StoryEditor
Producenci
09.03.2021 00:00

Carsten Knobel, Henkel: pomimo kryzysu COVID-19 utrzymaliśmy przewagę konkurencyjną

Henkel odnotował wysokie wyniki w roku obrotowym 2020 pomimo istotnego wpływu pandemii COVID-19. Zrównoważony portfel, udane innowacje, silna pozycja finansowa i zaangażowany zespół to kluczowe czynniki wpływające na dobre wyniki koncernu w czasie globalnego kryzysu – zdradził Carsten Knobel, prezes zarządu koncernu.

– Pomimo ostrej dekoniunktury gospodarczej wywołanej w 2020 roku pandemią COVID-19 osiągnęliśmy bardzo dobre wyniki we wszystkich sektorach biznesowych. Wyniki za rok ukształtowały się na poziomie górnej granicy prognozy. Było to możliwe dzięki zrównoważonemu portfelowi marek, udanym innowacjom, silnej pozycji finansowej, a także wyjątkowemu zaangażowaniu naszych pracowników na całym świecie – powiedział Carsten Knobel, prezes zarządu Henkel.

Sprzedaż na poziomie 19,3 mld euro w ujęciu organicznym była nieco niższa niż w poprzednim roku. Jednak firma utrzymała rentowność działalności przy skorygowanej marży EBIT na poziomie 13,4 proc. Bardzo wysokie wolne przepływy pieniężne, przekraczające 2,3 mld euro, zbliżyły się do rekordowego poziomu z poprzedniego roku.

– Uwzględniając solidne wyniki i silną bazę finansową, na nadchodzącym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy zaproponujemy akcjonariuszom stabilną dywidendę. W ciągu ostatnich 35 lat, od czasu debiutu giełdowego, Henkel zawsze wypłacał dywidendę na poziomie tym samym lub wyższym niż w roku poprzednim – dodaje Knobel.

Prezes Henkla poinformował także, że w czasie kryzysu COVID-19 firma elastycznie i szybko dostosowywała się do zmian zachodzących na rynkach, stawiając bezpieczeństwo pracowników na pierwszym miejscu.

– Jednocześnie udało nam się z powodzeniem rozpocząć i realizować nasz strategiczny program: kształtowania konkurencyjnego portfela marek, tworzenia przewagi konkurencyjnej poprzez przyspieszenie wdrażania innowacji, dalszą integrację zrównoważonego rozwoju we wszystkie obszary działalności firmy, rozwój cyfryzacji oraz wdrażanie nowoczesnych modeli operacyjnych – zaznaczył Carsten Knobel.

Mimo tych optymistycznych doniesień faktem jest, że organiczny wzrost sprzedaży w sektorze Beauty Care (kosmetyki) spadł rok do roku, głównie za sprawą segmentu Hair Salon, który odczuł skutki odgórnego zamknięcia handlu i usług. Natomiast segment detaliczny odnotował duży wzrost dzięki rozwojowi głównych marek i wprowadzaniu nowych produktów odpowiadających na główne trendy konsumenckie.

Sektor Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) odnotował bardzo silny wzrost sprzedaży organicznej dzięki rosnącemu popytowi na artykuły związane z higieną i dzięki udanym innowacjom, które dodatkowo zaspokajają zwiększony popyt na produkty bardziej przyjazne środowisku.

W swoim raporcie rocznym koncern zaznacza, że po silnych spadkach sprzedaży wywołanych pandemią i zamknięciem gospodarki w drugim kwartale roku, w drugiej połowie 2020 roku sektor Beauty Care (kosmetyki), odnotował wysoki wzrost organiczny w ujęciu rok do roku. Wzrost w segmentach dóbr konsumpcyjnych, Beauty Care (kosmetyki) i Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) był możliwy również dzięki zwiększonym inwestycjom w marki, innowacje i cyfryzację.

Na poziomie Grupy, skorygowany EBIT spadł o 19,9 proc. do poziomu 2,6 mld euro. Skorygowana rentowność sprzedaży (marża EBIT) ukształtowała się na poziomie 13,4 proc., o 2,6 punktu procentowego niższym niż w 2019 roku. Skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną wyniósł 4,26 euro, co oznacza spadek o 17,9 proc. przy niezmienionych kursach walut.

– Dynamika zysku odzwierciedla wzrost inwestycji, które pomimo kryzysu zwiększyliśmy zgodnie z zapowiedziami z początku 2020 roku. Spadek popytu w kluczowych segmentach działalności w trakcie kryzysu COVID-19 również negatywnie wpłynął na naszą rentowność. Jednak dzięki skutecznemu zarządzaniu kosztami i wdrożeniu ulepszonych modeli operacyjnych udało nam się częściowo złagodzić wpływ kryzysu na zysk – wyjaśnił Carsten Knobel.

I dodał, że Henkel kontynuuje zaangażowanie w realizację ambitnego programu rozwoju na najbliższe lata.

– Patrząc w przyszłość, jesteśmy przekonani, że wraz z pracownikami z całego świata uda nam się zrealizować program Ukierunkowanego Rozwoju (Purposeful Growth) i z powodzeniem kształtować naszą przyszłość – wyjaśnił prezes koncernu.

