StoryEditor
Producenci
13.07.2023 00:00

Cristiano Ronaldo zainwestuje w luksusowy e-commerce Chrono24

Przystąpienie Ronaldo do grona inwestorów jest dowodem na prestiż i potencjał rozwojowy tej internetowej platformy handlu zegarkami. / materiały prasowe Chrono24
Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo, gwiazda światowego futbolu, nabywa udziały w platformie internetowej do handlu zegarkami - Chrono24. Firma powstała w Niemczech w 2003 roku i obecnie jest jednym z liderów na rynku internetowego handlu używanymi zegarkami. Platforma oferuje imponującą liczbę ponad 530 000 zegarków o łącznej wartości 4 miliardów euro. Wejście Cristiano Ronaldo na akcjonariat platformy stanowi kolejny krok w jej rozwoju i może przyczynić się do dalszego wzmocnienia jej pozycji na rynku handlu zegarkami.

Cristiano Ronaldo, renomowany piłkarz portugalski, nabywa udziały w platformie internetowego handlu zegarkami, Chrono24. Chrono24 to firma założona w 2003 roku w Niemczech, która obecnie należy do liderów na rynku internetowego handlu używanymi zegarkami. Platforma oferuje imponującą kolekcję ponad 530 000 zegarków o łącznej wartości wynoszącej 4 miliardy euro. Przedsiębiorstwo Chrono24 zatrudnia ponad 500 osób, mających swoje biura w miejscach takich jak Karlsruhe, Berlin, Nowy Jork, Miami i Tokio. Wejście Cristiano Ronaldo jako inwestora stanowi znaczący krok dla tej rozwijającej się platformy i potwierdza jej pozycję w branży.

Cristiano Ronaldo to jedna z najbardziej znanych i cenionych postaci w świecie piłki nożnej. Urodzony 5 lutego 1985 roku na wyspie Maderze w Portugalii, Ronaldo jest jednym z najbardziej utalentowanych i utytułowanych piłkarzy w historii tego sportu. Zdobywca licznych nagród i wyróżnień, Ronaldo przez lata reprezentował wiele renomowanych klubów, takich jak Sporting CP, Manchester United, Real Madryt i Juventus.

Mimo że jest znany głównie ze swojej kariery piłkarskiej, Ronaldo nie ogranicza swojej działalności jedynie do sportu. Znany jest także ze swoich przedsięwzięć biznesowych w branży kosmetycznej. W 2015 roku Ronaldo wprowadził na rynek swoją markę perfum CR7 Fragrances, która oferuje szeroką gamę zapachów dla mężczyzn.
 

Najnowszy zapach CR7 z 2022 r., Origins (piramida zapachowa z portalu Fragrantica)

Nie podano dokładnej kwoty, jaką Cristiano Ronaldo zainwestował w Chrono24, jednak wiadomo, że piłkarz dołączył do grona inwestorów platformy, takich jak Bernard Arnault — jeden z najbogatszych ludzi na świecie, który zainwestował w Chrono24 poprzez jedną ze swoich firm. W niedawnym raporcie Forbesa dotyczącym najlepiej opłacanych sportowców 2023 roku podano, że Ronaldo zarobił w zeszłym roku 136 milionów dolarów tylko z kontraktów z brytyjskim Manchesterem United i Al Nassrem z Arabii Saudyjskiej, a także z rekomendacji. Został również uznany przez SportsPro za najbardziej zyskownego do współpracy sportowca 2022 roku.

Czytaj także: Georgina Rodriguez, partnerka Cristiano Ronaldo, globalną ambasadorką marki Neonail

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.03.2026 13:00
Herbalife wzmacnia segment wellness po przejęciu Bioniq
Herbalife przejmuje BioniqShutterstock

Globalny koncern wellness Herbalife ogłosił przejęcie wybranych aktywów brytyjskiej spółki Bioniq, specjalizującej się w personalizowanych suplementach diety. Transakcja wpisuje się w strategię budowy platformy zdrowia opartej na danych i indywidualnym podejściu do konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”
  • Herbalife stawia na personalizację
  • Globalna skala dzięki sieci Herbalife
  • Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów
  • Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Strategiczny ruch w kierunku "data-driven wellness”

Ogłoszona 26 marca 2026 roku umowa zakłada przejęcie wybranych aktywów Bioniq, a nie całej spółki. Celem jest przede wszystkim pozyskanie technologii umożliwiającej tworzenie spersonalizowanych formuł suplementów.

Herbalife podkreśla, że transakcja ma przyspieszyć transformację firmy w kierunku platformy zdrowia opartej na danych. Kluczowe znaczenie ma tu integracja technologii Bioniq z wcześniejszymi inwestycjami koncernu, m.in. w Pro2col i Link BioSciences.

Jak wskazał CEO firmy, przyszłość rynku zdrowia i wellness będzie coraz silniej opierać się na personalizacji i analizie danych użytkowników.

Herbalife stawia na personalizację

Bioniq rozwija rozwiązania oparte na analizie biomarkerów, danych zdrowotnych oraz stylu życia użytkownika. Na tej podstawie firma tworzy indywidualne formuły suplementów, dopasowane do konkretnych niedoborów mikroelementów. 

Technologia ta bazuje na autorskim silniku personalizacji oraz rozbudowanej bazie danych, obejmującej miliony punktów informacji. Dzięki temu możliwe jest przejście od standardowych, "uniwersalnych” produktów do modelu precision nutrition.

Oferta Bioniq skierowana jest zarówno do konsumentów dbających o zdrowie, jak i do sportowców wyczynowych – wśród użytkowników znajduje się m.in. Cristiano Ronaldo, który jest również inwestorem spółki.

image

Herbalife przejmuje trzy firmy. Nowe inwestycje za 30 mln dolarów

Globalna skala dzięki sieci Herbalife

Jednym z kluczowych elementów transakcji jest możliwość skalowania technologii Bioniq dzięki globalnej infrastrukturze Herbalife. Firma działa na ponad 90 rynkach i dysponuje rozbudowaną siecią niezależnych dystrybutorów.

Spersonalizowane suplementy mają trafić do sprzedaży jeszcze w 2026 roku – początkowo w wybranych krajach Europy i Stanach Zjednoczonych, a następnie na kolejnych rynkach.

Transakcja z potencjałem do 150 mln dolarów

Wartość przejęcia wynosi 55 mln dolarów, z możliwością zwiększenia do 150 mln dolarów w zależności od wyników biznesowych.

Dodatkowo Herbalife zabezpieczyło opcję nabycia Bioniq LAB – platformy rozwijającej rozwiązania oparte na małych cząsteczkach i peptydach, co może otworzyć drogę do dalszej ekspansji w obszarze zaawansowanej suplementacji.

Rynek zmierza w stronę indywidualizacji

Transakcja potwierdza rosnące znaczenie segmentu personalized nutrition, który przestaje być niszą, a staje się jednym z głównych kierunków rozwoju branży suplementów.

Integracja danych zdrowotnych, technologii i produkcji wskazuje na zmianę modelu rynkowego, która stopniowo odchodzi od masowej oferty do rozwiązań dopasowanych do jednostki. Dla producentów oznacza to konieczność większej elastyczności w formulacji, logistyce i zarządzaniu danymi.

 

Źródło: Herbalife

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. marzec 2026 19:59