StoryEditor
Producenci
25.03.2022 00:00

Coraz więcej kobiet zainteresowanych zakupem bielizny menstruacyjnej [MINTEL]

Z najnowszego badania przeprowadzonego przez firmę Mintel wynika, że około 19 proc. czyli jedna piąta ankietowanych Brytyjek zakupiła w minionym roku bieliznę menstruacyjną. Rosnącą popularność tej ekologicznej bielizny potwierdza fakt, że jedna trzecia (33 proc.) kobiet jest zainteresowana jej zakupem w przyszłości, co stanowi prawie połowę (48 proc.) kobiet z pokolenia młodych milenialsów (w wieku 25-31 lat).

Spodenki menstruacyjne okazują się coraz popularniejszą opcją, ale już stosowanie innych produktów wielokrotnego użytku takich jak podpaski wielokrotnego użytku (10 proc.), miseczki menstruacyjne (7 proc.) czy tampony wielokrotnego użytku (5 proc), pozostaje na niskim poziomie zainteresowania. Higiena pozostaje największą barierą, ponieważ sześć na dziesięć kobiet (59 proc.) uważa, że nie są one tak higieniczne w użyciu, jak opcje jednorazowe.

Spodenki menstruacyjne nie są już produktem niszowym, a jedna na pięć Brytyjek kupiła parę w zeszłym roku. Widzieliśmy już, jak duże sklepy odzieżowe, takie jak Puma, M&S i Primark, chcą zdobyć udział w tym rosnącym rynku, dodając taką bieliznę do swojego asortymentów. To odzwierciedla rosnącą świadomość wpływu mody na środowisko – wyjaśnia Tamara Sender, starszy analityk ds. konsumentów Mintel.

Według Mntela, kategoria artykułów wielokrotnego użytku ma spory potencjał wzrostu. Zainteresowanie środkami higienicznymi wielokrotnego użytku jest duże. Jednak, chociaż są one postrzegane jako bardziej przyjazne dla środowiska i o wyższej wartości niż produkty jednorazowe, są również odbierane jako niekomfortowe.

Przeczytaj również: 

L’Oréal nawiązało współpracę z Clue, aby pogłębiać wiedzę na temat związku między menstruacją a zdrowiem skóry

Wielorazowe podpaski, czyli ekologiczne myślenie o higienie kobiecej

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
08.01.2026 14:05
Beiersdorf wzmacnia swój zespół na Półwyspie Iberyjskim
Jorge Jiménez, nowy dyrektor Beiersdorf na Hiszpanię i PortugalięBeiersdorf

Beiersdorf, niemiecki gigant branży kosmetycznej, właściciel takich marek jak Nivea, Eucerin i Liposan, mianował Jorge Jiméneza na stanowisko dyrektora na Hiszpanię i Portugalię. Nowy manager zastąpił Anę Maríę Morales.

Jiménez będzie podlegał bezpośrednio Annie Grassano-Rauch, dyrektor generalnej grupy na Europę Południową. 

To zaszczyt podjąć się nowego wyzwania, do którego podchodzę z silnym poczuciem odpowiedzialności i z entuzjazmem. Po ponad dwudziestu latach pracy w Beiersdorf z przyjemnością kontynuuję rozwój w ramach firmy, kierując Hiszpanią i Portugalią. Zobowiązuję się do napędzania innowacyjności, pielęgnowania talentów i zapewniania zrównoważonego wzrostu, który wzmacnia naszą pozycję na rynku w Hiszpanii i Portugalii – deklaruje Jorge Jiménez.

Jiménez posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie w niemieckim koncernie, w którym rozwijał swoją karierę głównie w marce Nivea. Przez lata zajmował kierownicze stanowiska w działach marketingu i rozwoju cyfrowego na rynkach wschodzących (obszar Ameryki Łacińskiej, Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, Azji Południowo-Wschodniej, Indii, Rosji i Turcji). W ostatnim czasie pełnił funkcję wiceprezesa ds. marketingu Nivea na rynkach wschodzących.

image

Nivea zmaga się z kryzysem, Beiersdorf szuka rozwiązań

Na nowym stanowisku, jako szef Beiersdorf na Hiszpanię i Portugalię, Jiménez będzie odpowiedzialny za napędzanie wzrostu firmy, przyspieszanie innowacji i wzmacnianie pozycjonowania marek grupy na obydwu rynkach. Nominacja ta wpisuje się w strategię korporacyjną „Win With Care”, dzięki której firma dąży do ugruntowania swojej pozycji lidera na świecie w branży pielęgnacji skóry.

Beiersdorf, firma założona ponad 140 lat temu, mająca centralę w Hamburgu, ma w swoim portfolio takie marki jak Nivea, Eucerin, La Prairie, Liposan, Hansaplast, Aquaphor, Coppertone i Chantecaille, a także spółkę zależną Tesa SE. W pierwszym kwartale 2025 roku firma zwiększyła sprzedaż o 3,6 proc. do 2,69 mld euro, z czego Nivea wzrosła o 2,5 proc., a dział dermokosmetyków o 11,4 proc. 

 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
08.01.2026 13:48
Estée Lauder rozważa sprzedaż marek Too Faced, Smashbox i Dr. Jart
Paulina Porizkowa, czeska supermodelka, jest globalną ambasadorką Estée LauderIG esteelauder

Estée Lauder Companies rozważa możliwość sprzedaży w pakiecie kilku swoich marek kosmetycznych: Too Faced, Smashbox oraz koreańskie kosmetyki pielęgnacyjne Dr. Jart. Te trzy marki zostały wystawione na sprzedaż za “dziewięciocyfrową kwotę” – ustalił portal The Business of Beauty.

Jeśli sprzedaż uda się sfinalizować, będzie to kolejny krok w staraniach Estée Lauder o optymalizację portfolio swoich marek po spadku sprzedaży i redukcjach zatrudnienia w zeszłym roku.

Marki makijażowe Too Faced i Smashbox napotkały w ostatnim czasie trudności w związku ze spadkiem popytu na kosmetyki kolorowe i zaostrzeniem się konkurencji. Dr. Jart, przejęte przez Estée Lauder w 2019 roku, pomogło we wzmocnieniu obecności koncernu na koreańskim rynku kosmetyków do pielęgnacji skóry.  

image

Estée Lauder zamyka centrum technologiczne w Bukareszcie i redukuje zatrudnienie

Zbycie udziałów w tych trzech markach mogłoby m.in. uwolnić kapitał na inwestycje w inne, strategicznie ważne marki.

Estée Lauder Companies to amerykański producent kosmetyków premium do pielęgnacji skóry, makijażu, perfum oraz włosów. Marka założona w 1946 roku przez Estée Lauder i jej męża Josepha Laudera rozpoczęła od produkcji kosmetyków w Nowym Jorku i od tego czasu rozwinęła się w jedną z największych grup kosmetycznych na świecie. 

Obecnie firma posiada zróżnicowane portfolio marek, w tym między innymi MAC Cosmetics, Clinique i Jo Malone London. Potencjalna sprzedaż Too Faced, Smashbox i Dr. Jart podkreśla szersze dążenie firmy do przywrócenia rentowności poprzez wprowadzanie nowych produktów, ściślejszą kontrolę kosztów i zmiany strukturalne.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. styczeń 2026 01:20