StoryEditor
Producenci
22.02.2023 00:00

Boots UK: estetyki z TikToka, oszczędne zakupy i mieszanie offline z online to trendy na 2023 r.

Trendy, które będą rządziły rynkiem w 2023 r., to dzisiejsze, znane już tendencje, które wyewoluują w nowe formy i kierunki. / Boots UK
Raport Beauty Trends 2023 autorstwa Boots UK wskazuje na sześć kluczowych trendów, które będą napędzały sprzedaż produktów kosmetycznych i akcesoriów przez najbliższe kilkanaście miesięcy. Wśród nich znajdują się między innymi viralowe estetyki z TikToka, mieszanka doświadczeń offline i online, oraz włosowy boom.

Firma Boots, brytyjski detalista sprzedaży kosmetyków i parafarmaceutyków, opublikowała coroczny raport dotyczący trendów kosmetycznych, ujawniając sześć trendów, które szturmem podbiją rynek kosmetyczny w 2023 r. Opierając się na danych pochodzących od 15 mln aktywnych posiadaczy karty lojalnościowej Boots Advantage Card, w połączeniu z wewnętrzną wiedzą specjalistyczną, Boots udostępnił prognozy dotyczące pielęgnacji skóry, kosmetyków i pielęgnacji włosów. Publikacja raportu następuje po mocnym początku roku dla Boots in Beauty, napędzanym dwucyfrowym wzrostem luksusowych kosmetyków, produktów do pielęgnacji skóry, kosmetyków do samodzielnego wyboru i pielęgnacji włosów.

Piękno viralne

W epoce internetu i szerokiego wyboru mediów społecznościowych nie może dziwić, że nowe trendy rozprzestrzeniają się z szybkością pożaru lasu. Po dwóch latach popularności estetyki takie jak coquette (zwiewne, delikatne, pastelowe stylizacje w anielskim stylu), nostalgia y2k (powrót do mody wczesnych lat dwutysięcznych), dopamine glam (glamour w technicolorze, z blaskiem i bogactwem faktur), grunge (styl Kurta Cobaina) czy barbiecore (fascynacja stylem najsławniejszej lalki świata) nadal trzymają się pewnie rynku. 

W związku z tym produkty do makijażu i manicure stają się niezbędnymi elementami kultywowania wybranej przez siebie estetyki; kryształki, brokaty, cienie metaliczne i bardzo napigmentowane, sztuczne rzęsy klasyczne, kolorowe i pierzaste, tonery i farby do włosów w kreskówkowych kolorach królują na drogeryjnych i sklepowych półkach. Nie spodziewamy się także, żeby miały szubko ustąpić miejsca produktom hołdującym trendowi na minimalizm.=

Skóra pod szkłem

Pokrewne “pięknu na receptę” z raportów Mintela, zagadnienie skóry wziętej pod lupę objawia się między innymi coraz większą świadomością klientów i klientek co do składów i funkcji kosmetyków. Według Boots trzema najczęściej poszukiwanymi przez konsumentów i konsumentki składnikami w 2022 r. były retinol, witamina C i kwas hialuronowy — co pokrywa się zresztą ze statystykami płynącymi z innych rynków i sieci. Popularność wyspecjalizowanych marek, takich jak. The Ordinary, wskazuje na to, że piękno będzie stawać się tylko bardziej zmedykalizowane i high-tech.

Osoby dokonujące zakupów produktów zwłaszcza pielęgnacyjnych oczekują jasnego i klarownego oznaczenia, jakie składniki zawiera kosmetyk, jakie są ich funkcje, i jakiego ich stężenia mogą oczekiwać. Napisy typu “0,075 proc.” czy 0,1 proc.” na opakowaniach kremów z retinolem czy kwasami nie dziwią już, a klienci i klientki doskonale wiedzą, co taka informacja oznacza. Na prowadzenie, jeśli chodzi jednak o superskładniki, wysuwają się peptydy. -Peptydy są potężnymi cząsteczkami sygnałowymi występującymi w całym ciele, w tym w skórze, gdzie biorą udział w wielu różnych procesach fizjologicznych, aby pomóc w utrzymaniu zdrowia. Są potężnymi komunikatorami, które zasadniczo „rozmawiają” z komórkami skóry, nakazując im rozpoczęcie naprawy i zwiększenie produkcji ważnych białek strukturalnych - mówi dr. Mike Bell, doradca naukowy ds. pielęgnacji skóry marki no7.

