StoryEditor
Producenci
09.12.2019 00:00

Bezpieczeństwo produktów kosmetycznych dzięki nowym technologiom laboratoryjnym JARS SA

Na dynamicznie rozwijającym się rynku kosmetycznym w Polsce, coraz częściej o przewadze konkurencyjnej produktów decyduje nie tylko wyjątkowa jakość czy atrakcyjne opakowanie, ale także właściwy skład oraz proces produkcyjny nieoddziałujący negatywnie na środowisko. Dlatego w branży kosmetycznej wzrasta znaczenie badań laboratoryjnych, które są w stanie zagwarantować bezpieczeństwo produktu i co się z tym wiąże — bezpieczeństwo konsumentów.

Jednocześnie badania stają się narzędziem, które nie tylko pomaga w spełnieniu regulacji rynkowych, ale także w tworzeniu unikalnych i konkurencyjnych produktów. Uwagę konsumentów bardzo często przykuwają deklaracje zamieszczane na etykietach produktów kosmetycznych. Dzięki temu producenci mogą wyróżnić swój produkt spośród całej gamy innych, eksponowanych w tej samej kategorii.

Zanim gotowy produkt kosmetyczny pojawi się na sklepowych półkach, czeka go skomplikowany proces produkcyjny. Wiąże się on z koniecznością spełnienia norm prawnych, które często oznaczają przeprowadzenie dedykowanych badań. W tym zadaniu kluczową rolę dla przedsiębiorstw pełnią laboratoria badawcze.

Podczas codziennej pracy w JARS SA, działającej na polskim rynku już 17 lat, obserwujemy konsekwentny wzrost zapotrzebowania na wsparcie w dziedzinie badań laboratoryjnych. Badania te są niezwykle istotne na każdym etapie produkcji. Wśród obowiązkowych analiz są np. badania czystości mikrobiologicznej kosmetyku w zakresie wykluczenia obecności drobnoustrojów patogennych Staphylococcus aureus, Pseudomonas aeruginosa, Escherichia coli, Candida albicans oraz badania ilościowe określające ogólną liczbę drobnoustrojów tlenowych mezofilnych.

Wiele firm decyduje się także na  rozszerzenie zakresu badań o testy skuteczności zakonserwowania produktu (challenge testy), badania dermatologiczne uwarunkowane typem skóry lub miejscem aplikacji, badania dermatologiczne, aparaturowe i aplikacyjne potwierdzające deklarowane właściwości produktu. Dużym zainteresowaniem cieszą się również badania zawartości substancji konserwujących, zawartości metali ciężkich czy witamin, jak również badania stabilności i kompatybilności produktu (masy kosmetycznej) z opakowaniem. Dzięki temu producenci są pewni, że wytwarzane przez nich produkty są wysokiej jakości i spełniają wymagania zarówno konsumentów, jak i instytucji nadzorujących rynek kosmetyczny.

Badania surowców i gotowego produktu to nie jedyne analizy, jakie przeprowadzają firmy z branży kosmetycznej w ramach wdrożonych zasad GMP . Równie ważne dla końcowej jakości produktu jest to, w jakim środowisku dany produkt został wytworzony. Dlatego też laboratoria JARS oferują swoim klientom badania weryfikujące higienę środowiska produkcji, a także badania opakowań dopuszczonych do kontaktu z masą kosmetyczną. Równie ważne są badania wpływu, jaki przedsiębiorstwo wywiera na otaczające je środowisko. Składają się na to między innymi monitoring jakości wody w zakładzie produkcyjnym i jakość powietrza, w którym dane produkty są wytwarzane. Polskie przedsiębiorstwa kosmetyczne korzystają także z usług laboratoriów w zakresie badania ścieków, gleby czy innych komponentów środowiskowych.

Nasi eksperci weryfikują analizują również etykiety i deklaracje marketingowe produktów kosmetycznych  oraz wspierają producentów w potwierdzaniu wszystkich claimów w badaniach aplikacyjnych i aparaturowych. Jest to niezwykle ważne z racji obowiązujących wewnętrznych przepisów branżowych oraz ustawy o produktach kosmetycznych, która weszła w życie w dniu 01.01.2019 r.   

Każdy produkt, który trafia do konsumentów, musi spełniać wymagania dotyczące bezpieczeństwa i jakości. Dzięki wsparciu laboratoriów badawczych firmy mogą zająć się swoją kluczową działalnością, mając pewność, że ich towary spełniają standardy i będą w stanie odnieść sukces na konkurencyjnych rynkach. Odpowiednie przygotowanie kadry laboratoriów badawczych zapewnia przedsiębiorstwom współpracującym z nimi szereg korzyści.

