StoryEditor
Producenci
12.06.2024 08:24

Daniel Przemęcki, Avon: Analizujemy modele, w których moglibyśmy otworzyć sklepy w Polsce

Daniel Przemęcki, dyrektor marketingu Avon Polska / fot. materiały prasowe Avon

Avon otworzył już ponad 60 sklepów w Turcji, a w Wielkiej Brytanii wprowadził swoje kosmetyki do sieci drogeryjnej Superdrug. Czy sklepy Avon powstaną także w Polsce? Jak zmienia się model działania firmy pod wpływem rozwoju e-commerce i czy konsultantki mają nadal być sercem jej działalności – o tym rozmawiamy z Danielem Przemęckim, dyrektorem marketingu Avon Polska.

Avon, budując lata temu sieć konsultantek, spełniał ważną społeczną misję – wiele kobiet, włączając się w ten biznes, uczyło się przedsiębiorczości, zakładało swoje pierwsze firmy, odważało się wyjść z domu, mogły zarabiać swoje pierwsze pieniądze. Świat bardzo się zmienił w ciągu tych 30 lat. Czy nadal można mówić o takiej misji? Czy ciągle macie poczucie, że mobilizujecie kobiety do aktywności i dajecie im wsparcie?

W Avon wierzymy w to, że lepszy świat dla kobiet to lepszy świat dla wszystkich. Firmie to motto przyświecało od zawsze, od jej założenia, i pozostaje aktualne do dzisiaj. Aktywnie wspieramy kobiety, pomagamy im zdobywać niezależność finansową, rozwijać nowe umiejętności i wykorzystywać ich potencjał. Ja jestem ojcem dwóch córek i to, że misja firmy jest właśnie taka, było dla mnie ważnym powodem dołączenia do Avon. Jako marketingowiec, chcę budować swoją pracą marki, które mają wyższy cel, a wsparcie kobiet jest bardzo bliskie mojemu sercu. 

To osobiste odniesienie jest piękne i budujące... Jak to wsparcie Avonu dla kobiet wygląda w praktyce?

Podejmujemy szereg działań, żeby tę misję realizować. Zacznę od informacji wewnętrznej – u nas w biurze obecna różnica w wynagrodzeniach pomiędzy mężczyznami a kobietami wynosi mniej niż 1 proc. i dalej dążymy do tego, żeby ją zmniejszać. Nasz zarząd cechuje parytet płci, co uważamy za jedną z kluczowych wartości, które stoją za firmą. Zarządem w Polsce po raz kolejny kieruje kobieta. To wszystko udowadnia, jak ważne są kobiety w naszej organizacji. Ma to oczywiście też związek z charakterem naszej działalności, bo Avon jest firmą kosmetyczną, ale przede wszystkim jest marką, która wspiera kobiety w tym, żeby odkrywały i podkreślały swoje piękno oraz siłę, którą w sobie mają. 

Mówiąc o wsparciu kobiet nie mogę pominąć naszych działań wspierających ich zdrowie i bezpieczeństwo. Bardzo aktywnie działamy na rzecz profilaktyki raka piersi i walki z przemocą. Nasze kampanie społeczne „Avon Kontra Rak Piersi” i „Avon Kontra Przemoc” są jednymi z najbardziej znanych w Polsce. Przekazaliśmy na nie już miliony złotych, a na świecie – miliony dolarów. Te fundusze pozwoliły nam dofinansować w Polsce ponad 70 tys. badań USG piersi w ramach akcji Gabinety z Różową Wstążką, dzięki czemu ułatwiliśmy dostęp do badań profilaktycznych kobietom, które nie mogły sobie na nie pozwolić. W 2022 r. wprowadziliśmy lekcje samobadania piersi do szkół podstawowych – to milowy krok w poszerzaniu wiedzy o profilaktyce. Stworzyliśmy też pierwszą i jedyną w Polsce aplikację przeciwprzemocową Avon Alert, z której skorzystało już 55 tys. Polek.

Wracając do wsparcia biznesowego, szczególnie dumni jesteśmy ze społeczności zbudowanej wokół Klubu Avon, czyli naszych konsultantek. Jej najbardziej wyjątkowym aspektem  jest to, że kobiety mają możliwość prowadzenia swojego własnego biznesu, co daje im szansę na osiągnięcie niezależności finansowej i realizowanie swoich marzeń. 

Wydaje nam się, że dzisiaj możliwość zarobkowania i samodzielnego dysponowania zarobionymi pieniędzmi to standard. Tymczasem to wcale nie jest takie oczywiste. W naszym ostatnim badaniu niemal 30 proc. Polek przyznało, że to, jak wydają pieniądze, jest zależne od ich partnerów, a 41 proc. polega na poradach innych w kwestiach finansowych. My wierzymy, że mamy moc, żeby te wskaźniki znacząco zmniejszyć i stale wspieramy kobiety, w tym, by wchodziły w rolę przedsiębiorczyń i rozwijały własny potencjał.

Jakie są to konkretnie działania? Konsultantki otrzymują szkolenia z zarządzania własną firmą, prawne, z zakresu finansów, wzmacniające ich kompetencje?

To szereg warsztatów i dedykowanych spotkań, które pomagają kobietom rozwijać umiejętności potrzebne do bycia profesjonalną konsultantką, przedsiębiorczynią i poszerzające ich wiedzę o kategorii kosmetycznej. Budujemy ich ekspertyzę wokół ich pasji, zamiłowania do kosmetyków i makijażu. Robimy to poprzez szkolenia poświęcone kategoriom i produktom, spotkania z ambasadorkami i ambasadorami marki, dostarczanie wiedzy o nowych trendach. Wspieramy rozwój konsultantek poprzez szkolenia z technik nawiązywania relacji, zdobywania klientów, budowania kanałów komunikacji i sprzedaży w mediach społecznościowych oraz prowadzenia biznesu w ogóle. A zaczynamy od całego cyklu szkoleń dotyczących pracy z Avon – z naszym katalogiem, korzystania z programów i narzędzi, które dostarczamy. Jeżeli w przyszłości ktoś chce się rozwijać w kierunku bycia menedżerką czy liderką i samodzielnie zarządzać zespołem w sprzedaży, również ma taką możliwość i otrzymuje do tego wspierające narzędzia.

Z iloma konsultantkami w Polsce pracuje obecnie Avon i czy ten model współpracy jest taki sam jak lata temu, czy zmienia się? Szczególnie mam na myśli e-commmerce. Jak rosnący udział internetu w sprzedaży kosmetyków wpłynął na biznes firmy?

