StoryEditor
Producenci
03.12.2020 00:00

Dobre Pudełko dla dobra kobiet. Drogeria horex.pl wspiera Centrum Praw Kobiet 

Chcąc połączyć pasję, miłość do piękna i chęć pomagania, pracownicy drogerii internetowej horex.pl zainicjowali akcję charytatywną „Dobre Pudełko”, z której część dochodu zostanie przekazany na cele statutowe fundacji Centrum Praw Kobiet.

Jak podkreśla przedstawicielka drogerii, kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie. Dobro ma tę niezwykłą moc, że powraca ze zdwojoną siłą. Teraz, gdy odliczamy dni do najpiękniejszego okresu w roku – świąt, które dają radość i nadzieję, nie zapomnijmy, że obok nas jest wiele osób, które potrzebują naszej pomocy.

- Czynienie dobra jest jedną z najważniejszych wartości w naszym przedsiębiorstwie – zaznacza Marzena Dybicz, Head of Marketing Communication drogerii horex.pl - Dobre Pudełko jest akcją, która idealnie wpisała się w nasze założenia: odpowiada naszej pasji, trosce o własne ciało oraz zdrowie, a jednocześnie –  paradoksalnie – udowadnia, że dbając i troszcząc się o siebie, możemy pomóc innym.

W jaki sposób? Kupując zestaw ośmiu produktów do pielęgnacji ciała, nie tylko czerpiemy z dobroczynnych i właściwości kosmetyków znajdujących się w środku, ale, co najważniejsze – pomagamy. 20 zł ze sprzedaży każdego Dobrego Pudełka zasili konto fundacji Centrum Praw Kobiet, umożliwiając jej pracownikom inicjowanie kolejnych działań na rzecz kobiet.

- Dobre Pudełko jest nazwą akcji, która określa jej ideę, ale też niezwykle trafnie opisuje to, co znajduje się w środku. Zawartość spełni oczekiwania najbardziej wymagających kobiet, gdyż dobra zawartość równa się dobrym składom, czyli naturalnym produktom – wyjaśnia Marzena Dybicz, która zaznacza, że kolejną zaletą jest atrakcyjna cena zestawu kosmetycznego. Szukając idealnego pomysłu na prezent, możemy jednocześnie pomagać, co z pewnością będzie wartością dodaną do świątecznego upominku.

- Warto dodać, że realizowanie tak wyjątkowej akcji jest możliwie również dzięki naszym partnerom – właścicielom polskich marek kosmetycznych: Nacomi, Face Boom, Bielenda Professional, BodyBoom, Orientana, Glov i Mohani – dodaje.

Część dochodu ze sprzedaży Dobrych Pudełek zasili konto fundacji Centrum Praw Kobiet, czyli najdłużej działającej organizacji w Polsce, która udziela specjalistycznego wsparcia kobietom doświadczającym przemocy. O potrzebie istnienia oraz funkcjonowania fundacji świadczą chociażby liczby: tylko w 2019 roku pracownicy fundacji pomogli blisko 3900 kobietom, udzielając aż 9789 konsultacji, zarówno psychologicznych, jak i prawnych. Misją fundacji jest przeciwdziałanie wszelkim formom przemocy i dyskryminacji kobiet: w życiu prywatnym, zawodowym oraz publicznym.

- Cieszymy się, że działalność naszej fundacji jest doceniana przez środowisko zewnętrzne, dlatego każda forma pomocy, która pozwala nam realizować cele statutowe, jest dla nas niezwykle ważna – mówi Monika Młynarczyk, menedżerka ds. marketingu i fundraisingu z Centrum Praw Kobiet. - Dzięki wsparciu finansowemu możemy podejmować kolejne inicjatywy przeciwdziałające wszelkim formom przemocy i realizować przedsięwzięcia, które realnie poprawiają sytuację kobiet w Polsce - dodaje.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.01.2026 16:24
Dove wchodzi na rynek dezodorantów z refillem: alternatywa przechodzi do mainstreamu
Dove

Marka Dove zaprezentowała swoją pierwszą kolekcję antyperspirantów w formacie refill, formalnie wchodząc do segmentu wielokrotnego napełniania, który należy obecnie do najszybciej rosnących kategorii w obszarze dezodorantów. Nowa linia łączy deklarowaną przez markę 72-godzinną ochronę przed potem i nieprzyjemnym zapachem z formułą pielęgnacyjną.

Oferta startuje z trzema zestawami początkowymi, z których każdy obejmuje wielorazowe etui oraz wkład o pojemności 35 ml. Dodatkowo wprowadzono osobne refille, zaprojektowane tak, aby były kompatybilne ze wszystkimi wariantami opakowań. Linia zapachowa inspirowana jest kompozycjami typu fine fragrance, co ma pozycjonować produkt wyżej niż standardowe dezodoranty masowe. Część wkładów dostępna będzie w wariantach dedykowanych wyłącznie wybranym sieciom detalicznym, w tym Boots oraz Superdrug. Dystrybucja produktów refillowych Dove ma ruszyć w lutym i objąć zarówno duże sieci spożywcze, jak i drogerie.

image

Emma Raducanu nową ambasadorką marki Wild — ale co dalej z marką?

Wprowadzeniu nowej linii towarzyszy kampania marketingowa typu above-the-line o wartości 7,5 mln funtów. Jej celem jest szybkie zbudowanie świadomości nowego formatu oraz zachęcenie konsumentów do pierwszego zakupu. Skala wsparcia komunikacyjnego wskazuje, że projekt refillowy jest traktowany jako istotny element dalszego rozwoju kategorii antyperspirantów.

