StoryEditor
Producenci
07.10.2020 00:00

Branża retail korzysta na odroczonych płatnościach. Jakie nowe możliwości oferują?

Rosnąca konkurencja pomiędzy sklepami internetowymi skłania ich właścicieli do oferowania możliwie najbardziej atrakcyjnych promocji. Jedną z opcji budowania przewagi w otoczeniu biznesu jest odroczenie terminu zapłaty za towar. Odbiór towaru dziś, ale płatność dopiero po kilku dniach lub tygodniach.

To częsta praktyka wśród klientów biznesowych. Tak zwany kredyt kupiecki, czyli możliwość rozliczenia zakupu od dystrybutora w ciągu kilku dni czy tygodni, jest dziś niezwykle popularny i często staje się elementem budowania na rynku przewagi konkurencyjnej. 

Jak sytuacja wygląda w przypadku klientów indywidualnych? Najczęściej płacą oni za towar z góry. Zdarza się jednak, że wielu z nich musi zrezygnować z atrakcyjnych promocji z powodu chwilowego braku środków finansowych. Czasem korzysta z karty kredytowej lub limitu w rachunku. I właśnie dlatego w sklepach internetowych coraz częściej pojawia się usługa odroczonych płatności.

Jest to innowacyjna forma płatności za zakupy, która w prosty, szybki i bezpieczny sposób pozwala zapłacić za zakupy bez korzystania ze środków z własnego konta czy karty kredytowej. Podczas zakupów w sklepie internetowym, który daje możliwość odroczenia płatności, wystarczy po prostu wybrać tę metodę zapłaty. Operator systemu płaci za zakupy, a dodatkowo może przyznać limit na kolejne wydatki nawet do 5 000 zł – mówi Agata Lejman z AIQLabs, właściciela marki „Kupuj Teraz – zapłać później”. 

Takie rozwiązanie jest korzystne z perspektywy właścicieli sklepów internetowych. Zwiększają bowiem wolumen sprzedaży, przez wsparcie działań marketingowych usługą płatności odroczonych. Na jeszcze większą wartość koszyków zakupowych przekłada się to, że to operator, a nie klient, płaci za zakup. Za wzrost konwersji odpowiada z kolei brak inwestycji własnych pieniędzy, dzięki czemu konsument chętniej i szybciej decyduje się na zakup.

Płatność odbywa się z góry, nawet dla tych klientów, którzy zwykle wybierają płatność przy odbiorze. Jednocześnie, właściciele nie muszą obawiać się o bezpieczeństwo transakcyjne, natychmiast otrzymując środki od operatora. Wszystkie operacje finansowe, także w przypadku zwrotów czy reklamacji, także odbywają się pomiędzy operatorem a sklepem. Klient końcowy może rozliczyć się z operatorem nawet w ciągu 30 dni, aby odroczona transakcja była dla niego całkowicie bezpłatna. A jeśli potrzebuje, jest ona rozkładana na wygodne raty.

Odroczona płatność pozwala zapłacić za zakupy internetowe dopiero po otrzymaniu dostawy. System ten poprawia też wiarygodność sklepu, zwłaszcza takiego, który nie ma jeszcze długiej historii. Klienci nie zawsze ufają podmiotom z krótkim stażem, więc zamawiają produkty za pobraniem, co z perspektywy sklepu internetowego zwiększa koszty transakcji i wydłuża czas jej rozliczenia, skutkuje większą liczbą nieodebranych przesyłek. Dzięki innowacyjnej usłudze, konsument może rozliczyć cały zakup dopiero po otrzymaniu produktu, ale sam sklep otrzymuje płatność od razu w momencie zamówienia towaru.  

Zaletą tego modelu płatności jest jego prostota i przejrzystość. Z góry wiadomo, ile trzeba zapłacić i kiedy. Bez żadnych ukrytych opłat. Co ważne, cała procedura odbywa się online. Klient nie musi nawet wykonywać przelewu do sprzedawcy. Za zakupy płaci bowiem operator. Sklep rozlicza się jedynie z operatorem płatności. Dla przedsiębiorcy jest to dodatkowa promocja i możliwość pozyskania nowych klientów.

„Kupuj Teraz - zapłać później” to innowacyjna forma płatności za produkty w wybranych sklepach internetowych, która w prosty, szybki i bezpieczny sposób umożliwia dokonanie zakupu bez korzystania z własnego konta bankowego czy karty kredytowej. Oferta łączy w sobie dwie usługi – odroczone płatności oraz wirtualna karta płatnicza.

