StoryEditor
Producenci
17.12.2021 00:00

Blanka Chmurzyńska-Brown, KosmetyczniPL: Nadchodzący rok będzie miał kolor zielony [Prognozy na 2022 rok]

– Nadchodzący rok będzie miał kolor zielony – i tym razem nie jest to kolor nadziei, a zwiastun olbrzymich zmian prawnych dotyczących wdrażania Zielonego Ładu, które zadecydują o być albo nie być wielu firm. Czeka nas też rewizja rozporządzenia kosmetycznego. Firmy kosmetyczne dobrze radzą sobie w eksporcie i nawet pandemia tego nie zmieniła. Prognozy dla rynku kosmetycznego na 2022 rok są optymistyczne, ale ich realizacja będzie zależała od wielu czynników związanych z sytuacją gospodarczą i polityczną – mówi dla wiadomoscikosmetyczne.pl Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Jaki będzie 2022 r. dla branży kosmetycznej? Jakie będą największe wyzwania?

Nie mam wątpliwości – będzie trudny. Przede wszystkim będzie miał kolor zielony – i tym razem nie jest to kolor nadziei, a zwiastun olbrzymich zmian. Czekamy na wiele projektów unijnych aktów prawnych dotyczących wdrażania Zielonego Ładu, które zadecydują o być albo nie być wielu firm. Przed nami także Green Claims Initiative, która ma przeciwdziałać wprowadzaniu konsumenta w błąd i zapobiegać greenwashingowi. Indywidualne zobowiązania firm kosmetycznych zostaną uporządkowane. Pomogą w tym wytyczne Cosmetics Europe dotyczące deklaracji marketingowych, które jako Kosmetyczni.pl współtworzyliśmy.

Czeka nas też rewizja rozporządzenia kosmetycznego, której spodziewaliśmy się ze względu na wiek starego aktu prawnego – Zielony Ład i CSS ten proces przyspieszyły. Jest tu wiele niewiadomych. Czy nastąpi odejście od sektorowej oceny ryzyka, czy pojawią się nowe klasy toksyczności, czy kosmetyki zostaną zaklasyfikowane jako tzw. produkty non-essential, czy przetrwa komitet naukowy SCCS? Dużo pytań na razie pozostaje bez odpowiedzi. 

Na naszym krajowym podwórku toczymy też bardzo ważną dla przedsiębiorców dyskusję o ostatecznym projekcie ustawy dotyczącej rozszerzonej odpowiedzialności producenta – w obecnym kształcie nie możemy go zaakceptować, bo zaprojektowana w nim dla przedsiębiorców rola jest nie do przyjęcia.

Jakie obszary działalności mogą być zagrożone i dlaczego? Czego obawiają się firmy kosmetyczne, z jakimi pytaniami trafiają obecnie najczęściej do Związku?

Naszą branżę mogą dotknąć reperkusje związane z sytuacją polityczną, sankcjami unijnymi dla Białorusi i Rosji i odpowiedzią obu krajów na nie, np. embargiem na towary. To oczywiście na razie spekulacje, ale ryzyko jest realne.

Zmieniają się też regulacje krajów trzecich. Bardzo często przybierają formę dodatkowych wymagań, są protekcjonistyczne dla lokalnego rynku lub są próbą pozyskania zachodniego know-how. A kolejne wymagania znacząco utrudniają eksport.

Niestety, zmiany i zagrożenia płyną także z rynku wewnątrzwspólnotowego. W obszarach środowiskowych związanych z zarządzaniem odpadami nakładane są nowe wymagania dla oznakowania opakowań kosmetyków. Swoje indywidualne wymogi od stycznia 2022 r. wprowadzają Francja, Włochy, Bułgaria. Oznacza to, że firmy muszą rozpoznać nowe wymagania i się do nich dostosować – na każdy z tych rynków z osobna. Zjawisko to jest bardzo niepokojące. Do tej pory dużym ułatwieniem było produkowanie na rynek Wspólnoty.

Jakie główne trendy będą kształtowały rynek kosmetyczny?

