StoryEditor
Producenci
03.11.2022 00:00

Aleksandra Żarkiewicz-Pacak i Magdalena Pacak, OHJO: Ośle mleko pielęgnuje i leczy

OHJO (czyt. odżo) – to spełnienie marzeń o kosmetycznej marce, która będzie inna niż wszystkie. Jej twórczyniom to się udało. Nikt poza nimi nie produkuje w Polsce kosmetyków z oślim mlekiem – składnikiem o wyjątkowych pielęgnacyjnych i leczniczych właściwościach. Jest hipoalergiczne i bardzo odżywcze, zbliżone składem do ludzkiego mleka – podaje się je noworodkom, które nie mogą być karmione naturalnie. W kosmetykach również zachowuje te cechy – regeneruje skórę, ma m.in. działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe. O swojej marce, produktach, planach na rozwój opowiadają nam Aleksandra Żarkiewicz-Pacak i Magdalena Pacak z firmy Bioland.

OHJO, czyli rodzinna, młoda – jeśli weźmiemy pod uwagę doświadczenie w segmencie kosmetyków – marka. Co skłoniło Panie do wejścia w tę branżę?

OLA: Tak, jesteśmy firmą rodzinną, w sierpniu OHJO świętowało swoje pierwsze urodziny. Przygotowania do debiutu marki kosmetycznej trwały ponad dwa lata, jednak jako producent działamy o wiele dłużej. Ponad 20 lat temu zaczynaliśmy z mężem od produkcji naturalnych środków czyszczących pod markami własnymi dla uznanych sieci handlowych.

Myśl o produkcji kosmetyków dojrzewała u mnie od dawna, choć w tamtych czasach kosmetyki naturalne nie były w Polsce ani popularne, ani dostępne. Te marzenia o własnej kosmetycznej marce zaczęły się realizować, kiedy w firmę zaangażowała się również nasza córka. Tworzymy zgrany team, a ze względu na to, że Magda jest lekarzem, jej zainteresowania skupiają się przede wszystkim na naukowych aspektach naszej działalności. Mnie natomiast zawsze interesował proces starzenia i związane z tym przemiany zachodzące w organizmie.

Jaka miała być ta wymarzona kosmetyczna marka?

Produkty mają być naturalne, muszą skutecznie rozwiązywać dane problemy skórne, nie mogą mieć podejrzanych i kontrowersyjnych substancji w składzie oraz mają być przeznaczone dla najbardziej wymagających klientów. To były nasze podstawowe założenia.

I powstały produkty, których kluczowym składnikiem jest ośle mleko – wykorzystujecie je w kosmetykach jako jedyna firma w Polsce. Jak to się stało, że zainteresowaliście się tym surowcem?

OLA: Z oślim mlekiem zetknęliśmy się podczas pobytu we Włoszech, gdzie jest ono znanym i cenionym składnikiem w kosmetykach ze względu na swoje wyjątkowe właściwości. Niestety nie udało mi się wtedy kupić naturalnych kosmetyków, które miałyby istotną zawartość oślego mleka, a nie wymienionego pod koniec składu INCI, ale myśl o tym, abyśmy zaczęli produkować i sprzedawać w Polsce takie produkty była bardzo poważna.

Dlaczego?

OLA: Kiedy zaczęliśmy zgłębiać informacje o oślim mleku, okazało się, że są podstawy naukowe, aby twierdzić o jego faktycznie unikalnych właściwościach. We Włoszech, w niektórych klinikach, podaje się właśnie ośle mleko noworodkom, które z różnych przyczyn nie są karmione naturalnie przez swoje mamy. Ośle mleko jest najbardziej zbliżone składem do mleka kobiety i nie wykazuje skutków ubocznych np. alergizujących. Także w oślim mleku znajdziemy lizozym, który jest enzymem wykazującym silne działanie antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwzapalne, a mówi się także o działaniu przeciwnowotworowym.

MAGDA: Przeczytałam bardzo wiele prac naukowych o zaletach i działaniu mleka oślego. Większość to prace zagranicznych badaczy. Łączyło je to, że badania te w niepodważalny sposób wykazywały lecznicze działanie oślego mleka, które jest nazywane białym złotem kosmetyków.

W odniesieniu do oślego mleka używacie określenia nutraceutyk – co to znaczy?

