StoryEditor
Zdrowie
30.12.2024 13:32

Woda kokosowa: naturalne źródło zdrowia i piękna

Woda kokosowa jest bogata w składniki odżywcze i świetnie wpływa na organizm, a jej popularność wynika nie tylko z prozdrowotnych właściwości. Jakie korzyści płyną dla zdrowia i urody z regularnego picia wody kokosowej?

W wodzie kokosowej znajdziemy m.in.: witaminę C oraz witaminy z grupy B, żelazo, magnez, wapń, sód. Jest także bogata w potas, którego zawiera więcej niż banan, uważany za główne źródło tego pierwiastka. 

Woda z kokosa również świetnie nawadnia organizm, gasi pragnienie i uzupełnia mikroelementy – jest uważana także za doskonały izotonik. Zdarza się, że woda kokosowa utożsamiana jest błędnie z mleczkiem kokosowym, ale warto pamiętać, że to dwa różne produkty, o zupełnie innych właściwościach.

Jak sama nazwa wskazuje, woda kokosowa to przezroczysty lub delikatnie mętny płyn. Wydobywany jest z wnętrza młodych, zielonych kokosów. Palma kokosowa pobiera korzeniami z gleby wodę i transportuje ją aż do korony drzewa, a w trakcie tej „podróży” wielokrotnie filtruje ciecz. W efekcie kokos wypełnia się wzbogaconą o szereg minerałów i witamin wodą o prozdrowotnych właściwościach. Z kolei mleczko to rozdrobniony miąższ kokosa, który doskonale sprawdzi się np. jako roślinna baza do sosu czy koktajlu – wyjaśnia Luiza Wilczewska, dietetyk kliniczny współpracujący ze sklepem internetowym Bee.pl. 

– Woda kokosowa to świetny wybór np. po intensywnym treningu czy w trakcie upałów: uzupełni płyny w organizmie i doda energii, a przy tym jest niskokaloryczna. Jej zaletą jest również szybkie wchłanianie do krwi, a zawarty w niej poziom elektrolitów jest zbliżony do tego, który występuje naturalnie w osoczu, dlatego świetnie uzupełnia braki minerałów w organizmie. Regularne spożywanie wody kokosowej doskonale nawodni ciało i dostarczy witamin, co z pewnością przełoży się na lepsze samopoczucie – dodaje ekspertka.

Ze względu na swoje zasadowe pH woda kokosowa sprawdzi się też w przypadku problemów z trawieniem, zgagą czy niestrawnością. To także źródło fitohormonów i cytokin, które odpowiadają za zachowanie młodego wyglądu, dlatego warto ją wprowadzić nie tylko do swojej diety, ale też do pielęgnacji skóry. Można ją znaleźć w składach kosmetyków lub stosować samodzielnie jako tonik.

Czytaj też: Młodzi konsumenci rezygnują z kosmetyków na rzecz... wody mineralnej. Kiedy ten trend dotrze do Polski?

W polskich realiach dobrym wyborem będzie woda kokosowa w butelce lub puszce, która również posiada cenne wartości odżywcze.

– Woda kokosowa dostępna w sprzedaży w butelce lub puszce jest poddawana procesom przetwórczym, ale są one przeprowadzane w niskiej temperaturze, dlatego wciąż jest wspaniałym źródłem witamin i minerałów. Produkt powinien jednak posiadać dopisek NFC, który świadczy o tym, że surowiec pochodzi z młodego orzecha, a nie koncentratu. Warto też czytać składy dostępne na opakowaniu, aby wybrać wodę kokosową bez konserwantów czy zbędnych ulepszaczy. Dodatek kwasu askorbinowego, czyli witaminy C, nie powinien jednak wzbudzać wątpliwości, bo pozwala ona na zachowanie trwałości napoju – wyjaśnia Luiza Wilczewska.

Woda kokosowa jest też dobrą bazą do koktajli – sprawdzi się jako zamiennik dla zwykłej wody, mleka czy napoju roślinnego. Jednym z najszybszych i bardzo smacznych przepisów z jej wykorzystaniem jest zielone smoothie – wystarczy zblendować razem z nią garść szpinaku, kiwi oraz banana.

Choć woda kokosowa jest bardzo zdrowa i wpływa świetnie na funkcjonowanie organizmu nie należy przesadzać z jej spożywaniem. Dostarczanie organizmowi zbyt dużych dawek witamin czy minerałów może przynieść odwrotny skutek, dlatego – jak we wszystkim – należy zachować umiar. 

Zalecana dzienna dawka spożycia dla osób nie mających problemów zdrowotnych to litr płynu. Niewskazane jest picie wody kokosowej przy chorobach nerek lub nadciśnieniu tętniczym. Jest ona natomiast szczególnie polecana kobietom w ciąży i w trakcie połogu.