Branża kosmetyczna w Polsce bardzo elastycznie reaguje na zmieniające się otoczenie i tak też traktuje trendy. Jeśli pandemia się skończy, konsumenci pewnie z radością wrócą do używania kosmetyków kolorowych, perfum i będą otwarci na nowości w tych kategoriach. Widać to m.in. w świątecznych trendach. Po raz kolejny pod choinką dominować będą właśnie perfumy i inne kosmetyki. Jeśli dalej będziemy zmagać się z koronawirusem – umocni się pewnie pogłębiona pielęgnacja domowa, która pozwala nam zadbać o równowagę, dobrostan. Nie zmieni się na pewno to, co od lat trzyma się mocno, czyli trend „zielony”. Produkcja z poszanowaniem środowiska, bez ekościemy to dzisiaj must have i w relacji z konsumentem, i wymóg prawny.

W ogóle wszystkie inicjatywy prokonsumenckie, zakładające wzmocnienie głosu klientów, zwiększanie ich świadomości, a co za tym idzie – konieczność prowadzenia transparentnych działań przez producentów różnych dóbr, to także jeden z trendów, od których w 2022 r. nie będzie odwrotu. Tego akurat nie obawiamy się jako branża, bo od lat zdecydowanie idziemy w tym kierunku. I bardzo mocno stawiamy na bezpośredni kontakt z konsumentem przez Kosmopedię – portal i już za chwilę przez aplikację mobilną.

Na jakie aspekty zostanie położony nacisk w handlu, jakie zmiany widać w kanałach dystrybucji wybieranych przez producentów?  

Firmy kosmetyczne musiały szybko i dynamicznie reagować na zmiany w kanałach dystrybucji wywołane przez Covid-19. Zamknięte centra handlowe, lotniska i zamknięci my w domach – nic dziwnego, że sprzedaż w e-commerce poszybowała w górę. Najlepiej poradziły sobie oczywiście te firmy, które jeszcze przed pandemią rozwijały ten kanał sprzedaży lub go przygotowywały. Wiemy od naszych firm członkowskich, że prace nad sklepami internetowymi przyspieszono, gdy tylko wirus dotarł do Polski.

Trzeba jednak szczerze przyznać, że wcześniej producenci kosmetyków postrzegali e-commerce jako jeden z kanałów uzupełnienia sprzedaży. Wydawało nam się oczywiste, że kosmetyk trzeba na żywo dopasować do karnacji, sprawdzić konsystencję czy zapach. Dziś wiemy już, że można skutecznie sprzedawać także online, wykorzystując chociażby opcję Try & Buy – czyli próbkę produktu dołączaną do zakupów. Klienci mogą przetestować kosmetyk bez otwierania dużego produktu, a w razie np. złego doboru koloru - wymienić.

E-commerce zyskuje na znaczeniu również w eksporcie. Furorę wśród polskich producentów robią różnorodne platformy sprzedażowe i marketplace’y. Korzystanie z nich jest na wielu rynkach dużo prostsze niż przy tradycyjnym eksporcie.

Skoro mówimy o eksporcie, jakie są prognozy na nadchodzący rok?

W eksporcie od lat notujemy wzrosty. Nawet COVID-19 nie pogorszył sytuacji. Zatrzymał jedynie branżę kosmetyczną na poziomie z 2019 r., podczas gdy cały krajowy eksport zanotował w 2020 r. 6 proc. spadek. Czy tak będzie nadal, zależy od wielu czynników, m.in. od sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Nie możemy zapominać, że wśród naszych najważniejszych rynków zbytu są np. Rosja czy Kazachstan. Jeśli problemy z transportem i logistyką, z dostawą surowców przedłużą się – wpłynie to na wynik eksportu za 2021 r.

Jak wynika z ostatniego raportu Santander Bank Polska, najbardziej popularnym za granicą segmentem produktowym polskiego eksportu są preparaty do pielęgnacji skóry i upiększające. Ich udział w eksporcie sięga nawet 40 proc. Na poziomie 13-14 proc. udziałów w rynku mieszczą się preparaty do golenia i do włosów oraz perfumy i wody toaletowe. Uwagę zwracają również odbiorcy ukierunkowani/sprofilowani na konkretne kategorie produktowe, np. 87 proc. wartości sprzedaży do Arabii Saudyjskiej stanowią preparaty do pielęgnacji skóry i upiększające. Te liczby mówią same za siebie.

