StoryEditor
Producenci
03.11.2022 00:00

Aleksandra Żarkiewicz-Pacak i Magdalena Pacak, OHJO: Ośle mleko pielęgnuje i leczy

OHJO (czyt. odżo) – to spełnienie marzeń o kosmetycznej marce, która będzie inna niż wszystkie. Jej twórczyniom to się udało. Nikt poza nimi nie produkuje w Polsce kosmetyków z oślim mlekiem – składnikiem o wyjątkowych pielęgnacyjnych i leczniczych właściwościach. Jest hipoalergiczne i bardzo odżywcze, zbliżone składem do ludzkiego mleka – podaje się je noworodkom, które nie mogą być karmione naturalnie. W kosmetykach również zachowuje te cechy – regeneruje skórę, ma m.in. działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe. O swojej marce, produktach, planach na rozwój opowiadają nam Aleksandra Żarkiewicz-Pacak i Magdalena Pacak z firmy Bioland.

OHJO, czyli rodzinna, młoda – jeśli weźmiemy pod uwagę doświadczenie w segmencie kosmetyków – marka. Co skłoniło Panie do wejścia w tę branżę?

OLA: Tak, jesteśmy firmą rodzinną, w sierpniu OHJO świętowało swoje pierwsze urodziny. Przygotowania do debiutu marki kosmetycznej trwały ponad dwa lata, jednak jako producent działamy o wiele dłużej. Ponad 20 lat temu zaczynaliśmy z mężem od produkcji naturalnych środków czyszczących pod markami własnymi dla uznanych sieci handlowych.

Myśl o produkcji kosmetyków dojrzewała u mnie od dawna, choć w tamtych czasach kosmetyki naturalne nie były w Polsce ani popularne, ani dostępne. Te marzenia o własnej kosmetycznej marce zaczęły się realizować, kiedy w firmę zaangażowała się również nasza córka. Tworzymy zgrany team, a ze względu na to, że Magda jest lekarzem, jej zainteresowania skupiają się przede wszystkim na naukowych aspektach naszej działalności. Mnie natomiast zawsze interesował proces starzenia i związane z tym przemiany zachodzące w organizmie.

Jaka miała być ta wymarzona kosmetyczna marka?

Produkty mają być naturalne, muszą skutecznie rozwiązywać dane problemy skórne, nie mogą mieć podejrzanych i kontrowersyjnych substancji w składzie oraz mają być przeznaczone dla najbardziej wymagających klientów. To były nasze podstawowe założenia.

I powstały produkty, których kluczowym składnikiem jest ośle mleko – wykorzystujecie je w kosmetykach jako jedyna firma w Polsce. Jak to się stało, że zainteresowaliście się tym surowcem?

OLA: Z oślim mlekiem zetknęliśmy się podczas pobytu we Włoszech, gdzie jest ono znanym i cenionym składnikiem w kosmetykach ze względu na swoje wyjątkowe właściwości. Niestety nie udało mi się wtedy kupić naturalnych kosmetyków, które miałyby istotną zawartość oślego mleka, a nie wymienionego pod koniec składu INCI, ale myśl o tym, abyśmy zaczęli produkować i sprzedawać w Polsce takie produkty była bardzo poważna.

Dlaczego?

OLA: Kiedy zaczęliśmy zgłębiać informacje o oślim mleku, okazało się, że są podstawy naukowe, aby twierdzić o jego faktycznie unikalnych właściwościach. We Włoszech, w niektórych klinikach, podaje się właśnie ośle mleko noworodkom, które z różnych przyczyn nie są karmione naturalnie przez swoje mamy. Ośle mleko jest najbardziej zbliżone składem do mleka kobiety i nie wykazuje skutków ubocznych np. alergizujących. Także w oślim mleku znajdziemy lizozym, który jest enzymem wykazującym silne działanie antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwzapalne, a mówi się także o działaniu przeciwnowotworowym.

MAGDA: Przeczytałam bardzo wiele prac naukowych o zaletach i działaniu mleka oślego. Większość to prace zagranicznych badaczy. Łączyło je to, że badania te w niepodważalny sposób wykazywały lecznicze działanie oślego mleka, które jest nazywane białym złotem kosmetyków.

W odniesieniu do oślego mleka używacie określenia nutraceutyk – co to znaczy?

MAGDA: Ośle mleko jest nutraceutykiem, czyli produktem łączącym w sobie cechy odżywcze jak i lecznicze. Potwierdzono obecność w nim cennych immunoglobulin, białek spełniających rolę przeciwciał, które wzmacniają system odpornościowy.

Dlaczego kosmetyki z oślim mlekiem są szczególnie polecane dla kobiet w ciąży i dla małych dzieci?

MAGDA: Kosmetyki dla dzieci kupują rodzice, którzy poszukują produktów skutecznych i przede wszystkim bezpiecznych. Właśnie z taką myślą tworzyliśmy nasze produkty. Faktem jest, że problemy skórne u noworodków to temat rzeka, jest ich niesamowicie dużo zaczynając od ciemieniuchy, atopowego zapalenia skóry, poprzez łojotokowe zmiany czy pieluszkowe zapalenia skóry oraz wiele innych problemów. Ośle mleko jest szczególnie polecane ze względu na swoje właściwości hipoalergiczne, dzięki temu jest to idealny składnik dla tak wrażliwych grupy odbiorców, jakimi są kobiety w ciąży, mamy i dzieci. Dodatkowo ośle mleko swoim składem najbardziej przypomina nasze ludzkie mleko. Ma działanie odżywcze i lecznicze.

OLA: Niezwykłą zaletą oślego mleka jest wysokie stężenie wspomnianego już lizozymu – to enzym który zawiera np. ludzka ślina, ma on właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne a także przeciwwirusowe. Naukowcy donoszą także o dodatkowych zaletach oślego mleka – antynowotworowym, przeciwbólowym i przeciwgrzybiczym.