 Prognozy na 2021 rok

– U progu 2021 roku dalej towarzyszy nam duża niepewność co do dalszego rozwoju pandemii, tempa szczepień i wpływu tych czynników na ograniczenia wprowadzane na szeroką skalę w wielu krajach. Spodziewamy się, że sytuacja istotnych dla spółki segmentów konsumenckich, zwłaszcza Hair Salon (specjalistyczne kosmetyki dla salonów fryzjerskich), ulegną poprawie. Jednocześnie przewidujemy, że popyt na produkty, które ze względu na pandemię cieszyły się zwiększonym zainteresowaniem, wróci do normalnego poziomu. Ponadto zakładamy, że obecne ograniczenia na wielu kluczowych rynkach zostaną zniesione w pierwszym kwartale, i że w pozostałej części roku nie dojdzie do zamknięć placówek handlu detalicznego, przemysłu czy zakładów produkcyjnych – powiedział Carsten Knobel.

Zgodnie z tymi założeniami Henkel spodziewa się wzrostu sprzedaży i zysków w roku obrotowym 2021. Spółka prognozuje wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 2-5 proc. oraz skorygowaną rentowność sprzedaży (marża EBIT) w przedziale 13,5-14,5 proc. Przewidywany wzrost na poziomie skorygowanego zysku na akcję uprzywilejowaną, przy założeniu niezmiennych kursów walut, ma wynieść między 5 a 15 proc.

Sprzedaż i zysk w roku obrotowym 2020

Przychody ze sprzedaży odnotowane przez Grupę Henkel w 2020 roku wyniosły 19 250 mln euro i były o 4,3 proc. niższe niż w roku poprzednim. Dynamika przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym, tj. bez uwzględnienia wpływu różnic kursowych oraz transakcji przejęć i zbycia aktywów, była ujemna i wyniosła - 0,7 proc. Wpływ transakcji przejęć i zbycia aktywów wyniósł 0,3 proc. Jednak na skutek niekorzystnych zmian kursów walut przychody ze sprzedaży uległy obniżeniu o 3,9 proc.

W obliczu znacznego spadku popytu ze strony kluczowych klientów przemysłowych, spowodowanego pandemią COVID-19, w sektorze biznesowym Beauty Care (kosmetyki) przychody ze sprzedaży w ujęciu organicznym były o 2,8 proc. niższe niż w roku poprzednim, na co wpływ miały przede wszystkim spowodowane pandemią trudne warunki prowadzenia działalności dla segmentu Hair Salon (specjalistyczne kosmetyki dla salonów fryzjerskich) w wielu kluczowych regionach i na wielu kluczowych rynkach. Natomiast segment detaliczny odnotował wzrost na wysokim poziomie. Sektor biznesowy Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) odnotował wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 5,6 proc. Wzrost ten został osiągnięty dzięki innowacyjnym rozwiązaniom oraz związanym z pandemią zwiększonym popytem na artykuły higieniczne.

Strategia Ukierunkowanego Rozwoju

Na początku marca 2020 roku Henkel przedstawił program rozwoju firmy na najbliższe lata, który koncentruje się na opracowaniu konkurencyjnego asortymentu produktów, zwiększaniu przewagi konkurencyjnej – głównie w obszarze innowacji, zrównoważonego rozwoju i cyfryzacji, wdrożeniu nowoczesnych modeli operacyjnych oraz stworzeniu silnej kultury korporacyjnej opartej na współpracy.

Przedstawione ramy strategiczne pomogą spółce w nadchodzącej dekadzie wygrywać z konkurencją. Mimo iż w ciągu 2020 roku koncentrowaliśmy się na zarządzaniu kryzysowym, udało nam się uruchomić i rozpocząć realizację naszego strategicznego programu rozwoju. Jesteśmy zdeterminowani osiągać dalsze postępy w realizacji naszych planów w 2021 roku i kolejnych latach – powiedział Carsten Knobel.

Kluczowym elementem przyszłego kierunku rozwoju firmy Henkel jest aktywne zarządzanie portfolio produktów. Spółka zidentyfikowała marki i grupy produktowe o łącznej sprzedaży powyżej miliarda euro, głównie w segmentach dóbr konsumpcyjnych. Blisko połowa z nich zostanie sprzedana lub wycofana przed końcem 2021 roku. Oczekuje się systematycznej poprawy wyników pozostałych marek i sektorów biznesowych. W 2020 roku już 60 proc. bazy przychodowej tych marek i sektorów biznesowych wykazywało poprawę dynamiki wzrostu.

Pomimo niepewności panującej na rynku w 2020 roku, Henkel podpisał już umowy sprzedaży, sfinalizował transakcje sprzedaży lub zaprzestał prowadzenia działalności w sektorach biznesowych o rocznym wolumenie sprzedaży przekraczającym 100 mln euro. W związku z aktywnym zarządzaniem portfelem, w 2020 roku rozpoznano niepieniężne odpisy z tytułu utraty wartości sektorów biznesowych przeznaczonych do sprzedaży lub zamknięcia w wysokości około 300 mln euro.

Jednocześnie Henkel wzmacnia swoje portfolio dzięki fuzjom i przejęciom. W 2020 roku firma uzgodniła i sfinalizowała dwie transakcje przejęcia o łącznej cenie zakupu ok. 500 mln euro w sektorach Beauty Care (kosmetyki) i Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu).

W celu dalszego umocnienia przewagi konkurencyjnej Henkel będzie przyspieszać rozwój innowacji mających wpływ na wyniki, zwiększać wysiłki na rzecz zrównoważonego rozwoju jako czynnika wyróżniającego spółkę na rynku oraz kontynuować cyfryzację firmy.

W 2020 roku Henkel zwiększył inwestycje o około 200 mln euro w porównaniu z rokiem poprzednim (o 350 mln euro w porównaniu z rokiem 2018) w celu wzmocnienia swoich marek, technologii i innowacji, jak również przyspieszenia cyfrowej transformacji firmy. Inwestycje te przynoszą pierwsze wymierne efekty – Henkel był w stanie zwiększyć udział na wielu kluczowych rynkach i w grupach produktowych.