Dynamizmu i kolorytu naszemu rynkowi nadają także młodzi gracze. Firmy, za którymi stoją ludzie z zupełnie nowym podejściem, świeżym spojrzeniem i otwartością. Bez kompleksów wchodzą oni na globalne rynki, łącząc bogate tradycje polskiego sektora z innowacjami. Dzięki temu świetnie wpisują się w trend born local – go global.

Dobrze, że powoli wracają spotkania stacjonarne. Ostatnie targi w Dubaju były naprawdę ważne dla kontraktów naszych rodzimych firm. 25. edycja targów Beautyworld Middle East Dubai 2021 to pierwsza od 2 lat impreza targowa przemysłu kosmetycznego. Polska branża kosmetyczna na targach zaprezentowała się jako silna, innowacyjna, wrażliwa na najnowsze trendy. Związek, w osobach mojej i Justyny Żerańskiej, starał się, jak zawsze zresztą, dobrze reprezentować polski rynek i eksponować jego atuty.

Staramy się również dostarczać firmom potrzebnych narzędzi ułatwiających eksport. Obecnie pracujemy nad przybliżeniem naszym firmom rynku ASEAN, który może być dla nich jednym z bardziej perspektywicznych kierunków eksportu. Zwieńczeniem działań prowadzonych na tych rynkach będzie najpewniej podpisanie porozumienia o współpracy z ASEAN Cosmetics Association na początku 2022 r. Chcemy pokazać tamtejszym kupcom potencjał współpracy z firmami z nad Wisły. Udało nam się stworzyć bezpłatny, anglojęzyczny raport, który może być dobrym narzędziem do prezentacji otoczenia rynkowego, w którym nasze firmy funkcjonują i pokazywać ich przewagi konkurencyjne.

W tym celu powołaliśmy ostatnio nową grupę roboczą ds. eksportu. Jej zadaniem jest strategiczne wyznaczanie kierunków działania w zakresie eksportu, wsparcie merytoryczne praktyków eksportu czy w końcu udział w spotkaniach z administracją rządową. Jak zawsze staraliśmy się, aby skład grupy był różnorodny i reprezentatywny dla sektora. Znaleźli się w niej zarówno przedstawiciele dużych firm z ogromnymi sukcesami eksportowymi, te średnie – z ugruntowaną pozycją, ale również przedsiębiorcy stawiający pierwsze kroki. Chodzi o to, aby stanowiska związku faktycznie reprezentowały interesy całego sektora, w całej jego różnorodności.

Jak ma się sama branża? Wiemy, że powstaje wiele firm. Czy utrzymają się? I kto się utrzyma, a kto jest zagrożony?  

Na kondycję branży wpływa wiele czynników. Niekorzystna dla pracodawców legislacja, zła sytuacja gospodarcza w Polsce, napięcia polityczne w relacjach z UE, Białorusią, covidowa ruletka itd. – to wszystko odbija się na przedsiębiorcach. Trudno powiedzieć, czy bieżąca sytuacja nie odwróci wstępnych optymistycznych prognoz Euromonitora, mówiących, że w 2022 r. wartość rynku będzie wyższa niż w 2019 r.

Wciąż powstaje u nas dużo MŚP – w latach 2016-2020 co piąta tej wielkości firma kosmetyczna w Europie została założona właśnie w Polsce. A to one w dużej mierze są motorem innowacji. Myślę jednak, że 2021 i 2022 r. to zmienią, bo warunki do prowadzenia działalności gospodarczej nad Wisłą robią się coraz mniej przyjazne. Być może pociągnie to za sobą fuzje, być może poskutkuje zmianami w portfolio niektórych firm i sprzedażą wybranych marek. Widzieliśmy w ostatnich dwóch latach po kilka przykładów takich działań.

Czego życzy Pani przedsiębiorcom u progu 2022 roku?  