MAGDA: Ośle mleko jest nutraceutykiem, czyli produktem łączącym w sobie cechy odżywcze jak i lecznicze. Potwierdzono obecność w nim cennych immunoglobulin, białek spełniających rolę przeciwciał, które wzmacniają system odpornościowy.

Dlaczego kosmetyki z oślim mlekiem są szczególnie polecane dla kobiet w ciąży i dla małych dzieci?

MAGDA: Kosmetyki dla dzieci kupują rodzice, którzy poszukują produktów skutecznych i przede wszystkim bezpiecznych. Właśnie z taką myślą tworzyliśmy nasze produkty. Faktem jest, że problemy skórne u noworodków to temat rzeka, jest ich niesamowicie dużo zaczynając od ciemieniuchy, atopowego zapalenia skóry, poprzez łojotokowe zmiany czy pieluszkowe zapalenia skóry oraz wiele innych problemów. Ośle mleko jest szczególnie polecane ze względu na swoje właściwości hipoalergiczne, dzięki temu jest to idealny składnik dla tak wrażliwych grupy odbiorców, jakimi są kobiety w ciąży, mamy i dzieci. Dodatkowo ośle mleko swoim składem najbardziej przypomina nasze ludzkie mleko. Ma działanie odżywcze i lecznicze.

OLA: Niezwykłą zaletą oślego mleka jest wysokie stężenie wspomnianego już lizozymu – to enzym który zawiera np. ludzka ślina, ma on właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne a także przeciwwirusowe. Naukowcy donoszą także o dodatkowych zaletach oślego mleka – antynowotworowym, przeciwbólowym i przeciwgrzybiczym.

To wszystko sprawia, że mleko ośle to ratunek dla skóry alergicznej, bardzo wrażliwej oraz problematycznej. Ośle mleko dogłębnie nawilża, regeneruje oraz odżywia skórę.

W czasie trwania ciąży w organizmie zachodzi wiele zmian, np. wzrost poziomu estrogenów wpływa również na stan skóry. Może ona stać się przesuszona lub wręcz na odwrót. Częstym problemem są również powstające w ciąży przebarwienia skórne. Na te problemy polecane jest właśnie ośle mleko, ze względu na jego właściwości i zawarte w nim aktywne składniki, takie jak witaminy, ceramidy, aktywne peptydy. Ośle mleko ma także poziom pH bardzo zbliżony do poziomu pH ludzkiej skóry.

Chciałabym też podkreślić, że mając świadomość tego, że kosmetyki używane przez mamę w ciąży przenikają również do płodu, wykluczyliśmy z naszych produktów wiele składników o podejrzanej reputacji. Kosmetyki OHJO mają być bezpiecznym wyborem dla kobiet w ciąży, które nie chcą w tym okresie – i słusznie, bo nie ma takiej potrzeby – rezygnować ze swoich rytuałów pielęgnacyjnych.

Wiemy, że składniki odzwierzęce w kosmetykach to delikatny temat – konsumentów interesuje dobrostan zwierząt. Jak jest pozyskiwane ośle mleko i skąd pochodzi surowiec?

MAGDA: Nie akceptujemy jakiegokolwiek braku poszanowania dla zwierząt, dlatego naszym priorytetem był ich dobrostan. Nasze ośle mleko pochodzi z certyfikowanej hodowli ekologicznej, a nie z konwencjonalnej. W skrócie oznacza to, że cały proces pozyskiwania mleka musi przede wszystkim uwzględniać dobrostan zwierząt.

Osiołki w ekologicznej farmie mają odpowiednią dietę składającą się wyłącznie z naturalnego pożywienia bez dodatków hormonalnych, czy też antybiotyków.

Wszystkie zabiegi weterynaryjne w gospodarstwie ekologicznym są nastawione przede wszystkim na profilaktykę. Zabronione jest stosowanie leków stymulujących wzrost, antybiotyków czy sterydów.

Pozyskiwanie mleka w hodowli ekologicznej nie może odbywać się kosztem małych osiołków, które zawsze mają pierwszeństwo w zaspokojeniu swoich potrzeb.

Mleko pochodzenia ekologicznego, czyli takie, jakie wykorzystujemy w naszych kosmetykach, wprost przekłada się na wyższą jakość produktu.