To wszystko sprawia, że mleko ośle to ratunek dla skóry alergicznej, bardzo wrażliwej oraz problematycznej. Ośle mleko dogłębnie nawilża, regeneruje oraz odżywia skórę.

W czasie trwania ciąży w organizmie zachodzi wiele zmian, np. wzrost poziomu estrogenów wpływa również na stan skóry. Może ona stać się przesuszona lub wręcz na odwrót. Częstym problemem są również powstające w ciąży przebarwienia skórne. Na te problemy polecane jest właśnie ośle mleko, ze względu na jego właściwości i zawarte w nim aktywne składniki, takie jak witaminy, ceramidy, aktywne peptydy. Ośle mleko ma także poziom pH bardzo zbliżony do poziomu pH ludzkiej skóry.

Chciałabym też podkreślić, że mając świadomość tego, że kosmetyki używane przez mamę w ciąży przenikają również do płodu, wykluczyliśmy z naszych produktów wiele składników o podejrzanej reputacji. Kosmetyki OHJO mają być bezpiecznym wyborem dla kobiet w ciąży, które nie chcą w tym okresie – i słusznie, bo nie ma takiej potrzeby – rezygnować ze swoich rytuałów pielęgnacyjnych.

Wiemy, że składniki odzwierzęce w kosmetykach to delikatny temat – konsumentów interesuje dobrostan zwierząt. Jak jest pozyskiwane ośle mleko i skąd pochodzi surowiec?

MAGDA: Nie akceptujemy jakiegokolwiek braku poszanowania dla zwierząt, dlatego naszym priorytetem był ich dobrostan. Nasze ośle mleko pochodzi z certyfikowanej hodowli ekologicznej, a nie z konwencjonalnej. W skrócie oznacza to, że cały proces pozyskiwania mleka musi przede wszystkim uwzględniać dobrostan zwierząt.

Osiołki w ekologicznej farmie mają odpowiednią dietę składającą się wyłącznie z naturalnego pożywienia bez dodatków hormonalnych, czy też antybiotyków.

Wszystkie zabiegi weterynaryjne w gospodarstwie ekologicznym są nastawione przede wszystkim na profilaktykę. Zabronione jest stosowanie leków stymulujących wzrost, antybiotyków czy sterydów.

Pozyskiwanie mleka w hodowli ekologicznej nie może odbywać się kosztem małych osiołków, które zawsze mają pierwszeństwo w zaspokojeniu swoich potrzeb.

Mleko pochodzenia ekologicznego, czyli takie, jakie wykorzystujemy w naszych kosmetykach, wprost przekłada się na wyższą jakość produktu.

Rodzice to wymagający konsumenci, panuje przekonanie, że ufają markom znanym, rozpoznawanym, które przez lata budowały swoją renomę. Jednak ostatnie lata przyniosły wysyp marek młodych, nie tak szeroko reklamowanych, natomiast bardzo aktywnych w mediach społecznościowych i podkreślających walory składów swoich produktów, czyli takich jak OHJO. Czy trudno jest przebić się na rynku z nową marką?

OLA: Tak, to prawda. Rodzice są bardzo wymagającymi konsumentami, chcą dać swojemu dziecku to co najlepsze. Również najlepsze kosmetyki. Znane, reklamowane marki, mają największy udział w rynku, ale to właśnie dzięki małym firmom możemy liczyć na produkty tworzone prosto „z serca”, gdzie dla właścicieli najważniejsza jest jakość produktu. Dlatego małe firmy podnoszą poprzeczkę dotyczącą jakości produktów i wręcz wymuszają ciągły rozwój branży.

Obserwujemy, że konsumenci czytają składy produktów, porównują je. Wybierają najbezpieczniejsze i skuteczne. Obecnie dostęp do informacji jest bardzo prosty. Możemy sprawdzić w kilka sekund czy dany składnik jest naturalny, czy w składzie nie ma substancji, które niekoniecznie powinny się znaleźć w dobrej jakości naturalnym kosmetyku.

Aby zaistnieć w świadomości konsumenckiej potrzebna jest ciężka praca, cierpliwość, uczciwość w tym co się robi i na pewno trochę szczęścia. Jeśli te warunki zostaną spełnione to są spore szanse na osiągnięcie sukcesu i zaistnienie nowej marki na rynku.

W jaki sposób docieracie w takim razie do konsumentów, jak przekonujecie ich do swoich produktów?

OLA: Prowadzimy bloga oraz licznie działania w mediach społecznościowych promujące naszą markę i produkty. Bardzo chętnie angażujemy się w akcje, które mają na celu promowanie zdrowego trybu życia, a z tym wiąże się też używanie naturalnych kosmetyków. Ostatnio na przykład zostałyśmy zaproszone przez mamy do udziału w akcji promującej naturalne karmienie piersią. 

Gdzie są produkowane Wasze kosmetyki?

OLA: Wielką zaletą jest to, że nasze kosmetyki produkowane są w Polsce. Bezpośrednio nadzorujemy produkcję. Mając doświadczenie z produkcją oraz zaopatrywaniem sieci handlowych, jesteśmy w stanie błyskawicznie i elastycznie reagować na zmieniające się zapotrzebowanie rynku i na bieżąco zaopatrywać naszych partnerów handlowych.

Jakie produkty składają się obecnie na asortyment OHJO?

OLA: OHJO to obecnie 10 produktów składających się z dwóch serii: Mama i Baby. Produkty dla kobiet, to krem polecany dla skóry suchej, odwodnionej, zmęczonej, wymagającej regeneracji, odżywienia i ujędrnienia, także skoncentrowane serum z bardzo wysoką zawartością bio oślego mleka, które kompleksowo regeneruje i rozświetla cerę.

