StoryEditor
Producenci
17.11.2020 00:00

Dezynfekcja i ochrona ważniejsze niż bycie przyjaznym dla środowiska [MINTEL]

Bezpieczeństwo w okresie pandemii czy bezpieczeństwa składników? 66 proc. kanadyjskich konsumentów twierdzi, że dezynfekcja jest ważniejsza niż bycie przyjaznym dla środowiska. 47 proc. z nich wyżej ceni oszczędność czasu niż ekologię, a 41 proc. wyraża chęć zapłacenia wyższej ceny za produkty naturalne - podała agencja badawcza Mintel.

Chociaż naturalne produkty do pielęgnacji gospodarstwa domowego będą nadal cenione jako zdrowe i zrównoważone opcje, pandemia COVID-19 spowodowała zmianę priorytetów kanadyjskich konsumentów zaniepokojonych zdrowiem i bezpieczeństwem. Warunki sanitarne stały się kluczowym priorytetem.

Według nowych badań firmy Mintel, eksperci zajmujący się analizą, czego chcą konsumenci i dlaczego, kupujący w gospodarstwach domowych w Kanadzie przedkładają dezynfekcję nad przyjazność dla środowiska, a 66 proc. przyznaje, że od czasu COVID-19 skuteczność dezynfekcji jest ważniejsza niż oświadczenia dotyczące ekologii.

Meghan Ross, starsza analityk ds. badań urody, Mintel, komentuje:
  
- Kanadyjczycy przedkładają dezynfekcję nad przyjazność dla środowiska, aby chronić swoje domy przed COVID-19, chociaż bezpieczne i zrównoważone produkty nadal są cenione. Oczekuje się, że rynek będzie się rozwijał, ponieważ postawy mieszkańców Kanady bardzo dobrze współgrają z naturalnymi korzyściami marki, podczas gdy tradycyjne bariery użytkowania, w tym koszty, dystrybucja i zmniejszona skuteczność, maleją.

- Spodziewamy się, że dobre samopoczucie stanie się silniejszym priorytetem, tworząc możliwości partnerstwa i krzyżowania się z markami produktów do pielęgnacji ciała, ponieważ Kanadyjczycy szukają produktów, które obejmują ich ogólne samopoczucie w sposób holistyczny. Proste kroki, takie jak dodanie zapachów aromaterapeutycznych lub składników odżywiających skórę do produktu gospodarstwa domowego, poprawią wrażenia użytkownika. Wraz z przyjęciem holistycznych poglądów na zdrowie, konsumenci będą oczekiwać, że produkty gospodarstwa domowego i produkty do higieny osobistej będą bardziej ze sobą powiązane - dodaje ekspertka.
  
Wygoda jest kluczowa nawet dla klientów ekologicznych

Według badań Mintel Global Consumer, prawie 7 na 10 (67 proc.) kanadyjskich konsumentów zgadza się, że zawsze poszukują rzeczy, które ułatwiają życie, a połowa (47 proc.) ceni sobie oszczędność czasu ponad przyjazność dla środowiska.

Pomimo twierdzenia, że ​​są kupującymi przyjaznymi dla środowiska (57 proc.) i są bardziej skłonni zapłacić wyższą cenę za produkty przyjazne dla środowiska (53 proc.), młodsi konsumenci w wieku 18-34 lat najprawdopodobniej zgodzą się z chęcią zaoszczędzenia czasu na zrównoważonym rozwoju (55  proc.), jeśli chodzi o produkty gospodarstwa domowego. To podkreśla znaczenie wygody, nawet dla kupujących o nastawieniu eko. Jednak nie zawsze tak jest, ponieważ prawie jedna czwarta (22 proc.) kobiet nie zgadza się, że oszczędność czasu jest ważniejsza niż przyjazność dla środowiska.

- Ekologiczne produkty nie mogą polegać wyłącznie na swoich ekologicznych deklaracjach, ponieważ nasze badania pokazują, że nawet eko-klienci są skłonni porzucić swoje ideologie, jeśli wymaga to zbyt wiele wysiłku. Produkty ekologiczne muszą być równie wygodne i łatwe w użyciu, jak tradycyjne produkty gospodarstwa domowego, jeśli mają osiągnąć powszechne zastosowanie. Marki powinny starać się tworzyć produkty, które nie zmuszają konsumentów do wybierania między ich celami ekologicznymi a chęcią wykonania obowiązków przy niewielkim wysiłku. Produkty, które oferują możliwie proste rozwiązania w monotonnej pracy, będą rezonować z klientami, którzy mają ograniczony czas - tłumaczy Ross.
  