Rodzice to wymagający konsumenci, panuje przekonanie, że ufają markom znanym, rozpoznawanym, które przez lata budowały swoją renomę. Jednak ostatnie lata przyniosły wysyp marek młodych, nie tak szeroko reklamowanych, natomiast bardzo aktywnych w mediach społecznościowych i podkreślających walory składów swoich produktów, czyli takich jak OHJO. Czy trudno jest przebić się na rynku z nową marką?

OLA: Tak, to prawda. Rodzice są bardzo wymagającymi konsumentami, chcą dać swojemu dziecku to co najlepsze. Również najlepsze kosmetyki. Znane, reklamowane marki, mają największy udział w rynku, ale to właśnie dzięki małym firmom możemy liczyć na produkty tworzone prosto „z serca”, gdzie dla właścicieli najważniejsza jest jakość produktu. Dlatego małe firmy podnoszą poprzeczkę dotyczącą jakości produktów i wręcz wymuszają ciągły rozwój branży.

Obserwujemy, że konsumenci czytają składy produktów, porównują je. Wybierają najbezpieczniejsze i skuteczne. Obecnie dostęp do informacji jest bardzo prosty. Możemy sprawdzić w kilka sekund czy dany składnik jest naturalny, czy w składzie nie ma substancji, które niekoniecznie powinny się znaleźć w dobrej jakości naturalnym kosmetyku.

Aby zaistnieć w świadomości konsumenckiej potrzebna jest ciężka praca, cierpliwość, uczciwość w tym co się robi i na pewno trochę szczęścia. Jeśli te warunki zostaną spełnione to są spore szanse na osiągnięcie sukcesu i zaistnienie nowej marki na rynku.

W jaki sposób docieracie w takim razie do konsumentów, jak przekonujecie ich do swoich produktów?

OLA: Prowadzimy bloga oraz licznie działania w mediach społecznościowych promujące naszą markę i produkty. Bardzo chętnie angażujemy się w akcje, które mają na celu promowanie zdrowego trybu życia, a z tym wiąże się też używanie naturalnych kosmetyków. Ostatnio na przykład zostałyśmy zaproszone przez mamy do udziału w akcji promującej naturalne karmienie piersią. 

Gdzie są produkowane Wasze kosmetyki?

OLA: Wielką zaletą jest to, że nasze kosmetyki produkowane są w Polsce. Bezpośrednio nadzorujemy produkcję. Mając doświadczenie z produkcją oraz zaopatrywaniem sieci handlowych, jesteśmy w stanie błyskawicznie i elastycznie reagować na zmieniające się zapotrzebowanie rynku i na bieżąco zaopatrywać naszych partnerów handlowych.

Jakie produkty składają się obecnie na asortyment OHJO?

OLA: OHJO to obecnie 10 produktów składających się z dwóch serii: Mama i Baby. Produkty dla kobiet, to krem polecany dla skóry suchej, odwodnionej, zmęczonej, wymagającej regeneracji, odżywienia i ujędrnienia, także skoncentrowane serum z bardzo wysoką zawartością bio oślego mleka, które kompleksowo regeneruje i rozświetla cerę.

Mamy w ofercie także innowacyjne żele do higieny intymnej dla kobiet oraz szampon i płyn do kąpieli 2w1 przeznaczony dla dzieci od pierwszego dnia życia, który jest również chętnie kupowany przez kobiety w różnym wieku, ze względu na swoje unikalne właściwości.

Nasza oferta to także specjalistyczne balsamy dla kobiet i dzieci. Balsam dla kobiet nawilża, ujędrnienia oraz odżywia skórę. Natomiast lekki balsam z serii Baby koi wrażliwą skórę, łagodzi podrażnienia, jest idealny dla osób z problemami skórnymi. Warto podkreślić innowacyjne połączenie właściwości antybakteryjnych i przeciwwirusowych bio oślego mleka oraz składników aktywnych. Jest to idealna mieszanina emolientów, utrzymujących wilgoć, długotrwale nawilżających i odżywiających skórę.

Seria Baby to także rewelacyjne kremy do codziennej pielęgnacji okolic pieluszkowych oraz do zadań specjalnych przy odparzeniach, gdzie wysoka zawartość oślego mleka powoduje przyspieszenie odbudowy i regeneracji ewentualnych podrażnień.

Mamy także w asortymencie krem na każdą pogodę do pielęgnacji twarzy maluszków, który głęboko nawilża skórę i jednocześnie tworzy delikatną warstwę ochronną zabezpieczającą przed czynnikami środowiska takimi jak wiatr, mróz czy śnieg oraz przed zanieczyszczeniami.