Mamy w ofercie także innowacyjne żele do higieny intymnej dla kobiet oraz szampon i płyn do kąpieli 2w1 przeznaczony dla dzieci od pierwszego dnia życia, który jest również chętnie kupowany przez kobiety w różnym wieku, ze względu na swoje unikalne właściwości.

Nasza oferta to także specjalistyczne balsamy dla kobiet i dzieci. Balsam dla kobiet nawilża, ujędrnienia oraz odżywia skórę. Natomiast lekki balsam z serii Baby koi wrażliwą skórę, łagodzi podrażnienia, jest idealny dla osób z problemami skórnymi. Warto podkreślić innowacyjne połączenie właściwości antybakteryjnych i przeciwwirusowych bio oślego mleka oraz składników aktywnych. Jest to idealna mieszanina emolientów, utrzymujących wilgoć, długotrwale nawilżających i odżywiających skórę.

Seria Baby to także rewelacyjne kremy do codziennej pielęgnacji okolic pieluszkowych oraz do zadań specjalnych przy odparzeniach, gdzie wysoka zawartość oślego mleka powoduje przyspieszenie odbudowy i regeneracji ewentualnych podrażnień.

Mamy także w asortymencie krem na każdą pogodę do pielęgnacji twarzy maluszków, który głęboko nawilża skórę i jednocześnie tworzy delikatną warstwę ochronną zabezpieczającą przed czynnikami środowiska takimi jak wiatr, mróz czy śnieg oraz przed zanieczyszczeniami.

I wreszcie jakże ważny preparat – serum przeciw rozstępom. To luksusowy olejek wygładzający, ujędrniający i rozjaśniający skórę, zmniejszający rozstępy oraz zapobiegający ich powstawaniu.

Gdzie można kupić kosmetyki OHJO i jaką docelowo ich dystrybucję planujecie?

OLA: Obecnie nasze produkty można kupić w drogerii internetowej Dr Max, w aelia.pl, w naszym sklepie www.myohjo.com, a także w mniejszych punktach stacjonarnych oraz sklepach internetowych.

Zależy nam na współpracy z dynamicznymi partnerami handlowymi – sieciami drogerii, aptek, sklepów specjalistycznych otwartymi na nowości. Poszukujemy partnerów, z którymi moglibyśmy wejść w ścisłą współpracę, zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Jesteśmy bardzo otwarci i elastyczni we współpracy. Nasi partnerzy mogą liczyć na nasze zaangażowanie w promocję OHJO.

Jakie są plany rozwoju marki? Czy będą powstawały kolejne produkty, również dla innych grup odbiorców? Wydaje się, że to produkty, które sprawdziłyby się także w pielęgnacji skóry osób w podeszłym wieku, która jest również bardzo wrażliwa, a czasem wyjątkowo wymagająca ze względu na choroby.

OLA: To bardzo trafne pytanie. Chcielibyśmy aby marka OHJO stała się marką pokoleniową. Co to znaczy? Chcemy stworzyć specjalistyczne kosmetyki dla każdej z grup wiekowych – czyli także dla osób starszych i dla młodzieży. Nasze portfolio uzupełnią również kosmetyki dla mężczyzn. Wszystkie te serie będą dopasowane składami do potrzeb danych grup odbiorców, jednak zawsze wspólnym mianownikiem będą nasze charakterystyczne trzy filary: bio ośle mleko, naturalne składniki oraz prebiotyki.

Ośle mleko jest u nas nieznanym surowcem, a jak to jest na świecie i jakie są dla niego prognozy w biznesie kosmetycznym?

MAGDA: Mleko ośle jest składnikiem znanym w kosmetyce szczególnie w krajach basenu Morza Śródziemnego, takich jak Grecja, Cypr, Włochy a także w Szwajcarii czy krajach azjatyckich, szczególnie w Korei Południowej.

Prognozy pokazują iż w latach 2021-2027 średnia roczna stopa wzrostu ogólnoświatowego przemysłu związanego z oślim mlekiem będzie wynosić 9,5 proc. Jest to spory wzrost, a zainteresowanie oślim mlekiem w kolejnych krajach również wzrasta, choćby w Niemczech Francji czy w Stanach Zjednoczonych.

 

 

 

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
21.07.2026 13:28
Najnowszy przegląd regulacyjnej aktualizacji Komitetu SCCS dla: Hydroxycitronellalu, Acetophenone, Heliotropiny, CBD i srebra
fot. shutterstock

Przełom wiosny i lata to wyjątkowo intensywny okres dla Komitetu ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS). W ostatnich tygodniach Komitet otrzymał nowy mandat dotyczący oceny bezpieczeństwa Hydroxycitronellalu, opublikował wstępne opinie dla Acetophenonu i heliotropiny, a także przedstawił ostateczne opinie dotyczące kannabidiolu (CBD) oraz srebra.

Hydroxycitronellal - ponowna analiza ryzyka uczulenia skóry

Hydroxycitronellal (numer CAS: 107-75-5, numer WE: 203-518-7) to substancja zapachowa szeroko stosowana w kosmetykach ze względu na charakterystyczny kwiatowy aromat. Można ją znaleźć również w innych produktach codziennego użytku, takich jak środki czystości czy odświeżacze powietrza. Substancja ta jest dobrze poznana pod względem bezpieczeństwa i od lat wiadomo, że może wywoływać uczulenie skóry, dlatego też zaliczana jest do grupy tzw. sensybilizatorów. Jej profil bezpieczeństwa był już wcześniej oceniany przez Komitet SCCS w opiniach o numerach SCCP/1153/08 oraz SCCS/1459/11.