Spółka przyspieszyła również proces wdrażania innowacji i wprowadzania na rynek nowych produktów. Umożliwiło to na przykład szybką odpowiedź na skokowy wzrost popytu na artykuły higieniczne, środki dezynfekujące i czyszczące dzięki tzw. „szybkiej ścieżce innowacji”. Nacisk położono na kluczowe trendy, takie jak artykuły higieniczne, produkty wytwarzane zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju i przyjazne środowisku, oraz większą wygodę użytkowników.

W celu przyspieszenia innowacji i opracowania nowych modeli biznesowych, sektory biznesowe Beauty Care (kosmetyki) i Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) utworzyły wewnętrzne inkubatory, łączące zwinne podejście do pracy ze skalą i specjalistyczną wiedzą globalnego koncernu.

Czytaj też: Henkel zakłada dwa nowe laboratoria badawcze w segmentach Bueauty Care i Laundry & Home Care

Zrównoważony rozwój to jedna z najmocniejszych stron firmy. Spółka zajmuje pozycję lidera, czego dowodem są czołowe miejsca w wielu rankingach. Bazując na bogatym doświadczeniu w tym obszarze, Henkel zamierza wykorzystać zrównoważony rozwój jako czynnik wyróżniający go na tle konkurencji. W 2020 roku spółka z powodzeniem kontynuowała działania mające na celu włączenie idei zrównoważonego rozwoju do wszystkich obszarów swojej działalności oraz stymulowanie rozwoju w całym łańcuchu wartości. W odpowiedzi na rosnące oczekiwania konsumentów produktami naturalnymi i przyjaznymi środowisku Henkel wprowadził w sektorze Beauty Care (kosmetyków) nowe produkty, takie jak kosmetyki w kostce pod markami Nature Box oraz N.A.E. W sektorze Laundry & Home Care poszerzono ofertę produktów Pro Nature i pomyślnie wprowadzono na rynek szeroką gamę produktów ekologicznych pod marką Love Nature.

Poza wprowadzaniem innowacji na rzecz bardziej zrównoważonych produktów, Henkel zawarł również umowę wirtualnego zakupu energii ze źródeł odnawialnych, która pokryje zapotrzebowanie na energię wszystkich zakładów Henkla w Ameryce Północnej. Henkel był pierwszą firmą, która wyemitowała obligację powiązaną z redukcją odpadów z tworzyw sztucznych o wartości około 100 mln euro w celu sfinansowania działań mających na celu zmniejszenie ilości odpadów z tworzyw sztucznych w całym łańcuchu wartości. Obligacja daje wyraz zobowiązaniu do wspierania gospodarki o obiegu zamkniętym, zmniejszenia ilości odpadów z tworzyw sztucznych, a także zrównoważonego finansowania.

Henkel dąży do potrojenia wartości swojej działalności, produktów i usług w stosunku do skali swojego wpływu na środowisko w latach 2010–2030. Aby osiągnąć ten długoterminowy cel, Henkel wyznaczył sobie cele średnioterminowe do 2020 roku. Firma zdołała je osiągnąć w większości obszarów. W 2020 roku Henkel poprawił efektywność wykorzystania zasobów o 64 proc. w porównaniu z rokiem 2010.

Oprócz innowacji i zrównoważonego rozwoju, innym kluczowym czynnikiem wzmacniającym przewagę konkurencyjną Henkla jest wykorzystanie cyfryzacji w celu tworzenia wartości dla klientów i konsumentów we wszystkich sektorach biznesowych. Aby umożliwić i przyspieszyć ten proces, w 2020 roku Henkel utworzył nową jednostkę o nazwie Henkel dx, łączącą kompetencje w zakresie technologii cyfrowych, zarządzania procesami biznesowymi i IT w ramach jednej globalnej organizacji. Henkel dx otworzył swoje pierwsze centrum innowacji w Berlinie, a w przyszłości planuje rozbudowę globalnej sieci o kolejne tego typu ośrodki.

W 2020 roku nastąpił znaczny wzrost udziału sprzedaży w kanałach cyfrowych z korzyścią dla wszystkich sektorów biznesowych. W ujęciu ogólnym sprzedaż w kanałach cyfrowych Henkla wzrosła o około 20 proc., przy czym segmenty konsumenckie łącznie odnotowały wzrost o ponad 60 proc. Na poziomie Grupy, udział sprzedaży w kanałach cyfrowych w sprzedaży ogółem wzrósł do około 15 proc.

Ważnym elementem ram strategicznych Henkla są efektywne, szybkie i nowoczesne modele operacyjne. Aby móc je wdrażać oraz aby zwiększać konkurencyjność i efektywność, Henkel stale dostosowuje i przekształca procesy i struktury w całej firmie. W ten sposób spółka dąży do uruchomienia nowych modeli biznesowych, zbliżenia się do klientów i konsumentów dzięki szybszemu procesowi decyzyjnemu oraz dalszego zwiększania efektywności. W sektorach Beauty Care (kosmetyki) i Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) Henkel wdrożył kolejne zmiany organizacyjne mające na celu regionalizację decyzji i działań. 

W 2020 roku Henkel wdrożył szereg działań mających na celu rozwijanie kultury współpracy wśród pracowników oraz zwiększania ich samodzielności, podnoszenia kwalifikacji oraz umożliwiania im rozwoju osobistego i zawodowego. Henkel przeprowadził globalne badanie opinii pracowników, aby zidentyfikować mocne strony organizacji i obszary wymagające poprawy oraz zaplanować działania, mające na celu wzmocnienie kultury korporacyjnej. Dzięki podjętym spółce udało się uzyskać duże lepsze pozycje w kluczowych rankingach reputacji pracodawców i poprawić kluczowe wskaźniki w tym zakresie.

