StoryEditor
Producenci
10.11.2022 00:00

ADHD i kariera w stylizacji paznokci idą w parze

Serwis Professional Beauty opublikował tekst, w którym opisuje skrzyżowanie dróg zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) i kariery w stylizacji paznokci. Dziennikarze portalu rozmawiali z szerokim spektrum stylistek paznokci z ADHD, aby dowiedzieć się, jak choroba wpływa na ich pracę, kreatywność i klientki.

Wiele kobiet nie dowiaduje się, że ma ADHD przed trzydziestką lub czterdziestką — niektóre w ogóle się nie dowiadują. Rezultatem jest często niska samoocena i szereg innych współwystępujących problemów ze zdrowiem psychicznym — zwykle depresja i lęk. Powody, dla których kobiety są często diagnozowane w późniejszym życiu, są wieloaspektowe. Jednym z nich jest to, że dziewczynki często nie pasują do profilu stereotypowego dziecka z ADHD z lat 90., które jest źle wychowanym chłopcem odbijającym się od ścian, z nadpobudliwością i nieproporcjonalnie roztrzepanym podejściem do świata.

Zmiana optyki w kwestii ADHD

Teraz wiemy, że ADHD może wpływać na każdego i na każdego inaczej – zwłaszcza na dziewczynki i kobiety. ADHD oznacza zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi i istnieją trzy jego typy: nadpobudliwy, nieuważny i mieszany. Dziewczynki są zwykle w tych dwóch ostatnich kategoriach, podczas gdy chłopcy częściej wykazują nadpobudliwość zewnętrzną, co powoduje, że są zauważani przez nauczycieli i rodziców. Oznacza to, że dziewczęta często wymykają się spod radaru pedagogów w szkole, więc otrzymują negatywną informację zwrotną, a nie pomoc.
 


Nieuważne ADHD nadal jest nadpobudliwością, ale jest bardziej nadpobudliwością umysłową niż fizyczną” – wyjaśnia terapeutka i trenerka ADHD Ellen Hartley. „Dziewczyny z typem nieuważnym są zazwyczaj kreatywnymi marzycielkami z podwyższonymi stanami emocjonalnymi i problemami z koncentracją, a jednocześnie często osiągają wysokie wyniki”. Zdolność do hiperfocusu (nad-skupienia) to dla wielu kobiet jedna z zalet ADHD. Oznacza to, że pomimo tego, że chociaż osoby z ADHD często cierpią z powodu nadmiernej stymulacji, to jeśli nadejdzie odpowiedni czas i robią coś, co kochają, mogą godzinami wyciszyć wszystko i skoncentrować się z laserową precyzją.

Manikiurzystki i stylistki paznokci z ADHD

Tymczasem nadpobudliwość umysłowa oraz potrzeba stymulacji i podejmowania ryzyka w celu zażegnania nudy mogą sprawić, że osoby z ADHD będą bardzo ambitne, mimo że przeczą temu problemy z motywacją. „Moja niezdolność do bycia usatysfakcjonowana oznacza, że nieustannie staram się działać lepiej” – mówi Danielle York, techniczka-manikiurzystka. „Jeśli nie jestem trochę zestresowana, to jestem pusta, więc ciągle uczę się nowych technik. W tym roku zaczęłam startować w zawodach. To świetny sposób, aby rzucić sobie wyzwanie i „zrelaksować się”.

Praca ze stylizacją paznokci ma także wartościowy dla osób z ADHD walor; zapewnia stymulację sensoryczną. Brak odpowiedniej ilości bodźców docierających do osoby z ADHD powoduje zachowania autostymulujące, często nazywane „stimmingiem”; jest to powtarzanie określonych ruchów lub dźwięków, aby się uspokoić lub pozostać zaangażowanym w sytuację. Takimi zachowaniami może być klikanie długopisem, cmokanie, strzelanie palcami czy knykciami, kiwanie nogą albo ruchy całego ciała — i dzieje się to również w przypadku osób neurotypowych, ale w zdecydowanie mniejszej skali.

Wykonanie manicure przewiduje wiele drobnych, precyzyjnych czynności, które są bardzo stymulujące, i pomagają osobie (zwłaszcza kobiecie) z ADHD się skupić; malowanie, przecieranie topu, dezynfekcja, wycinanie skórek, ozdabianie, aplikacja kolorowego brokatu, folii czy bulionu itd. Co więcej, każda klientka przychodzi po inny manicure, co oznacza, że stylistka nie wykonuje cały czas tego samego zestawu czynności — co osoby z ADHD szybko nuży i obniża koncentrację. Zmiana koloru czy kształtu paznokcia stanowi mile widzianą zmianę stymulującego mózg bodźca. Warto zatem rozważyć nie tylko zatrudnienie osób z ADHD, ale i zmianę własnej optyki na to, ile przewagi mogą mieć nad osobami neurotypowymi.