Aktualnie Hydroxycitronellal podlega regulacjom wynikającym z Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009 jako alergen zapachowy wymieniony w pozycji 72 do załącznika III. Oznacza to, że po przekroczeniu określonych progów stężeń w produktach spłukiwanych (leave-on) i niespłukiwanych (rinse-off), jego obecność musi zostać wskazana w wykazie składników (INCI) na opakowaniu.

30 kwietnia 2026 roku do Komitetu SCCS wpłynął nowy mandat z prośbą o ponowną ocenę potencjału uczulającego Hydroxycitronellalu, ze względu na potrzebę weryfikacji, czy aktualne dane potwierdzają bezpieczeństwo jego stosowania w produktach kosmetycznych.

W ocenie ryzyka alergenów zapachowych znaczenie ma nie tylko sama toksykologia substancji, ale także rzeczywista ekspozycja konsumenta, wynikająca często z korzystania kilku produktów kosmetycznych jednocześnie. Stąd coraz częściej stosuje się metodologię QRA2 (Quantitative Risk Assessment 2), która uwzględnia m.in. łączną ekspozycję z różnych źródeł.

Komitet SCCS uznaje, że QRA2 stanowi ważny krok naprzód w ocenie ryzyka alergenów zapachowych, ale jednocześnie zwraca uwagę, że metoda ta nadal wiąże się z pewnymi ograniczeniami i niepewnościami. Komitet zaznacza, że jej zastosowanie powinno być oceniane indywidualnie dla każdej substancji. Potwierdza to m.in. niedawna opinia Komitetu SCCS numer SCCS/1666/24 dotycząca Citralu, w której metodologia QRA2 została wykorzystana jako studium przypadku.

W przedłożonej dokumentacji (dossier) dla Hydroxycitronellalu zastosowana została opisana wyżej metodologia QRA2. Obejmuje ona m.in. wyznaczenie NESIL (ang. No Expected Sensitisation Induction Level) — poziomu, przy którym nie oczekuje się indukcji uczulenia — oraz określenie odpowiadających mu bezpiecznych poziomów stosowania dla różnych kategorii produktów.

W ramach przedstawionego mandatu Komisja Europejska zwróciła się do Komitetu SCCS o odpowiedź na dwa kluczowe pytania:

1.     Czy Hydroxycitronellal można uznać za bezpieczny pod względem potencjału uczulającego, gdy jest stosowany jako składnik zapachowy w stężeniach zaproponowanych w dossier?

2.     Czy Komitet SCCS dostrzega dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące stosowania metodologii QRA2, zarówno dla Hydroxycitronellalu, jak i dla alergenów zapachowych ogólnie?

Niniejsza ocena może mieć istotne znaczenie dla przyszłych wymagań regulacyjnych dotyczących substancji zapachowych w kosmetykach, szczególnie w kontekście rosnącego nacisku na ochronę konsumentów przed alergiami kontaktowymi.

Heliotropina i Acetofenon - Nowe wstępne opinie Komitetu SCCS

W ostatnich tygodniach Komitet ds. Bezpieczeństwa Konsumentów opublikował dwie ważne, wstępne opinie dotyczące składników zapachowych, które mogą w przyszłości podlegać istotnym ograniczeniom regulacyjnym — heliotropiny oraz acetofenonu. W obu przypadkach wspólnym elementem oceny jest możliwa klasyfikacja tych substancji jako toksycznych dla rozrodczości kategorii 1B (Repr. 1B) zgodnie z Rozporządzeniem CLP.

Heliotropina (Piperonal)

Wstępna opinia numer SCCS/1688/26 Komitetu SCCS dla heliotropiny została opublikowana 15 kwietnia 2026 roku. Heliotropina (numer CAS: 120-57-0, numer WE: 204-409-7) to aromatyczny związek zapachowy, znany również jako piperonal, szeroko stosowany w perfumach, kremach, balsamach, szamponach i dezodorantach. Charakteryzuje się słodkim, kwiatowym zapachem, a dodatkowo może działać jako fine fragrances tzn. utrwalacz kompozycji zapachowej oraz substancja maskująca niepożądane zapachy innych składników.

We wrześniu 2024 roku Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) działający przy Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) zarekomendował klasyfikację heliotropiny jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii 1B (Repr. 1B; H360Fd). Zgodnie z art. 15 ust. 2 Rozporządzenia kosmetycznego (WE) nr 1223/2009 substancje CMR (rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość) kategorii 1A i 1B są co do zasady zakazane w kosmetykach, chyba że spełnią restrykcyjne warunki bezpieczeństwa i zostaną pozytywnie ocenione przez SCCS.

W czerwcu 2025 roku Komisja otrzymała dossier mające wykazać bezpieczeństwo stosowania heliotropiny jako składnika fine fragrances przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych, w stężeniu do 1,8%. Stąd Komisja Europejska zwróciła się więc do Komitetu SCCS o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa tej substancji na podstawie dostarczonych danych, a tym samym o odpowiedź na poniższe pytania:

 

1.     Czy heliotropina jest bezpieczna przy stosowaniu w fine fragrances dla dorosłych do 1,8%?

2.     Jeśli nie, jakie maksymalne stężenie można uznać za bezpieczne?

3.     Czy istnieją dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące jej stosowania w produktach kosmetycznych?

 

Termin konsultacji publicznych dla tej opinii minął 15 czerwca 2026 roku, dlatego publikacji ostatecznego opiniowania można spodziewać się w najbliższym czasie.

Acetofenon

4 maja 2026 roku opublikowana została także wstępna opinia dla Acetofenonu (numer CAS: 98-86-2, numer WE: 202-708-7), który jest związkiem aromatycznym powszechnie stosowanym w kosmetykach głównie jako składnik zapachowy o słodko-kwiatowym profilu. Naturalnie występuje również w tzw. natural complex substances (NCS) — złożonych naturalnych mieszaninach, takich jak olejki eteryczne, ekstrakty czy rezynoidy.