Naszą społeczność tworzy prawie 150 tys. konsultantek w różnym wieku, z różnych środowisk i regionów. Co druga kobieta w Polsce była lub jest związana z Avon, czyli miała jakąś styczność z naszą marką. W 2023 r. przeszkoliliśmy ponad 80 tys. konsultantek oraz liderek. Te liczby pokazują, że sercem firmy dalej jest społeczność kobiet, które łączy pasja do kosmetyków. Są to zarówno fanki beauty, które kupują kosmetyki dla siebie i swoich znajomych, jak i przedsiębiorczynie  prowadzące swoje własne firmy, mając pełną decyzyjność w zakresie tego, w jakim modelu chcą się rozwijać i pozyskiwać klientów. 

Widzimy oczywiście, że internet jest kanałem, do którego przenosi się komunikacja i budowanie relacji. W związku z tym przygotowaliśmy szkolenia, jak w nim działać – jak budować swoje profile w social mediach, w jaki sposób pozyskiwać klientów w internecie, a także w jaki sposób budować swój zespół, jeśli ktoś już jest na poziomie lidera. 

Pandemia zmieniła sposób dystrybucji naszych produktów – można je kupować nie tylko bezpośrednio, ale także na avon.pl. Przede wszystkim zachęcamy konsultantki, by na naszej platformie otwierały swoje sklepy, do których mogą bezpośrednio kierować klientów. Dzięki temu mogą sprzedawać, wykorzystując całą wygodę e-commerce’u, który mocno się rozwinął i stanowi obecnie około 15 proc. rynku kosmetycznego. 

Podsumowując – sercem naszego biznesu jest sprzedaż bezpośrednia przez konsultantki i nadal tak będzie, bez nich nie bylibyśmy w stanie realizować swojej misji. Natomiast to, w jaki sposób wspieramy je, żeby swobodnie poruszały się w zmieniającym się świecie, ulega ciągłej ewolucji. 

Czy sprzedaż bezpośrednia nadal ma sens ekonomiczny zważywszy na tak powszechny dostęp do kosmetyków, potężną konkurencję wielu doświadczonych i nowych marek kosmetycznych oraz konkurencję ze strony internetu – nawet Avon już w ten sposób sprzedaje.

W sytuacji przesycenia rynku, całych regałów w drogeriach wypełnionych kosmetykami, wybranie tego właściwego jest bardzo trudne. Uważam więc, że ciągle istnieje duże, a może nawet coraz większe, zapotrzebowanie na sprzedaż opartą na rzetelnych informacjach i fachowym doradztwie. Pomimo, że otoczenie się zmienia, kanały internetowe bardzo się rozwinęły, to widzimy że konsultantki są w centrum naszego systemu sprzedaży i to pomaga nam nadal przyciągać nowych klientów oraz utrzymać lojalność już kupujących. To one, mając profesjonalną wiedzę o kosmetykach i możliwości indywidualnego podejścia do klienta, budują swoją sieć kontaktów i w ten sposób wiążą z marką kolejne pokolenia klientów. Młode osoby docierają do nowych, młodych konsumentów.

Rozwój sprzedaży online jest naturalnym następstwem rozwoju technologii, zmieniającego się świata i z tej drogi raczej już nie zawrócimy, a na pewno nie w najbliższym czasie. Trzeba więc te narzędzia oswajać i wykorzystywać z korzyścią dla siebie. Inspiracją dla nas są rzetelne influencerki, które nie tylko udzielają porad na swoich kanałach, ale też rekomendują produkty, co przekłada się później na decyzje zakupowe ich fanów. Podobnie nasze konsultantki cieszą się zaufaniem klientów, którzy doceniają ich profesjonalizm, pomoc w wyborze produktów oraz to, że zawsze są przez nie poinformowani o promocjach i najbardziej atrakcyjnych ofertach.

W moim przekonaniu, Avon jest prekursorem takiego autentycznego networkingu, który łączył różne środowiska na długo przed powstaniem internetu. Teraz rozwój technologii sprawił, że sposób nawiązywania relacji zmienił się, ewoluował. Jest hybrydowy. Może rzadziej spotykamy się bezpośrednio, ale pandemia pokazała, jak bardzo osobistych kontaktów nam brakowało i chętniej do nich wracamy.

Jeśli chodzi o sens ekonomiczny – fakt, możliwości tego, co dzisiaj można w Polsce robić drastycznie się zmieniły, pojawiły się atrakcyjne programy socjalne. Bycie konsultantką w dalszym ciągu daje jednak możliwości zarabiania. Stawiamy przede wszystkim na to, że jest to zarabianie przy okazji, na tym co jest pasją – w tym przypadku są to kosmetyki. Wysiłek, który trzeba włożyć w to, żeby być konsultantką nie jest duży. Każda kobieta ma w swoim otoczeniu znajome, a krąg osób, do których można dotrzeć dzięki social mediom bardzo się powiększa. W związku z tym pieniądze, które można z Avon zarobić, mając przy tym dostęp do nowości, testowania kosmetyków, w dalszym ciągu są atrakcyjne dla wielu kobiet w Polsce. 

Kto najczęściej jest konsultantką? Młode dziewczyny? Mamy, które chcą sobie dorobić opiekując się dziećmi? Czy raczej dojrzałe kobiety?  

Wiele konsultantek jest z nami od lat. Ich dzieci wyszły już z domu, więc mają więcej czasu i chętnie angażują się w nasze aktywności – ta grupa przeważa. Natomiast największy potencjał do pozyskiwania nowych konsultantek widzimy wśród osób młodych, które na przykład jeszcze studiują, mają dużą sieć kontaktów i dla nich jest to świetna okazja do tego, żeby zarabiać na swojej pasji i dzieleniu się wiedzą o kosmetykach. Jest to też waluta społeczna –  kiedy znamy się na czymś, co innych interesuje, jesteśmy traktowani jako fachowa i profesjonalna osoba. 

Również ścieżka liderska, menedżerska, którą Avon pomaga budować, może być atrakcyjna dla młodych kobiet, wchodzących w zawodowe życie. Najpierw jest to bowiem realizowanie pasji, a docelowo stawanie się pewnymi siebie profesjonalistkami. Start do kariery w różnych obszarach, bo trzeba pamiętać, że dziś ścieżki zawodowe ulegają częstszym zmianom niż to miało miejsce w przeszłości. To, że dziś wiążemy się z jedną branżą czy firmą nie oznacza, że zostaniemy w niej na lata. 