Wszystkim firmom z branży kosmetycznej życzymy przewidywalności, spokoju, normalnych warunków do pracy. Mamy świadomość, że pewnie to trochę naiwne życzenia, biorąc pod uwagę obecną i prognozowaną sytuację gospodarczą w Polsce. Niemniej wierzymy, że zachowanie elastyczności w działaniu pozwoli przedsiębiorcom – małym, średnim, dużym – przetrwać kolejny rok.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.09.2026 12:36
Huggies zmienia nazwę pieluszek dla mikrowcześniaków; od teraz są to Little Fighters
Pieluszki dla mikrowcześniaków są niewiele większe od wacików.Huggies

Huggies zmienia nazwę pieluszek dla najmniejszych wcześniaków na Little Fighters. Produkt został opracowany we współpracy z personelem oddziałów intensywnej terapii noworodków i jest przeznaczony dla dzieci o masie poniżej ok. 1800 gramów. Od 2013 r. producent poddaje każdą taką pieluszkę ręcznej kontroli jakości.

Wrzesień, obchodzony w USA jako Miesiąc Świadomości Oddziałów Intensywnej Terapii Noworodków, marka Huggies wykorzystuje do komunikowania wsparcia dla rodzin dzieci przebywających na oddziałach intensywnej terapii noworodków (NICU). Jednym z elementów tegorocznej aktywności jest zmiana nazwy specjalistycznych pieluszek Huggies Little Snugglers na Huggies Little Fighters. Rebranding obejmuje dwa najmniejsze warianty – nano preemie i micro preemie – przeznaczone dla wcześniaków wymagających szczególnej opieki.

Ponad 38 mln ręcznie sprawdzonych pieluszek

Zmiana nazwy ma podkreślać wytrzymałość i odporność dzieci urodzonych przedwcześnie. Huggies wskazuje jednocześnie na wieloletnie doświadczenie w opracowywaniu produktów dla oddziałów neonatologicznych. Pieluszki Little Fighters zostały zaprojektowane we współpracy z pielęgniarkami i terapeutami pracującymi z wcześniakami, z uwzględnieniem ich specyficznych potrzeb rozwojowych i pielęgnacyjnych.

image

Pieluszki... motywacyjne? Dada aktywizuje rodziców w specjalnej akcji

Jednym z wyróżników produktu jest ręczna kontrola jakości każdej pieluszki przed dostarczeniem jej do oddziałów neonatologicznych. Jak podaje producent, od 2013 r. w zakładzie w Neenah w stanie Wisconsin ręcznie skontrolowano już ponad 38 mln pieluszek w rozmiarach micro preemie i nano preemie. Skala procesu pokazuje, że specjalistyczne produkty dla wcześniaków stanowią odrębną kategorię produktową, w której wymagania dotyczące jakości i dopasowania są szczególnie wysokie.

Wariant nano preemie jest przeznaczony dla dzieci ważących mniej niż 2 funty, czyli około 0,9 kg, natomiast micro preemie – dla wcześniaków o masie poniżej 4 funtów, czyli około 1,8 kg. Są to produkty kierowane do grupy pacjentów, dla których standardowe rozwiązania stosowane w pielęgnacji niemowląt mogą być nieodpowiednie ze względu na rozmiar i stan zdrowia.

Konstrukcja podporządkowana potrzebom neonatologii

Konstrukcja Little Fighters została dostosowana do warunków opieki nad wcześniakami. Pieluszki mają elastyczny i chłonny wkład, który ma dopasowywać się do bardzo małego ciała dziecka. Zastosowany system zapięcia umożliwia regulację dopasowania i pozostawia przestrzeń na przewody oraz rurki wykorzystywane podczas leczenia.

Istotnym elementem projektu jest również ograniczenie wpływu pieluszki na pozycjonowanie dziecka. Według producenta konstrukcja została opracowana tak, aby wspierać pozycjonowanie odpowiednie dla rozwoju wcześniaka. Huggies deklaruje ponadto brak agresywnych substancji drażniących oraz zastosowanie materiałów zapewniających delikatną ochronę skóry.

Za zmianą nazwy stoi więc nie tylko działanie marketingowe, ale także próba mocniejszego powiązania marki z wyspecjalizowaną kategorią produktów dla wcześniaków. Huggies podkreśla, że określenie Little Fighters ma odzwierciedlać doświadczenia rodzin i personelu medycznego oraz wieloletnie zaangażowanie firmy w rozwój pieluszek przeznaczonych dla dzieci wymagających intensywnej opieki.

