StoryEditor
Producenci
25.03.2020 00:00

Anna Wasilewska, Orientana: Nie planujemy przestojów

– Produkcja w Orientanie odbywa się zgodnie z planem. Mamy pracowników, którzy realizują powierzone im zadania i nie przewidujemy żadnych przestojów. Jakieś straty na pewno będą, ale mniejsze niż w wielu innych branżach. Za wcześnie jednak na jakiekolwiek prognozy, sytuacja jest bardzo dynamiczna – informuje Anna Wasilewska, właścicielka marki Orientana.

Nasi przedstawiciele pracujący w całej Polsce obecnie nie realizują zaplanowanych wizyt w terenie, ale są w kontakcie telefonicznym ze swoimi klientami. Przyjmują zamówienia i przekazują je do działu logistyki. Na szczęście już dwa lata temu wprowadziliśmy specjalny system, który pozwala bezpośrednio łączyć się z magazynem i na bieżąco wprowadzać zamówienia, co szczególnie teraz jest dla nas szczególnie ważne.

Obsługujemy wszystkich naszych dotychczasowych klientów. Mamy wypracowane działania w zakresie współpracy z sieciami drogerii obejmujące okres na dwa-trzy miesiące naprzód i konsekwentnie je realizujemy. Mniejsze sklepy czy zielarnie cały czas mają zapewnioną opiekę przedstawicieli a klienci indywidualni mogę korzystać z opcji wysyłki paczkomatowej w naszym sklepie internetowym.

Co do eksportu: sytuacja jest bardzo dynamiczna i trudno powiedzieć, jak przełoży się na działania naszej firmy. W części krajów, do których sprzedajemy kosmetyki Orientana wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego, co spowodowało, że obawiając się utknięcia transportu na granicy podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu planowanych wysyłek. Jesteśmy jednak w stałym kontakcie ze wszystkimi naszymi odbiorcami zza granicy i wspólnie wypracowujemy rozwiązania bieżących kwestii.

Jakieś straty na pewno będą – tak jak w wielu branżach. U nas widzimy niewielki spadek ilości zamówień. Na pewno straty nie dotkną nas tak mocno jak biur podróży czy restauracji. Za wcześnie jednak na jakiekolwiek prognozy, bo sytuacja jest nadzwyczajna i nie mamy danych, na których moglibyśmy się oprzeć przewidując przyszłość. 

W tym roku mieliśmy zaplanowany udział w kilku imprezach targowych. Targi w Bolonii zostały już przełożone na wrzesień. W najbliższym czasie, pod koniec czerwca) planowaliśmy również udział w Cosmoprof w Las Vegas. Jak na razie organizatorzy nie podali żadnych informacji o zmianie terminu a my spokojnie czekamy. Planujemy działania na kolejne miesiące i mamy nadzieję, że uda nam się je realizować, gdy minie już stan zagrożenia.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
15.05.2026 13:58
“Czasem potrzebujesz nowej gry”. Piotr Janiak przechodzi z Unilever do Mondelēz
Piotr Janiak/LinkedIn

Piotr Janiak, dotychczasowy marketing lead home & hygiene w firmie Unilever Polska, przeszedł do Mondelēz International. Wcześniej związany był też z markami Coty, Avon i Sanofi Polska. W Mondelēz objął stanowisko menedżera ds. marketingu odpowiedzialnego za markę rogalików 7Days.

Kończę etap w Unilever. Mój najlepszy zawodowo czas do tej pory. Ikoniczne marki, ogromne spektrum wyzwań i świetni ludzie – dzięki temu urosłem jako marketer i jako lider” – napisał Piotr Janiak na LinkedInie. “Jestem już w Mondelēz International i obejmuję markę 7Days. Nowa kategoria, nowe oczekiwania, nowa gra – dokładnie to mnie napędza. Cieszę się na współpracę i na to, co zbudujemy razem” dodał Janiak.

Piotr Janiak w Unileverze pracował od 2023 roku, ostatnio jako marketing lead home & hygiene odpowiedzialny za marki Domestos i Cif, a także senior brand manager odpowiedzialny za marki dezodorantów. Wcześniej pracował także w Coty, Avon i Sanofi Polska.