Acetofenon jest również dopuszczony jako substancja aromatyzująca w żywności, a JECFA (Joint FAO/WHO Expert Committee on Food Additives) uznał, że przy obecnych poziomach spożycia nie stwarza zagrożenia dla zdrowia.

W marcu 2025 roku Komitet RAC zarekomendował klasyfikację acetofenonu jako substancji działającej szkodliwie na rozrodczość kategorii 1B. Europejski przemysł kosmetyczny nie zdecydował się bronić jego stosowania jako samodzielnego składnika kosmetycznego, jednak przedłożone zostało dossier dotyczące jego obecności jako składnika NCS, pod warunkiem, że stężenie w gotowym produkcie nie przekroczy 100 ppm (0,01%).

W związku z tym Komisja Europejska zwróciła się do Komitetu SCCS o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa tej substancji na podstawie dostarczonych danych. We wstępnej opinii SCCS uznał, że acetofenon jest bezpieczny, jeśli:

·       występuje wyłącznie jako składnik NCS,

·       jego stężenie w gotowym kosmetyku nie przekracza 100 ppm (0,01%),

Przy ocenie bezpieczeństwa uwzględnione zostały taże inne źródła narażenia, takie jak żywność i palenie tytoniu.

Komitet SCCS podkreślił jednocześnie, że ocena dotyczy wyłącznie samego acetofenonu, a nie bezpieczeństwa całych naturalnych substancji złożonych (NCS).

Uwagi do projektu niniejszej, wstępnej opinii można zgłaszać do 6 lipca 2026 roku.

Srebro i kannabidiol – opublikowano ostateczne opiniowania przez Komitet SCCS

24 kwietnia 2026 roku Komitet SCCS opublikował dwie ostateczne opiniowania dla Srebra (opinia numer SCCS/1687/25) oraz Canabidiolu (opinia numer SCCS/1685/25).

24 kwietnia 2026 roku Komitet SCCS opublikował dwie ostateczne opiniowania dotyczące srebra (opinia numer SCCS/1687/25) oraz kannabidiolu (CBD) (opinia numer SCCS/1685/25). Obie przeprowadzone oceny bezpieczeństwa mają duże znaczenie dla branży kosmetycznej, ze względu na budzące zainteresowanie rynku i regulatorów składników.

Srebro (Silver)

Silver (Numer CAS: 7440-22-4, Numer WE: 231-131-3) jest składnikiem stosowanym w kosmetykach przede wszystkim jako barwnik (CI 77820), nadający recepturom srebrzysty, metaliczny odcień. Można je znaleźć m.in. w cieniach do powiek, rozświetlaczach, lakierach do paznokci czy pudrach do ciała. Dodatkowo w zgłoszonej dokumentacji srebro oceniano również jako substancję kondycjonującą w produktach rinse-off i leave-on.

Historia regulacyjna srebra jest dość złożona. W lutym 2023 roku Komitet RAC zarekomendował klasyfikację srebra jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii 2 (Repr. 2). W 2024 roku Komitet SCCS w swojej opinii numer SCCS/1665/24 uznał, że mikrometryczne srebro nie jest bezpieczne przy stosowaniu do 0,2% w produktach rinse-off oraz 0,3% w produktach leave-on, z wyjątkiem niektórych zastosowań, takich jak cienie do powiek czy produkty narażające na ekspozycję oralną, takich jak balsamy do ust, pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej,

Po przedłużeniu nowych danych, obejmujących badania penetracji skórnej ex vivo oraz z udziałem ochotników, Komisja Europejska zwróciła się do Komitet SCCS o ponowną ocenę bezpieczeństwa.

W ostatecznej opinii Komitet SCCS uznał, że mikrometryczne srebro (100 nm – 1 mm) nie przenika przez skórę, a tym samym jest bezpieczne, gdy stosowane jest:

 

·       do 0,2% w produktach spłukiwanych (rinse-off),

·       do 0,3% w produktach pozostających na skórze (leave-on),

·       do 0,2% w produktach do higieny jamy ustnej,

·       do 0,3% w produktach do paznokci.

 

W przypadku produktów dla dzieci Komitet SCCS także uznał srebro za bezpieczne przy zastosowaniu tych samych poziomów stężeń, z wyjątkiem płynów do płukania jamy ustnej, gdzie bezpieczny poziom wynosi maksymalnie 0,05%.

Warto zwrócić uwagę, że opinia nie obejmuje produktów w sprayu opartych na propelencie, ponieważ takie zastosowania nie były objęte przedłożoną dokumentacją.

Kannabidiol (CBD)

Kannabidiol (CBD) (Numer CAS: 13956-29- 1, Numer WE: 689-176-3) jest jednym z około stu naturalnie występujących kannabinoidów obecnych w roślinach. W przeciwieństwie do składnika THC, CBD uznawany jest za substancję niepsychoaktywną, niewykazującą potencjału uzależniającego.

W bazie składników kosmetycznej CosIng, CBD opisywany jest jako składnik o funkcjach:

·       kondycjonujących skórę,

·       ochronnych,

·       przeciwutleniających,

·       regulujących wydzielanie sebum.

Choć samo CBD nie jest bezpośrednio wymienione w Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009, jego status prawny przez długi czas budził wątpliwości ze względu na przepisy dotyczące substancji odurzających. Punktem zwrotnym był wyrok Court of Justice of the European Union z 19 listopada 2020 roku w sprawie C-663/18, w którym uznano, że CBD będące przedmiotem postępowania nie powinno być traktowane jako narkotyk w rozumieniu Jednolitej konwencji ONZ z 1961 roku.