W przypadku najnowocześniejszej w Polsce jednostki badawczej, jak nowe Laboratorium Kosmetyczne JARS, nasi specjaliści to nie tylko operatorzy sprzętów laboratoryjnych, ale także wysokiej klasy eksperci z zakładów produkcyjnych i sieci handlowych, którzy z własnego doświadczenia wiedzą, jak ważne są badania laboratoryjne, rzetelność wyników oraz właściwy dobór analiz do badanych produktów.

Dodatkowo dysponujemy w naszych zespołach ekspertami, którzy  są w stanie prowadzić konsultacje, walidacje, określać limity wyników dla  wykonywanych badań, wspierać przedsiębiorstwa w opracowaniu projektów technologicznych, etykiet, jak również przy wprowadzaniu systemów jakości. Odpowiednie certyfikaty zapewniają wtedy naszym klientom możliwość współpracy m.in. z sieciami handlowymi przy produkcji marek własnych (private labels), czy jako firmy kontraktowe wytwarzające kosmetyki dla odbiorców zewnętrznych.

Kolejną wartością dodaną Laboratorium Kosmetycznego JARS jest rejestrowanie produktów kosmetycznych w amerykańskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności i Leków (FDA), gdzie jesteśmy jedynym w Polsce partnerem amerykańskiego certyfikatora, firmy Registrar Corporation.

Oferujemy także współpracę w zakresie nadzoru nad wewnętrznymi laboratoriami przedsiębiorstw, zapewniając profesjonalną kontrolę bieżącej produkcji oraz wsparcie przy problemach lub wyzwaniach technologicznych powstających na poszczególnych etapach procesu produkcji.

W celu maksymalnego bezpieczeństwa producentów zapewniamy dodatkowe usługi realizowane przez wysoko wykwalifikowanych Safety Assessorów w postaci przygotowywania raportów oceny bezpieczeństwa i notyfikacji produktów w portalu CPNP. 

Z naszego doświadczenia wynika, że właściwa współpraca między działami badawczo-rozwojowymi laboratoriów i producentów może istotnie pomóc przy opracowaniu nowych receptur i zapewnieniu skutecznej kontroli jakości odpowiednich parametrów produktu. Naszym wspólnym celem jest uzyskanie takich cech kosmetyków, które zapewnią im jak najlepszą jakość i jednocześnie  sprzedaż — zarówno na naszym rodzimym rynku, jak i na wymagających rynkach Europy czy USA.

Autor tekstu: 

Mateusz Kirzyński, Wiceprezes Zarządu JARS SA

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ogłoszenia
25.09.2026 16:39
Transfer Anny Lewandowskiej do USA, sprzedaje udziały marki kosmetycznej
Anna Lewandowska Dorota Szulc

Anna Lewandowska może sprzedać udziały w marce kosmetycznej Phlov, którą współtworzy od 2019 roku. Jak podaje fashionbiznes.pl, rozmowy z potencjalnym kupcem trwają, jednak transakcja nie została dotąd oficjalnie potwierdzona. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, może wywołać to poruszenie na rynku kosmetycznym.

Phlov pod młotkiem, czy Anna Lewandowska sprzedaje udziały? 

Jak czytamy w fashionbiznes.pl, Anna Lewandowska miała zdecydować się na sprzedaż swoich udziałów w brandzie Phlov. 

Phlov to marka kosmetyczna założona przez Annę Lewandowską i Justynę Żukowską-Bodnar, które poznały się w 2016 roku i połączyły doświadczenie w branży kosmetycznej z pomysłem na naturalne, wegańskie i innowacyjne produkty. Warto dodać, że Phlov miał swój debiut na rynku w roku 2019.

Moodiphy, spółka właścicielska Phlov, odnotowała około 1,67 mln zł zysku netto (około 390 tys. euro) przy przychodach przekraczających 20,9 mln zł (około 4,85 mln euro). Według portalu branżowego rozmowy z potencjalnym kupcem mają już trwać, ale nie wiadomo, do kogo miałyby trafić udziały.

Anna Lewandowska to polska przedsiębiorczyni, trenerka i była zawodniczka karate, a także żona piłkarza Roberta Lewandowskiego. Rozwija biznesy związane m.in. z fitnessem, zdrowym stylem życia i kosmetykami, w tym markę Phlov. 

