StoryEditor
Producenci
06.07.2023 00:00

Beiersdorf dokona przeglądu zeszłorocznych, 800 milionowych wydatków na reklamę

Ad Age powołuje się na źródła bliskie Beiersdorf, twierdząc, że właśnie rozpoczyna się globalny audyt wydatków na reklamę. / materiały prasowe Beiersdorf
Beiersdorf rozpoczął globalny przegląd swoich agencji medialnych, zgodnie z cytującym anonimowe źródła raportem opublikowanym przez Ad Age. Uważa się, że producent Nivea wydał w zeszłym roku 800 milionów dolarów na kampanie medialne i że współpracują z nim cztery agencje marketingowe na całym świecie. 

Według pięciu różnych źródeł, niemiecki sprzedawca produktów do pielęgnacji skóry, Beiersdorf, rozpoczął globalny przegląd mediów w celu konsolidacji swojego konta medialnego w ramach jednej spółki holdingowej. Rzecznik Beiersdorf odmówił komentarza w tej sprawie portalowi Ad Age, pierwszemu medium, które zasygnalizowało takie działania. Właściciel takich marek jak Nivea, Eucerin i Coppertone, odnotował w zeszłym roku sprzedaż na poziomie 9,6 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o 15 proc., przy wydatkach na reklamę i trade marketing na poziomie prawie 2 miliardów dolarów, zgodnie z dokumentacją finansową firmy.

Chociaż omawiany przegląd ma zasięg globalny, Beiersdorf zakończył podobny przegląd w Azji na początku tego roku. W wyniku analiz gigant przeniósł niektóre kraje operacyjne z Dentsu do OMD firmy Omnicom, która obsługuje media firmy w USA i na kilku rynkach w Europie, Afryce i Australii.

Carat Dentsu obsługuje działalność Beiersdorf w Ameryce Łacińskiej, znacznej części środkowej i południowej Afryki oraz na kluczowych rynkach europejskich, w tym we Francji, Włoszech, Niemczech, Portugalii, Szwajcarii, Turcji i Wielkiej Brytanii. Wavemaker WPP zajmuje się globalnym planowaniem strategicznym dla Beiersdorf i zajmuje się mediami firmy w Kanadzie i większość Europy Wschodniej.

Nie ujawniono żadnych dalszych szczegółów dotyczących przeglądu ani tego, czy operatorzy zasiedziali będą prezentować.

Czytaj także: Beiersdorf wprowadza na rynek kolejne produkty o zmniejszonej emisji CO2

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 04:44