– Jestem dumny z postępów, jakie poczyniliśmy w realizacji naszej strategii, odpowiadając jednocześnie na wyzwania związane z kryzysem wywołanym globalną pandemią. Jestem pod wrażeniem odporności naszej firmy, która umożliwiła wypracowanie bardzo dobrych wyników i dalsze wzmocnienie naszych fundamentów finansowych – podsumował Carsten Knobel.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
06.07.2026 07:00
K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym
Zapachy napędzają ekspansję K-beautyShutterstock

Koreańskie kosmetyki przeszły drogę od specjalistycznych e-sklepów i TikToka do półek Rossmanna, Hebe, Douglasa, Super-Pharmu, Allegro i Zalando. Segment wart jest już setki milionów złotych, rośnie szybciej niż cały rynek i wchodzi w kategorie, w których dotąd dominowały polskie marki – pielęgnację twarzy i włosów.

Według raportu OC&C z kwietnia 2026 r. sprzedaż koreańskich marek w masowym kanale drogeryjnym w Polsce sięga już prawie 330 mln zł, a segment w ostatnich latach rósł w tempie ponad 60 proc. rocznie. Koreańskie marki kontrolują już  aż 10 proc. rynku produktów do pielęgnacji twarzy, ale ekspansję widać też w innych kategoriach. 

- Wśród najszybciej rozwijających się kategorii obserwujemy przede wszystkim produkty do codziennej pielęgnacji, takie jak sera, kosmetyki z wysoką ochroną SPF, maseczki do twary – szczególnie hydrożelowe – oraz toner pady, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych produktów K-Beauty. Coraz większą popularnością cieszą się również formuły bazujące na składnikach aktywnych spopularyzowanych przez koreańską pielęgnację, takich jak PDRN, Centella Asiatica (Cica), ekstrakty z ryżu czy kolagen – wylicza nam ekspert sieci drogerii Douglas.

Dodatkowym sygnałem skali jest rotacja – Allegro odnotowuje wzrost sprzedaży K-beauty na poziomie plus 78 proc. rok do roku, a sieci handlowe zamiast traktować te marki jako „egzotyczną” podkategorię, tworzą dla nich dedykowane półki, landing page‘e i poradniki zakupowe.

Zdaniem eksperów choć Polscy producenci wciąż kontrolują ponad połowę rynku, to dynamika azjatyckiej konkurencji zaczyna naruszać ich dotychczasowy monopol na masową innowacyjność.

K-Beauty: Cztery kanały, jedna strategia

K-beauty funkcjonuje już równolegle w czterech typach kanałów sprzedaży:

  • drogerie masowe (Rossmann, Hebe),
  • perfumerie selektywne i apteko-drogerie (Douglas, Super-Pharm),
  • marketplace‘y np. Allegro, Amazon 
  • platformy modowe (Zalando).

Granice między nimi zacierają się jednak coraz szybciej. Widać, że to nie jest zwykły import „ładnych opakowań”, lecz nowy model konkurencji, łączący atrakcyjną cenę, estetykę premium, składniki aktywne i viralowość.

Zalando wiodąca europejska platforma technologiczna dla mody i lifestylu, ogłosiła właśnie trategiczne rozszerzenie swojej oferty K-beauty, w której trendowe marki (Beauty of Joseon, Torriden) sąsiadują z tradycyjnymi markami luksusowymi (Armani, Sunday Riley) jako równorzędni partnerzy lifestylowi. 

- Jest to odpowiedź na wyraźną zmianę w zachowaniach konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po pielęgnację opartą na zaawansowanych składnikach, przemyślanych formułach i wieloetapowych rutynach. K-beauty, jeszcze niedawno postrzegana jako nisza, dziś jest jednym z istotnych motorów napędowych globalnego rynku kosmetycznego i wyznacza trendy w zakresie formuł i innowacji produktowych - czytamy w komunikacie Zalando. 

- Dzięki dalszemu rozwojowi kategorii K-beauty odpowiadamy na wyraźną zmianę w podejściu klientów do pielęgnacji skóry, która coraz częściej koncentruje się na rutynach, składnikach aktywnych i długoterminowych efektach. Tworzymy inspirującą przestrzeń do odkrywania nowości, wprowadzając także produkty do K-make-upu – mówi Virginie Duigou, Head of Beauty Buying w Zalando.

W ramach tej inicjatywy platforma wprowadziła m.in. zestaw startowy, K-beauty, dedykowaną strefę tematyczną oraz harmonogram premier poszukiwanych marek. Na Zalando można teraz odkryć koreańskie marki takie jak m.in. Haruharu Wonder, Torriden, RoundLab, Abib, SOME BY MI, Dr.Jart+ oraz Beauty of Joseon. Cała sekcja „K-Beauty haul” liczy już 94 produkty - tylko sama marka COSRX ma na platformie kilkanaście pozycji w cenach 55–167 zł.

Zalando komunikuje kategorię językiem „glass skin” i estetyki – bardzo podobnym do narracji TikToka i Instagrama.

- Poprzez rozwój asortymentu, nawiązywanie partnerstw na wyłączność oraz rozbudowę strefy contentowej, wzmacniamy ofertę beauty, tworząc doświadczenie zakupowe, które łączy wysokiej jakości produkty, angażujące treści i aktualne trendy kulturowe  – dodaje Virginie Duigou z Zalando.