Usługa umożliwia korzystanie z odroczonej płatności w wybranych sklepach internetowych, ale zakupu można dokonać od razu. Zakłada odroczoną realizację należności nawet do 30 dni, za którą nie jest pobierana żadna dodatkowa prowizja. Zakupy są finansowane maksymalnie do kwoty 5 000 zł. Nie trzeba za nie płacić z góry, a dopiero po otrzymaniu towaru. Podczas zapłaty za kupione w sklepie internetowym produkty, użytkownik nie korzysta ze swojego konta bankowego i nie wykonuje bezpośredniego przelewu do sprzedawcy. Jest on realizowany przez AIQLABS. Konto dla klienta jest zakładane podczas finalizacji pierwszej transakcji „Kupuj Teraz - zapłać później” – w sklepie. 

Usługa umożliwia również realizację transakcji za pomocą karty wirtualnej KUPUJTERAZ. Płatność zostaje odroczona w czasie nawet do 45 dni również bez ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów lub po tym terminie rozłożona na 12 rat i może być realizowana zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych. Limit na karcie wynosi do 5 000 zł. Klient otrzymuje dostęp do indywidualnego panelu, gdzie może na bieżąco śledzić i kontrolować swoje wydatki oraz spłaty. Transakcje można realizować w ramach następujących branż: kosmetyki, odzież i obuwie, motoryzacja, artykuły dziecięce, turystyka, usługi i rozrywka, wyposażenie wnętrz, multimedia, sprzęt RTV i AGD.
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
01.04.2026 08:07
Beiersdorf podwaja stawkę na innowacje: 100 mln euro na nowy fundusz Skin Care Innovation
Od momentu powstania w 2020 roku, Beiersdorf Venture Capital zainwestował już z sukcesem w ponad 15 firmshutterstock

Gigant sektora kosmetycznego, właściciel marek Nivea i Eucerin, ogłosił uruchomienie drugiej generacji funduszu typu venture capital. Beiersdorf przeznaczy 100 mln euro na wsparcie przełomowych projektów badawczych, biotechnologicznych oraz technologii opartych na sztucznej inteligencji. To dwukrotnie większa kwota niż w przypadku pierwszego funduszu z 2020 roku, co sygnalizuje zdecydowaną strategię poszukiwania innowacji poza strukturami korporacyjnymi.

Nowy fundusz, zarządzany przez jednostkę Beiersdorf Venture Capital, ma stać się pomostem między dynamicznym światem naukowych startupów a globalnymi możliwościami R&D niemieckiego koncernu.

Priorytety inwestycyjne: od AI po Longevity Science

Beiersdorf precyzyjnie określił obszary, które w 2026 roku będą kształtować przyszłość pielęgnacji skóry. Druga generacja funduszu skoncentruje się na inwestycjach w:

  • Life sciences i biotechnologię: poszukiwanie nowych składników aktywnych i metod ich pozyskiwania.
  • Zrównoważony rozwój (sustainability): innowacje w obszarze surowców i opakowań przyjaznych planecie.
  • Technologie wspierane przez AI: wykorzystanie sztucznej inteligencji w odkrywaniu nowych formuł kosmetycznych.
  • Digital health: cyfrowe rozwiązania wspierające zdrowie skóry i diagnostykę.

Inwestycje będą realizowane globalnie, obejmując firmy od etapu wczesnego rozwoju (early stage) po fazę wzrostu (growth stage). Typowa wielkość pojedynczego zaangażowania kapitałowego wyniesie od 0,5 mln do 5 mln euro.

image

Regulacyjny paraliż europejskiego sektora beauty? Liderzy branży ostrzegają przed ekspansją K-beauty

Synergia nauki i biznesu

Strategia Beiersdorf opiera się na przekonaniu, że najszybszy postęp w kosmetologii zachodzi na styku korporacyjnego doświadczenia i zwinności startupów.

Przełomowe innowacje w pielęgnacji skóry są coraz częściej napędzane przez synergię między rozległą wewnętrzną wiedzą badawczą a dynamicznym postępem zewnętrznej przedsiębiorczości naukowej – podkreśla dr Gitta Neufang, dyrektor ds. badań i rozwoju w Beiersdorf.Poprzez nasz fundusz łączymy postępy naukowe startupów z globalnymi możliwościami badawczo-rozwojowymi Beiersdorf, aby przekładać postęp naukowy na skuteczne rozwiązania dla konsumentów na całym świecie.