Zdrowy blask

Od cery klienci i klientki oczekują teraz efektu „zdrowego blasku”. Do lamusa odchodzi ekstremalna matowość i intensywne konturowanie — w 2023 r. na ulicach widzieć będziemy coś, co 20 lat temu nazywano makeup-no makeup. Skóra powinna być realistycznie gładka, bez niedoskonałości, lśniąca naturalnym nawilżeniem, ale bez efektu świecenia w strefie T. Makijaż również ma być delikatny, nienachalny, podkreślający naturalne zalety skóry i twarzy, zamiast sztucznie tworzyć nowe. Taki wynik osiąga się nie tylko sięgając po lekkie, nieobciążające skóry produkty do makijażu (czyli np. kremy BB czy CC zamiast klasycznych podkładów, albo używanie podkładów mineralnych zamiast płynnych), ale także dzięki odpowiedniej suplementacji i używaniu kosmetyków pielęgnacyjnych.

Coraz więcej marek włącza do swojego portfolio produkty suplementacyjne, takie jak np. żelki z witaminami; niedawno zrobiła to Neutrogena. Półki w drogeriach i sklepach są pełne „misiów” na włosy, skórę, paznokcie (ten trend zapoczątkowały Sugar Hair Bears), w wariantach z żelatyną i wegańskich, niektóre zawierają nawet do 5000% (!) dziennego zapotrzebowania na dany makroelement. I półki te pozostaną pełne, podobnie jak regały z kwasami, retinoidami, witaminami rozpuszczalnymi w olejach czy wodzie, stabilizowanymi olejkami i peptydami w szklanych buteleczkach z pipetą.

Piękna i oszczędna

Recesja sprawia, że każdy portfel wydaje się lżejszy. W Europie nie przyjął się jeszcze model stosowania kuponów, który w USA dorósł do rozmiarów, w których konsumentki wychodzą z supermarketów z paletami past do zębów, wydając na nie zaledwie kilka dolarów… ale klienci i klientki z kontynentu również zaciskają pasa, poszukując promocji, kodów rabatowych i gratisów. Znany model GWP (gift with purchase, prezent do zakupu) przyciąga zakupowiczów do perfumerii, które często oferują kosmetyczkę, miniaturkę produktu czy w ogóle produkt gratis przy wydaniu odpowiedniej kwoty, ale też coraz częściej do mniejszych drogerii.

Słowem kluczem jest “dupe”, czyli w wolnym tłumaczeniu zamiennik, odpowiednik. W 2022 r. liczba wyszukań tej frazy wzrosła o 68 proc. rok do roku, a na YouTube i TikToku królują kompilacje zamienników znanych i lubianych hitów, takich jak pomadka Black Honey od Clinique. Hasztag #budgetbeauty również zyskuje coraz większą popularność, podobnie jak lifehacki zakupowe, sugerujące np. sprawdzać cenę za litr czy kilogram, a nie za opakowanie. Kosmetyki możliwe do wykorzystania na więcej niż jeden sposób (takie jak, dla przykładu,  cienie do powiek używane jako rozświetlacz) także stają się atrakcyjniejsze dla klientek. To wielka chwila dla marek własnych i hipermarketowych.

Onoffline

Pandemia COVID-19 pokazała, że e-commerce nie może leżeć odłogiem w którejkolwiek branży. Jednak konsumenci i konsumentki wracają powoli do sklepów stacjonarnych, nie tylko żeby zrobić zakupy, ale także dla doświadczenia interakcji z produktami, displayami, visual merchandisingiem czy obsługą. Sklepy stają się coraz bardziej ozdobne, wyszukane, kuszą instalacjami artystycznymi (jak np. Rituals) i wymyślnymi atrakcjami dla klientów i klientek.

Jednocześnie w tych pięknych wnętrzach królują kody QR, odsyłające do materiałów marketingowych czy edukacyjnych, ekrany LCD z kodami rabatowymi do użycia online, marki zakładają sklepy na platformach mediów społecznościowych i inwestują coraz więcej w influencerów i influencerki. Zmieszanie online z offline ma być uderzeniową dawką marketingową, celującą we wszystkie potrzeby sensoryczne klientów i klientek. Według raportu, do końca 2022 r. wydatki na kosmetyki w sklepie Boots prawie odpowiadały poziomowi sprzed pandemii, przy jednoczesnej intensywnej kampanii reklamowej online sieci.