Naturalne produkty gospodarstwa domowego są gotowe do wzrostu

Chociaż istnieją przesłanki sugerujące, że wpływ ekonomiczny COVID-19 spowolni trajektorię wzrostu w przypadku naturalnych produktów gospodarstwa domowego, oczekuje się, że kategoria ta będzie dobrze funkcjonować. Tylko 3 proc. kupujących naturalne produkty w gospodarstwie domowym zmniejszyło w ciągu ostatniego roku zużycie produktów naturalnych / ekologicznych zaś 35 proc. twierdzi, że używa ich częściej - co wskazuje na ogólne zadowolenie z tych produktów.

Co więcej, konsumenci w Kanadzie cenią naturalne produkty gospodarstwa domowego ze względu na ich zrównoważony rozwój (76 proc.) i oświadczenia dotyczące bezpieczeństwa (63 proc.). Nawet w tak złym klimacie gospodarczym oczekuje się, że marki przyjazne dla środowiska stosunkowo dobrze przetrwają burzę, ponieważ 41 proc. Kanadyjczyków wyraża chęć (zdecydowanie się zgadza / częściowo się zgadza), aby zapłacić wyższą cenę za produkty naturalne.

Jeśli chodzi o oświadczenia, których Kanadyjczycy oczekują od naturalnych produktów gospodarstwa domowego, to na szczycie listy znajdują się nietoksyczne (62 proc.), wolne od niektórych składników (54 proc.) i pozyskiwane w sposób zrównoważony (41 proc.)

- Kanadyjczycy doceniają zrównoważony rozwój i gwarancje bezpieczeństwa naturalnych marek, chociaż nawet zagorzali ekolodzy kładą nacisk na priorytety, wybierając produkty - takie jak środki dezynfekujące, które mogą pomóc ich domom uniknąć COVID-19. Po ustąpieniu pandemii konsumenci ponownie będą szukać marek, które uważają za dobre dla środowiska. Pomimo spowolnienia gospodarczego wielu kupujących nadal będzie dostrzegać korzyści płynące z używania naturalnych marek i nadal będzie doceniać ich wartość  - podsumowała Meghan Ross.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
01.10.2026 04:40
Bartosz Woźnicki przechodzi z Avalon do zarządu INGLOT. Wesprze nowy etap globalnego rozwoju marki
Bartosz Woźnicki wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem, tworzy obecnie nowy Zarząd spółki INGLOT Cosmeticsmat.prasowe/LinkedIn

Bartosz Woźnicki wszedł do zarządu firmy INGLOT Cosmetic z funduszu Avallon. Funkcję wiceprezesa Zarządu ds. Komercyjnych pełni oficjalnie od 24 września. Wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem będzie odpowiedzialny za poprowadzenie polskiej marki kosmetycznej przez kolejny etap jej globalnego rozwoju.

Nowy wiceprezes jest związany z firmą INGLOT od półtora roku. Jego relacja z marką rozpoczęła się od etapu inwestycyjnego i procesu due diligence w ramach przejęcia części udziałów przez fundusz Avallon. Do projektu zaprosili go m.in. Tomasz Stamirowski oraz Agnieszka Pakulska z funduszu. Po okresie analiz biznesowych i pełnienia roli doradczej, menedżer podjął decyzję o bezpośrednim wejściu w struktury zarządcze firmy.

– INGLOT to firma z ogromnym dorobkiem, silną marką i globalną obecnością, a jednocześnie z bardzo dużą przestrzenią do dalszego wzrostu – podkreśla Bartosz Woźnicki. – Wejście Avallon otwiera nowy rozdział w historii firmy. Przed nami sporo pracy, dużo decyzji i zapewne kilka niespodzianek po drodze.