Longevity i AI jako motory wzrostu

Od momentu powstania w 2020 roku, Beiersdorf Venture Capital zainwestował już w ponad 15 firm, z których wiele notuje sukcesy zarówno w rozwoju technologicznym, jak i rynkowym.

– Wierzymy, że pionierskie pomysły potrzebują zarówno kapitału, jak i odpowiednich partnerów. Oprócz finansowania zapewniamy dostęp do wiedzy eksperckiej R&D Beiersdorf i globalnych platform markowych. Widzimy obecnie ogromny impet innowacyjny w naszych kluczowych dziedzinach, co prowadzi do atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych, na przykład w nauce o długowieczności (longevity science) czy odkrywaniu składników aktywnych wspomaganych przez AI – wskazuje Ascan Voswinckel, szef Beiersdorf Venture Capital.

Co posunięcie Beiersdorf oznacza dla rynku?

Ruch Beiersdorf to wyraźny sygnał dla branży: walka o dominację w sektorze beauty w 2026 roku nie rozstrzygnie się jedynie na półkach drogerii, ale przede wszystkim w laboratoriach biotechnologicznych i centrach danych.

Podwojenie funduszu do 100 mln euro stawia Beiersdorf w czołówce inwestorów typu Corporate Venture Capital (CVC) i może przyspieszyć konsolidację startupów z obszaru deep-tech beauty.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 22:53
Luksusowy pakt przypieczętowany: L’Oréal i Kering finalizują transakcję za 4 mld euro
Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego CreedCreed

Wtorek 31 marca 2026 roku przejdzie do historii branży beauty jako dzień, w którym ukształtował się nowy układ sił w segmencie luksusowym. Jak informuje portal WWD, giganci L’Oréal i Kering oficjalnie sfinalizowali umowę o wartości 4 mld euro. Po uzyskaniu zielonego światła od organów antymonopolowych, rynek luksusowej pielęgnacji i zapachów zyskał nową, potężną strukturę operacyjną.

Sfinalizowanie transakcji to nie tylko ruch czysto finansowy, ale przede wszystkim strategiczne przegrupowanie, które cementuje dominację L’Oréal w kategorii prestige.

Creed i Gucci: perły w koronie L’Oréal

Głównym filarem porozumienia jest włączenie do portfela L’Oréal legendarnego domu perfumeryjnego Creed. Marka ta, znana z jakości i niszowego pozycjonowania, ma stać się motorem wzrostu w segmencie zapachów ultra-premium.

Jednocześnie umowa zabezpiecza przyszłość jednej z najbardziej dochodowych marek lifestylowych na świecie. L’Oréal objął 50-letnią wyłączną licencję na rozwój, produkcję i dystrybucję kosmetyków oraz zapachów pod szyldem Gucci. Tak długi okres obowiązywania licencji daje koncernowi bezprecedensowy komfort w planowaniu wieloletnich strategii marketingowych i innowacji produktowych.

Nowy kierunek: joint venture w obszarze longevity

Najbardziej intrygującym elementem ogłoszonego we wtorek zamknięcia transakcji jest zapowiedź wspólnego spojrzenia w przyszłość. L’Oréal i Kering nie ograniczają się do tradycyjnego modelu licencjonowania – obie firmy ogłosiły powołanie joint venture skoncentrowanego na wellness i nauce o długowieczności (longevity).

To wyraźny sygnał, że liderzy rynku beauty w 2026 roku nie postrzegają już urody wyłącznie przez pryzmat estetyki. Nowa era luksusu to biologia, suplementacja i technologie odwracające procesy starzenia. Połączenie kapitału i doświadczenia obu firm w tym obszarze może wyznaczyć zupełnie nowe standardy dla całej branży.

image

Czy czeka nas fuzja gigantów? Estée Lauder i Puig negocjują fuzję wartą 40 mld dolarów

Zmiana układu sił i konkurencja

Sfinalizowanie tego układu stawia L’Oréal w niezwykle silnej pozycji wobec konkurentów takich jak Estée Lauder czy Puig. Dzięki Creedowi koncern zyskuje natychmiastowy dostęp do najbardziej lojalnej grupy klientów niszowych, a dzięki Gucci – stabilny, masowy przepływ gotówki z segmentu luksusowego e-commerce i travel retail.

Taki krok joint venture w obszarze wellness sugeruje, że w nadchodzących sezonach możemy spodziewać się serii premier produktów z kategorii In-and-Out Beauty, które będą łączyć zaawansowaną dermokosmetykę z suplementacją opartą na badaniach nad długowiecznością (longevity).

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. kwiecień 2026 15:52