Czy sprzedaż, którą realizują konsultantki, jest większa w małych miastach i na wsiach? W takich miejscach dostęp do kosmetyków w stacjonarnych sklepach jest zdecydowanie mniejszy niż w dużych aglomeracjach. Wydaje się, że przez to jest łatwiej o budowanie własnej sieci sprzedaży.

Bez wątpienia sprzedaż w małych miastach i na wsiach jest istotnym segmentem naszego biznesu, bo – tak jak pani zauważyła – w tych społecznościach nasze konsultantki mają możliwość nawiązywania bliskich relacji z klientami, a to jest kluczowy element budowania lojalności i skutecznego rozwijania sprzedaży. Małe miasta i wsie to nie tylko miejsca, gdzie realizujemy sprzedaż, ale też obszary, gdzie społeczności oparte na zaufaniu i osobistych interakcjach mogą się rozwijać. Widzimy w nich ogromny potencjał ze względu na ich specyfikę, bo faktycznie jest tam mniejszy dostęp do oferty kosmetycznej, a mieszkańcy preferują bardziej osobiste podejście do zakupów.

Ja też lata temu przeprowadziłem się do mniejszej miejscowości i mam to poczucie, że idąc do sklepu znam, przynajmniej z widzenia, osobę, od której kupuję warzywa czy pieczywo w piekarni. W mniejszej miejscowości ma się poczucie, że osobiste relacje są istotniejsze. Przez to też, takie osoby bardziej ufają rekomendacjom swoich znajomych i sąsiadów, a dodatkowo czują, że wspierają tę osobę w jej małym biznesie.

Czy konsultantka sama decyduje komu i w jakim systemie sprzedaje kupione w Avon produkty? Może sprzedać je do drogerii, lokalnej hurtowni, albo np. sama założyć swój sklep z Waszymi produktami? 

Tak, współpracujące z nami konsultantki same zarządzają swoją działalnością. Mają pełną kontrolę nad tym, w jakim modelu będą rozwijać swoje firmy i w jaki sposób pozyskiwać klientów, bo na koniec dnia przecież ważne jest to, żeby być tam, gdzie są klienci. W związku z tym mogą korzystać z różnych kanałów sprzedaży, w tym z internetu. Mogą też otwierać swoje sklepy internetowe, w czym je wspieramy. 

Niektóre z nich prowadzą swoje sklepy detaliczne, drogerie, salony kosmetyczne, fryzjerskie, a nawet hurtownie. Wiele kobiet to już prężne przedsiębiorczynie i współpraca z Avon jest uzupełnieniem ich działalności. Jednak model typowej sprzedaży bezpośredniej przeważa, ponieważ on daje swobodę w tym, na ile można w sprzedaż się zaangażować, ile czasu na nią poświęcić, pozwala dopasować działalność do rytmu np. życia rodzinnego lub studiów. 

Pod koniec ubiegłego roku dyrektor generalna firmy zapowiedziała otwieranie sklepów stacjonarnych Avon. To było zaskakujące, bo w np. w Polsce firma zamknęła swój jedyny sklep i wyglądało na to, że jednak skupia się na sprzedaży bezpośredniej. 

Bardzo nam zależy na tym, aby mieć bliski kontakt z klientami, dlatego cały czas przyglądamy się trendom i zmianom zachowań konsumentów, a te w szczególności nastąpiły po pandemii. Później wzmocniła je wojna w Ukrainie i wysoka inflacja. Te wszystkie wydarzenia, w mojej ocenie, spowodowały, że zmiany konsumenckie stały się szybsze i przybrały na sile – są gwałtowne i od razu widoczne. 

Zaobserwowaliśmy także, że w związku z dużą konkurencją na rynku, o której rozmawialiśmy, rośnie zapotrzebowanie na osobiste poznawanie i testowanie produktów. Tymczasem to, że Avon działa w modelu sprzedaży bezpośredniej i naszych produktów nie można zobaczyć i dotknąć na półkach sklepowych, powoduje, że wielu konsumentów albo nie rozważa ich zakupu, albo nie ma poczucia, że są to produkty, które mają taką jakość, że warto poszukać konsultantki i je zamówić. Natomiast wśród osób, które naszych produktów próbowały, percepcja jakości diametralnie się zmienia i stają się regularnymi ich użytkownikami. Stało się więc dla nas istotne, aby nasze produkty fizycznie znalazły się w zasięgu jak największej liczby osób, aby można je było obejrzeć, dotknąć, powąchać. Stąd decyzja firmy o tym, aby zwiększyć dostęp do naszych produktów i projekty, które już dzieją się na świecie. 

Gdzie działają już sklepy Avonu i w jakim modelu?

W Turcji Avon otworzył już ponad 60 sklepów, żeby dać szerszy dostęp do produktów. Są to sklepy prowadzone w formie franczyzy przez osoby, które chcą z nami rozwijać markę. Natomiast w Wielkiej Brytanii wprowadziliśmy nasze produkty do wybranych drogerii Superdrug. Klienci mają możliwość kupienia w nich tylko wybranych kosmetyków z naszego asortymentu. Liczymy, że dostępność w znanej drogerii i przekonanie się o dobrej jakości, sprawi, że zainteresowanie marką wzrośnie. Tym samym, przełoży się też na zakupy u konsultantek, ponieważ nadal to one będą miały do dyspozycji pełną ofertę produktów oraz dostęp do wszystkich promocji. Będą też służyły bezpośrednią radą i ekspertyzą. Testujemy także otwieranie własnych salonów na różnych rynkach, ale pilotażowo działają tylko trzy takie punkty. 

Czy i kiedy możemy się spodziewać sklepów Avon w Polsce?

Analizujemy potencjał otwarcia sklepów, wyciągamy wnioski z różnych modeli, jak one się sprawdzają. Nie mogę w tym momencie ujawnić żadnych konkretnych planów ani dat. Mogę natomiast powiedzieć, że model sprzedaży bezpośredniej pozostaje kluczowym elementem naszej strategii. 

Gdybym więc chciała dziś otworzyć taki sklep w Polsce to nie mogę?

Możemy porozmawiać (śmiech). A na poważnie: sklep Avon można otworzyć i takie punkty czy wyspy handlowe prowadzą niektóre konsultantki. Natomiast nie jest to ustandaryzowany model, do którego chcielibyśmy dążyć, tylko oddolna inicjatywa danej osoby. 