I wreszcie jakże ważny preparat – serum przeciw rozstępom. To luksusowy olejek wygładzający, ujędrniający i rozjaśniający skórę, zmniejszający rozstępy oraz zapobiegający ich powstawaniu.

Gdzie można kupić kosmetyki OHJO i jaką docelowo ich dystrybucję planujecie?

OLA: Obecnie nasze produkty można kupić w drogerii internetowej Dr Max, w aelia.pl, w naszym sklepie www.myohjo.com, a także w mniejszych punktach stacjonarnych oraz sklepach internetowych.

Zależy nam na współpracy z dynamicznymi partnerami handlowymi – sieciami drogerii, aptek, sklepów specjalistycznych otwartymi na nowości. Poszukujemy partnerów, z którymi moglibyśmy wejść w ścisłą współpracę, zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Jesteśmy bardzo otwarci i elastyczni we współpracy. Nasi partnerzy mogą liczyć na nasze zaangażowanie w promocję OHJO.

Jakie są plany rozwoju marki? Czy będą powstawały kolejne produkty, również dla innych grup odbiorców? Wydaje się, że to produkty, które sprawdziłyby się także w pielęgnacji skóry osób w podeszłym wieku, która jest również bardzo wrażliwa, a czasem wyjątkowo wymagająca ze względu na choroby.

OLA: To bardzo trafne pytanie. Chcielibyśmy aby marka OHJO stała się marką pokoleniową. Co to znaczy? Chcemy stworzyć specjalistyczne kosmetyki dla każdej z grup wiekowych – czyli także dla osób starszych i dla młodzieży. Nasze portfolio uzupełnią również kosmetyki dla mężczyzn. Wszystkie te serie będą dopasowane składami do potrzeb danych grup odbiorców, jednak zawsze wspólnym mianownikiem będą nasze charakterystyczne trzy filary: bio ośle mleko, naturalne składniki oraz prebiotyki.

Ośle mleko jest u nas nieznanym surowcem, a jak to jest na świecie i jakie są dla niego prognozy w biznesie kosmetycznym?

MAGDA: Mleko ośle jest składnikiem znanym w kosmetyce szczególnie w krajach basenu Morza Śródziemnego, takich jak Grecja, Cypr, Włochy a także w Szwajcarii czy krajach azjatyckich, szczególnie w Korei Południowej.

Prognozy pokazują iż w latach 2021-2027 średnia roczna stopa wzrostu ogólnoświatowego przemysłu związanego z oślim mlekiem będzie wynosić 9,5 proc. Jest to spory wzrost, a zainteresowanie oślim mlekiem w kolejnych krajach również wzrasta, choćby w Niemczech Francji czy w Stanach Zjednoczonych.

 

 

 

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.10.2026 16:42
Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K. Produkcja wstrzymana
Rosyjski atak uszkodził zakład 2K w Ukrainie    Epicentr K

Rosyjski atak na ukraińsko-niemieckie przedsiębiorstwo 2K w Chmielnickim doprowadził do poważnych zniszczeń zakładu produkującego chemię gospodarczą, kosmetyki do włosów i artykuły higieniczne. Firma wstrzymała działalność i szacuje straty. Jednocześnie rynek produktów higienicznych w Rosji zmienia się pod wpływem sankcji i wycofywania części zagranicznych firm, a w Ukrainie rośnie zapotrzebowanie na usługi chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K
  • Sankcje zmieniają rynek produktów higienicznych w Rosji
  • Ukraiński rynek beauty: rośnie zapotrzebowanie na zabiegi

Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K

19 października 2026 roku rosyjski atak na Chmielnicki doprowadził do poważnych zniszczeń w zakładzie ukraińsko-niemieckiej firmy 2K. Uszkodzone zostały część mocy produkcyjnych, infrastruktura przedsiębiorstwa oraz pomieszczenia biurowe. Produkcja została wstrzymana, a firma ocenia skalę zniszczeń i wysokość strat. Według przekazanych przez nią informacji żaden z pracowników nie ucierpiał. Nie podano terminu wznowienia działalności.

