StoryEditor
Producenci
23.09.2024 15:57

Beiersdorf i Macro Biologics nawiązują partnerstwo, by opracować peptydy przeciwdrobnoustrojowe do zastosowania w pielęgnacji skóry

Beiersdorf oraz przedsiębiorstwo biotechnologiczne Macro Biologics będą pracować nad opracowaniem biodegradowalnych peptydów przeciwdrobnoustrojowych, których celem będzie m.in. będzie łagodzenie i zwalczanie problemów skórnych, a także zapobieganie zakażeniom ran / fot. Beiersdorf

Wieloletnia współpraca między Beiersdorf a Macro Biologics ma umożliwić wprowadzenie na rynek innowacyjnych formuł wpisujących się w ideę zrównoważonego rozwoju. Ich podstawą mają być oparte na aminokwasach cząsteczki makrobiologiczne.

Międzynarodowy koncern kosmetyczny Beiersdorf oraz przedsiębiorstwo biotechnologiczne Macro Biologics ogłosiły na początku września zawarcie wieloletniego partnerstwa, którego celem będzie opracowanie biodegradowalnych peptydów przeciwdrobnoustrojowych o szerokich możliwościach zastosowania w pielęgnacji skóry i opiece zdrowotnej. Ich przeznaczeniem będzie łagodzenie i zwalczanie problemów skórnych, a także zapobieganie zakażeniom ran.

Beiersdorf podkreśla, że wprowadzenie zaawansowanej technologii Macro Biologics do badań nad środkami przeciwdrobnoustrojowymi to część realizacji ambicji, by dostarczać konsumentkom i konsumentom innowacje zarówno trasformacyjne, jak i wpisujące się w ideę zrównoważonego rozwoju.

Współpraca w tym obszarze badawczym będzie koncentrować się na wykorzystaniu w rozwoju produktów i formuł Beierdorf stworzonych i opatentowanych przez Macro Biologics, składających się z aminokwasów, makrobiologicznych preparatów o nazwie Amicidins, przeznaczonych do stosowania bezpośrednio na tkanki wrażliwe.

Czytaj też: Beiersdorf inwestuje w firmę biofarmaceutyczną Rubedo Life Science. Będą pracować nad przełomowymi produktami przeciwstarzeniowymi

 – Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Beiersdorf, globalną potęgą w dziedzinie pielęgnacji skóry i opieki zdrowotnej. Dla Macro jest to współpraca idealna zarówno z perspektywy badawczej, jak i biznesowej. Szerokie doświadczenie Beiersdorf w zakresie formułowania, rozwoju i komercjalizacji produktów umożliwi zastosowanie Amicidins w celu poprawy jakości życia wielu osób – oświadczył dr Michael Bevilacqua, dyrektor generalny i dyrektor ds. bezpieczeństwa Macro Biologics.

Działanie Amicidins jest skuteczne przeciwko szerokiej gamie bakterii, co może znacznie poprawić stan skóry, preparaty mogą być wykorzystywane do wczesnego i miejscowego stosowania.

– Jesteśmy podekscytowani, że znaleźliśmy wybitnego partnera w tej obiecującej dziedzinie peptydów przeciwdrobnoustrojowych, który podziela nasz wizjonerski pęd do innowacji. Chcemy wspólnie wprowadzić zaawansowaną technologię Macro Biologics do świata pielęgnacji skóry i opieki zdrowotnej – podkreśliła dr Gitta Neufang, wiceprezeska ds. globalnych badań i rozwoju w Beiersdorf. ­­

Dodatkowym elementem współpracy jest to, że Beierdorf zostanie – za pośrednictwem swojej firmy Oscar & Paul Corporate Venture Capital – inwestorem Macro Biologics.

Beiersdorf to międzynarodowy koncern kosmetyczny z siedzibą w Hamburgu, do którego należy m.in. marka Nivea. Firma specjalizuje się w pielęgnacji skóry już ponad 140 lat i dziś zatrudnia ponad 22 tysiące osób na całym świecie. W 2023 roku koncern osiągnął sprzedaż na poziomie 9,5 miliarda euro. W ramach programu zrównoważonego rozwoju Beiersdorf planuje osiągnąć poziom zerowej emisji do 2045 roku.

Czytaj też: Nivea przeprojektowuje opakowania i formuły, aby spełnić cele firmy Beiersdorf w zakresie zrównoważonego rozwoju na rok 2025

Macro Biologics zajmuje się projektowaniem, patentowaniem oraz produkcją dużych cząsteczek biologicznych do wykorzystywania w innowacyjnych produktach w wielu branżach – od opieki zdrowotnej przez żywność i wodę, aż po opakowania. Amicidins, czyli pierwsza klasa zastrzeżonych makrobiologicznych preparatów firmy Macro Biologics, są zaprojektowane tak, by były bezpieczne dla ludzi i środowiska. Charakteryzują się skuteczną aktywnością mikrobiobójczą przeciwko szerokiej gamie bakterii (w tym szczepów opornych na antybiotyki), Siedziba Macro Biologics mieści się w Carlsbad w Kalifornii.