Włosy na pierwszym miejscu

Włosy zaczynają zajmować ważne miejsce na liście priorytetów zarówno konsumentów, jak i dystrybutorów. Rosnąca świadomość dotycząca ich prawidłowej pielęgnacji i polityki tożsamości sprawia, że przy półce z szamponami przecinają się te dwie myśli determinujące nawyki zakupowe. Włosy nie są bowiem już wyłącznie proste czy kręcone — są również etniczne, mają swój kod skrętu (np. 2A, 3C, 2B), potrzebują humektantów lub emolientów, domknięcia łuski lub doproteinowania. Osoby pochodzenia afrykańskiego oczekują znalezienia w alejce drogerii produktów dostosowanych do swojego rodzaju włosów, zamiast szukać ich w niszowych sklepikach, podobnie jak osoby z bardzo kręconymi, kaukaskimi włosami.

Klienci i klientki chcą także móc zaopatrzyć się wygodnie w nowoczesne akcesoria i narzędzia do stylizacji — lokówki, suszarki, karbownice czy prostownice, które wykorzystują najnowsze technologie i nie uszkadzają włosów tak bardzo, jak ich niegdysiejsze wersje. Eksperci mówią o “skinifikacji” pielęgnacji włosów; staje się ona traktowana tak poważnie i szczegółowo analizowana, jak pielęgnacja skóry.

Czytaj także: Prognozy w segmencie pielęgnacji skóry na 2023 rok. Gen X niewykorzystanym targetem

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.08.2026 13:40
Koreański Amorepacific zwiększa zyski. Sprzedaż rośnie o 28 proc.
Amorepacific zwiększył w II kwartale zysk operacyjny o 53,3 proc. Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 28 proc., mimo spadku w Chinach.fot. Fot. Shutterstock

Grupa Amorepacific zwiększyła w II kwartale 2026 roku przychody o 14,6 proc., a zysk operacyjny o 53,3 proc. Firma mocno rozwija sprzedaż poza Koreą Południową. Przychody zagraniczne wzrosły o 28 proc., a wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii zrekompensował spadek sprzedaży w Chinach kontynentalnych.

Amorepacific zwiększa przychody i zysk operacyjny

Grupa Amorepacific odnotowała dwucyfrowy wzrost przychodów i zysku operacyjnego w drugim kwartale 2026 roku. Wyniki były wspierane przez silny popyt krajowy oraz rozwój sprzedaży na rynkach międzynarodowych, przede wszystkim w Ameryce Północnej, Europie i Japonii.

Przychody grupy wzrosły rok do roku o 14,6 proc., do 1,2543 bln KRW. Zysk operacyjny zwiększył się natomiast o 53,3 proc., do 122,8 mld KRW.

- Główna spółka zależna grupy, Amorepacific, odnotowała wzrost przychodów o 17 proc. oraz zysku operacyjnego o 59 proc. Sprzedaż zagraniczna zwiększyła się o 28 proc., a zagraniczny zysk operacyjny niemal się podwoił - podaje globalcosmeticsnews.com.

image

Koreańska pielęgnacja w Biedronce. Sieć rozwija ofertę kosmetyczną

Marki kosmetyczne rosną w Korei Południowej

Na rynku Korei Południowej wzrost odnotowały marki z segmentów premium, dermokosmetyków i pielęgnacji włosów. Wśród nich znalazły się:

  •  Sulwhasoo 
  • HERA
  • AESTURA 
  • ILLIYOON
  • LANEIGE 
  • Mise-en-Scène

Przypomnijmy, że sprzedaż tych marek była wspierana przez kanały internetowe, sklepy wielomarkowe (MBS) oraz domy towarowe.

image

Koreańskie marki beauty zdobywają kolejne rynki. Europa Zachodnia notuje 58-procentowy wzrost

Amorepacific rozwija sprzedaż na rynkach zagranicznych

Wzrost sprzedaży zagranicznej był związany m.in. z wynikami podczas Amazon Prime Day. Marki LANEIGE, COSRX, ILLIYOON i Mise-en-Scène znalazły się wśród najlepiej sprzedających się marek kosmetycznych podczas wydarzenia.

COSRX zajęła również czołowe pozycje w sprzedaży na Amazonie w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Z kolei w Japonii firma odnotowała rekordową sprzedaż podczas kampanii Qoo10 Mega Wari.

Jednocześnie Amorepacific odnotował spadek przychodów w Chinach kontynentalnych. Firma prowadzi tam obecnie optymalizację kanałów sprzedaży.