2K specjalizuje się w produkcji i dystrybucji chemii gospodarczej, kosmetyków do pielęgnacji włosów oraz artykułów higienicznych. Jej produkty są dostępne na rynku ukraińskim i zagranicznym pod markami Doctor Wash, Galax, Power De Luxe, Wash & Free, Family i Dallas.

Asortyment obejmuje m.in. środki do prania i pielęgnacji tkanin, preparaty myjące i czyszczące, szampony, maski oraz odżywki do włosów, a także mydła w płynie. Firma prowadzi również produkcję kontraktową (private label), wytwarzając towary pod markami należącymi do innych przedsiębiorstw.

image

NielsenIQ dla WK: Rynek beauty na rozdrożu [analiza]

Sankcje zmieniają rynek produktów higienicznych w Rosji

Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku część zachodnich firm ograniczyła działalność na rosyjskim rynku lub rozpoczęła proces wycofywania się z niego. Sankcje i ograniczenia handlowe wpłynęły również na dostępność niektórych produktów oraz możliwości prowadzenia działalności przez międzynarodowe koncerny. W części kategorii powstała w ten sposób przestrzeń dla lokalnych producentów.

Przykładem jest Reckitt, właściciel m.in. marek z kategorii higieny i ochrony zdrowia. Z powodu sankcji unijnych oraz ograniczeń dotyczących dostaw i praw do marek rosyjska jednostka firmy rozwijała lokalne produkty, które miały zastępować część asortymentu niedostępnego na tamtejszym rynku. Jak informował Reuters, ograniczenia związane z sankcjami wpływały na wyniki działalności koncernu w Rosji.

W lipcu 2026 roku Reckitt uzgodnił sprzedaż rosyjskiego biznesu higienicznego spółce Arnest Management. Transakcja obejmuje m.in. zakład produkcyjny w Moskwie, około 400 pracowników oraz prawa do lokalnych marek. Koncern zachowuje natomiast prawa do swoich globalnych marek i rosyjską działalność w obszarze ochrony zdrowia.

image

Fundacja Feminoteka apeluje do firm kosmetycznych o wsparcie żołnierek na ukraińskim froncie

Przypadek Reckitt pokazuje, że zmiany na rosyjskim rynku nie ograniczają się do zastępowania importowanych produktów krajowymi odpowiednikami. Dotyczą także własności biznesów, zarządzania lokalnymi markami i możliwości dalszego prowadzenia działalności przez międzynarodowe firmy. Nie oznacza to jednak, że wszystkie kategorie kosmetyków i produktów higienicznych podlegają takim samym zmianom.

Ukraiński rynek beauty: rośnie zapotrzebowanie na zabiegi

Wojna wpływa również na ukraiński rynek usług medycznych i estetycznych. Według informacji opublikowanych przez ukraiński portal UNIAN, powołujący się na przedstawicieli branży, zapotrzebowanie na chirurgię plastyczną w Ukrainie wzrosło od początku pełnoskalowej inwazji o około 100%. 

Wśród wskazywanych przyczyn są zabiegi odkładane wcześniej na później oraz większa skłonność części pacjentów do inwestowania w wygląd i samopoczucie. Jest to szacunek przytaczany przez przedstawicieli branży, a nie ogólnokrajowe dane statystyczne.

Na decyzje pacjentów wpływa również cena zabiegów. Według danych przytaczanych przez ukraińskie media niektóre usługi mogą kosztować w Ukrainie od dwóch do trzech razy mniej niż w krajach Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Do popularnych procedur zaliczane są m.in. modelowanie owalu twarzy, lifting, powiększanie piersi i operacje nosa.

image

Michał Krygier, The Magnum Ice Cream Company: Kategoria lodów wymaga błyskawicznych decyzji [WYWIAD]

Rozwój rynku wiąże się jednak z problemami dotyczącymi kwalifikacji osób wykonujących zabiegi i nadzoru nad usługami estetycznymi. UNIAN zwracał uwagę na funkcjonowanie szarej strefy oraz trudności z jednoznacznym określeniem standardów i zasad wykonywania części procedur. 

W publikacjach branżowych pojawia się również szacunek, według którego w Ukrainie działa ponad 80 tys. specjalistów medycyny estetycznej. Liczby tej nie należy utożsamiać z liczbą lekarzy ani chirurgów plastycznych.