Woda kokosowa to napój bogaty w składniki odżywcze, który świetnie nawadnia organizm i warto włączyć go do swojej diety nie tylko w wakacje.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
13.05.2026 11:04
Sprzedaż kosmetyków rośnie. Branża uroda i zdrowie liderem rynku
Sprzedaż kosmetyków rośnie. Branża uroda i zdrowie liderem rynkuIlustracja stworzona przy pomocy AI

Mimo ogólnego spowolnienia w handlu detalicznym, segment zdrowia i urody utrzymuje formę. W kwietniu branża odnotowała wzrost, wyprzedzając inne kategorie w rankingach sprzedaży online. Dane BRC i KPMG pokazują, że konsumenci, choć oszczędni, nie rezygnują z dbania o siebie.

Kwiecień okazał się trudnym miesiącem dla brytyjskich handlowców. Całkowita sprzedaż detaliczna spadła o 3 proc. rok do roku. To spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę siedmioprocentowy wzrost w analogicznym okresie ubiegłego roku. Eksperci wskazują na kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Najważniejszą z nich jest przesunięcie terminu Wielkanocy, która w tym roku wypadła wcześniej, pompując marcowe statystyki kosztem kwietniowych.

Jak podaje TheIndustry.beauty, sytuacja rynkowa pozostaje napięta przez niskie zaufanie konsumentów. Klienci obawiają się, że napięcia na Bliskim Wschodzie przełożą się na wyższe koszty życia. Strach przed drożyzną zmusza wiele osób do weryfikacji wydatków. W efekcie średni wzrost z ostatnich 12 miesięcy wynosi obecnie 1,8 proc., co jest wynikiem poniżej wcześniejszych oczekiwań branży.

Zdrowie i uroda na szczycie rankingu

W morzu spadków kategoria zdrowia i urody błyszczy najjaśniej. Segment ten awansował na pierwsze miejsce w rankingu sprzedaży online, przeskakując z piątej pozycji, którą zajmował w marcu. To pokazuje dużą odporność branży kosmetycznej na zawirowania gospodarcze. Nawet gdy moda i obuwie notują gorsze wyniki, produkty pielęgnacyjne wciąż znajdują nabywców.

Wypada zauważyć, że handel w sklepach stacjonarnych również odczuł kwietniowe ochłodzenie. Sprzedaż produktów niespożywczych w placówkach fizycznych spadła o 4 proc. Jak donosi TheIndustry.beauty, zjawisko to potęguje mniejszy ruch w centrach handlowych, który obniżył się o blisko 4 proc. rok do roku. Konsumenci rzadziej odwiedzają punkty sprzedaży, co zmusza detalistów do szukania nowych metod przyciągnięcia uwagi klienta.

image

Jak Polacy kupują OTC? Większość szuka okazji cenowych w gazetkach z promocjami [Raport Blix i Kantar]

Nadzieja w sezonie wakacyjnym

Linda Ellett z KPMG podkreśla, że kwiecień był rozczarowujący niemal dla wszystkich, poza drobnymi wyjątkami. – Poza marginalnym wzrostem w segmentach urody, zdrowia i biżuterii, sprzedaż detaliczna spadła we wszystkich pozostałych kategoriach – podkreśla dyrektor działu Consumer, Retail & Leisure w KPMG. 

Mimo trudnego startu sezonu wiosenno-letniego, analitycy widzą szansę na odbicie. Nadzieją dla handlu są nadchodzące wakacje oraz duże wydarzenia sportowe, takie jak mistrzostwa świata. Według TheIndustry.beauty, branża kosmetyczna może na tym skorzystać, oferując produkty sezonowe i ochronne, które wpisują się w urlopowe plany konsumentów.

Rząd pod presją kosztów

Helen Dickinson z British Retail Consortium apeluje o konkretne działania systemowe. – Globalne wydarzenia mogą pozostawać poza kontrolą rządu, ale koszty nakładane w kraju już nie. Ministrowie muszą działać teraz, aby ograniczyć wpływ gwałtownie rosnących kosztów na konsumentów – podkreśla dyrektor generalna BRC. Postulaty obejmują między innymi obniżkę opłat energetycznych oraz rewizję podatków od opakowań, które uderzają w rentowność sklepów.

Obecnie detaliści zmagają się z podwójną presją. Z jednej strony rosną koszty operacyjne i logistyczne wynikające z sytuacji geopolitycznej. Z drugiej natomiast regulatorzy nakładają kolejne obciążenia bezpośrednie. Walka o marżę staje się coraz trudniejsza, co może prowadzić do dalszych zmian cen na półkach. Stabilizacja sytuacji wymaga zatem nie tylko spokoju na świecie, ale i wsparcia krajowego.