We wrześniu marka zamierza również publikować historie rodzin związanych z oddziałami intensywnej terapii neonatologicznej i kontynuować wsparcie dla nich za pośrednictwem Derick Hall One Percent Foundation. Z perspektywy branży kosmetycznej i szerzej rozumianego rynku produktów higienicznych przykład Huggies pokazuje jednocześnie, jak producenci rozwijają wyspecjalizowane linie produktowe poprzez łączenie funkcjonalności, współpracy z ekspertami medycznymi i komunikacji opartej na doświadczeniach konkretnych grup konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
20.09.2026 22:12
AA SUPREME: Your Future Skin is NOW. Marka rozwija nowe podejście do pielęgnacji anti-age
AA SUPREME wpisuje się w zmieniające się podejście konsumentów do pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Anti-aging nie jest przedstawiany wyłącznie jako sposób na redukcję widocznych oznak starzenia, ale jako długofalowe dbanie o kondycję skóry i reagowanie na jej zmieniające się potrzeby.Materiał Partnera

AA wprowadza kampanię parasolową dla dwóch linii AA SUPREME – Youth Supreme i Y Lift Supreme. Wspólnym mianownikiem obu programów jest podejście do pielęgnacji przeciwstarzeniowej oparte na aktualnej kondycji i potrzebach skóry. Claim kampanii Your Future Skin is NOW podkreśla znaczenie świadomych decyzji pielęgnacyjnych podejmowanych już dziś.

Kampania obejmuje outdoor, działania digital, szeroko zakrojoną współpracę z influencerami i kampanię prasową. Jej twarzami zostały Bogna Sworowska i Sandra Dorsz.

Anti-age jako proces, nie tylko odpowiedź na oznaki starzenia

AA SUPREME wpisuje się w zmieniające się podejście konsumentów do pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Anti-aging nie jest przedstawiany wyłącznie jako sposób na redukcję widocznych oznak starzenia, ale jako długofalowe dbanie o kondycję skóry i reagowanie na jej zmieniające się potrzeby.

AA SUPREME proponuje dwa kierunki pielęgnacyjne:

  • AA Youth Supreme – linia ukierunkowana na regenerację, odżywienie i poprawę ogólnej kondycji skóry oraz przeciwdziałanie wczesnym oznakom starzenia. Wykorzystuje opatentowany system A.G.E. Defence. Produkty wyposażono również w wibrujące końcówki masujące, które łączą aplikację kosmetyku z masażem.
  • AA Y Lift Supreme – program skoncentrowany na widocznym efekcie liftingu i modelowaniu konturów twarzy. Zastosowana Lifting 4D Technology łączy pięć zaawansowanych peptydów i wegański kolagen. Formuły opracowano z myślą o poprawie jędrności i elastyczności skóry, spłyceniu zmarszczek oraz poprawie wyglądu konturów twarzy. Końcówki masujące uzupełniają działanie produktów o element masażu.

Dwa pokolenia, jedna strategia pielęgnacji

Dobór ambasadorek – Bogny Sworowskiej i Sandry Dorsz – odzwierciedla założenie, że potrzeby skóry zmieniają się wraz z wiekiem i stylem życia, a pielęgnacja powinna być do nich dostosowana.

Bogna Sworowska reprezentuje dojrzałe podejście do pielęgnacji i świadome reagowanie na potrzeby skóry na kolejnych etapach życia. Sandra Dorsz pokazuje natomiast perspektywę młodszego pokolenia, dla którego pielęgnacja może mieć również wymiar prewencyjny – koncentrować się na utrzymaniu dobrej kondycji skóry i odpowiednio wczesnym reagowaniu na jej potrzeby.

Pielęgnacja dopasowana do potrzeb skóry

Kampania Your Future Skin is NOW komunikuje zmianę w sposobie myślenia o anti-age: zamiast koncentrować się wyłącznie na wieku, punktem wyjścia ma być obserwacja skóry, jej aktualnej kondycji i dobór odpowiedniej strategii pielęgnacyjnej.

AA SUPREME odpowiada na dwa różne obszary potrzeb – od regeneracji i odżywienia po zaawansowane działanie liftingujące – pokazując, że pielęgnacja przeciwstarzeniowa może być procesem dopasowanym do konkretnego etapu i kondycji skóry.

Linie AA Youth Supreme i AA Y Lift Supreme dostępne są w sieci Rossmann: 

https://www.rossmann.pl/szukaj?Search=AA%20Supreme

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. wrzesień 2026 13:21