Osobnym obszarem jest chirurgia rekonstrukcyjna, potrzebna m.in. osobom z obrażeniami odniesionymi podczas wojny, bliznami, oparzeniami i ranami. Wymaga ona wysoko wykwalifikowanych zespołów medycznych i stanowi odrębny obszar rozwoju usług. Zapotrzebowanie na takie zabiegi może utrzymywać się długo po zakończeniu wojny, ponieważ leczenie części obrażeń i rekonstrukcja tkanek wymagają czasu oraz kolejnych etapów terapii.

Dla Europy Środkowo-Wschodniej istotne będzie połączenie rosnącego popytu na usługi estetyczne i rekonstrukcyjne z wysokimi standardami ich wykonywania. Konkurencja cenowa może przyciągać pacjentów, ale o długoterminowej pozycji rynkowej będą decydować również bezpieczeństwo, kwalifikacje specjalistów i zdolność do odpowiadania na zmieniające się potrzeby pacjentów.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
14.10.2026 12:49
Sunday Natural inwestuje 340 mln zł w Gorzowie. Powstanie kompleks produkcyjno-magazynowy
Sunday Natural

Niemiecka grupa Sunday Natural rozwija działalność produkcyjną w Polsce. Jej spółka Sunday Natural International kupiła w Gorzowie Wielkopolskim niemal 20-hektarową działkę za 34,4 mln zł brutto. Na terenie przy ul. Mironickiej ma powstać kompleks produkcyjno-magazynowy o wartości blisko 340 mln zł, obejmujący centrum logistyczne, fabrykę suplementów diety i żywności funkcjonalnej oraz centrum badawczo-rozwojowe.

Postępowanie przetargowe dotyczące działki nr 638/2 w obrębie 15-Santocko rozpoczęło się w grudniu 2025 r. W terminie przewidzianym przez KSSSE wpłynęła jedna oferta – złożyła ją spółka Sunday Natural International z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim. Nieruchomość znajduje się w północnej części miasta, przy ul. Mironickiej, w bezpośrednim sąsiedztwie węzła drogi ekspresowej S3.

Z punktu widzenia przyszłej działalności produkcyjnej i logistycznej istotne jest przeznaczenie terenu. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla obszaru w rejonie ul. Mironickiej nieruchomość oznaczona jest symbolami 1P, U oraz KDD. Oznacza to możliwość lokalizacji m.in. obiektów produkcyjnych, składów, magazynów i budynków usługowych, a także infrastruktury drogowej.

image

Auchan: TREC NUTRITION wycofuje 18 suplementów. Powodem jabłczan trikreatyny

Zakup gruntu jest elementem większego projektu inwestycyjnego. Sunday Natural planuje w Gorzowie budowę kompleksu produkcyjno-magazynowego o wartości blisko 340 mln zł. Projekt uzyskał wsparcie KSSSE w ramach Polskiej Strefy Inwestycji.

Fabryka suplementów i R&D

Planowany kompleks ma pełnić kilka funkcji. Jednym z jego elementów będzie centrum magazynowe przeznaczone dla produktów Sunday Natural. Kolejnym – fabryka suplementów diety i żywności funkcjonalnej. Inwestycję ma uzupełnić centrum badawczo-rozwojowe.

Skala projektu oznacza, że Gorzów Wielkopolski ma stać się dla grupy istotnym zapleczem produkcyjnym, logistycznym i magazynowym. Lokalizacja przy S3 może mieć znaczenie zarówno dla obsługi rynku polskiego, jak i dystrybucji produktów na inne rynki europejskie.

W maju 2026 r. informowano ponadto, że powiązana z inwestorem spółka Yoshi Real złożyła wniosek o pozwolenie na budowę hali produkcyjno-magazynowej wraz z obiektem biurowym i częścią socjalną przy ul. Odlewników w Gorzowie Wielkopolskim. Dokumentację przygotowała architektka Alicja Sapeńko-El Joundi z pracowni Symetria.

Okolice zakupionej przez Sunday Natural działki są obecnie zagospodarowywane pod kolejne funkcje przemysłowe i handlowe. W sąsiedztwie planowane są m.in. stacja paliw, sklep dyskontowy i park handlowy. W regionie powstają również kolejne zakłady przemysłowe, w tym fabryka rakiet.

Niemiecka grupa skaluje biznes

Sunday Natural wywodzi się z Berlina. Firma została założona w 2013 r. przez Jörga Schweikarta i Jana Alexeja Gottschau. Jej oferta obejmuje suplementy diety, witaminy, minerały, herbaty, żywność ekologiczną i funkcjonalną, a także wybrane produkty z kategorii pielęgnacji skóry.

