StoryEditor
Producenci
23.04.2019 00:00

BI-ES - przedstawia nowe logo!

Marka BI-ES przedstawia nowe logo, zaprojektowane zgodnie z dominującymi, minimalistycznymi trendami i przełamane nowoczesnym podejściem do projektowania.

Od zeszłego roku firma Uroda Polska intensywnie pracowała nad gruntownym rebrandingiem swojej najważniejszej marki - BI-ES. Pierwszymi krokami było wprowadzanie nowych linii zapachów (Numbers i Blossom), zupełnie różnych pod względem designu, a także jakości od produktów znajdujących się obecnie na rynku. Gruntownej przemianie uległy kompozycję zapachowe, które zyskały jeszcze większą trwałość i intensywność, szata graficzna, która przyciąga uwagę klienta oraz opakowania, zdecydowanie odbiegające jakościowo od innych marek.

W parze z tymi zmianami iść musiała również dystrybucja produktów na rynkach niedostępnych dotychczas dla marki BI-ES. I tak perfumy zyskały swój własny sklep internetowy, na którym znaleźć można najnowsze kolekcje zapachów, a już wkrótce marka będzie miała swoją premierę na strefach bezcłowych największych polskich lotnisk. Kolejnym (ale nie ostatnim) krokiem w zmianach jednej z największych marek perfumeryjnych w Europie jest nowy logotyp.

Wraz z najnowszą, letnią kolekcją zapachów, która już wkrótce dostępna będzie w sprzedaży, BI-ES przedstawia nowe logo! Zachowane jest ono w nurcie minimalizmu przełamanego nowoczesnym podejściem do projektowania. Nowy logotyp będzie towarzyszyć produktom BIES przez najbliższe kilka lat, co za tym idzie, wpisuje się nie tylko w obecne trendy, ale przede wszystkim jest ponadczasowy, nowoczesny oraz nawiązuje do bardzo długiej i pięknej tradycji. Stworzona specjalnie na potrzeby logotypu szeryfowa czcionka wyróżnia go spośród innych na rynku, a jej każdy detal pokazuje perfekcję procesu twórczego.

Można śmiało stwierdzić, że to kolejne działania pokazujące i potwierdzające bardzo wysoką pozycję BI-ES w kategorii perfum nie tylko w Polsce, ale także Europie. Twórcy marki zapewniają, że to dopiero początek, a druga część roku 2019 zdecydowanie należeć będzie do ich zapachów pod zupełnie nowym logotypem.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 04:04