Drogerie tworzą osobne półki z koreańskimi produktami 

Lider sprzedaży drogeryjnej, Rossmann od dawna prowadzi osobną sekcję koreańskich kosmetyków z markami takimi TIRTIR, Beauty of Joseon, Biodance, Medicube, Arencia, Anua, Dr. Althea, Eqqualberry, FWEE i ROM&ND. Ale ekspansja kosmetyków made in Korea widoczna jest w wynikach finansowych sieci za 2025 r. - w ubiegłym roku Rossmann zanotował wyraźny wzrost importu z Azji. 

Jego główny konkurent w Polsce, drogerie Hebe także ma wydzielony segment. Znajdziemy tam populrane marki tj. Beauty of Joseon, Missha czy Biodance z cenami startującymi od 14,79 zł za maskę Biodance i 49,99 zł za BB cream Missha. 

Hebe stale powiększa portfolio K-Beauty. W czerwcu sieć ogłosiła wprowadzenie do sprzedaży we współpracy z Gaboną - głównie online - kolejnych czterech marek: Colorgram, Black Rouge, Laka oraz Bring Green, które mają szansę przyciągnąć uwagę fanek lekkich tekstur, błysku, koloru i dopracowanej pielęgnacji. 

Podobnie jak Douglass czy Zalando - postawiła na marki makijażowe, reprezentujące najnowsze trendy. 

W sieci perfumerii Douglas dostępne są także marki droższe takie jak SKIN1004 i COSRX. 

- Segment K-Beauty pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii w portfolio Douglas. Obecnie oferujemy około 40 starannie wyselekcjonowanych koreańskich marek, a ich liczba systematycznie rośnie. Co istotne, coraz więcej z nich wprowadzamy również do perfumerii stacjonarnych. Dzięki temu klienci mogą nie tylko kupić produkty, ale także przetestować je na miejscu i skorzystać z wiedzy oraz rekomendacji naszych konsultantek. W efekcie znaczenie kanału stacjonarnego w tej kategorii sukcesywnie wzrasta - mówi ekspert perfumerii DOUGLAS. 

Ekspnsja widoczna jest w sieci drogeryjno-aptecznej Super-Pharm, dwucyfrowe wzrosty sprzedaży odnowowujemy w segmencie e-commerce: Notino, Cossibelle czy Allegro. 

Masstige, nie premium – mechanizm cenowy K-Beauty?

konkurentów. Koreańskie nowości w Rossmannie czy Hebe demokratyzują luksus. Polskie marki muszą konkurować już nie tylko składem, ale przede wszystkim marketingiem wizualnym. Produkty wyglądają premium dzięki minimalistycznym opakowaniom, estetyce apteczno-dermatologicznej, składnikom aktywnym i narracji „rytuału”, ale ich ceny pozostają konkurencyjne wobec marek premium. Do tego dochodzi atrakcyjny storytelling składnikowy: glass skin, wąkrota azjatycka, fermenty, PDRN, śluz ślimaka, SPF, bariera hydrolipidowa.

To zjawisko ma swoją nazwę – masstige (mass + prestige), znane też jako accessible premium.

To zagrożenie dla P-Beauty, ponieważ polskie marki długo budowały przewagę na formule „dobra jakość za rozsądną cenę” – a teraz tę przestrzeń zajmuje konkurencja z silniejszym storytellingiem.

- Koreańskość w branży beauty nie odnosi się już tylko do kraju pochodzenia, ale oznacza rutynę pielęgnacyjną utożsamianą z jakością i skutecznością. Koreańska filozofia pielęgnacji twarzy w ostatnich latach bardzo mocno zakorzeniła się w Polsce i zmieniła zachowania konsumentów, a także wymusiła na producentach zmianę podejścia do tworzenia kosmetyków – komentuje raport Agnieszka Przybył, manager w OC&C Strategy Consultants. 

Kto stoi za boomem K-beauty w Polsce?

Liderem i weteranem importu marek azjatyckich do Polski jest firma Eurus, która wprowadziła na rynek i dystrybuuje w Hebe i Rossmannie marki takie jak Mediheal (ikona masek w płachcie) oraz a także posiada koreańskie marki własne jak Kimoco (produkcja w Korei) oraz Revoss.

Co istotne – Kimoco (Kimoco Beauty), marka aktualnie podbijająca Rossmanna liniami Glass Skin, jest marką własną Eurusu. To strategiczny ruch: polski dystrybutor, bazując na latach doświadczeń z rynkiem koreańskim, stworzył brand skrojony pod europejskiego konsumenta – zakorzeniony w filozofii azjatyckiej pielęgnacji, ale zarządzany przez polski kapitał.Obecnie sprzedaje produkty także w USA. Pokazuje to, jak P-Beauty zaczyna samo adaptować logikę K-beauty, by utrzymać konkurencyjność.

Najbardziej widoczny gracz K-Beauty w Polsce to Gabona, którego portfolio obejmuje kilkanaście koreańskich marek dostępnych w Hebe (One-Day‘s You, Hidehere, Velvety), DOZ i Super-Pharm (Atopalm, Zeroid, Real Barrier, Derma-B), Douglasie (Dr. Melaxin, Barulab, Real Barrier), a także w mniejszych drogeriach jak Bio Planet, Naturze i Dr. Max.

Inni importerzy to m.in. SkinCare – europejski oficjalny importer/dystrybutor marek Purederm, Farmstay, Bergamo czy Ottie. Marki CLIV, PureHeals i Soqu będące w sprzedaży w Hebe dostarcza Merkury SA. Z kolei AMGS Investment/Shibushi to główny dystrybutor koreańskich marek luksusowych i premium.

