anua w segment dermokosmetyków wpisuje się w szerszy trend rynkowy. Kategoria ta od kilku lat notuje dynamiczne wzrosty, napędzane rosnącą świadomością konsumentów oraz ich zainteresowaniem produktami o udokumentowanym działaniu.

Coraz większe znaczenie mają kosmetyki rozwijane we współpracy z ekspertami oraz komunikacja oparta na składnikach aktywnych i mechanizmach biologicznych, co zmienia sposób konkurowania marek na rynku beauty.

image

Glass skin – realny efekt pielęgnacji czy zasługa filtrów z Instagrama?

Viralowość już nie wystarcza

Dla marek wywodzących się z nurtu K-beauty oznacza to wyraźną zmianę strategii. Anua, która zdobyła globalną popularność dzięki mediom społecznościowym, rozwija dziś ofertę w kierunku bardziej zaawansowanych technologicznie produktów. To sygnał szerszej transformacji sektora, który stopniowo odsuwa się od kosmetyków opartych na trendach i estetyce do rozwiązań skoncentrowanych na skuteczności, bezpieczeństwie i długoterminowej pielęgnacji skóry.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
26.03.2026 12:26
Influencerka Alix Earle debiutuje z marką kosmetyczną. Reale Actives celuje w rynek skóry trądzikowej
Alix Earle zakłada własną markę kosmetyczną - Reale ActivesInstagram

Jedna z najpopularniejszych twórczyń internetowych młodego pokolenia, Alix Earle, wchodzi na rynek kosmetyczny z własną marką pielęgnacyjną Reale Actives. Projekt powstał na bazie jej osobistych doświadczeń z trądzikiem i ma odpowiadać na potrzeby konsumentów poszukujących skutecznych, ale jednocześnie "przyjaznych” w odbiorze produktów do skóry problematycznej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Autentyczność na pierwszym miejscu
  • Portfolio dopasowane do potrzeb skóry trądzikowej
  • Skincare, który nie obiecuje, że zdziała cuda
  • Influencer brands rosną w siłę

Autentyczność na pierwszym miejscu

Earle, która zdobyła popularność dzięki formatom typu “get ready with me” publikowanym w mediach społecznościowych, zbudowała swoją pozycję na autentyczności i transparentnym dzieleniu się codziennością – w tym problemami skórnymi. Jej społeczność, licząca już miliony obserwujących, od lat śledziła jej walkę z trądzikiem oraz przechodzenie przez kolejne etapy leczenia.

To właśnie te doświadczenia stały się punktem wyjścia do stworzenia własnej marki. Jak podkreśla influencerka, celem było opracowanie produktów, które realnie wspierają skórę skłonną do niedoskonałości, ale jednocześnie nie wpisują się w “kliniczny” i często wykluczający wizerunek kosmetyków dla cery problematycznej.

Portfolio dopasowane do potrzeb skóry trądzikowej

Debiutująca marka Reale Actives wprowadza na rynek cztery podstawowe produkty:

  • balsam do demakijażu,
  • żel oczyszczający,
  • krem nawilżający,
  • oraz serum z kwasem migdałowym.

Formuły zostały opracowane z myślą o pielęgnacji skóry trądzikowej, czyli tak, aby wspierać jej regenerację bez nadmiernego obciążania.

Istotnym elementem strategii produktowej jest również design. Opakowania utrzymane w pastelowej zieleni i metalicznych wykończeniach mają wpisywać się w estetykę współczesnych łazienek i odchodzić od “aptecznego” charakteru, który często towarzyszy produktom dla skóry problematycznej.

 

 

Skincare, który nie obiecuje, że zdziała cuda

Na tle konkurencji marka wyróżnia się komunikacją, która odchodzi od narracji szybkich i spektakularnych rezultatów. Alix Earle otwarcie podkreśla, że Reale Actives nie jest “magicznym rozwiązaniem” na trądzik, a proces poprawy kondycji skóry wymaga czasu i konsekwencji.

Kluczowym elementem brandingu jest promowanie akceptacji naturalnego wyglądu skóry – również tej z niedoskonałościami. Marka stawia na budowanie relacji z konsumentem w oparciu o autentyczność i realistyczne oczekiwania, co łączy się z popularnym ruchem  “skin positivity” obserwowany w branży beauty.

image

Nie tylko Rhode, czyli unicorny branży beauty. Kto odniósł sukces, a kto zaliczył upadek?

Influencer brands rosną w siłę

Wejście Earle na rynek kosmetyczny to kolejny przykład rosnącego znaczenia marek tworzonych przez twórców internetowych. Influencerzy, dysponując silną i zaangażowaną społecznością, coraz częściej przekładają kapitał wizerunkowy na własne biznesy produktowe.

W przypadku Reale Actives kluczowym atutem może być właśnie wiarygodność wynikająca z osobistych doświadczeń założycielki oraz bezpośrednia relacja z odbiorcami.

 

Źródło: Cosmopolitan

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. marzec 2026 13:42