Czytaj także: Jakiego lakieru do paznokci używa angielska królowa?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 10:16
Kolejna zmiana w The Body Shop. Firma odbudowuje struktury i strategię marki
Shimon Kalichman nowym Global Brand & Communications Director w The Body Shop (fot. Linkedin)Linkedin

The Body Shop ogłosił powołanie Shimona Kalichmana na stanowisko Global Brand & Communications Director. Nominacja następuje w momencie intensywnych zmian organizacyjnych i wizerunkowych, które mają przywrócić marce konkurencyjność.

W tym artykule przeczytasz:

  • Doświadczony menedżer na pokładzie
  • Marka szuka nowej definicji w zmieniającym się rynku
  • Intensywne zmiany personalne i restrukturyzacja
  • The Body Shop wraca do korzeni

Doświadczony menedżer na pokładzie

Kalichman wnosi ponad 25 lat doświadczenia w branży kosmetycznej i FMCG. W swojej karierze związany był m.in. z Unilever, Estée Lauder Companies oraz L’Occitane Group, gdzie odpowiadał za strategię marki i komunikację na rynkach globalnych.

Z The Body Shop współpracował już wcześniej – w 2025 roku pełnił funkcję konsultanta. Obecnie obejmuje rolę o znaczeniu strategicznym, odpowiadając za globalną narrację marki, jej spójność komunikacyjną oraz wzmacnianie zaufania konsumentów.

W oficjalnym komentarzu podkreślił, że The Body Shop to jedna z nielicznych marek o tak silnym dziedzictwie i jasno zdefiniowanym purpose, co czyni nową funkcję zarówno wyzwaniem, jak i wyróżnieniem.

Marka szuka nowej definicji w zmieniającym się rynku

Nowa nominacja następuje w kluczowym momencie dla firmy. The Body Shop, przez lata postrzegany jako pionier etycznego i zrównoważonego podejścia do beauty, w ostatnim okresie mierzył się z wyraźnym spadkiem znaczenia rynkowego oraz rosnącą konkurencją ze strony nowych, silnie pozycjonowanych marek "purpose-driven”.

Punktem kulminacyjnym trudności było wejście spółki w stan administracji w ramach brytyjskiego rynku w 2024 roku. Od tego czasu marka realizuje plan restrukturyzacji, którego celem jest powrót do rentowności oraz odzyskanie wiarygodności w oczach konsumentów.

image

The Body Shop wycofuje się z w pełni wegańskiej oferty kosmetycznej

Intensywne zmiany personalne i restrukturyzacja

Ostatnie miesiące przyniosły szereg zmian kadrowych oraz reorganizacyjnych. Po przejęciu marki przez fundusz Aurea Group rozpoczęto proces redefinicji strategii biznesowej i operacyjnej.

Nowe kierownictwo, na czele z CEO Mike’em Jatanią , koncentruje się na uproszczeniu struktur, optymalizacji kosztów oraz odbudowie tożsamości marki wokół jej pierwotnych wartości: etyki, aktywizmu i transparentności.

Zmiany objęły zarówno poziom zarządczy, jak i operacyjny – od redukcji sieci sprzedaży w wybranych rynkach, po inwestycje w nowe formaty retailowe i digital.

The Body Shop wraca do korzeni

Elementem strategii odbudowy jest także redefinicja doświadczenia klienta. Przykładem jest uruchomienie nowoczesnego, technologicznie zaawansowanego sklepu przy Oxford Street w Londynie, który ma łączyć dziedzictwo marki z nowoczesnym podejściem do retailu.

W tym kontekście rola Kalichmana będzie kluczowa – to komunikacja ma stać się jednym z głównych narzędzi odbudowy pozycji The Body Shop, zarówno na poziomie globalnym, jak i lokalnym.

Nowy dyrektor będzie odpowiadał nie tylko za spójność przekazu, ale także za przywrócenie marce wyrazistości w coraz bardziej konkurencyjnym i przesyconym rynku kosmetycznym.

 

Źródło: Theindustry.beauty

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
31.03.2026 09:23
Beauty-Tech 2026: Adam Nitecki z L’Oréal o końcu "ery zgadywania" w pielęgnacji
Adam Nitecki (L’Oréal): Dziś niemal 80 proc. konsumentów i konsumentek dochodzi do właściwej pielęgnacji metodą prób i błędówmat.pras.