Model w Turcji, o którym wspomniałem, choć franczyzowy, jest już ustrukturyzowany – określone jest jak powinien być zaaranżowany sklep, jak powinny wyglądać meble, zatowarowanie. Osoby go prowadzące dostają od firmy pełne wsparcie marketingowe i promocyjne, żeby móc rozwijać biznes. Natomiast w przypadku oddolnych inicjatyw, jakie obecnie powstają w Polsce, nie możemy zapewnić jednego standardu, sklep wygląda tak, jak prowadzi go konsultantka. 

Jak wspomniałem, nie mogę jeszcze powiedzieć, jaki model w Polsce wybierzemy, ale na pewno chcemy pojawić się stacjonarnie, w większej liczbie miejsc, aby klienci mogli poznać, przetestować nasze produkty i przekonać się do ich jakości, a zarazem przez to wspierać konsultantki w ich działaniach.

To bardzo ciekawe, myślę, że propozycja otwierania sklepów byłaby atrakcyjna dla przedsiębiorczych konsultantek, które współpracują z marką, świetnie ją znają. Zarazem jednak trzeba pamiętać, że w Polsce, w segmencie drogerii, twarda franczyza nie zaistniała, sieci działają nadal w modelu miękkiej franczyzy lub grup zakupowych. To co miało być twardą franczyzą przeszło w ajencję, a potem i tak skończyło się na sklepach własnych danej sieci. Model franczyzowy może być więc trudny do zrealizowania. Chyba, że od razu zaproponujecie konsultantkom twardą franczyzę lub ajencję na własnych warunkach. 

Dlatego tak wnikliwie obecnie analizujemy wszystkie możliwości i modele. Na podstawie testów i wniosków z nich wybierzemy te rozwiązania, które będą najlepiej dostosowane do polskiego rynku. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
21.07.2026 13:28
Najnowszy przegląd regulacyjnej aktualizacji Komitetu SCCS dla: Hydroxycitronellalu, Acetophenone, Heliotropiny, CBD i srebra
fot. shutterstock

Przełom wiosny i lata to wyjątkowo intensywny okres dla Komitetu ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS). W ostatnich tygodniach Komitet otrzymał nowy mandat dotyczący oceny bezpieczeństwa Hydroxycitronellalu, opublikował wstępne opinie dla Acetophenonu i heliotropiny, a także przedstawił ostateczne opinie dotyczące kannabidiolu (CBD) oraz srebra.

Hydroxycitronellal - ponowna analiza ryzyka uczulenia skóry

Hydroxycitronellal (numer CAS: 107-75-5, numer WE: 203-518-7) to substancja zapachowa szeroko stosowana w kosmetykach ze względu na charakterystyczny kwiatowy aromat. Można ją znaleźć również w innych produktach codziennego użytku, takich jak środki czystości czy odświeżacze powietrza. Substancja ta jest dobrze poznana pod względem bezpieczeństwa i od lat wiadomo, że może wywoływać uczulenie skóry, dlatego też zaliczana jest do grupy tzw. sensybilizatorów. Jej profil bezpieczeństwa był już wcześniej oceniany przez Komitet SCCS w opiniach o numerach SCCP/1153/08 oraz SCCS/1459/11.

Aktualnie Hydroxycitronellal podlega regulacjom wynikającym z Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009 jako alergen zapachowy wymieniony w pozycji 72 do załącznika III. Oznacza to, że po przekroczeniu określonych progów stężeń w produktach spłukiwanych (leave-on) i niespłukiwanych (rinse-off), jego obecność musi zostać wskazana w wykazie składników (INCI) na opakowaniu.

30 kwietnia 2026 roku do Komitetu SCCS wpłynął nowy mandat z prośbą o ponowną ocenę potencjału uczulającego Hydroxycitronellalu, ze względu na potrzebę weryfikacji, czy aktualne dane potwierdzają bezpieczeństwo jego stosowania w produktach kosmetycznych.

W ocenie ryzyka alergenów zapachowych znaczenie ma nie tylko sama toksykologia substancji, ale także rzeczywista ekspozycja konsumenta, wynikająca często z korzystania kilku produktów kosmetycznych jednocześnie. Stąd coraz częściej stosuje się metodologię QRA2 (Quantitative Risk Assessment 2), która uwzględnia m.in. łączną ekspozycję z różnych źródeł.

Komitet SCCS uznaje, że QRA2 stanowi ważny krok naprzód w ocenie ryzyka alergenów zapachowych, ale jednocześnie zwraca uwagę, że metoda ta nadal wiąże się z pewnymi ograniczeniami i niepewnościami. Komitet zaznacza, że jej zastosowanie powinno być oceniane indywidualnie dla każdej substancji. Potwierdza to m.in. niedawna opinia Komitetu SCCS numer SCCS/1666/24 dotycząca Citralu, w której metodologia QRA2 została wykorzystana jako studium przypadku.

W przedłożonej dokumentacji (dossier) dla Hydroxycitronellalu zastosowana została opisana wyżej metodologia QRA2. Obejmuje ona m.in. wyznaczenie NESIL (ang. No Expected Sensitisation Induction Level) — poziomu, przy którym nie oczekuje się indukcji uczulenia — oraz określenie odpowiadających mu bezpiecznych poziomów stosowania dla różnych kategorii produktów.

W ramach przedstawionego mandatu Komisja Europejska zwróciła się do Komitetu SCCS o odpowiedź na dwa kluczowe pytania:

1.     Czy Hydroxycitronellal można uznać za bezpieczny pod względem potencjału uczulającego, gdy jest stosowany jako składnik zapachowy w stężeniach zaproponowanych w dossier?

2.     Czy Komitet SCCS dostrzega dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące stosowania metodologii QRA2, zarówno dla Hydroxycitronellalu, jak i dla alergenów zapachowych ogólnie?

Niniejsza ocena może mieć istotne znaczenie dla przyszłych wymagań regulacyjnych dotyczących substancji zapachowych w kosmetykach, szczególnie w kontekście rosnącego nacisku na ochronę konsumentów przed alergiami kontaktowymi.

