StoryEditor
Zabiegi kosmetyczne
31.12.2024 08:53

Trendy w chirurgii plastycznej: panowie coraz chętniej poprawiają urodę

Dużą popularnością wśród panów cieszą się zabiegi, mające na celu poprawienie stanu owłosienia  / fot. stock.adobe.com

Do chirurgów plastycznych trafiają coraz młodsi pacjenci, a na zabiegi decyduje się coraz więcej mężczyzn. Pacjenci wiedzą, jak chcą wyglądać, a wiedzę czerpią przede wszystkim z social mediów – głównie TikToka i Instagrama.

Chirurdzy plastyczni nie zaprzeczają, że do ich gabinetów trafiają coraz młodsze osoby. W USA na różnego rodzaju liftingi twarzy decydują się kobiety coraz młodsze, nawet 20- czy 30-letnie, chcące wyglądać jak Bella Hadid, Ariana Grande czy Kylie Jenner. Do rzadkości nie należą już nawet nastolatki, odwiedzające chirurgów ze zdjęciem ulubionej celebrytki.

Dane londyńskiego Centre for Surgery mówią, że także w Europie Zachodniej rośnie liczba relatywnie młodych osób (przede wszystkim kobiet), które chcą poprawić urodę dzięki takim zabiegom, jak mini lifting czy operacja powiek, nie mówiąc o tak powszechnych zabiegach, jak poprawianie kształtu nosa czy ust.

Dane mówią też o wzroście liczby mężczyzn, poszukujących konsultacji oraz zabiegów w gabinecie chirurga-plastyka. Mężczyźni coraz bardziej dbają o swój wygląd i podobnie jak kobiety chcą jak najdłużej zachować młodość. 

Panowie najczęściej decydują się na takie zabiegi, jak: 

  • botoks – stosowany w celu redukcji zmarszczek twarzy, szczególnie na czole, w okolicy oczu oraz między brwiami; cenią sobie ten zabieg jako szybki, z minimalnym okresem rekonwalescencji.
  • wypełnienia (dermal fillers) – stosowane w celu przywrócenia objętości twarzy, najczęściej w rejonie żuchwy i podbródka, podobnie jak w przypadku botoksu efekty są natychmiastowe.

Dużą popularnością wśród panów cieszą się także zabiegi, mające na celu poprawienie stanu owłosienia – popularna jest transplantacja włosów metodą FUE (follicular unit extraction) lub bezpośrednia implantacja włosów (DHI). Te zaawansowane techniki oferują naturalnie prezentujące się rezultaty i mało widoczne ślady oraz blizny.

Rhinoplastyka (korekta nosa) to także popularny wśród panów zabieg. Trend w 2024 roku miał na celu osiągnięcie naturalnie wyglądających rezultatów, które pozwalają zachowują męskość przy jednoczesnej poprawie proporcji twarzy.

Z kolei blepharoplastyka (chirurgia powiek) pomaga panom uporać się z opadającymi powiekami czy workami pod oczami.

Coraz popularniejszym zabiegiem u mężczyzn staje się również liposukcja i konturowanie ciała, mające na celu zredukowanie zbędnego tłuszczu i poprawę sylwetki. Mężczyźni są szczególnie zainteresowani “rzeźbieniem” takich obszarów, jak brzuch czy klatka piersiowa.

Panowie chcą zachować młodszy wygląd dzięki takim zabiegom na twarz, jak peelingi chemiczne i mikrodermabrazja. To pomoc dla tych, którym dokuczają takie problemy, jak przebarwienia, drobne zmarszczki, rozszerzone pory. Generalnie panowie coraz większą wagę przykładają do dbania o młodzieńczy wygląd. Społecznie chirurgia plastyczna w ich przypadku jest coraz powszechniej akceptowana.

Eksperci są też zgodni co do tego, że pacjenci i pacjentki coraz częściej odwiedzają gabinety kosmetyczne pod wpływem mediów społecznościowych (głównie jest to TikTok) i zdobytych tam informacji – nierzadko wprowadzających w błąd lub powodujących, że pacjent ma nierealistyczne oczekiwania co do zabiegu. Najmłodsi pacjenci gabinetów są najmocniej podatni na “trendy” i mody, płynące z social mediów, dotyczące urody. 

