StoryEditor
Producenci
26.01.2024 09:54

Cosmo Group wzmacnia dział marketingu o nowe liderki

Anna Uptas, dyrektor marketingu CEE (z lewej), Olga Naparty-Małysz. head of communication CEE, Cosmo Group / materiały prasowe Cosmo Group
Cosmo Group wprowadza strategiczne zmiany w strukturze organizacyjnej. Stanowisko dyrektor marketingu CEE objęła Anna Uptas, a w jej zespole na rolę head of communication CEE została zatrudniona Olga Naparty-Małysz.

Cosmo Group, właściciel marek: Neonail, Neo Make Up, Mylaq i Staylac, powiększa zespół w obszarze marketingu o komunikacji. Do firmy dołączyły Anna Uptas na stanowisko dyrektor marketingu CEE oraz Olga Naparty-Małysz na stanowisko kierownika komunikacji CEE.

Anna Uptas to menedżerka z 16-letnim stażem w największych organizacjach FMCG na świecie: Unilever, Danone, Mondelez czy PepsiCo, gdzie budowała zarówno marki globalne, jak i lokalne w Polsce oraz w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Jej ogromna pasja, strategiczne podejście do budowania biznesu, umiejętności budowania marek z misją i odwaga w kwestionowaniu statusu quo stanowią solidne fundamenty dla dynamicznego rozwoju zarówno całego działu marketingu, jak i marek z portfolio grupy – podała firma w komunikacie. Anna Uptas będzie raportować  bezpośrednio do Zarządu Cosmo Group, mając w swojej odpowiedzialności obszary brandingu, trade marketingu i komunikacji dla wszystkich rynków CEE.

Czytaj także: Chiara Ferragni będzie promować polską markę Neonail 

Olga Naparty-Małysz ma 19-letnie doświadczenie zdobyte w Red Bull. Przynosi ze sobą ekspertyzę w obszarach takich jak: tworzenie treści, produkcja i strategiczne planowanie działań komunikacyjnych. Do jej obowiązków należy m.in.: opracowanie i wdrażanie strategii komunikacji w kanałach digitalowych dla wszystkich marek, budowanie świadomości marek, komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna dla rynków CEE. Raportować będzie bezpośrednio do dyrektor marketingu, nadzorując obszary takie jak: content marketing, social media, influencer marketing, PR oraz dział foto i graficzny.

- Nasz zespół powiększył się o dwie liderki o imponujących ścieżkach zawodowych (...). Przed nami wielkie i wyjątkowe projekty, dlatego jestem pewna, że wspólnie jesteśmy gotowi sięgać powięcej. Witamy na pokładzie - skomentowała Kamila Błażejewska, wiceprezes Zarządu Cosmo Group.

Cosmo Group to jedna z wiodących międzynarodowych firm z sektora beauty, jest liderem sprzedaży w kategorii lakierów hybrydowych na polskim rynku. W portfolio firmy znajdują się marki: Neonail, Neo Make Up, Mylaq i Staylac.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 20:55