Źródło: TheIndustry.beauty

Zobacz także:

image

L’Oréal z solidnym wzrostem na Wyspach. Sprzedaż online rośnie 3,5 raza szybciej niż stacjonarna

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
12.05.2026 14:50
Wydatki Brytyjczyków pod ścianą. Branża beauty broni się przed regresywnym trendem
Brytyjski rynek handlowy przechodzi przez wymagający okresIlustracja stworzona przy pomocy AI

Brytyjski rynek handlowy przechodzi przez wymagający okres. Najnowsze dane Barclays oraz British Retail Consortium (BRC) pokazują, że w kwietniu konsumenci na Wyspach zaczęli mocniej zaciskać pasa. Choć ogólna sprzedaż detaliczna spadła o 3 proc. rok do roku, kategoria zdrowia i urody jako jedna z niewielu oparła się negatywnym trendom.

Branża beauty na plusie mimo oszczędności

Wydatki na kosmetyki wzrosły o 4,6 proc. rdr. To sygnał, że klienci traktują pielęgnację jako produkt pierwszej potrzeby, z którego rezygnują w ostatniej kolejności. Według raportu Barclays, sektor ten notuje stabilne wyniki, choć dynamika wzrostu nieco osłabła w porównaniu do 6,3 proc. z marca. Konsumenci szukają balansu między dbaniem o siebie a rosnącymi kosztami życia.

Jak informuje Fashion Network, zaufanie Brytyjczyków do globalnej gospodarki spadło do poziomu 20 proc. To najniższy wynik od kwietnia 2025 roku. Ludzie obawiają się skutków napięć na Bliskim Wschodzie, co bezpośrednio przekłada się na ich decyzje przy sklepowych półkach. Zamiast drogich ubrań czy mebli, chętniej wybierają drobne przyjemności w postaci produktów kosmetycznych.

Barclays i BRC wskazują na spadek zaufania

Ogólny obraz handlu psuje fakt, że tegoroczna Wielkanoc wypadła w marcu. Sztucznie osłabiło to kwietniowe statystyki sprzedaży detalicznej. Dane BRC-KPMG wskazują, że sprzedaż produktów niespożywczych w sklepach stacjonarnych skurczyła się o 4 proc. Największe spadki dotknęły segmenty mody i obuwia, gdzie kupujący polują wyłącznie na okazje cenowe.

Klienci stają się coraz bardziej ostrożni – wskazuje British Retail Consortium. Helen Dickinson z BRC podkreśla, że obawy o koszty utrzymania skłoniły ludzi do ograniczenia wydatków uznaniowych. Spadek zaufania finansowego sprawia, że droższe zakupy, takie jak wyposażenie wnętrz, straciły wcześniejszy impet. Detaliści liczą teraz na ożywienie przy okazji nadchodzących mistrzostw świata.

image

Sephora traci przewagę w Chinach. Lokalny beauty zmienił rynek

Strategia oszczędnościowa w koszykach

W segmencie odzieżowym widać ciekawą zależność. Choć wartość sprzedaży wzrosła o 1,1 proc., to liczba transakcji skoczyła aż o 5,3 proc. Oznacza to, że Brytyjczycy kupują więcej sztuk, ale wybierają znacznie tańsze marki lub towary z wyprzedaży. Takie zachowanie to klasyczne antidotum na inflację, która wciąż drenuje portfele gospodarstw domowych.

Według Fashion Network, wydatki niekonieczne spadły o 0,3 proc. Ludzie coraz rzadziej płacą kartami za luksusowe dobra. Jednocześnie koszty paliwa wzrosły o ponad 10 proc., co dodatkowo uszczupla budżety domowe. W tej sytuacji drogerie i sklepy z produktami zdrowotnymi stają się miejscem, gdzie konsumenci szukają poprawy nastroju za relatywnie niewielką cenę.

Perspektywy dla handlu na Wyspach

Prognozy na kolejne miesiące pozostają niepewne. Ekonomiści obawiają się, że jeśli zaufanie konsumentów nie wzrośnie, przedsiębiorstwa będą miały trudności z przetrwaniem sezonu letniego. Karen Johnson z Barclays zaznacza jednak, że większość ludzi wciąż wierzy w swoją zdolność do rozsądnego zarządzania pieniędzmi. Optymizm budzi nadchodzący sezon wakacyjny.

Polska branża kosmetyczna powinna uważnie obserwować te dane. Brytyjski rynek często wyznacza kierunki, które po czasie docierają do Europy Środkowej. Skupienie na produktach oferujących konkretną wartość w przystępnej cenie może być najlepszą drogą w czasach niepewności. Sektor uroda i zdrowie udowadnia, że potrafi być odporny nawet na silne turbulencje gospodarcze.

Źródło: Fashion Network

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. maj 2026 13:18