Szanse, plany i wyzwania stojące przed firmą z pewnością będą jednym z tematów  kuluarowych Bartosz Woźnicki został zapowiedziany jako prelegent tego wydarzenia. Nowy wiceprezes INGLOT Cosmetics weźmie udział w debacie „Inspiring Growth”, podczas zbliżającego się Forum Branży Kosmetycznej 15 października 2026. 

 Wraz z przedstawicielami największych firm kosmetycznych w Polsce jak L‘Oreal, Unilever, Douglas i Kaufland będzie dyskutować o przyszlości branży kosmetycznej i wyznaczać drogie jej wzrostu aż do 2030 r. Tematem będą strategie skalowania biznesu, poszukiwania nowych rynków czy budowane przewagi konkurencyjnej w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.09.2026 14:46
Usterka przyprawiająca o ból zębów: Dyson wycofuje część szczoteczek CameraJet
Dyson

Dyson wszedł we wrześniu na rynek produktów do higieny jamy ustnej z zaawansowaną technologicznie szczoteczką CameraJet. Debiut urządzenia za 419,99 funta zbiegł się jednak z problemami technicznymi. Firma zidentyfikowała wadliwą partię elementów odpowiadających za działanie strumienia wody, a część produktów trafiła do klientów z usterkami. Dyson odseparował objęte problemem zapasy i zaoferował posiadaczom wadliwych urządzeń pełny zwrot pieniędzy.

Dyson, firma kojarzona przede wszystkim z odkurzaczami, suszarkami i urządzeniami do stylizacji włosów, 1 września 2026 r. oficjalnie wszedł w nową kategorię: produkty do higieny jamy ustnej. Debiutująca szczoteczka CameraJet jest pierwszym urządzeniem tego typu w portfolio firmy. Jej cena na rynku brytyjskim wynosi 419,99 funta, natomiast w Stanach Zjednoczonych – 499 dolarów. W Polsce szczoteczkę można zakupić za ok. 2 tysiące złotych.

Produkt ma łączyć funkcję szczoteczki elektrycznej z technologią czyszczenia przestrzeni międzyzębowych za pomocą strumienia płynu. Urządzenie wyposażono także w kamerę oraz system sztucznej inteligencji, który w czasie rzeczywistym analizuje przestrzenie między zębami i uruchamia skierowany w nie strumień.

Sześć lat prac nad szczoteczką

CameraJet jest efektem około sześciu lat prac badawczo-rozwojowych. Dyson pozycjonuje higienę jamy ustnej jako kolejny strategiczny obszar rozwoju firmy, po sukcesie urządzeń do pielęgnacji włosów. Szczoteczka wykorzystuje dwurzędowe włosie oraz dyszę wodną. Kamera z systemem Gap Optical Targeting ma działać podobnie do endoskopu i umożliwiać precyzyjne lokalizowanie przestrzeni wymagających dodatkowego oczyszczenia. Zastosowany obiektyw makro ma rozdzielczość 100 tys. pikseli.

System wykorzystuje uczenie maszynowe do wykrywania, śledzenia i przewidywania położenia przestrzeni między zębami w czasie rzeczywistym. Algorytm może następnie uruchomić impuls strumienia płynu w kierunku wykrytego obszaru. Skala oprogramowania jest znacząca jak na urządzenie konsumenckie. CameraJet wykorzystuje około 16 mln linii kodu, a system uczenia maszynowego został wytrenowany z wykorzystaniem 470 tys. obrazów stomatologicznych zgromadzonych podczas prac rozwojowych. Dyson zamierza rozwijać wokół tej technologii całą kategorię produktów do higieny jamy ustnej. Firma wcześniej informowała, że planuje m.in. wprowadzenie własnej pasty do zębów, w tym produktu niepieniącego się.

Problem z elementem odpowiedzialnym za strumień wody

Krótko po premierze CameraJet zaczęły pojawiać się jednak informacje o problemach z działaniem urządzenia. Użytkownicy publikowali w mediach społecznościowych relacje o szczoteczkach, które zwalniały, przestawały działać lub wyłączały się po krótkim czasie użytkowania. W jednej z dyskusji na Reddicie użytkownik opisał, że urządzenie przestało reagować już po pierwszym użyciu, a w komorze baterii znalazł wodę. Kolejni uczestnicy dyskusji potwierdzali występowanie podobnych problemów.