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Lewandowscy od lat angażują się również we współprace reklamowe. Wspólnie występowali m.in. w kampaniach Huawei, Head & Shoulders i Lidla, a Anna Lewandowska współpracowała także z takimi markami jak Calzedonia, Kinga Pienińska i 4F. Robert Lewandowski w 2026 roku bierze natomiast udział m.in. w kampaniach Hot Wheels i Banku Pekao.

Rozmowy na temat kupna Phlov trwają. Jak przekazuje serwisowi fashionbiznes.pl Anna Lewandowska: “rozmowy toczą się już od jakiegoś czasu, jednak – jak to w biznesie – wymaga to czasu, żeby obie strony były zadowolone”.

Dlaczego Phlov trafił na sprzedaż?

Jak czytamy w niemieckiej gazecie Bild, powodem ma być brak czasu po przeprowadzce rodziny do Chicago. Przedsiębiorczyni chce skoncentrować się na innych projektach, takich jak studio fitness Edan i program treningowy Kick The Barre.

Fashionbiznes.pl podaje, że część biznesów Lewandowskiej nadal działa w Europie, a wśród projektów, na których chce skupić więcej uwagi.

image

Phlov wchodzi w kategorię makijażową

Według doniesień medialnych właśnie zmiana miejsca zamieszkania i związane z nią ograniczenia czasowe są jednym z powodów planowanej sprzedaży udziałów w Phlov.

Na razie nie wiadomo, kto mógłby przejąć udziały Lewandowskiej ani jak zmieniłaby się struktura właścicielska Phlov po ewentualnej transakcji. Sprzedaż udziałów nie została dotąd oficjalnie potwierdzona.

Jak sprzedaż brandu może wpłynąć na rynek kosmetyczny?

Ewentualna sprzedaż Phlov może wpłynąć na dalszy rozwój marki i jej obecność na rynku kosmetycznym. Jeśli brand trafiłby do dużego koncernu kosmetycznego, mógłby zostać włączony do jego portfolio i zyskać dostęp do szerszej sieci dystrybucji. Marka mogłaby wówczas trafić do większej liczby sklepów, a jej oferta mogłaby zostać rozszerzona.

Osobnym kierunkiem rozwoju biznesowego Anny Lewandowskiej pozostają projekty związane z fitnessem i treningiem. Jej rozpoznawalność może ułatwiać rozwój kolejnych lokalizacji siłowni w Barcelonie, a także dalsze komercyjne wykorzystanie autorskich programów treningowych. Jeśli rodzina Lewandowskich na dłużej zwiąże swoją przyszłość ze Stanami Zjednoczonymi, jednym z potencjalnych kierunków ekspansji tych projektów może być również rynek amerykański.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.09.2026 16:10
Unilever sprzedaje Zwitsal. Koncern upraszcza portfolio i inwestuje w globalne marki
Zwitsal

Unilever otrzymał wiążącą ofertę od holenderskiego producenta kosmetyków i produktów higieny osobistej Royal Sanders dotyczącą przejęcia marki Zwitsal. Transakcja ma objąć działalność brandu w Holandii, Belgii, Surinamie i na holenderskich Karaibach. Sprzedaż jest kolejnym elementem strategii Unilevera zakładającej koncentrację inwestycji na największych globalnych markach i kategoriach o najwyższym potencjale wzrostu.

Zwitsal to marka specjalizująca się w produktach do pielęgnacji niemowląt i całej rodziny. Jej portfolio obejmuje m.in. kosmetyki i produkty higieniczne przeznaczone do pielęgnacji skóry dzieci. Choć brand należy do najbardziej rozpoznawalnych marek kategorii baby care w Holandii, jego działalność ma przede wszystkim charakter regionalny. To odróżnia go od marek, na których Unilever chce koncentrować kapitał i zasoby marketingowe.

Nabywcą ma zostać Royal Sanders, holenderski producent specjalizujący się w wytwarzaniu produktów personal care, produkcji marek własnych oraz własnych brandów. W jego portfolio znajdują się m.in. Odorex, Melkmeisje, Sanicur, Van Gils, Fresh Up i ProSet. Transakcja ma zostać sfinalizowana w pierwszym kwartale 2027 r. Jej wartość nie została ujawniona. Unilever przy transakcji doradzała kancelaria Baker McKenzie.

Mniej marek, większa koncentracja

Sprzedaż Zwitsal wpisuje się w szerszą zmianę sposobu zarządzania portfolio Unilevera. Koncern chce kierować większą część inwestycji do marek o globalnym zasięgu, które mogą być rozwijane jednocześnie na wielu rynkach i wykorzystywane do wprowadzania innowacji w kolejnych krajach.