Heliotropina i Acetofenon - Nowe wstępne opinie Komitetu SCCS

W ostatnich tygodniach Komitet ds. Bezpieczeństwa Konsumentów opublikował dwie ważne, wstępne opinie dotyczące składników zapachowych, które mogą w przyszłości podlegać istotnym ograniczeniom regulacyjnym — heliotropiny oraz acetofenonu. W obu przypadkach wspólnym elementem oceny jest możliwa klasyfikacja tych substancji jako toksycznych dla rozrodczości kategorii 1B (Repr. 1B) zgodnie z Rozporządzeniem CLP.

Heliotropina (Piperonal)

Wstępna opinia numer SCCS/1688/26 Komitetu SCCS dla heliotropiny została opublikowana 15 kwietnia 2026 roku. Heliotropina (numer CAS: 120-57-0, numer WE: 204-409-7) to aromatyczny związek zapachowy, znany również jako piperonal, szeroko stosowany w perfumach, kremach, balsamach, szamponach i dezodorantach. Charakteryzuje się słodkim, kwiatowym zapachem, a dodatkowo może działać jako fine fragrances tzn. utrwalacz kompozycji zapachowej oraz substancja maskująca niepożądane zapachy innych składników.

We wrześniu 2024 roku Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) działający przy Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) zarekomendował klasyfikację heliotropiny jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii 1B (Repr. 1B; H360Fd). Zgodnie z art. 15 ust. 2 Rozporządzenia kosmetycznego (WE) nr 1223/2009 substancje CMR (rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość) kategorii 1A i 1B są co do zasady zakazane w kosmetykach, chyba że spełnią restrykcyjne warunki bezpieczeństwa i zostaną pozytywnie ocenione przez SCCS.

W czerwcu 2025 roku Komisja otrzymała dossier mające wykazać bezpieczeństwo stosowania heliotropiny jako składnika fine fragrances przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych, w stężeniu do 1,8%. Stąd Komisja Europejska zwróciła się więc do Komitetu SCCS o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa tej substancji na podstawie dostarczonych danych, a tym samym o odpowiedź na poniższe pytania:

 

1.     Czy heliotropina jest bezpieczna przy stosowaniu w fine fragrances dla dorosłych do 1,8%?

2.     Jeśli nie, jakie maksymalne stężenie można uznać za bezpieczne?

3.     Czy istnieją dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące jej stosowania w produktach kosmetycznych?

 

Termin konsultacji publicznych dla tej opinii minął 15 czerwca 2026 roku, dlatego publikacji ostatecznego opiniowania można spodziewać się w najbliższym czasie.

Acetofenon

4 maja 2026 roku opublikowana została także wstępna opinia dla Acetofenonu (numer CAS: 98-86-2, numer WE: 202-708-7), który jest związkiem aromatycznym powszechnie stosowanym w kosmetykach głównie jako składnik zapachowy o słodko-kwiatowym profilu. Naturalnie występuje również w tzw. natural complex substances (NCS) — złożonych naturalnych mieszaninach, takich jak olejki eteryczne, ekstrakty czy rezynoidy.

Acetofenon jest również dopuszczony jako substancja aromatyzująca w żywności, a JECFA (Joint FAO/WHO Expert Committee on Food Additives) uznał, że przy obecnych poziomach spożycia nie stwarza zagrożenia dla zdrowia.

W marcu 2025 roku Komitet RAC zarekomendował klasyfikację acetofenonu jako substancji działającej szkodliwie na rozrodczość kategorii 1B. Europejski przemysł kosmetyczny nie zdecydował się bronić jego stosowania jako samodzielnego składnika kosmetycznego, jednak przedłożone zostało dossier dotyczące jego obecności jako składnika NCS, pod warunkiem, że stężenie w gotowym produkcie nie przekroczy 100 ppm (0,01%).

W związku z tym Komisja Europejska zwróciła się do Komitetu SCCS o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa tej substancji na podstawie dostarczonych danych. We wstępnej opinii SCCS uznał, że acetofenon jest bezpieczny, jeśli:

·       występuje wyłącznie jako składnik NCS,

·       jego stężenie w gotowym kosmetyku nie przekracza 100 ppm (0,01%),

Przy ocenie bezpieczeństwa uwzględnione zostały taże inne źródła narażenia, takie jak żywność i palenie tytoniu.

Komitet SCCS podkreślił jednocześnie, że ocena dotyczy wyłącznie samego acetofenonu, a nie bezpieczeństwa całych naturalnych substancji złożonych (NCS).

Uwagi do projektu niniejszej, wstępnej opinii można zgłaszać do 6 lipca 2026 roku.

Srebro i kannabidiol – opublikowano ostateczne opiniowania przez Komitet SCCS

24 kwietnia 2026 roku Komitet SCCS opublikował dwie ostateczne opiniowania dla Srebra (opinia numer SCCS/1687/25) oraz Canabidiolu (opinia numer SCCS/1685/25).

24 kwietnia 2026 roku Komitet SCCS opublikował dwie ostateczne opiniowania dotyczące srebra (opinia numer SCCS/1687/25) oraz kannabidiolu (CBD) (opinia numer SCCS/1685/25). Obie przeprowadzone oceny bezpieczeństwa mają duże znaczenie dla branży kosmetycznej, ze względu na budzące zainteresowanie rynku i regulatorów składników.

Srebro (Silver)

Silver (Numer CAS: 7440-22-4, Numer WE: 231-131-3) jest składnikiem stosowanym w kosmetykach przede wszystkim jako barwnik (CI 77820), nadający recepturom srebrzysty, metaliczny odcień. Można je znaleźć m.in. w cieniach do powiek, rozświetlaczach, lakierach do paznokci czy pudrach do ciała. Dodatkowo w zgłoszonej dokumentacji srebro oceniano również jako substancję kondycjonującą w produktach rinse-off i leave-on.

Historia regulacyjna srebra jest dość złożona. W lutym 2023 roku Komitet RAC zarekomendował klasyfikację srebra jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii 2 (Repr. 2). W 2024 roku Komitet SCCS w swojej opinii numer SCCS/1665/24 uznał, że mikrometryczne srebro nie jest bezpieczne przy stosowaniu do 0,2% w produktach rinse-off oraz 0,3% w produktach leave-on, z wyjątkiem niektórych zastosowań, takich jak cienie do powiek czy produkty narażające na ekspozycję oralną, takich jak balsamy do ust, pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej,

Po przedłużeniu nowych danych, obejmujących badania penetracji skórnej ex vivo oraz z udziałem ochotników, Komisja Europejska zwróciła się do Komitet SCCS o ponowną ocenę bezpieczeństwa.