Ze względu na rosnącą popularność kosmetyków z zawartością CBD oraz ograniczoną ilość danych bezpieczeństwa, Komisja Europejska uruchomiła proces call for data (2023 – 2024) służący zebraniu istotnych danych naukowych, aby zebrać dane niezbędne do pełnej oceny.

Na podstawie dostępnych — choć nadal ograniczonych — danych Komitet SCCS uznał, że CBD jest bezpieczny przy stężeniach do 0,19% w:

 

·       kosmetykach stosowanych na skórę,

·       kosmetykach do stosowania w jamie ustnej,

 

zarówno przy stosowaniu pojedynczym, jak i łącznym.

Komitet ocenił również dopuszczalny poziom substancji THC jako zanieczyszczenia w preparatach CBD. Za bezpieczne stężenie uznano poziom do 0,00025% THC, zarówno w produktach dermalnych, jak i oralnych.

Komitet SCCS zwrócił jednak uwagę, że obecna ocena ma istotne ograniczenia wynikające z niewystarczającej ilości danych, a w przyszłości może zostać zaktualizowana po przedłożeniu bardziej kompleksowych badań.

Opublikowane opiniowanie nie obejmuje produktów prowadzących do narażenia inhalacyjnego, takich jak spraye i aerozole, dlatego bezpieczeństwo CBD w tego typu zastosowaniach pozostaje nadal bez przeprowadzonej oceny przez Komitet SCCS.

Kluczowe wnioski od Komitetu SCCS dla branży kosmetycznej

Przełom wiosny i lata 2026 roku przyniósł kilka istotnych informacji co do bezpieczeństwa stosowania niektórych substancji chemicznych w produktach kosmetycznych. Komitet SCCS nieprzerwanie prowadzi nowe oceny bezpieczeństwa składników zapachowych, publikuje wstępne opinie dla substancji o potencjalnej klasyfikacji CMR oraz finalizuje długo wyczekiwane stanowiska dotyczące składników, które są w kręgu zainteresowania rynku kosmetycznego, takich jak srebro i kannabidiol (CBD).

Dla branży kosmetycznej nowe opiniowania Komitetu SCCS to kolejny sygnał, że należy nieustannie monitorować zmiany legislacyjne oraz aktywnie i regularnie prowadzić audyty dokumentacji produktowej. W najbliższych miesiącach szczególną uwagę warto poświęcić końcowym opiniom dla heliotropiny i acetofenonu, a także dalszym pracom nad oceną Hydroxycitronellalu, ponieważ mogą one przełożyć się na przyszłe ograniczenia w recepturach kosmetycznych i wymusić przegląd oraz wymianę stosowanych surowców.

Autor: Aleksandra Kondrusik, AK Beauty Insights

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
20.07.2026 23:17
Komisja Europejska publikuje wytyczne do PPWR – kluczowe interpretacje dla rynku opakowań kosmetycznych
(fot. Shutterstock)Shutterstock

10 czerwca 2026 r. w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej opublikowano polskojęzyczną wersję wytycznych Komisji Europejskiej dotyczących rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych tzw. PPWR (ang. Packaging and Packaging Waste Regulation). Dokument wyjaśnia wątpliwości, które pojawiły się w branży opakowaniowej związanych ze stosowaniem nowych przepisów i stanowi źródło wskazówek dla przedsiębiorców przygotowujących się do wdrożenia wymagań PPWR.

Od 12 sierpnia 2026 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy rozporządzenia (UE) nr 2025/40, które obejmą także branżę kosmetyczną. W związku z nadchodzącymi zmianami Komisja Europejska opublikowała wytyczne mające na celu wsparcie przedsiębiorców i państw członkowskich we wdrażaniu przepisów PPWR.

Wytyczne Komisji Europejskiej – wsparcie we wdrażaniu PPWR

Wdrażanie nowych aktów prawnych zawsze związane jest z pojawieniem się wątpliwości co do interpretacji przepisów. W odpowiedzi na pojawiające się pytania, Komisja Europejska (KE) opracowała wytyczne dotyczące stosowania rozporządzenia PPWR, których celem jest zapewnienie jednolitej interpretacji i stosowania przepisów we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej (UE).

Celem rozporządzenia PPWR jest stworzenie bardziej zrównoważonego i konkurencyjnego sektora opakowań, a tym samym wzmocnienie rynku dzięki wspólnym oraz ujednoliconym regulacjom. Pierwszy pakiet wytycznych opublikowany został na wiosnę i obejmował on przede wszystkim wytyczne interpretacyjne, a także dokument FAQ, zawierający odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące stosowania nowych przepisów. Pierwsze wytyczne wskazywały również obszary wymagających doprecyzowania, co jest szczególnie ważne dla przedsiębiorstw przygotowujących się do wdrożenia nowych obowiązków.

Komisja Europejska doprecyzowuje PPWR

W czerwcu 2026 r., KE opublikowała polską wersję językową wytycznych do rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Nowy pakiet koncentruje się przede wszystkim na wyjaśnieniu definicji oraz ról i obowiązków poszczególnych uczestników łańcucha opakowaniowego. Z perspektywy branży kosmetycznej szczególnie ważne są wyjaśnienia dotyczące statusu wytwórcy opakowania oraz podziału odpowiedzialności pomiędzy poszczególnymi podmiotami.

Mimo aktualizacji wytycznych, dokument nadal nie odpowiada na pytania, które obecnie najczęściej zgłaszają przedsiębiorcy przygotowujący się do stosowania rozporządzenia PPWR. W wytycznych wciąż brakuje praktycznych wskazówek dotyczących przygotowania dokumentacji technicznej, przeprowadzania oceny zgodności czy sporządzania deklaracji zgodności UE – dokumentów, które będą podstawą wykazania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Jest to szczególnie istotne w aktualnej sytuacji, gdy na rynku coraz częściej pojawiają się oczekiwania dotyczące potwierdzania „pełnej zgodności z PPWR” jeszcze przed wejściem w życie obowiązków. Wiele wymagań rozporządzenia zacznie obowiązywać dopiero od 12 sierpnia 2026 r., a sposób ich praktycznej realizacji wciąż jest przedmiotem interpretacji. Niedoprecyzowanie zagadnień powoduje, że przedsiębiorcy pozostają w niepewności regulacyjnej i muszą podejmować decyzje bez jednoznacznych wytycznych organów.