Model biznesowy grupy opiera się przede wszystkim na sprzedaży internetowej. Według przedstawionych informacji firma posiada w ofercie ponad 1 tys. produktów i dociera do ponad 1 mln klientów rocznie. Marka rozwija segment produktów określanych jako „clean label”, ograniczając wykorzystanie sztucznych dodatków i syntetycznych wypełniaczy. W komunikacji podkreśla również wykorzystanie surowców pochodzenia naturalnego oraz dostępność produktów wegańskich.

image

El Niño nadchodzi: co z olejem rybnym i omega-3?

Rozwój infrastruktury produkcyjnej w Polsce wpisuje się w strategię zwiększania skali działalności. W styczniu 2024 r. CVC Capital Partners, za pośrednictwem CVC Fund VIII, zawarł transakcję zakupu Sunday Natural za 800 mln euro. Inwestycja miała wesprzeć międzynarodową ekspansję przedsiębiorstwa. Założyciel Jörg Schweikart pozostał w firmie.

Dla sektora kosmetycznego znaczenie inwestycji jest szersze niż sama produkcja suplementów. Granica między rynkiem beauty, nutraceutycznym i żywnością funkcjonalną coraz częściej się zaciera. Produkty związane z urodą od wewnątrz, suplementacją, zdrowiem skóry, włosów i paznokci oraz szeroko rozumianym wellness konkurują o uwagę tego samego konsumenta, a część marek rozwija ofertę równolegle w kilku kategoriach.

W przypadku Sunday Natural szczególnie istotny jest model łączący suplementy, żywność funkcjonalną i produkty związane z pielęgnacją. Rozbudowa własnego zaplecza produkcyjnego i badawczo-rozwojowego może zwiększyć możliwości grupy w zakresie kontroli procesu wytwarzania, opracowywania nowych produktów oraz dostosowywania oferty do wymagań poszczególnych rynków.

Produkcja bliżej rynku

Inwestycja w Gorzowie wpisuje się również w szerszy trend rozwoju lokalnych i regionalnych mocy produkcyjnych w branży zdrowia, wellness i beauty. Dla producentów działających w tych kategoriach własne zaplecze przemysłowe oznacza nie tylko zwiększenie mocy, ale także większą kontrolę nad łańcuchem dostaw i logistyką.

W przypadku projektu Sunday Natural skala finansowa jest znacząca: wartość samego planowanego kompleksu ma wynieść blisko 340 mln zł, podczas gdy zakup niemal 20-hektarowej nieruchomości kosztował 34,4 mln zł brutto. Oznacza to, że wartość całego przedsięwzięcia będzie niemal dziesięciokrotnie wyższa od ceny nabycia gruntu.

Istotnym elementem projektu będzie centrum R&D. W segmencie suplementów i żywności funkcjonalnej rozwój produktów wymaga nie tylko dostępu do surowców i mocy produkcyjnych, ale również kompetencji badawczych, kontroli jakości i możliwości opracowywania nowych receptur. Dla grupy, która deklaruje ponad 1 tys. produktów w portfolio, własne zaplecze rozwojowe może być jednym z narzędzi dalszego skalowania działalności.

image

Polacy wydają na suplementy więcej niż Niemcy i Francuzi. “Beauty” napędza nową falę wzrostu

Polska jest już częścią struktury Sunday Natural. W kraju działa spółka Sunday Natural International, a produkty marki są dostępne zarówno w sprzedaży własnej online, jak i za pośrednictwem innych e-sklepów. Gorzowska inwestycja ma jednak przenieść polską obecność firmy na kolejny poziom – z rynku sprzedaży do obszaru produkcji, magazynowania i rozwoju produktów.

Dla rynku kosmetycznego i okołokosmetycznego projekt jest kolejnym przykładem rosnącego znaczenia kategorii łączących pielęgnację, suplementację i żywność funkcjonalną. Inwestycja o wartości blisko 340 mln zł pokazuje jednocześnie, że firmy działające na styku tych segmentów coraz częściej potrzebują infrastruktury pozwalającej obsługiwać rosnące portfolio, sprzedaż internetową i ekspansję zagraniczną z jednego, europejskiego zaplecza operacyjnego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. październik 2026 12:59