Czy nadmiar wyboru stał się dla konsumentów ciężarem? Podczas MIT Universal AI Summit 2026 w Warszawie eksperci z L’Oréal oraz TVN Warner Bros. Discovery ogłosili nową erę w relacjach z klientem. Dzięki sztucznej inteligencji branża beauty przechodzi od oferowania nieskończonej liczby opcji do precyzyjnej, hiper-spersonalizowanej kuracji, która przewiduje potrzeby skóry, zanim konsument sam je dostrzeże.

Współczesny rynek kosmetyczny zmaga się z paraliżem decyzyjnym. Jak zauważyła Olivia Drost, CEO oLIVE media otwierająca panel, wybór tysięcy odcieni szminek czy produktów do pielęgnacji przestał być wolnością, a stał się obciążeniem.

Odpowiedzią na to wyzwanie jest AI, która w 2026 roku pełni rolę inteligentnego filtra i osobistego doradcy.

Personalizacja jako standard, nie luksus

W debacie dotyczącej zmiany relacji marka-konsument kluczowy głos zabrał Adam Nitecki, dyrektor generalny ds. e-commerce w L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie, odpowiedzialny również za agendę innowacji. Ekspert podkreślił, że technologia beauty-tech jest dziś niezbędnym narzędziem, które pozwala wyeliminować błędy w codziennej pielęgnacji.

Adam Nitecki (L’Oréal): „Dziś niemal 80 proc. konsumentów i konsumentek dochodzi do właściwej pielęgnacji metodą prób i błędów, testując średnio około 7 różnych produktów, zanim znajdzie ten odpowiedni. W świecie tysięcy opcji realna wartość nie polega już na dostarczaniu kolejnych wyborów, ale na pomocy w odnalezieniu tego najlepiej dopasowanego. Ten przełom umożliwia nam technologia. Urządzenia beauty-tech, takie jak np. Kérastase K-Scan, wykorzystujący analizę opartą na algorytmach sztucznej inteligencji, pomaga trafniej oceniać kondycję skóry głowy i dobierać spersonalizowane rutyny pielęgnacyjne. Innym przykładem jest Meta Profiler od marki Giorgio Armani, łączący precyzyjną kamerę, czujnik nawilżenia i algorytm zbudowany na bazie ponad 100 tys. zdjęć skóry. Takie rozwiązania pozwalają odejść od zgadywania, a skupić się na bardziej precyzyjnej, opartej na danych, diagnozie i rekomendacji”.

Hiperintymność i AI w służbie długowieczności (longevity)

Branża beauty ewoluuje w stronę longevity – nauki o długowieczności i prewencji zdrowia skóry. Sztuczna inteligencja pozwala na przejście od reaktywnego leczenia niedoskonałości do proaktywnego zarządzania kondycją cery. Przykładem tego strategicznego podejścia jest m.in. partnerstwo L’Oréal z gigantem technologicznym NVIDIA.Współpraca ta pozwala na stworzenie silników AI zdolnych do symulowania interakcji składników kosmetycznych jeszcze przed etapem testów laboratoryjnych.

Dzięki AI można znacznie wcześniej przewidzieć, jak składniki będą ze sobą współpracować, zanim trafią do laboratorium. To prawdziwy przełom, który pozwala skrócić czas badań – nawet stukrotnie w porównaniu z tradycyjnymi metodami – zaznacza dyrektor generalny ds. e-commerce L‘Oréal, Adam Nitecki.

Kolejnym filarem tej strategii są urządzenia analizujące biomarkery, które pozwalają na bezprecedensowy wgląd w biologię skóry: – Innym przykładem inwestycji L’Oréal w obszar długowieczności jest m.in. innowacyjne urządzenie Lancôme Cell BioPrint, które analizuje biomarkery skóry i pozwala określić jej biologiczny wiek oraz przewidywać reakcję na konkretne składniki aktywne (jak np. retinol) – dodaje Adam Nitecki.

Czas jako nowa waluta marketingu

Podczas gdy Dorota Żurkowska (TVN Warner Bros. Discovery) wskazywała na konieczność personalizacji treści wideo (Addressable TV), aby utrzymać uwagę widza, branża beauty wykorzystuje AI jako „maszynę czasu”. Skracając proces wyboru produktu i przyspieszając R&D, technologia oddaje konsumentom minuty tracone dotąd na niezdecydowanie.

Zamiast tradycyjnych, inwazyjnych reklam, przyszłością marketingu beauty staje się Świętym Gralem reklamy natywnej – treści, które pojawiają się w odpowiednim kontekście, oparte na danych pierwszej kategorii (first-party data).

W 2026 roku liderzy rynku nie kupują już tylko zasięgów, ale budują głęboką relewantność, stając się niewidocznymi doradcami w codziennym życiu konsumenta.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
31. marzec 2026 11:17