Kto jest wytwórcą, a kto producentem opakowania?

Jednym z najważniejszych zagadnień poruszonych wytycznych KE jest rozróżnienie pomiędzy wytwórcą, a producentem opakowania. Mimo, iż w życiu te pojęcia są stosowane zamiennie, w rozporządzeniu PPWR odnoszą się one do dwóch różnych ról oraz odmiennych obowiązków.

Zgodnie z wytycznymi wytwórcą nie jest podmiot fizycznie produkujący opakowanie, lecz podmiot, który zleca jego wykonanie i decyduje o specyfikacji projektu. Wytwórca odpowiada za zapewnienie zgodności opakowania z wymaganiami PPWR, w szczególności w zakresie wymogów projektowych oraz oznakowania. Co ważne, dla danego opakowania występuje wyłącznie jeden wytwórca na terenie i UE.

Za producenta zaś uznawany jest podmiot gospodarczy – wytwórca, importer lub dystrybutor – udostępniający po raz pierwszy opakowanie lub produkt w opakowaniu na rynku państwa członkowskiego, który finalnie zgodnie z przewidywaniami stanie się odpadem. To właśnie na producencie spoczywają obowiązki, które wynikają z rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR), w tym także obowiązek finansowania systemu gospodarowania odpadami opakowaniowymi w danym państwie członkowskim.

Przepisy PPWR mają na celu stosowanie zasady „jeden producent dla każdej jednostki opakowania”, niezależnie od tego, czy jest to puste opakowania (np. transportowe lub usługowe), czy o opakowania zawierające produkt. Ważne jest ustalenie państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane na rynku i w którym planowo stanie się ono odpadem. W przypadku opakowań jednostkowych produktów będzie to najczęściej państwo, w którym następuje ich napełnienie.

Warto pamiętać, że wytwórca i producent nie zawsze są tym samym podmiotem gospodarczym. To, który z nich zostanie uznany za producenta w rozumieniu przepisów PPWR, zależy od poniższych czynników:

- rodzaju opakowania wprowadzanego do obrotu,

- państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane,

- sposobu dystrybucji produktu, czyli tego, czy trafia on bezpośrednio do użytkownika końcowego, czy jest przedmiotem dalszego obrotu.

PFAS w świetle PPWR – obowiązki przedsiębiorców

Jednym z najważniejszych, nowych obowiązków, które wynikają z wprowadzanych przez przepisy PPWR są ograniczenia dotyczące zawartości substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS) w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Od 12 sierpnia 2026 r. na terenie UE nie dozwolone będzie wprowadzanie tego typu opakowań, jeżeli zawartość PFAS będzie przekraczać wartości określone w rozporządzeniu. Odpowiedzialność za zapewnienie zgodności z prawem spoczywać będzie na wytwórcy lub importerze, którzy powinni posiadać dokumentację techniczną potwierdzającą spełnienie wymagań.

Wyzwanie jakie pojawia się związane z wdrożeniem nowych przepisów to brak zharmonizowanej, unijnej metody oznaczania PFAS w opakowaniach. W związku z tym KE rekomenduje tymczasowe, trzystopniowe podejście do oceny zgodności. Według wytycznych, w pierwszej kolejności należy oznaczyć całkowitą zawartość fluoru. Jeżeli wynik ten nie przekroczy 50 mg/kg, opakowanie uznawane będzie za zgodne z wymaganiami PPWR. Dopiero w przypadku przekroczenia tej wartości konieczne jest przeprowadzenie bardziej szczegółowych analiz, pozwalających ustalić, czy źródłem fluoru są związki PFAS oraz czy zostały przekroczone obowiązujące limity.

Co ważne, rozporządzenie PPWR nie przewiduje okresu przejściowego, który umożliwiałaby dalszą sprzedaż zapasów opakowań niespełniających nowych wymagań. Oznacza to, że wszystkie opakowania przeznaczone do kontaktu z żywnością wprowadzane do obrotu od 12 sierpnia 2026 r. muszą spełniać wymagania dotyczące PFAS. Jednocześnie opakowania legalnie wprowadzone do obrotu przed tą datą, nadal mogą pozostawać na rynku i nie podlegają one obowiązkowi wycofania.

Komisja Europejska w dokumencie wyjaśnia również, kiedy opakowanie uznawane jest za „wprowadzone do obrotu”. W przypadku większości opakowań handlowych i zbiorczych moment ten następuje po napełnieniu opakowania produktem, ponieważ końcowe etapy produkcji, takie jak zamknięcie lub zgrzanie, mogą wpływać na jego zgodność z wymaganiami PPWR. Z kolei opakowania transportowe i usługowe są co do zasady wprowadzane do obrotu jako puste. Jeśli zaś mowa o produktach importowanych to za moment wprowadzenia do obrotu uznaje się natomiast dopuszczenie ich do obrotu po zakończeniu procedury celnej.

Wymagania dotyczące recyklowalności opakowań

Jednym z kluczowych wymogów przepisów PPWR jest obowiązek stosowania minimalnej zawartości tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu w opakowaniach., jednak przewidywane są wyjątki od tej zasady. Dotyczą one przede wszystkim opakowań, które przeznaczone są do kontaktu z żywnością, jeżeli zastosowanie recyklatu mogłoby stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub nie spełniać wymagań rozporządzenia (WE) nr 1935/2004 dotyczącego materiałów do kontaktu z żywnością. Zwolnione są również elementy z tworzyw sztucznych stanowiące mniej niż 5% całkowitej masy opakowania.