W ostatecznej opinii Komitet SCCS uznał, że mikrometryczne srebro (100 nm – 1 mm) nie przenika przez skórę, a tym samym jest bezpieczne, gdy stosowane jest:

 

·       do 0,2% w produktach spłukiwanych (rinse-off),

·       do 0,3% w produktach pozostających na skórze (leave-on),

·       do 0,2% w produktach do higieny jamy ustnej,

·       do 0,3% w produktach do paznokci.

 

W przypadku produktów dla dzieci Komitet SCCS także uznał srebro za bezpieczne przy zastosowaniu tych samych poziomów stężeń, z wyjątkiem płynów do płukania jamy ustnej, gdzie bezpieczny poziom wynosi maksymalnie 0,05%.

Warto zwrócić uwagę, że opinia nie obejmuje produktów w sprayu opartych na propelencie, ponieważ takie zastosowania nie były objęte przedłożoną dokumentacją.

Kannabidiol (CBD)

Kannabidiol (CBD) (Numer CAS: 13956-29- 1, Numer WE: 689-176-3) jest jednym z około stu naturalnie występujących kannabinoidów obecnych w roślinach. W przeciwieństwie do składnika THC, CBD uznawany jest za substancję niepsychoaktywną, niewykazującą potencjału uzależniającego.

W bazie składników kosmetycznej CosIng, CBD opisywany jest jako składnik o funkcjach:

·       kondycjonujących skórę,

·       ochronnych,

·       przeciwutleniających,

·       regulujących wydzielanie sebum.

Choć samo CBD nie jest bezpośrednio wymienione w Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009, jego status prawny przez długi czas budził wątpliwości ze względu na przepisy dotyczące substancji odurzających. Punktem zwrotnym był wyrok Court of Justice of the European Union z 19 listopada 2020 roku w sprawie C-663/18, w którym uznano, że CBD będące przedmiotem postępowania nie powinno być traktowane jako narkotyk w rozumieniu Jednolitej konwencji ONZ z 1961 roku.

Ze względu na rosnącą popularność kosmetyków z zawartością CBD oraz ograniczoną ilość danych bezpieczeństwa, Komisja Europejska uruchomiła proces call for data (2023 – 2024) służący zebraniu istotnych danych naukowych, aby zebrać dane niezbędne do pełnej oceny.

Na podstawie dostępnych — choć nadal ograniczonych — danych Komitet SCCS uznał, że CBD jest bezpieczny przy stężeniach do 0,19% w:

 

·       kosmetykach stosowanych na skórę,

·       kosmetykach do stosowania w jamie ustnej,

 

zarówno przy stosowaniu pojedynczym, jak i łącznym.

Komitet ocenił również dopuszczalny poziom substancji THC jako zanieczyszczenia w preparatach CBD. Za bezpieczne stężenie uznano poziom do 0,00025% THC, zarówno w produktach dermalnych, jak i oralnych.

Komitet SCCS zwrócił jednak uwagę, że obecna ocena ma istotne ograniczenia wynikające z niewystarczającej ilości danych, a w przyszłości może zostać zaktualizowana po przedłożeniu bardziej kompleksowych badań.

Opublikowane opiniowanie nie obejmuje produktów prowadzących do narażenia inhalacyjnego, takich jak spraye i aerozole, dlatego bezpieczeństwo CBD w tego typu zastosowaniach pozostaje nadal bez przeprowadzonej oceny przez Komitet SCCS.

Kluczowe wnioski od Komitetu SCCS dla branży kosmetycznej

Przełom wiosny i lata 2026 roku przyniósł kilka istotnych informacji co do bezpieczeństwa stosowania niektórych substancji chemicznych w produktach kosmetycznych. Komitet SCCS nieprzerwanie prowadzi nowe oceny bezpieczeństwa składników zapachowych, publikuje wstępne opinie dla substancji o potencjalnej klasyfikacji CMR oraz finalizuje długo wyczekiwane stanowiska dotyczące składników, które są w kręgu zainteresowania rynku kosmetycznego, takich jak srebro i kannabidiol (CBD).

Dla branży kosmetycznej nowe opiniowania Komitetu SCCS to kolejny sygnał, że należy nieustannie monitorować zmiany legislacyjne oraz aktywnie i regularnie prowadzić audyty dokumentacji produktowej. W najbliższych miesiącach szczególną uwagę warto poświęcić końcowym opiniom dla heliotropiny i acetofenonu, a także dalszym pracom nad oceną Hydroxycitronellalu, ponieważ mogą one przełożyć się na przyszłe ograniczenia w recepturach kosmetycznych i wymusić przegląd oraz wymianę stosowanych surowców.

Autor: Aleksandra Kondrusik, AK Beauty Insights

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
20.07.2026 23:17
Komisja Europejska publikuje wytyczne do PPWR – kluczowe interpretacje dla rynku opakowań kosmetycznych
(fot. Shutterstock)Shutterstock

10 czerwca 2026 r. w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej opublikowano polskojęzyczną wersję wytycznych Komisji Europejskiej dotyczących rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych tzw. PPWR (ang. Packaging and Packaging Waste Regulation). Dokument wyjaśnia wątpliwości, które pojawiły się w branży opakowaniowej związanych ze stosowaniem nowych przepisów i stanowi źródło wskazówek dla przedsiębiorców przygotowujących się do wdrożenia wymagań PPWR.

Od 12 sierpnia 2026 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy rozporządzenia (UE) nr 2025/40, które obejmą także branżę kosmetyczną. W związku z nadchodzącymi zmianami Komisja Europejska opublikowała wytyczne mające na celu wsparcie przedsiębiorców i państw członkowskich we wdrażaniu przepisów PPWR.

Wytyczne Komisji Europejskiej – wsparcie we wdrażaniu PPWR

Wdrażanie nowych aktów prawnych zawsze związane jest z pojawieniem się wątpliwości co do interpretacji przepisów. W odpowiedzi na pojawiające się pytania, Komisja Europejska (KE) opracowała wytyczne dotyczące stosowania rozporządzenia PPWR, których celem jest zapewnienie jednolitej interpretacji i stosowania przepisów we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej (UE).

Celem rozporządzenia PPWR jest stworzenie bardziej zrównoważonego i konkurencyjnego sektora opakowań, a tym samym wzmocnienie rynku dzięki wspólnym oraz ujednoliconym regulacjom. Pierwszy pakiet wytycznych opublikowany został na wiosnę i obejmował on przede wszystkim wytyczne interpretacyjne, a także dokument FAQ, zawierający odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące stosowania nowych przepisów. Pierwsze wytyczne wskazywały również obszary wymagających doprecyzowania, co jest szczególnie ważne dla przedsiębiorstw przygotowujących się do wdrożenia nowych obowiązków.