Spadek sprzedaży w Chinach został z nawiązką zrekompensowany przez wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii. Wyniki wskazują tym samym na rosnące znaczenie rynków poza Chinami w rozwoju międzynarodowej działalności grupy.

Amorepacific stawia na globalną ekspansję

Firma kontynuuje realizację długoterminowej strategii „Create New Beauty”. Obejmuje ona: 

  • globalną ekspansję
  • rozwój innowacji opartych na biotechnologii
  • integrację sztucznej inteligencji 
  • transformację organizacyjną

image

Ranking widoczności AI: TOP 10 drogerii w Polsce. Jak mniejsze marki ogrywają sieci premium?

Wyniki za II kwartał 2026 roku pokazują dalszą dywersyfikację działalności Amorepacific poza Chinami. Wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii wspiera strategię globalnej ekspansji firmy. 

Jednocześnie poprawa rentowności przy rosnącej sprzedaży międzynarodowej pokazuje możliwość dalszego rozwijania marek premium i wzmacniania pozycji firmy na globalnym rynku kosmetycznym.

Źródło: Amorepacific Group

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.08.2026 11:41
Konsultacje SEAC i RAC dla PFAS – czy nadchodzą kolejne restrykcje dla branży kosmetycznej?
Branżę kosmetyczną czeka intensywny okres dostosowywania receptur i łańcuchów dostaw surowców do nowych wymagańShutterstock

Do 25 maja 2026 roku trwały konsultacje projektu opinii Komitetu ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych (SEAC) w sprawie proponowanego ograniczenia stosowania substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS). Po marcowym przyjęciu przez Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) naukowej oceny ryzyka związanego z PFAS, Komitet SEAC rozpoczął analizę społeczno-ekonomicznych skutków planowanych restrykcji dla PFAS.

Prace nad ograniczeniem wyraźnie nabierają tempa i zmierzają w kierunku jednego z największych ograniczeń chemicznych w historii rozporządzenia REACH (ang. Registration, Evaluation, Authorisation and Restriction). Proponowane regulacje mogą bowiem objąć ponad 10 000 substancji jednocześnie, a ich konsekwencje będą odczuwalne nie tylko w branży kosmetycznej, ale również w wielu innych sektorach gospodarki.

PFAS – czym są „wieczne chemikalia”?

PFAS (ang. per- and polyfluoroalkyl substances) to szeroka grupa związków chemicznych per- i polifluoroalkilowych, których struktura zawiera co najmniej jeden w pełni fluorowany atom węgla, najczęściej występujący w postaci grupy –CF₃ lub –CF₂–. Charakterystyczną właściwością tych substancji jest obecność wyjątkowo trwałych wiązań węgiel–fluor (C–F), które są jednymi z najsilniejszych wiązań występujących w chemii organicznej. To właśnie one odpowiadają za wysoką odporność PFAS na degradację i ich dużą trwałość w środowisku, stąd związki te często określane są mianem „wiecznych chemikaliów” (ang. forever chemicals).

Określenie PFAS nie dotyczy jednej, konkretnej substancji, ale ogromnej grupy związków chemicznych. W bazach chemicznych zidentyfikowanych zostało ponad 10 000 struktur, które spełniały kryteria przyjętej definicji PFAS.

Zastosowanie PFAS w produktach kosmetycznych

W produktach kosmetycznych związki PFAS znalazły zastosowanie przede wszystkim ze względu na swoje właściwości technologiczne, takie jak przykładowo:

  • zwiększenie odporności produktu na działanie wody i sebum,
  • poprawienie trwałości makijażu,
  • tworzenie cienkiego, gładkiego filmu na powierzchni skóry,
  • poprawę rozprowadzania produktu oraz jego aplikacji.

PFAS najczęściej stosowane były przede wszystkim w produktach, od których klient oczekuje wysokiej trwałości lub wodoodporności, m.in. w maskarach i eyelinerach, długotrwałych podkładach, pomadkach, kosmetykach wodoodpornych, a także w niektórych produktach przeciwsłonecznych. W recepturach kosmetycznych stosowano również fluoropolimery, których zadaniem było m.in. zwiększenie trwałości produktu oraz jego odporności na działanie wody i innych czynników zewnętrznych.