Czasem nie potrzebujesz lepszego ruchu. Potrzebujesz nowej gry. (...) Co zabieram ze sobą najbardziej? Doświadczenie z decyzji. Testowałem ruchy odważne i te bardziej zachowawcze. Widziałem na własne oczy, jak jedna decyzja potrafi zmienić trajektorię marki - na półce i w głowie konsumenta. Utwierdziłem się też, że bez prawdziwej wiedzy o konsumencie łatwo się pomylić, a bez gry zespołowej nie dowozi się niczego na serio. I jeszcze jedno: kierunek i jasna strategia wygrywa z fajerwerkami, czyli nerwowymi ruchami – konsekwencja robi wynik” – podkreślił na LinkedIn Piotr Janiak.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Perfumerie
15.05.2026 13:00
Luare trafia do sieci Sephora: historyczny debiut polskiego startupu w segmencie premium
Monika Frydrych, Luaremat.prasowe

Polska marka Luare, specjalizująca się w luksusowej pielęgnacji włosów, rozpoczyna wyłącznościowe partnerstwo z siecią Sephora. To przełomowy moment dla rodzimego sektora beauty – Luare zostaje pierwszą polską marką w kategorii haircare dostępną u tego globalnego lidera oraz pierwszym polskim startupem z tak szeroką obecnością omnichannel (online i offline) jednocześnie na rynku polskim i czeskim. Ekspansja zbiega się z rekordowymi wynikami polskiej branży kosmetycznej, która w 2026 roku umacnia swoją pozycję lidera wzrostu w Unii Europejskiej.

Dzięki tej strategicznej współpracy, produkty Luare pojawią się w 12 topowych lokalizacjach Sephora w Polsce i Czechach. Marka zostanie zaprezentowana w dedykowanych przestrzeniach typu end-cap (końcówki gondoli), co ma zagwarantować spójne i luksusowe doświadczenie zakupowe zgodne ze standardami segmentu premium.

Od początku wiedzieliśmy, że nie szukamy wyłącznie dystrybucji. Szukaliśmy partnera biznesowego, który rozumie nasze podejście do rozwoju i potrafi je wspierać w długiej perspektywie. Sephora była dla nas naturalnym wyborem – ze względu na selektywne podejście do portfolio oraz wyjątkowy, inkubacyjny sposób pracy z markami. To właśnie w tym środowisku rozwijały się marki wyznaczające dziś kierunki całej branży beauty” – mówi Monika Frydrych, założycielka marki Luare. – „W Luare od początku myślimy globalnie. Wierzymy, że polskie marki kosmetyczne nie mają powodów do kompleksów – zarówno pod względem jakości, jak i ambicji. Dlatego cieszymy się, że dołączamy do grona marek, które – dzięki partnerstwu z Sephora – definiują przyszłość branży beauty.”

Współpraca ta wpisuje się w imponujący obraz polskiego rynku, który według raportu „Kosmetyczna Polska 2025” rośnie dwukrotnie szybciej niż średnia unijna (16,8 proc. r/r). Polska, jako 7. największy eksporter produktów do włosów w Europie, staje się kluczowym hubem innowacji, a debiut Luare w Sephora to potwierdzenie aspiracji polskich marek do konkurowania w najbardziej prestiżowych kanałach sprzedaży.

image

Monika Frydrych, Luare: Brakowało mi polskiej marki, oferującej luksusową pielęgnację, świetne składniki i czyste składy

Sephora to wiodąca na świecie, prestiżowa marka beauty należąca do koncernu LVMH, obecna w 35 krajach z siecią ponad 3400 punktów sprzedaży. Firma oferuje unikalne portfolio blisko 500 marek, nieustannie wyznaczając standardy w zakresie inkluzywności oraz personalizowanych doświadczeń zakupowych.

Luãre to polska marka haircare nowej generacji, która redefiniuje pielęgnację włosów poprzez koncepcję „garderoby kapsułowej” i wielofunkcyjne, luksusowe formuły. Produkty marki, łączące skuteczność z dopracowanym designem, uzupełniają ręcznie tworzone akcesoria powstające w renomowanych manufakturach we Francji, Włoszech i Szwajcarii.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. maj 2026 18:52