Nowy front: koncerny farmaceutyczne wchodzą w dermokosmetyki

Co ciekawe obecnie koreańskie firmy farmaceutyczne coraz aktywniej rozszerzają działalność produkując kosmetyki dermatologiczne. Sięgają po receptury inspirowane badaniami klinicznymi napędza wzrost segmentu dermokosmetyków w Korei i ich eksport.

Przedstawiciele firmy Dongkook Pharmaceutical, Daewoong Pharmaceutical wskazują wzrostowy trend i popyt na pielęgnację skóry opartą na badaniach naukowych jako kluczową szansę rozwoju dla całej branży. Producenci leków - Daewoong Pharmaceutical, Yuhan Corporation i Hanmi Science przekładają wyniki badań farmaceutycznych, opatentowane składniki i technologie na produkty kosmetyczne dostępne w masowej sprzedaży. Wykorzystują doświadczenie w pielęgnacji ran, badaniach nad czynnikami wzrostu i witaminami, by rozwijać własne linie – każda z tych firm ma już markę kosmetyczną dostępną na rynkach globalnych.

Zdaniem autorki: Co ekspansja K-Beauty oznacza dla rynku? 

Wzrost segmentu o ponad 60 proc. rocznie przy jednoczesnej ekspansji do kolejnych kanałów (marketplace‘y modowe, perfumerie selektywne) sugeruje, że walka o półkę pielęgnacyjną w najbliższych latach będzie się zaostrzać.

Produkty kosztują w drogeriach zwykle 50–130 zł za krem/serum, są droższe od wielu dobrych polskich produktów, ale są w zasięgu portfela przeciętnego klienta. Warto jednak podkreślić, że to nie jest puste pozycjonowanie, ponieważ marki koreańskie bazują na wysokich stężeniach cenionych składników (śluz ślimaka, centella asiatica, fermenty, woda ryżowa, peptydy), a azjatycka technologia formulacji jest uznawana za jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie. 

K-beauty w Polsce przestaje być chwilową modą i staje się trwałym elementem struktury rynu. Dla polskich producentów i dystrybutorów kluczowym pytaniem nie jest, czy konkurować z K-beauty,  ale jak wykorzystać jej logikę– czego przykładem jest strategia Eurusu z marką własną Kimoco. 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
04.07.2026 22:10
Firmy kosmetyczne i handel w strachu przed PPWR. Dlaczego "pełna zgodność" wprowadza w błąd? Są wytyczne KE i stanowisko PZPK
Co faktycznie zacznie obowiązywać od 12 sierpnia 2026 r.? Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wyjaśniamateriał partnera

Sieci handlowe i właściciele marek obawiają się wejścia w życie wymogów PPWR, czyli rozporządzenia Komisji Europejskiej ws. opakowań i odpadów opakowaniowych. Pytają dostawców o pełną zgodność opakowań, dokumentację itd. Tymczasem większość regulacji zacznie obowiązywać od 2030 r. lub później. KE opublikowała polską wersję wytycznych, a Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wydał stanowisko, w którym wyjaśnia, które podmioty i jakie nowe obowiązki mają od 12 sierpnia 2026 r. oraz jakich dokumentów wymagać od siebie powinni kontrahenci.

PPWR, czyli rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, będzie stosowane etapami. Od 12 sierpnia 2026 r. zaczną obowiązywać tylko te przepisy, dla których rozporządzenie nie przewiduje późniejszego terminu. Tymczasem część kluczowych wymagań środowiskowych — dotyczących m.in. recyklowalności, zawartości recyklatów, minimalizacji opakowań czy ograniczania pustej przestrzeni — zostanie uruchomiona dopiero w kolejnych latach.

Co więcej, dla wielu przyszłych obowiązków Komisja Europejska nie przyjęła jeszcze aktów wykonawczych, metodologii ani szczegółowych kryteriów technicznych. W praktyce oznacza to, że dziś nie da się rzetelnie potwierdzić zgodności opakowania z pełnym zakresem wymagań PPWR. Deklarowanie takiej zgodności może być przedwczesne i wprowadzać w błąd co do rzeczywistego statusu prawnego opakowania.

Dlatego kluczowe jest rozróżnienie między obowiązkami, które będą stosowane od 12 sierpnia 2026 r., a wymaganiami, które zaczną obowiązywać dopiero po przyjęciu przez Komisję Europejską szczegółowych zasad i w terminach wskazanych w rozporządzeniu.

image

PPWR: opublikowano pierwsze wytyczne – co oznaczają dla branży?

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, wspólnie z ekspertami Grupy Roboczej „Opakowania w Zielonym Ładzie”, opracował stanowisko, które ma uporządkować najczęściej pojawiające się wątpliwości i ułatwić przedsiębiorcom oraz ich partnerom handlowym prawidłową interpretację nowych przepisów.

Kto odpowiada za zgodność opakowania z PPWR?

W systemie PPWR kluczową rolę odgrywa wytwórca. To on odpowiada za przeprowadzenie oceny zgodności, przygotowanie dokumentacji technicznej, sporządzenie deklaracji zgodności UE oraz wykazanie, że opakowanie spełnia wymagania mające do niego zastosowanie.