Od regulacji pojedynczych substancji do ograniczenia całej grupy PFAS

W przeszłości działania regulacyjne koncentrowały się przede wszystkim na pojedynczych substancjach należących do grupy PFAS, takich jak PFOA (kwas perfluorooktanowy) czy PFOS (kwas perfluorooktanosulfonowy). Aktualnie zmienia się podejście regulatorów – zamiast analizowania i regulowania poszczególnych związków to coraz częściej proponuje się objęcie ograniczeniami całej, bardzo szerokiej grupy PFAS.

image

PFAS w UE – przyjęcie opinii RAC i konsekwencje dla przemysłu

W wyniku propozycji przedłożonej przez pięć państw – Niemcy, Danię, Holandię, Norwegię i Szwecję – Unia Europejska prowadzi prace nad jednym z największych ograniczeń chemicznych w historii rozporządzenia REACH. Proponowane ograniczenie PFAS ma zostać wprowadzone w ramach załącznika XVII do REACH.

W wyniku przedłożenia propozycji projektu przez pięć państw - Niemcy, Danię, Holandię, Norwegię i Szwecję -Unia Europejska prowadzi prace nad jedną z największych restrykcji chemicznych w historii rozporządzenia REACH. Proponowane ograniczenia PFAS planowo ma zostać wprowadzone w ramach załącznika XVII do REACH.

Obecnie projekt jest oceniany przez poniższe Komitety działające przy ECHA:

  • RAC (Risk Assessment Committee) – pod kątem oceny ryzyka dla zdrowia i środowiska,
  • SEAC (Socio-Economic Analysis Committee) – pod kątem analizy skutków społeczno-ekonomicznych.

Przyjęcie ostatecznej opinii SEAC planowane jest do końca 2026 roku. Po jej przyjęciu zakończy się naukowa ocena proponowanego ograniczenia prowadzona przez komitety ECHA. Następnie obie końcowe opinie RAC i SEAC zostaną przekazane Komisji Europejskiej.

Na ich podstawie Komisja Europejska przygotuje projekt ograniczenia, który następnie zostanie omówiony i poddany głosowaniu w Komitecie REACH, złożonym z przedstawicieli państw członkowskich Unii Europejskiej. Dopiero po przejściu niniejszego procesu, możliwe będzie przyjęcie ostatecznych przepisów i określenie szczegółowych warunków, a także terminów ich zastosowania.

Jednocześnie niektóre kraje nie czekają na zakończenie procesu na poziomie całej Unii Europejskiej i już zaczęły wprowadzać własne ograniczenia dotyczące PFAS w kosmetykach. Od początku stycznia 2026 roku we Francji obowiązują przepisy zakazujące sprzedaży produktów kosmetycznych, które zawierają celowo dodane związki PFAS. Podobne restrykcje dla produktów kosmetycznych zostały przyjęte również w niektórych stanach USA, np. w Kalifornii.

Stanowisko RAC w sprawie ograniczenia PFAS

Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) zajmuje się oceną ryzyka, jakie substancje chemiczne mogą stwarzać dla zdrowia ludzi i środowiska w ramach rozporządzenia REACH.

W przypadku PFAS zadaniem RAC było określenie, czy substancje te stwarzają ryzyko dla ludzi i środowiska, a także ocena czy proponowane ogólnounijne ograniczenie w ramach REACH jest odpowiednim środkiem pozwalającym na ograniczenie takiego ryzyka.

Po kilku latach prac, w które zaangażowani byli sprawozdawcy, członkowie RAC, eksperci ECHA oraz przedstawiciele zainteresowanych stron, Komitet uznał, że PFAS stanowią narastające zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska, a podjęcie dalszych działań regulacyjnych jest konieczne.

Jednym z argumentów przemawiających za wprowadzeniem ograniczenia jest wyjątkowo wysoka trwałość PFAS. Substancje te bardzo wolno ulegają degradacji, przez co mogą pozostawać w środowisku przez długi czas i prowadzić do stopniowego wzrostu narażenia.

Stanowisko SEAC dotyczące stosowania PFAS w kosmetykach

Ocena propozycji wdrożenia ograniczeń Komitetu ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych (SEAC) obejmuje zarówno produkty kosmetyczne zawierające PFAS, jak i wykorzystanie kwasu trifluorooctowego (TFA) w syntezie peptydów stosowanych jako surowce kosmetyczne.

image

Co dalej z PFAS w kosmetykach? FDA: Nie jesteśmy pewni

Zadaniem SEAC jest ocena, czy proponowane ogólnounijne ograniczenie stosowania PFAS jest proporcjonalne z punktu widzenia skutków społeczno-ekonomicznych. Punktem wyjścia dla tej analizy jest ocena ryzyka przygotowana przez Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC). Następnie SEAC porównuje przewidywane korzyści dla zdrowia ludzi i środowiska wynikające z ograniczenia emisji PFAS z potencjalnymi kosztami dla przemysłu, konsumentów, dostawców alternatywnych rozwiązań oraz całego społeczeństwa.