Rynek kosmetyków i pielęgnacji osobistej w Niemczech według Statisty ma wygenerować w 2024 roku przychód w wysokości 20,27 miliarda dolarów, a w latach 2024-2028 ma wykazywać roczną stopę wzrostu na poziomie 1,23 proc. Największym segmentem na tym rynku jest pielęgnacja osobista. W Niemczech wzrasta popyt na organiczne i naturalne produkty kosmetyczne, co jest spowodowane rosnącą świadomością konsumentek i konsumentów, którzy preferują opcje zrównoważone oraz przyjazne środowisku.

Anna Tess Gołębiowska

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
06.11.2026 10:41
Koniec promocji? Estée Lauder stawia na marki własne
Dominik Saczko
Dominik Saczko
Estée Lauder reorganizuje strategię rabatów.Shutterstock

Estée Lauder zmienia swoją strategię. Rezygnując stopniowo z rabatów, chce skoncentrować się na rozwoju w marki własne. Wszystko wynika z nowego trendu, generującego popyt na perfumy luksusowe. Jak się okazuje, kilka miesięcy temu koncern zrezygnował ze sprzedaży części swoich marek własnych.

Estée Lauder chce skorzystać z nowego trendu

Estée Lauder – amerykańska grupa marek kosmetyków luksusowych – ogranicza działania promocyjne i inwestuje w swoje marki. Jak podaje portal retaildetail.eu, Firma Estée Lauder w coraz mniejszym stopniu polega na rabatach, na rzecz nowego trendu – silnego popytu na luksusowe perfumy a także ożywienia na rynku chińskim.

Wyniki za pierwszy kwartał okazały się lepsze od oczekiwanych przez koncern, a ten podnosi swoje prognozy roczne. W III kwartale 2026 roku przychody grupy wzrosły o 7% – do 3,72 mld dolarów. Sprzedaż w I kwartale 2026 wzrosła o 7% – do 3,72 mld dolarów, co przebiło oczekiwania analityków. Prognozowany przez nich wzrost miał wynieść 5% (do 3,65 mld dolarów) – według danych London Stock Exchange Group. Spółka przewiduje w roku obrotowym 2027 wzrost sprzedaży organicznej w przedziale 4-5,5% (wcześniejsze prognozy wynosiły 3-5%)

Akcje spółki wyniosły w tym roku 4%. W środę rano spadły do około 1%. Prognozowany roczny skorygowany zysk ma wynieść natomiast od 3,2 do 3,45 dolara na akcję (wcześniejszy przedział wynosił 3,1-3,35 dolara na akcję)

Skorygowany zysk na poziomie 72 centów na akcję okazał się wyższy od prognozowanych 51 centów.

Nie będzie sprzedaży marek. Estée Lauder chce inaczej zreorganizować portfolio

Latem Wiadomości Kosmetyczne donosiły, że Estée Lauder Companies zrezygnowało ze sprzedaży trzech znanych marek ze swojego portfolio. Zamiast sprzedaży marek Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+, firma stawia na ich reorganizację.

image

Estée Lauder nie sprzeda Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+. Koncern zmienia strategię

Największe zmiany dotyczą pierwszej z nich. Too Faced ma być przeniesiona z Los Angeles do Nowego Jorku, dołączając do klastra marek makijażowych Estée Lauder Companies. Smashbox ma z kolei działać w mniejszej strukturze organizacyjnej, a rozwojem Dr.Jart+ zajmie się Ye Jin Kim, odpowiadająca za globalny rozwój i kreacje.

Pracowała w Estée Lauder. Teraz rozwija AI w branży kosmetycznej

Jak pisaliśmy w tym tygodniu, w Wielkiej Brytanii działalność rozpoczęła platforma Parfumerie. Jej najważniejszym narzędziem jest asystent AI – Iris. Zamiast wpisywać nazwę konkretnego produktu lub marki, za pomocą narzędzia można opisać własne preferencje, nastrój, okazję czy nuty zapachowe, które się lubi. Punktem wyjścia może być nawet zapach, który użytkownik chce rozpoznać. Iris potrafi porównywać produkty, proponować sposoby łączenia zapachów, a następnie kierować do sklepów, w których można je kupić.

Platformę założyły Shannon Edwards i Natalie Varma. Pierwsza z nich ma kilkanaście lat doświadczenia w branży kosmetyków i luksusowych perfum, m.in. w Estée Lauder, ale także w Charlotte Tillbury.