Pojęcie „wytwórcy” w PPWR nie oznacza jednak automatycznie podmiotu, który fizycznie produkuje opakowanie albo wprowadza produkt w opakowaniu do obrotu. Wytwórcą jest przedsiębiorca, który decyduje o projekcie opakowania, jego właściwościach oraz zgodności z PPWR, a następnie wprowadza produkt lub opakowanie pod własną nazwą albo marką.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku marek własnych, produktów projektowanych na zlecenie sieci handlowych, właścicieli marek lub dystrybutorów. Jeżeli to zlecający decyduje o projekcie i specyfikacji opakowania, może zostać uznany za wytwórcę w rozumieniu PPWR. W praktyce oznacza to również przejęcie obowiązków związanych z oceną zgodności, dokumentacją techniczną i deklaracją zgodności UE.

Co faktycznie zacznie obowiązywać od 12 sierpnia 2026 r.?

Od 12 sierpnia 2026 r. zastosowanie będą miały przede wszystkim te wymagania PPWR, które nie zostały odroczone na późniejsze lata. Do najważniejszych należą:

- wymagania dotyczące substancji obecnych w opakowaniach,

- obowiązki wytwórców związane z identyfikowalnością opakowań,

- procedura oceny zgodności,

- przygotowanie dokumentacji technicznej,

- sporządzenie deklaracji zgodności UE,

- wymagania dotyczące deklaracji środowiskowych i zakaz komunikacji wprowadzającej w błąd,

- wybrane przepisy dotyczące opakowań wielokrotnego użytku.

Pierwszym etapem przygotowań powinno być przeanalizowanie portfolio opakowań i ustalenie roli przedsiębiorstwa wobec każdego z nich. Dopiero wtedy można prawidłowo określić zakres obowiązków wynikających z PPWR.

image

Justyna Żerańska, PZPK: Przed nami 12 pracowitych miesięcy, w tym m.in. wyzwania regulacyjne

Komisja Europejska opublikowała już polską wersję wytycznych dotyczących stosowania rozporządzenia. Pomagają one lepiej zrozumieć definicje, role uczestników rynku oraz wymagania dotyczące substancji obecnych w opakowaniach. Nie rozwiązują jednak wszystkich praktycznych pytań dotyczących dokumentacji technicznej, procedury oceny zgodności i deklaracji zgodności UE, czyli obowiązków, które od sierpnia 2026 r. będą szczególnie istotne dla przedsiębiorców.

Czego PPWR nie obejmie jeszcze w 2026 r.?

Duża część najbardziej znanych wymagań środowiskowych PPWR zacznie być stosowana dopiero od 2030 r. lub później. Dotyczy to m.in.:

  • nowych wymagań dotyczących przydatności opakowań do recyklingu i klas recyklowalności A, B i C,
  • obowiązkowej zawartości recyklatów w opakowaniach z tworzyw sztucznych,
  • części wymagań dotyczących minimalizacji opakowań i pustej przestrzeni,
  • części wymagań dotyczących oznakowania,
  • ograniczeń wybranych formatów opakowań,
  • obowiązkowych poziomów ponownego użycia opakowań.

Dla większości tych obszarów Komisja Europejska dopiero przygotowuje akty wykonawcze, metodologie oraz kryteria techniczne. Dlatego obecnie nie ma kompletnych i jednolitych zasad, które pozwalałyby formalnie potwierdzić zgodność opakowań z przyszłymi wymaganiami środowiskowymi PPWR.

Deklarowanie takiej zgodności już dziś może prowadzić do nieporozumień i ryzyk regulacyjnych, zwłaszcza w kontekście art. 14 PPWR. Od 12 sierpnia 2026 r. przepis ten będzie regulował zasady stosowania deklaracji środowiskowych i zakazywał komunikacji, która może wprowadzać odbiorców w błąd.

Największe wyzwanie: wspólne rozumienie obowiązków

Obawy związane z PPWR są dziś na rynku duże. Nowe przepisy rodzą wiele pytań zarówno po stronie producentów, jak i handlu. Problemem nie jest jednak wyłącznie poziom przygotowania firm. Wiele przedsiębiorstw jest już przygotowanych albo zaawansowanych w przygotowaniach. Największym wyzwaniem pozostaje brak jednolitego rozumienia, które obowiązki rzeczywiście zaczną obowiązywać 12 sierpnia 2026 r., czego będą wymagały i jak należy je stosować.

W praktyce pojawiają się m.in. pytania o to, kto w danym modelu współpracy jest wytwórcą, jak identyfikować opakowanie, kiedy potrzebna jest deklaracja zgodności oraz czy można już dziś wymagać zgodności z przepisami, które zaczną obowiązywać dopiero od 2030 r. lub później.

image

Nowelizacja rozporządzenia kosmetycznego nr 1223/2009 – najważniejsze zmiany po Omnibusie VIII

Zdarza się również, że uczestnicy rynku próbują przenosić do umów i procedur wymagania, które nie obowiązują jeszcze w obecnym etapie PPWR albo dla których Komisja Europejska dopiero opracuje szczegółowe kryteria. Pojawiają się także oczekiwania sporządzania deklaracji zgodności dla każdej partii produktu lub opakowania, a także próby przenoszenia roli wytwórcy na podwykonawcę, mimo że nie decyduje on o projekcie i doborze opakowania.

Takie podejście może generować nadmierne obciążenia administracyjne i niepotrzebne napięcia w łańcuchu dostaw. Dlatego PZPK rekomenduje, by w pierwszej kolejności ustalać faktyczny zakres obowiązków wynikających z PPWR, zamiast wymagać dokumentów i oświadczeń wykraczających poza obecny etap stosowania rozporządzenia.

Marki własne: producent czy sieć handlowa?