W opublikowanym projekcie opinii SEAC zasadniczo popiera wprowadzenie szerokiego ograniczenia stosowania PFAS na poziomie Unii Europejskiej. Jednocześnie Komitet wskazuje, że w wybranych sektorach uzasadnione mogą być czasowe odstępstwa, ze względu na brak dostępności alternatywnych rozwiązań lub możliwości ich wdrożenia z przyczyn technicznych lub ekonomicznych.

Ocena została przeprowadzona oddzielnie dla każdego zastosowania PFAS i uwzględniała m.in.:

  • dostępność alternatywnych rozwiązań,
  • wielkość emisji PFAS,
  • czas potrzebny na zastąpienie PFAS,
  • koszty wdrożenia zmian,
  • przewidywane korzyści wynikające z ograniczeń,
  • szersze skutki społeczno-ekonomiczne.

W odniesieniu do produktów kosmetycznych zawierających PFAS, Komitet SEAC uznał, że nie ma żadnych podstaw do wprowadzenia odstępstw od proponowanego ograniczenia. Zdaniem Komitetu dostępność alternatywnych rozwiązań jest na ten moment wystarczająca, a potencjalne korzyści wynikające z ograniczenia emisji PFAS przewyższają koszty dostosowania dla sektora.

Odrębnie ocenione zostało wykorzystanie kwasu trifluorooctowego (TFA) w syntezie peptydów stosowanych jako surowce kosmetyczne. W tym przypadku SEAC wskazał, że dostępne informacje nie pozwalają na jednoznaczną ocenę dostępności odpowiednich alternatyw oraz konsekwencji proponowanego ograniczenia, stąd ten temat wymaga dalszej analizy.

PFAS – co dalej z branżą kosmetyczną?

Zmiana podejścia w postrzeganiu PFAS – nie jako pojedynczej substancji, a jako całej grupy związków chemicznych – istotnie zmienia sposób, w jaki branża kosmetyczna powinna patrzeć na ocenę surowców oraz projektowanie receptur kosmetycznych.

Rynek produktów kosmetycznych powinien zacząć się stopniowo przygotowywać na konieczność reformulacji receptur, zwłaszcza tych, gdzie PFAS odpowiadają za wodoodporność, trwałość czy właściwości filmotwórcze. Kosmetyki wodoodporne oraz typu long-lasting będą najbardziej wymagające do zmiany surowca będącego alternatywną opcją dla PFAS. Zastąpienie jednego składnika nie zawsze może być wystarczające, aby zachować właściwości produktu, w niektórych przypadkach konieczne może być wprowadzenie większych zmian w recepturze.

Producenci będą musieli również dokładnie przeanalizować wykorzystywane surowce pod kątem obecności PFAS jako potencjalnych zanieczyszczeń technologicznych. Coraz większego znaczenia nabierze współpraca z dostawcami pod kątem udostępnienia odpowiedniej dokumentacji dla surowców kosmetycznych.

image

Guardian: PFAsy w prezerwatywach w i drogerii erotycznej są realnym zagrożeniem dla konsumentów i konsumentek

Przy wdrożeniu działań związanych z zastąpienie PFAS, wyzwaniem może się okazać zachowanie tych samych właściwości sensorycznych i porównywalnego poziomu trwałości produktu. Dodatkowo dochodzą jeszcze równolegle prowadzone regulacje dotyczące mikroplastików czy niższych limitów zanieczyszczeń dla silikonów cyklicznych.

Kierunek zmian regulacyjnych zmierza w stronę szerokiego ograniczenia PFAS, a wraz z nim większej kontroli nad ich obecnością w produktach i surowcach kosmetycznych. Branżę kosmetyczną czeka intensywny okres dostosowywania receptur i łańcuchów dostaw surowców do nowych wymagań. Jednocześnie może być to bodzieć do rozwoju nowych technologii i poszukiwania alternatywnych rozwiązań, które pozwolą uzyskać trwałe produkty bez konieczności stosowania PFAS.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. sierpień 2026 21:54