Decyzja Dove wpisuje się w szerszy trend rynkowy. Dynamika wzrostu refilli sugeruje, że format wielokrotnego uzupełniania zaczyna przechodzić z niszy do bardziej masowego zastosowania. Za strategią stoi właściciel marki, koncern Unilever, który od kilku lat rozwija portfolio produktów refillowych. Wejście Dove do tego segmentu ma uzupełniać ofertę marek takich jak Wild oraz przyczynić się do zwiększenia wartości całej kategorii, przy jednoczesnym odpowiadaniu na rosnące oczekiwania konsumentów w zakresie ograniczania ilości opakowań jednorazowych.

Ten ruch jest kolejnym sygnałem przyspieszenia cyklu rynkowego, w którym rozwiązania dotychczas postrzegane jako alternatywne przechodzą do głównego nurtu. Wejście Dove — marki o globalnej skali i masowym zasięgu — do segmentu refillowych antyperspirantów potwierdza, że formaty wielokrotnego napełniania przestają być domeną marek niszowych i wczesnych adopterów. W momencie gdy produkty refillowe odpowiadają już za około 4 proc. kategorii i rosną w tempie 45 proc. rok do roku, decyzje podejmowane przez największych graczy zaczynają skracać drogę od innowacji do standardu rynkowego, przyspieszając adopcję po stronie konsumentów i detalistów oraz redefiniując oczekiwania wobec całej kategorii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.01.2026 14:27
Drunk Elephant próbuje odzyskać dorosłych klientów. Dane pokazują, jak trudne będzie to zadanie
Sklep Drunk Elephant w centrum handlowym TRX Mall.TY Lim

Drunk Elephant, marka kosmetyków do pielęgnacji twarzy, po raz pierwszy w swojej historii uruchomiła globalną kampanię marketingową, co jest wyraźnym sygnałem, że jej właściciel – Shiseido – reaguje na pogarszającą się sytuację biznesową brandu. Jak doszło do spadku zainteresowania produktami i co ma z tym wspólnego trend Sephora kids?

Nowe hasło „Please enjoy responsibly” nawiązuje do ostrzeżeń znanych z branży alkoholowej i ma podkreślać, że Drunk Elephant to marka pielęgnacyjna dla dorosłych. Kampania wykorzystuje specjalistyczny język, kładzie akcent na składniki aktywne i pokazuje dojrzałych modeli, co ma odciąć brand od skojarzeń z bardzo młodymi konsumentami.

Skala problemu jest jednak znacząca. W pierwszym kwartale 2025 roku sprzedaż Drunk Elephant spadła o 65 proc., co jednoznacznie pokazuje utratę kluczowej grupy konsumentek. Jednocześnie wolumen wyszukiwań marki obniżył się o około 75 proc. względem historycznego szczytu zainteresowania. To szczególnie istotne w kontekście przejęcia – Shiseido zapłaciło za Drunk Elephant 845 mln dolarów w 2019 roku, traktując brand jako jeden z filarów swojej oferty premium skincare na rynkach zachodnich.

Problemem nie jest sama jakość produktów, lecz trwałe skojarzenia wizualne. Charakterystyczne, intensywne kolory opakowań – róż, pomarańcz i pastelowe akcenty – które jeszcze kilka lat temu wyróżniały markę na półce, stały się jednym z symboli tzw. „tween skincare”. Zjawisko to stało się popularne w 2022 roku, kiedy na TikToku i Instagramie trendowały filmy prezentujące pielęgnację skóry przez dziewczynki w wieku 10-12 lat.

image

Shiseido pod presją: kosztowna akwizycja, utrata udziałów i trudna restrukturyzacja

Dla konsumentek w wieku 40+, które były pierwotną grupą docelową brandu, ta estetyka zaczęła kojarzyć się z produktami dziecięcymi, niezależnie od składu czy pozycjonowania cenowego. Szeroko komentowano trend określony mianem “Sephora kids”, czyli grupy dziewczynek w wieku szkolnym plądrujące półki z kosmetykami premium dla skóry dojrzałej. Drunk Elephant stał się nieodzownym elementem tego fenomenu.

Dane rynkowe pokazują, że kampania komunikacyjna może nie wystarczyć, jeśli nie towarzyszy jej zmiana wizualna. Silne skojarzenia z marką budowane są przede wszystkim na poziomie wyglądu produktu, a nie przekazu reklamowego. W sytuacji, gdy Drunk Elephant na półce wygląda identycznie jak kilka lat temu, konsumenci nie otrzymują jednoznacznego sygnału zachodzącej zmiany. Efektem jest utrwalenie wcześniejszych skojarzeń i brak impulsu do ponownego rozważenia zakupu.

W międzyczasie dawni konsumenci Drunk Elephant przenieśli swoje zakupy do innych marek premium, takich jak Dieux, Dr. Idriss czy Augustinus Bader, a także do segmentu K-beauty, który w latach 2022–2024 dynamicznie zwiększył swoją obecność w Europie i USA. Z perspektywy liczb oznacza to, że Drunk Elephant nie tylko traci sprzedaż krótkoterminowo, ale ryzykuje trwałe wypchnięcie z koszyka konsumentek o najwyższej sile nabywczej – tych, które były fundamentem jego wzrostu w pierwszej dekadzie istnienia marki.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
31. styczeń 2026 14:33