Wśród pacjentów rosła w 2024 roku popularność zabiegów mało inwazyjnych, na ogół takich, które można wykonać w znieczuleniu miejscowym – w tym blefaroplastyki (usuwanie nadmiaru skóry i tłuszczu z powiek), otoplastyki (zmiana kształtu lub rozmiaru uszu). Popularne były też mini liftingi twarzy.

Brytyjska branża wellness jest w światowej czołówce, zajmując piąte miejsce na świecie z wartością rynkową ok. 224 mld funtów. Konsumenci w Wielkiej Brytanii wydali rocznie na wellness o 31 proc. więcej w porównaniu z 2019 rokiem, jak wynika z danych Global Wellness Institute.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.05.2026 14:39
Henkel przejmuje Not Your Mother’s. Gigant stawia na rozwój kategorii pielęgnacji włosów
Henkel przejmuje znaną markęshutterstock

Niemiecki koncern sfinalizował zakup marki Not Your Mother’s (NYM). Transakcja opiewająca na setki milionów dolarów ma pomóc firmie w walce o dominację na amerykańskim rynku pielęgnacji włosów. Henkel zamierza wykorzystać nową strukturę, by budować kolekcję marek trafiających w gusta nowoczesnych konsumentów.

W artykule przeczytasz:

  • Henkel stawia na modne marki
  • Miliony euro za udziały
  • Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Henkel stawia na modne marki

Przejęcie Not Your Mother’s to ruch, który pozwoli Henklowi dotrzeć do szerszego grona odbiorców w Ameryce Północnej. Jak donosi portal personalcareinsights.com, międzynarodowy konglomerat chce redefiniować sposób, w jaki dba się o włosy. Phil Schaffer, wiceprezes Henkel Consumer Brands, zaznacza, że połączenie sił pozwoli lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynkowe.

Marka NYM zyskała popularność dzięki produktom do stylizacji i pielęgnacji, które rozwiązują codzienne problemy użytkowników. W jej ofercie znajdują się linie dedykowane konkretnym rodzajom włosów, takie jak Curl Talk czy Beach Babe. Portfolio obejmuje szampony, odżywki oraz specjalistyczne kuracje o wysokiej skuteczności.

Miliony euro za udziały

Chociaż strony nie ujawniły dokładnej kwoty transakcji, analitycy Barclays szacują wycenę NYM na 800 mln euro. To przeszło 920 mln dolarów. Marka generuje pokaźne przychody – w roku fiskalnym 2025 sprzedaż wyniosła około 190 mln euro. Ponadto spółka notuje dwucyfrowe wzrosty i utrzymuje wysokie marże.

Poprzedni właściciel, fundusz Main Post Partners, zainwestował w NYM w 2019 roku. Przez kilka lat pracował nad tym, by przekształcić firmę w największego niezależnego gracza w sektorze masowej pielęgnacji włosów. Jak podaje portal personalcareinsights.com, inwestor ten ma na koncie sukcesy z takimi markami jak Too Faced czy Milk Makeup.

image

Miliardowa akwizycja Henkla: Olaplex dołącza do portfolio giganta za 1,2 mld euro

Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Region Ameryki Północnej odpowiada za 26 proc. globalnej sprzedaży niemieckiego giganta. W 2025 roku wpływy z tego rynku wyniosły około 6,1 mld dolarów. Obok kosmetyków do włosów Henkel posiada tam znane marki środków czystości, takie jak Persil czy Purex.

Aby przyciągnąć klientów, firma stawia na niestandardowe działania. Przykładem jest mobilny sklep Göt2b Non-Stop Store, który odwiedza największe miasta, jak Miami czy Nowy Jork. Takie doświadczenie "w ruchu” ma pokazywać skuteczność produktów w sposób dynamiczny i nowoczesny.

Henkel kontynuuje zakupy, by wzmocnić fundamenty swojego biznesu kosmetycznego. Integracja NYM pokazuje, że koncern nie boi się inwestycji w trudnych warunkach rynkowych. Celem jest stworzenie kompletnej oferty, która zaspokoi potrzeby każdego rodzaju włosów.