Jednym z najważniejszych zagadnień dla handlu i właścicieli marek własnych jest prawidłowe określenie, kto pełni rolę wytwórcy opakowania. W PPWR nie decyduje o tym wyłącznie fakt fizycznej produkcji opakowania lub produktu w opakowaniu. Kluczowe jest to, kto określa projekt, właściwości techniczne i wymagania dla opakowania oraz wprowadza je pod własną nazwą lub znakiem towarowym.

Jeżeli sieć handlowa zamawia produkt w opakowaniu i określa jego specyfikację, może zostać uznana za wytwórcę. Oznacza to konieczność przeprowadzenia oceny zgodności, przygotowania dokumentacji technicznej i wystawienia deklaracji zgodności UE.

Dlatego już na etapie projektowania produktu warto jasno ustalić podział odpowiedzialności między właścicielem marki a producentem kontraktowym. Jeżeli dostawca ma swobodę doboru i projektowania opakowania oraz dysponuje kompetencjami technicznymi, może odpowiadać za jego zgodność z PPWR. Jeżeli natomiast o konstrukcji i specyfikacji opakowania decyduje właściciel marki lub sieć handlowa, to ten podmiot powinien liczyć się z obowiązkami wytwórcy.

PPWR przewiduje możliwość ustanowienia autoryzowanego przedstawiciela przez wytwórcę. Może to ułatwić obsługę administracyjną, np. przechowywanie dokumentacji technicznej, udostępnianie jej organom nadzoru czy bieżące kontakty z tymi organami. Nie oznacza to jednak przeniesienia odpowiedzialności za zgodność opakowania. Ta pozostaje po stronie wytwórcy.

Identyfikacja opakowania: numer partii nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem

W wielu branżach standardowym sposobem identyfikacji produktów jest numer partii. PPWR daje jednak większą elastyczność. Identyfikacja opakowania może opierać się na typie, numerze partii, numerze seryjnym albo innym elemencie umożliwiającym identyfikację.

Wybór właściwego rozwiązania należy do wytwórcy i powinien odpowiadać organizacji procesu oraz potrzebie zapewnienia skutecznej identyfikowalności. Komisja Europejska potwierdziła w wytycznych, że to wytwórca decyduje, który identyfikator zastosuje.

image

UE zaostrza przepisy dotyczące etykiet kosmetyków. Branża ma czas tylko do końca lipca

W praktyce w wielu przypadkach bardziej efektywna może być identyfikacja opakowania przez jego typ lub indeks konstrukcyjny, a nie przez numer partii. Pozwala to powiązać jedną deklarację zgodności z określonym typem opakowania, bez konieczności tworzenia odrębnej dokumentacji dla każdej kolejnej partii produkcyjnej. Takie podejście ogranicza obciążenia administracyjne, a jednocześnie pozwala zachować zgodność z PPWR.

Dokumentacja i deklaracja zgodności: obowiązek wytwórcy, nie dokument obiegowy

Od 12 sierpnia 2026 r. jednym z kluczowych obowiązków będzie przeprowadzenie procedury oceny zgodności oraz przygotowanie dokumentacji technicznej i deklaracji zgodności UE. Wytwórca będzie musiał posiadać dokumentację pozwalającą wykazać zgodność opakowania z wymaganiami mającymi zastosowanie w momencie wprowadzenia go do obrotu.

PPWR nie wprowadza jednak ogólnego obowiązku przekazywania deklaracji zgodności UE ani pełnej dokumentacji technicznej wszystkim uczestnikom łańcucha dostaw. Dokumentacja techniczna jest zasadniczo dokumentacją wytwórcy. Służy przede wszystkim przeprowadzeniu oceny zgodności i wykazaniu zgodności wobec właściwych organów nadzoru rynku.

Podobnie deklaracja zgodności UE jest formalnym oświadczeniem wytwórcy. Może odgrywać ważną rolę w relacjach biznesowych, ale PPWR nie nakazuje jej automatycznego przekazywania wszystkim kontrahentom.

Jednocześnie dostawcy opakowań i materiałów opakowaniowych powinni przekazywać wytwórcy informacje i dokumenty niezbędne do wykazania zgodności opakowania z PPWR. Z perspektywy rynku bardziej zasadne jest więc uzgadnianie zakresu potrzebnych informacji niż wymaganie dokumentów, których obieg nie został wprost określony w rozporządzeniu.

Potrzebne jest wspólne podejście rynku

PPWR będzie stopniowo zmieniać sposób projektowania, oceny i komunikowania właściwości opakowań w całej Europie. Aby wdrożenie przebiegało sprawnie, konieczne jest odróżnienie obowiązków obowiązujących od sierpnia 2026 r. od tych, które zaczną być stosowane dopiero w kolejnych latach.

Stanowisko Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego ma pomóc przedsiębiorcom i ich partnerom handlowym w prawidłowym rozumieniu nowych przepisów. Odpowiada na pytania o zakres obowiązków, dokumenty potwierdzające zgodność oraz wymagania, które będą stosowane od 12 sierpnia 2026 r.

Skuteczne wdrożenie PPWR wymaga koncentracji na obowiązkach faktycznie wynikających z prawa i unikania oczekiwań wykraczających poza obecny etap stosowania rozporządzenia. Tylko takie podejście pozwoli ograniczyć ryzyko nieporozumień w łańcuchu dostaw i przygotować rynek na kolejne wymagania środowiskowe.

Stanowisko Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego dotyczące zakresu stosowania PPWR od 12 sierpnia 2026 r. jest dostępne na stronie internetowej związku.

Opracowanie i pomoc: Dr inż. Ewa Starzyk, dyrektor ds. regulacji i zrównoważonego rozwoju, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego

 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. lipiec 2026 19:36