Według raportu rocznego Unilevera za 2025 r. marki Power Brands odpowiadały za 78 proc. całkowitych obrotów grupy. Jeszcze wyższy był ich udział w segmencie Personal Care. Marki takie jak Dove, Rexona, Axe, Lifebuoy, Lux, Pepsodent i Closeup odpowiadały łącznie za 90 proc. obrotów tej kategorii.

image

Iwona Towalska, Unilever: Rola sieci będzie się zwiększać. Wygra nie jeden kanał, lecz najlepiej połączony ekosystem

Jednocześnie koncern ogranicza liczbę produktów w portfolio. Od 2022 r. liczba SKU w segmencie Personal Care została zmniejszona o ponad 20 proc. Unilever określa efekt tych działań jako prostsze, bardziej globalne portfolio skoncentrowane wokół Power Brands.

W przypadku Zwitsal argumentem przemawiającym za sprzedażą jest więc nie tyle rezygnacja z kategorii produktów dla dzieci, ile ograniczenie zaangażowania w markę, której potencjał geograficzny jest znacznie węższy niż w przypadku największych brandów grupy. Royal Sanders ma natomiast przejąć markę wraz z możliwością dalszego rozwijania jej pozycji w regionie.

Personal Care pozostaje priorytetem

Sprzedaż Zwitsal nie oznacza ograniczania znaczenia kategorii Personal Care w strategii Unilevera. Wręcz przeciwnie – po wynikach za 2025 r. koncern zapowiedział większą koncentrację na segmentach Beauty & Wellbeing oraz Personal Care, a także na produktach premium, handlu cyfrowym oraz rozwoju działalności w Stanach Zjednoczonych i Indiach.

W 2025 r. Beauty & Wellbeing zwiększył sprzedaż bazową o 4,3 proc., a Personal Care o 4,7 proc. Oba segmenty należały do obszarów napędzających wyniki grupy. W pierwszym kwartale 2026 r. Power Brands zwiększyły sprzedaż bazową o 5 proc., podczas gdy dla całego Unilevera wzrost wyniósł 3,8 proc.

W tym samym okresie Dove i Vaseline odnotowały dwucyfrowy wzrost wolumenowy. Wyniki te wspierają kierunek, w którym koncern chce rozwijać portfolio: większe znaczenie mają mieć marki zdolne do generowania wzrostu poprzez innowacje, segmentację premium i rozwój na wielu rynkach.

67 proc. obrotów po podziale

Koncentracja portfolio będzie jeszcze bardziej widoczna po planowanym wydzieleniu działalności Foods. Unilever łączy ten biznes z amerykańskim producentem żywności McCormick, a pozostała część grupy ma koncentrować się na czterech obszarach: Beauty, Wellbeing, Personal Care i Home Care.

Według wcześniejszych informacji po zakończeniu tego procesu Beauty, Wellbeing i Personal Care mają odpowiadać za 67 proc. obrotów grupy, wobec 51 proc. w roku finansowym 2025. Oznacza to zmianę struktury działalności i jednocześnie zwiększenie znaczenia kategorii związanych z kosmetykami, pielęgnacją oraz higieną osobistą.

image

Unilever inwestuje w papierowe opakowania. Wchodzi do konsorcjum PaperFlex

Unilever równocześnie rozwija portfolio poprzez przejęcia. Do grupy dołączyły m.in. marka refillowych dezodorantów Wild oraz producent męskich produktów personal care Dr. Squatch. Oba brandy wpisują się w kierunek zakładający rozwój segmentów premium, marketing oparty na kanałach cyfrowych oraz możliwość ekspansji na kolejne rynki.

Regionalna marka poza grupą

Z perspektywy Unilevera sprzedaż Zwitsal jest potencjalnie elementem szerszej przebudowy portfolio. Koncern ogranicza liczbę SKU, koncentruje obrót wokół swoich power brandów i kieruje inwestycje do marek, które mogą być rozwijane międzynarodowo. Jednocześnie zwiększa znaczenie segmentów Beauty, Wellbeing i Personal Care w strukturze grupy.

Dla Royal Sanders transakcja oznacza przejęcie rozpoznawalnej marki z ugruntowaną pozycją w kategorii baby care. Dla Unilevera – kolejny krok w kierunku modelu, w którym mniejsza liczba marek otrzymuje większą część dostępnych zasobów. Finalizacja transakcji jest obecnie planowana na I kwartał 2027 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. wrzesień 2026 15:04