Projekt, który właśnie rozpoczął działalność w Wielkiej Brytanii, pozyskał 2 mln funtów finansowania na etapie pre-seed.

Źródła: retaildetail.eu, wiadomoscikosmetyczne.pl

Dominik Saczko
Dominik Saczko
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.11.2026 12:20
Marc Jacobs Beauty wraca do gry. Coty przedłuża współpracę z marką o 40 lat
Coty przedłuża licencję Marc Jacobs Beauty o 40 latInstagram Marc Jacobs

Coty zabezpieczyło współpracę z Marc Jacobs Beauty na kolejne cztery dekady. Nowi właściciele domu mody – WHP Global i G-III Apparel Group – podpisali z koncernem kosmetycznym umowę przedłużającą licencję na produkcję i rozwój produktów beauty. Jak informuje WWD, szczegółów finansowych porozumienia nie ujawniono. Długoterminowa umowa potwierdza znaczenie segmentu kosmetycznego dla dalszego rozwoju marki Marc Jacobs.

40 lat współpracy Coty i Marc Jacobs

Przedłużenie licencji nastąpiło kilka miesięcy po zmianie właściciela marki Marc Jacobs. We wrześniu 2026 roku LVMH Moët Hennessy Louis Vuitton sfinalizowało sprzedaż domu mody na rzecz WHP Global i G-III Apparel Group. Transakcja opiewała na około 925 mln dolarów. Obie firmy objęły po 50 proc. udziałów w marce, a G-III przejęło dodatkowo jej działalność operacyjną.

Nowi właściciele zdecydowali się kontynuować współpracę z Coty, które odpowiada za rozwój biznesu kosmetycznego Marc Jacobs od 2003 roku. W tym czasie koncern wprowadził na rynek kolejne linie zapachowe, w tym Daisy Marc Jacobs, Daisy Wild i Perfect Marc Jacobs.

– Marc Jacobs to silna globalna marka z dużym potencjałem i perspektywami rozwoju. Kosmetyki odgrywają istotną rolę w relacji marki z konsumentami, a Coty odegrało kluczową rolę w budowaniu biznesu zapachowego Marc Jacobs i ponownym uruchomieniu Marc Jacobs Beauty – powiedział Yehuda Shmidman, założyciel, prezes i dyrektor generalny WHP Global, cytowany przez WWD.

image

LVMH sprzedaje kolejną markę. Patou wraca do poprzedniego właściciela

Marc Jacobs Beauty wróciło na rynek z nową linią makijażu

Jednym z najważniejszych elementów współpracy jest rozwój kosmetyków kolorowych. W 2023 roku Coty zapowiedziało uruchomienie nowej odsłony makijażowej marki Marc Jacobs Beauty. Jej pierwsza wersja zadebiutowała w 2013 roku pod skrzydłami Kendo Brands, jednak została wycofana z rynku w 2021 roku.

Nowa linia makijażu oficjalnie trafiła do sprzedaży w maju 2026 roku i jest obecnie dostępna w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii oraz Kanadzie. Produkty można kupić w perfumeriach Sephora i za pośrednictwem kanałów internetowych.

Według danych przekazanych przez Coty, początek sprzedaży przekroczył oczekiwania koncernu. Produkty Marc Jacobs Beauty osiągają wyniki powyżej założonych celów, a marka znalazła się wśród 20 najlepiej sprzedających się marek makijażowych w Sephora w Wielkiej Brytanii oraz Australii i Nowej Zelandii. W Stanach Zjednoczonych eyeliner i cienie do powiek marki zajęły miejsca w pierwszej piątce w swoich kategoriach w Sephora.

– Marc Jacobs to jedna z wielkich kreatywnych marek w świecie mody. Jesteśmy dumni z tego, co wspólnie zbudowaliśmy przez ponad dwie dekady. Przedłużenie umowy jest potwierdzeniem pozycji Coty jako partnera dla czołowych luksusowych marek modowych i lifestylowych – skomentował Markus Strobel, prezes wykonawczy i tymczasowy dyrektor generalny Coty.

Nowi właściciele mają plan

Zadowolenia z przedłużenia współpracy nie kryje również G-III Apparel Group. Jej prezes i dyrektor generalny Morris Goldfarb podkreślił, że Coty dysponuje doświadczeniem i globalnym zasięgiem niezbędnymi do dalszego rozwijania biznesu beauty Marc Jacobs. Dodał, że nowa umowa odzwierciedla wspólne przekonanie partnerów o długoterminowym potencjale marki.

Czterdziestoletnia licencja daje Coty możliwość dalszego rozwijania zarówno portfolio zapachowego, jak i kosmetyków kolorowych pod szyldem Marc Jacobs. Dla koncernu to także umocnienie współpracy z jednym z rozpoznawalnych nazwisk świata mody.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. listopad 2026 16:35