21 września Dyson oficjalnie przyznał, że niewielka liczba urządzeń z pierwszych partii produkcyjnych doświadczyła problemu z komponentem. Firma poinformowała jednocześnie o niedoborach produktu wynikających zarówno z wysokiego popytu, jak i zwiększania mocy produkcyjnych. W późniejszym komunikacie, przekazanym Bloomberg News, producent doprecyzował źródło problemu. Jak wyjaśnił rzecznik firmy, jedna partia produkcyjna przewodów odpowiadających za strumień wody miała problem procesowy, który mógł prowadzić do przeciekania wody i pogorszenia działania części urządzeń.

Woda mogła przedostawać się do wnętrza szczoteczki, potencjalnie wpływając na jej działanie. Dyson zdecydował się odizolować zapasy pochodzące z partii objętych problemem. Skutkiem była czasowa niedostępność CameraJet w części kanałów sprzedaży. Firma zapewnia obecnie, że urządzenie znajduje się w pełnej produkcji, a dostawy do partnerów handlowych zostały wznowione.

Problemy pojawiły się już po premierze

Kłopoty z CameraJet były widoczne także w sprzedaży detalicznej. Według informacji przytaczanych przez Bloomberg część dużych sprzedawców, w tym amerykański Best Buy, usunęła produkt ze swoich stron internetowych niedługo po premierze. Opóźnienia dotyczyły również dostaw do klientów i sklepów. Dyson deklaruje, że w przypadku urządzeń objętych problemem zapewnia klientom pełny zwrot pieniędzy. Wcześniej niektórzy użytkownicy mieli otrzymywać propozycję wymiany baterii.

image

Jacek Kraj, Polkard Bis: Gadżety nie mogą nas odrywać od tego, co jest najważniejsze w higienie jamy ustnej

Jedna z osób cytowanych przez Bloomberg opisywała, że jej pierwsze urządzenie przestało działać po około 20 sekundach. Wymieniona szczoteczka działała około minuty, po czym również zaczęła regularnie przerywać pracę. Użytkownik relacjonował następnie wielotygodniowy kontakt z działem obsługi klienta w sprawie zwrotu pieniędzy. Dyson przeprosił klientów, których dotknął problem, i zadeklarował dalsze wsparcie. Jak stwierdził jeden z użytkowników Instagrama, "500 dolarów za mycie zębów przez sztuczną inteligencję? Przesiąkanie wody [do środka] to najmniejszy z ich [klientów] problemów."

Dyson chce zbudować kolejną kategorię

Problemy z pierwszym urządzeniem do higieny jamy ustnej pojawiają się w momencie, gdy Dyson próbuje rozszerzyć działalność poza dotychczasowe główne segmenty. Firma ma za sobą zarówno nieudane wejścia w nowe kategorie, jak i sukcesy. Produkcja pralek została zakończona w 2005 r., natomiast projekt samochodu elektrycznego porzucono w 2019 r. Z kolei wejście w urządzenia do pielęgnacji włosów okazało się istotnym sukcesem. Dyson wprowadził suszarkę Supersonic w 2016 r., a następnie rozwijał portfolio urządzeń do stylizacji włosów.

Według danych przytaczanych przez Bloomberg w 2023 r. urządzenia do stylizacji włosów odpowiadały za około 30 proc. działalności Dysona w Stanach Zjednoczonych. Firma rozwija także inne kategorie produktów, m.in. przenośne urządzenia chłodzące. Wejście w segment higieny jamy ustnej ma być kolejnym etapem dywersyfikacji. CameraJet pokazuje przy tym, jak Dyson próbuje przenieść charakterystyczną dla swoich produktów strategię – połączenie wzornictwa, zaawansowanej elektroniki, oprogramowania i wysokiej ceny – na rynek produktów związanych z higieną jamy ustnej.

W przypadku pierwszej szczoteczki firma musi jednak jednocześnie rozwiązać problem jakościowy, który pojawił się już na początku komercyjnego debiutu. Odseparowanie wadliwej partii i wznowienie produkcji mają umożliwić dalsze skalowanie sprzedaży urządzenia na globalnym rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. październik 2026 15:48