Komisja wyjaśnia, że zwolnienia te mają stosowane są automatycznie – nie wymagają uzyskania dodatkowej zgody organów. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca może powołać się na nie bez uzasadnienia. Wytwórca musi udokumentować spełnienie warunków zwolnienia w dokumentacji technicznej, wykazując m.in., że dla danego rodzaju tworzywa nie istnieje dopuszczona przepisami UE technologia recyklingu lub nie jest ona dostępna na skalę przemysłową.

Jednocześnie zapowiedziana została ponowna ocena dostępności technologii recyklingu dla opakowań z tworzyw sztucznych innych niż PET. Do 1 stycznia 2028 r. ma zostać przeanalizowane, czy aktualne technologie pozwalają na spełnienie wymogów PPWR. Jeżeli okaże się, że dla niektórych rodzajów opakowań – zwłaszcza dla tych przeznaczonych do kontaktu z produktami wrażliwymi, takimi jak żywność – technologie wciąż nie będą odpowiednie, Komisja będzie mogła wprowadzić kolejne aktualizacje.

Minimalizacja opakowań

Przepisy PPWR wprowadzają również wymagania, które dotyczą ograniczenia nadmiernej ilości materiału opakowaniowego. Od 1 stycznia 2030 r. opakowania będą musiały być projektowane w taki sposób, aby ich masa i objętość były ograniczone do niezbędnego minimum. Oznacza to koniec tzw. „nadmiernego pakowania” – na rynku nie powinny pojawiać się w przyszłości opakowania zawierające zbędne elementy, takie jak podwójne ścianki, podwójne dna czy dodatkowe warstwy, których jedynym celem jest sprawienie wrażenia większego produktu.

Dodatkowe wymagania dotyczą opakowań zbiorczych, transportowych oraz wykorzystywanych w e-commerce. W ich przypadku od 2030 r. maksymalny udział pustej przestrzeni wewnątrz opakowania będzie wynosił 50%. Szczegółowa metodologia obliczania tego wskaźnika powinna zostać określona przez KE w akcie wykonawczym, który planowo ma zostać przyjęty do 12 lutego 2028 r.

 

Jeśli zaś mowa o opakowaniach handlowych to przepisy nie wskazują konkretnego dopuszczalnego poziomu pustej przestrzeni. Zamiast tego każdy projekt opakowania będzie oceniany indywidualnie pod kątem spełnienia wymagań dotyczących minimalizacji masy i objętości oraz zgodności z odpowiednimi normami. Za wykazanie zgodności z tymi wymaganiami będzie odpowiadał wytwórca, który będzie zobowiązany przygotować dokumentację techniczną, przeprowadzić ocenę zgodności oraz sporządzić deklarację zgodności UE.

Spójne i praktyczne podejście do oznakowania opakowań w całej UE

Organizacje reprezentujące producentów dóbr konsumpcyjnych zwróciły się do KE i państw członkowskich o wprowadzenie bardziej spójnego i praktycznego systemu oznakowania opakowań w całej UE. Ich zdaniem nowe oznakowanie powinno opierać się przede wszystkim na uniwersalnych piktogramach niewymagających tekstu, wykonanych w czerni i bieli lub w jednym kolorze dopasowanym do opakowania. Organizacje apelują także, aby oznakowanie cyfrowe mogło stanowić podstawową formę przekazywania części informacji.

W ocenie przedstawicieli branży liczba obowiązkowych oznaczeń umieszczanych na opakowaniach wciąż rośnie, a część z nich jest powielana, nakłada się na siebie lub różni się pomiędzy państwami członkowskimi. Prowadzi to nie tylko do dezorientacji konsumentów, lecz także utrudnia przedsiębiorcom stosowanie jednego projektu opakowania na całym rynku UE.

Konieczność przygotowywania wielu wersji etykiet nie tylko zwiększa koszty, ale także obniża efektywność procesów produkcyjnych oraz generuje dodatkowe odpady, co jest w sprzeczności z głównym celem rozporządzenia PPWR, jakim jest ograniczenie ilości materiałów opakowaniowych. Szacuje się, że obowiązek stosowania nowych oznaczeń wymagających dodatkowych tekstów i kolorów może zwiększyć koszty produkcji opakowań nawet o 30%. W opinii branży dóbr konsumpcyjnych, znacznie bardziej efektywnym rozwiązaniem byłoby wdrożenie jednolitego systemu piktogramów, które miałyby być wspierane kampaniami edukacyjnymi dla konsumentów. Jednocześnie apelują, aby wraz z wdrożeniem unijnych zasad państwa członkowskie zniosły krajowe wymagania dotyczące oznakowania, co ułatwiłoby przedsiębiorcom dostosowanie projektów opakowań do nowych przepisów.

Co czeka branżę kosmetyczną i opakowaniową najbliższej przyszłości

Opublikowane wytyczne stanowią wsparcie dla branży kosmetycznej oraz opakowaniowej przygotowujących się do wdrożenia PPWR i wyjaśniają część zagadnień interpretacyjnych. Nadal jednak nie odpowiadają na wiele praktycznych pytań dotyczących dokumentowania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Można oczekiwać, że a KE będzie sukcesywnie publikować kolejne wytyczne oraz aktualizować dokument FAQ. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność bieżącego monitorowania sytuacji legislacyjnej i dostosowywania procesów, ponieważ to właśnie kolejne interpretacje będą w najbliższych miesiącach wyznaczały praktykę stosowania PPWR.

 

Autor: Aleksandra Kondrusik, AK Beauty Insights

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. lipiec 2026 13:41