Komisja Europejska doprecyzowuje PPWR

W czerwcu 2026 r., KE opublikowała polską wersję językową wytycznych do rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Nowy pakiet koncentruje się przede wszystkim na wyjaśnieniu definicji oraz ról i obowiązków poszczególnych uczestników łańcucha opakowaniowego. Z perspektywy branży kosmetycznej szczególnie ważne są wyjaśnienia dotyczące statusu wytwórcy opakowania oraz podziału odpowiedzialności pomiędzy poszczególnymi podmiotami.

Mimo aktualizacji wytycznych, dokument nadal nie odpowiada na pytania, które obecnie najczęściej zgłaszają przedsiębiorcy przygotowujący się do stosowania rozporządzenia PPWR. W wytycznych wciąż brakuje praktycznych wskazówek dotyczących przygotowania dokumentacji technicznej, przeprowadzania oceny zgodności czy sporządzania deklaracji zgodności UE – dokumentów, które będą podstawą wykazania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Jest to szczególnie istotne w aktualnej sytuacji, gdy na rynku coraz częściej pojawiają się oczekiwania dotyczące potwierdzania „pełnej zgodności z PPWR” jeszcze przed wejściem w życie obowiązków. Wiele wymagań rozporządzenia zacznie obowiązywać dopiero od 12 sierpnia 2026 r., a sposób ich praktycznej realizacji wciąż jest przedmiotem interpretacji. Niedoprecyzowanie zagadnień powoduje, że przedsiębiorcy pozostają w niepewności regulacyjnej i muszą podejmować decyzje bez jednoznacznych wytycznych organów.

Kto jest wytwórcą, a kto producentem opakowania?

Jednym z najważniejszych zagadnień poruszonych wytycznych KE jest rozróżnienie pomiędzy wytwórcą, a producentem opakowania. Mimo, iż w życiu te pojęcia są stosowane zamiennie, w rozporządzeniu PPWR odnoszą się one do dwóch różnych ról oraz odmiennych obowiązków.

Zgodnie z wytycznymi wytwórcą nie jest podmiot fizycznie produkujący opakowanie, lecz podmiot, który zleca jego wykonanie i decyduje o specyfikacji projektu. Wytwórca odpowiada za zapewnienie zgodności opakowania z wymaganiami PPWR, w szczególności w zakresie wymogów projektowych oraz oznakowania. Co ważne, dla danego opakowania występuje wyłącznie jeden wytwórca na terenie i UE.

Za producenta zaś uznawany jest podmiot gospodarczy – wytwórca, importer lub dystrybutor – udostępniający po raz pierwszy opakowanie lub produkt w opakowaniu na rynku państwa członkowskiego, który finalnie zgodnie z przewidywaniami stanie się odpadem. To właśnie na producencie spoczywają obowiązki, które wynikają z rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR), w tym także obowiązek finansowania systemu gospodarowania odpadami opakowaniowymi w danym państwie członkowskim.

Przepisy PPWR mają na celu stosowanie zasady „jeden producent dla każdej jednostki opakowania”, niezależnie od tego, czy jest to puste opakowania (np. transportowe lub usługowe), czy o opakowania zawierające produkt. Ważne jest ustalenie państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane na rynku i w którym planowo stanie się ono odpadem. W przypadku opakowań jednostkowych produktów będzie to najczęściej państwo, w którym następuje ich napełnienie.

Warto pamiętać, że wytwórca i producent nie zawsze są tym samym podmiotem gospodarczym. To, który z nich zostanie uznany za producenta w rozumieniu przepisów PPWR, zależy od poniższych czynników:

- rodzaju opakowania wprowadzanego do obrotu,

- państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane,

- sposobu dystrybucji produktu, czyli tego, czy trafia on bezpośrednio do użytkownika końcowego, czy jest przedmiotem dalszego obrotu.

PFAS w świetle PPWR – obowiązki przedsiębiorców

Jednym z najważniejszych, nowych obowiązków, które wynikają z wprowadzanych przez przepisy PPWR są ograniczenia dotyczące zawartości substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS) w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Od 12 sierpnia 2026 r. na terenie UE nie dozwolone będzie wprowadzanie tego typu opakowań, jeżeli zawartość PFAS będzie przekraczać wartości określone w rozporządzeniu. Odpowiedzialność za zapewnienie zgodności z prawem spoczywać będzie na wytwórcy lub importerze, którzy powinni posiadać dokumentację techniczną potwierdzającą spełnienie wymagań.

Wyzwanie jakie pojawia się związane z wdrożeniem nowych przepisów to brak zharmonizowanej, unijnej metody oznaczania PFAS w opakowaniach. W związku z tym KE rekomenduje tymczasowe, trzystopniowe podejście do oceny zgodności. Według wytycznych, w pierwszej kolejności należy oznaczyć całkowitą zawartość fluoru. Jeżeli wynik ten nie przekroczy 50 mg/kg, opakowanie uznawane będzie za zgodne z wymaganiami PPWR. Dopiero w przypadku przekroczenia tej wartości konieczne jest przeprowadzenie bardziej szczegółowych analiz, pozwalających ustalić, czy źródłem fluoru są związki PFAS oraz czy zostały przekroczone obowiązujące limity.

Co ważne, rozporządzenie PPWR nie przewiduje okresu przejściowego, który umożliwiałaby dalszą sprzedaż zapasów opakowań niespełniających nowych wymagań. Oznacza to, że wszystkie opakowania przeznaczone do kontaktu z żywnością wprowadzane do obrotu od 12 sierpnia 2026 r. muszą spełniać wymagania dotyczące PFAS. Jednocześnie opakowania legalnie wprowadzone do obrotu przed tą datą, nadal mogą pozostawać na rynku i nie podlegają one obowiązkowi wycofania.

Komisja Europejska w dokumencie wyjaśnia również, kiedy opakowanie uznawane jest za „wprowadzone do obrotu”. W przypadku większości opakowań handlowych i zbiorczych moment ten następuje po napełnieniu opakowania produktem, ponieważ końcowe etapy produkcji, takie jak zamknięcie lub zgrzanie, mogą wpływać na jego zgodność z wymaganiami PPWR. Z kolei opakowania transportowe i usługowe są co do zasady wprowadzane do obrotu jako puste. Jeśli zaś mowa o produktach importowanych to za moment wprowadzenia do obrotu uznaje się natomiast dopuszczenie ich do obrotu po zakończeniu procedury celnej.