Źródło: personalcareinsights.com

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zabiegi kosmetyczne
11.02.2026 08:55
Biomikroigły. Trend gabinetowy przenosi się do domowych rytuałów
adobestock

Biomicroneedling był do niedawna zabiegiem zarezerwowanym wyłącznie dla profesjonalnych gabinetów kosmetologicznych. Wszystko wskazuje jednak na to, że technologia biomikroigieł stanie się jednym z kluczowych trendów pielęgnacyjnych 2026 roku – także w codziennej, domowej rutynie. Konsumentki coraz częściej sięgają po rozwiązania inspirowane biomikronakłuwaniem, które pozwalają pracować ze skórą nie tylko podczas zabiegu, ale również pomiędzy wizytami w gabinecie – jako świadome przedłużenie profesjonalnej terapii.

Domowa rutyna na poziomie gabinetowym

Jednym z najsilniejszych kierunków, które dziś wyraźnie przenikają z gabinetów do domowych rytuałów pielęgnacyjnych, są technologie inspirowane biomicroneedling. Kontrolując stymulację skóry, biomikroigły wspierają jej naturalne procesy regeneracyjne oraz ułatwiają przenikanie składników aktywnych — bez konieczności sięgania po inwazyjne procedury.

Bio microneedling należy dziś do najlepiej przebadanych metod biostymulacji skóry. Z perspektywy technologicznej kluczowe znaczenie ma sposób aplikacji oraz przewidywalna reakcja skóry na mikrostymulację, a także jakość i biodostępność składników aktywnych stosowanych w trakcie zabiegu. To właśnie dlatego obserwujemy rosnące zainteresowanie rozwiązaniami opartymi na biomikroigłach, które pozwalają pracować ze skórą także pomiędzy zabiegami gabinetowymi, w bezpiecznej, domowej formie – mówi Małgorzata Pindur, dyrektor Działu Marketingu, Badań i Rozwoju w Popławska Group, właściciela marki Clarena.

Mikrostymulacja zamiast kompromisów

Jednym z obszarów, który szczególnie mocno wpisuje się w ten trend, jest mikrostymulacja skóry. Delikatne biomikroigły, składniki wspierające odnowę komórkową oraz substancje o działaniu przeciwstarzeniowym pozwalają pracować ze skórą w sposób ukierunkowany, ale bez intensywnej ingerencji. 

Technologie te nie tylko stymulują naturalne procesy regeneracyjne skóry, ale również aktywnie wspomagają przenikanie składników odżywczych i przeciwstarzeniowych. To rozwiązania projektowane z myślą o nocnej regeneracji, czyli czasie, gdy skóra naturalnie intensyfikuje procesy naprawcze.

Formuły inspirowane microneedlingiem opierają się na precyzyjnie dobranych składnikach aktywnych. Biomikroigły odpowiadają za kontrolowaną mikrostymulację skóry i ułatwiają transport substancji czynnych w jej głąb. Neuropeptydy wspierają poprawę napięcia i elastyczności skóry, działając na poziomie komunikacji komórkowej. Z kolei roślinne egzosomy oraz komórki macierzyste pochodzenia roślinnego wspomagają procesy odnowy i regeneracji, przyczyniając się do poprawy jakości i struktury skóry. Tak zaprojektowane formuły przygotowują skórę na kolejne etapy pielęgnacji lub zabiegi profesjonalne, wzmacniając efekty terapii.

Regeneracja i wellbeing 

Dzisiejsza pielęgnacja coraz mocniej wpisuje się w szerszy kontekst wellbeingu. Wieczorna rutyna nie jest już wyłącznie obowiązkiem – staje się momentem wyciszenia, świadomego kontaktu ze skórą i inwestycją w jej długofalową kondycję. Trend kontynuacji zabiegów profesjonalnych w domu pokazuje, że nowoczesna kosmetologia nie kończy się w gabinecie – tam się zaczyna, a następnie towarzyszy nam każdego dnia.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
12. maj 2026 04:34