StoryEditor
Producenci
24.02.2022 00:00

Delia Cosmetics odnotowała kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży

Delia Cosmetics odnotowała kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży w 2021 roku. Pomimo pandemii znacząco poszerzyła asortyment oraz swoją obecność w sieciach handlowych. Rozpoczęła współpracę z nowymi rynkami zagranicznym i inwestowała w marketing, także ten prowadzony za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Delia Cosmetics odnotowała kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży w 2021 roku. Pomimo trwającej pandemii postawiła na poszerzenie portfolio produktowego o liczne nowości. Wdrożyła kilkanaście nowych linii produktowych, w tym innowacje – kremy do samodzielnego wykonania w domu, niestandardowe formulacje (galaretki i budynie) czy profesjonalne zabiegi do brwi do użytku domowego.   

W ubiegłym roku przeprowadziła też ogólnopolską kampanie telewizyjna linii Cameleo Anti Damage i nawiązała współpracą z Pauliną Krupińską, która została ambasadorką Delia Cosmetics. Przeprowadziła tez kilkadziesiąt kampanii online i szeroko zakrojoną akcję influencer marketingu, która przełożyła się na kilkunastomilionowe zasięgi.

Czytaj też: Delia Cosmetics uzyskała ponad 1 mln wyświetleń kampanii linii Cameleo na TikToku

Liczne wdrożenia wpłynęły na poszerzenie asortymentu Delii w najpopularniejszych sieciach w Polsce:  Rossmannie, Hebe, Naturze, Jawie i Kontigo, ale także w Lidlu, Dino, E.Leclercu, Intermarche i Stokrotce. Produkty Delia Cosmetics trafiły tez do sieci Dealz. Firma nie pozostała obojętna na wzrost znaczenia e-commerce. Rozbudowała i wzmocniła swoją obecność w tym kanale, tworząc oficjalny sklep na Allegro, wchodząc do Amazona oraz do e-drogerii Notino.

W 2021 kontynuowała też swoją ekspansje zagraniczną. Do listy kierunków eksportowych doszły Ewador, Chile, Uzbekistan, Bahrajn, Oman i Nepal. W sumie Delia Cosmetics wysyła swoje produkty na ponad 90 rynków zlokalizowanych na pięciu kontynentach.

Delia Cosmetics ma dwa zakłady produkcyjne, z których na rynek trafia ponad 40 mln kosmetyków rocznie. W ubiegłym roku poszerzyła listę certyfikatów, którymi są one sygnowane. Jednym z nich jest Ecocert Cosmos Natural, którym oznaczona została linia Ekoflorist.

Czytaj też: Premiera linii Ekoflorist Delia Cosmetics

Delia Cosmetics i jej produkty zdobyły w ubiegłym roku liczne nagrody konsumenckie i branżowe, w tym złotą Perłę Rynku Kosmetycznego dla linii wegańskich podkładów.

Czytaj też: Delia Cosmetics w wegańskim nurcie

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 00:50