Wymagania dotyczące recyklowalności opakowań

Jednym z kluczowych wymogów przepisów PPWR jest obowiązek stosowania minimalnej zawartości tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu w opakowaniach., jednak przewidywane są wyjątki od tej zasady. Dotyczą one przede wszystkim opakowań, które przeznaczone są do kontaktu z żywnością, jeżeli zastosowanie recyklatu mogłoby stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub nie spełniać wymagań rozporządzenia (WE) nr 1935/2004 dotyczącego materiałów do kontaktu z żywnością. Zwolnione są również elementy z tworzyw sztucznych stanowiące mniej niż 5% całkowitej masy opakowania.

Komisja wyjaśnia, że zwolnienia te mają stosowane są automatycznie – nie wymagają uzyskania dodatkowej zgody organów. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca może powołać się na nie bez uzasadnienia. Wytwórca musi udokumentować spełnienie warunków zwolnienia w dokumentacji technicznej, wykazując m.in., że dla danego rodzaju tworzywa nie istnieje dopuszczona przepisami UE technologia recyklingu lub nie jest ona dostępna na skalę przemysłową.

Jednocześnie zapowiedziana została ponowna ocena dostępności technologii recyklingu dla opakowań z tworzyw sztucznych innych niż PET. Do 1 stycznia 2028 r. ma zostać przeanalizowane, czy aktualne technologie pozwalają na spełnienie wymogów PPWR. Jeżeli okaże się, że dla niektórych rodzajów opakowań – zwłaszcza dla tych przeznaczonych do kontaktu z produktami wrażliwymi, takimi jak żywność – technologie wciąż nie będą odpowiednie, Komisja będzie mogła wprowadzić kolejne aktualizacje.

Minimalizacja opakowań

Przepisy PPWR wprowadzają również wymagania, które dotyczą ograniczenia nadmiernej ilości materiału opakowaniowego. Od 1 stycznia 2030 r. opakowania będą musiały być projektowane w taki sposób, aby ich masa i objętość były ograniczone do niezbędnego minimum. Oznacza to koniec tzw. „nadmiernego pakowania” – na rynku nie powinny pojawiać się w przyszłości opakowania zawierające zbędne elementy, takie jak podwójne ścianki, podwójne dna czy dodatkowe warstwy, których jedynym celem jest sprawienie wrażenia większego produktu.

Dodatkowe wymagania dotyczą opakowań zbiorczych, transportowych oraz wykorzystywanych w e-commerce. W ich przypadku od 2030 r. maksymalny udział pustej przestrzeni wewnątrz opakowania będzie wynosił 50%. Szczegółowa metodologia obliczania tego wskaźnika powinna zostać określona przez KE w akcie wykonawczym, który planowo ma zostać przyjęty do 12 lutego 2028 r.

 

Jeśli zaś mowa o opakowaniach handlowych to przepisy nie wskazują konkretnego dopuszczalnego poziomu pustej przestrzeni. Zamiast tego każdy projekt opakowania będzie oceniany indywidualnie pod kątem spełnienia wymagań dotyczących minimalizacji masy i objętości oraz zgodności z odpowiednimi normami. Za wykazanie zgodności z tymi wymaganiami będzie odpowiadał wytwórca, który będzie zobowiązany przygotować dokumentację techniczną, przeprowadzić ocenę zgodności oraz sporządzić deklarację zgodności UE.

Spójne i praktyczne podejście do oznakowania opakowań w całej UE

Organizacje reprezentujące producentów dóbr konsumpcyjnych zwróciły się do KE i państw członkowskich o wprowadzenie bardziej spójnego i praktycznego systemu oznakowania opakowań w całej UE. Ich zdaniem nowe oznakowanie powinno opierać się przede wszystkim na uniwersalnych piktogramach niewymagających tekstu, wykonanych w czerni i bieli lub w jednym kolorze dopasowanym do opakowania. Organizacje apelują także, aby oznakowanie cyfrowe mogło stanowić podstawową formę przekazywania części informacji.

W ocenie przedstawicieli branży liczba obowiązkowych oznaczeń umieszczanych na opakowaniach wciąż rośnie, a część z nich jest powielana, nakłada się na siebie lub różni się pomiędzy państwami członkowskimi. Prowadzi to nie tylko do dezorientacji konsumentów, lecz także utrudnia przedsiębiorcom stosowanie jednego projektu opakowania na całym rynku UE.

Konieczność przygotowywania wielu wersji etykiet nie tylko zwiększa koszty, ale także obniża efektywność procesów produkcyjnych oraz generuje dodatkowe odpady, co jest w sprzeczności z głównym celem rozporządzenia PPWR, jakim jest ograniczenie ilości materiałów opakowaniowych. Szacuje się, że obowiązek stosowania nowych oznaczeń wymagających dodatkowych tekstów i kolorów może zwiększyć koszty produkcji opakowań nawet o 30%. W opinii branży dóbr konsumpcyjnych, znacznie bardziej efektywnym rozwiązaniem byłoby wdrożenie jednolitego systemu piktogramów, które miałyby być wspierane kampaniami edukacyjnymi dla konsumentów. Jednocześnie apelują, aby wraz z wdrożeniem unijnych zasad państwa członkowskie zniosły krajowe wymagania dotyczące oznakowania, co ułatwiłoby przedsiębiorcom dostosowanie projektów opakowań do nowych przepisów.

Co czeka branżę kosmetyczną i opakowaniową najbliższej przyszłości

Opublikowane wytyczne stanowią wsparcie dla branży kosmetycznej oraz opakowaniowej przygotowujących się do wdrożenia PPWR i wyjaśniają część zagadnień interpretacyjnych. Nadal jednak nie odpowiadają na wiele praktycznych pytań dotyczących dokumentowania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Można oczekiwać, że a KE będzie sukcesywnie publikować kolejne wytyczne oraz aktualizować dokument FAQ. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność bieżącego monitorowania sytuacji legislacyjnej i dostosowywania procesów, ponieważ to właśnie kolejne interpretacje będą w najbliższych miesiącach wyznaczały praktykę stosowania PPWR.

 

Autor: Aleksandra Kondrusik, AK Beauty Insights

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. lipiec 2026 14:58