StoryEditor
Producenci
13.02.2019 00:00

Delko o krok bliżej od sfinalizowania potężnych zakupów sieci spożywczych

Spółka Delko wystąpiła z wezwaniem do zarządcy masy sanacyjnej Bać-Polu o zawarcie umów sprzedaży spółek Słoneczko i A&K Hurt-Market. Firma chce też przejąć od właścicieli spółkę Megana, operatora sieci sklepów Avita.

Po otrzymaniu decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów udzielającej zgody na dokonanie koncentracji, Delko wystąpiło 11 lutego 2019 r. do zarządcy masy sanacyjnej Bać-Pol z wezwaniem do zawarcia przyrzeczonej umowy sprzedaży 100 proc. akcji spółki Słoneczko S.A. z siedzibą w Zielonej Górze oraz przyrzeczonej umowy sprzedaży 50 proc. udziałów spółki A&K Hurt-Market Sp. z o.o. z siedzibą w Mielcu.

Jednocześnie tego samego dnia spółka wystąpiła do sędziego – komisarza w postępowaniu sanacyjnym o zobowiązanie ww. zarządcy masy sanacyjnej do złożenia wniosku o wyrażenie zgody na zawarcie powyższych umów.

Delko dzień później, 12 lutego 2019 r., wystąpiło z wnioskiem dotyczącym ustalenia terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej sprzedaży udziałów w spółce Megana sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, wyrażając gotowość do zakupu udziałów. Także na tę koncentrację Delko otrzymało decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, udzielającą zgody na dokonanie koncentracji.

Firma Słoneczko działa na rynku od 2002 roku. Spółka prowadzi 25 sklepów własnych o powierzchni handlowej 5359 mkw. na terenie województw: województw lubuskiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego i mazowieckiego. Ponadto spółka współpracuje z 349 sklepami będącymi w sieci franczyzowej na terenie województw: lubuskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego, świętokrzyskiego i mazowieckiego, podkarpackiego. Obroty spółki Słoneczko za 2017 r. wyniosły 72,33 mln zł, zysk netto 33 tys. zł, a EBITDA 1,23 mln zł. Spółka zatrudnia ok. 220 osób.

A&K Hurt-Market działa w obszarze handlu detalicznego artykułami spożywczo-przemysłowymi od ponad 20 lat. Spółka ma siedem supermarketów pod markami A&K i SPAR zlokalizowanych w Mielcu. Powierzchnia handlowa sklepów wynosi 3484 mkw. Obroty spółki w okresie od 1 stycznia do 30 czerwca 2018 roku wyniosły ponad 53,6 mln zł, zysk netto 958 tys. zł, a EBITDA ponad 1.424 tys. zł. Firma zatrudnia około 180 osób.

Grupa Megana działa w obszarze w branży handlu detalicznego od ponad 20 lat. Jej placówki zlokalizowane są w województwie małopolskim, śląskim, opolskim i podkarpackim. Firma zatrudnia 237 osób. W roku 2017 przychody spółki wyniosły ponad 88,83 mln zł, EBITDA była na poziomie 413 tys. zł, a zysk brutto wyniósł 126 tys. zł.

wiadomoscihandlowe.pl
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. styczeń 2026 08:34