StoryEditor
Producenci
04.02.2022 00:00

Estée Lauder Companies ogłosiła powrót do biznesu sprzed pandemii

Fabrizio Freda, prezes i dyrektor generalny The Estée Lauder Companies, powiedział, że działalność firmy wkraczającej w drugą połowę roku finansowego w 2022 jest znacznie większa i bardziej dochodowa niż przed pandemią.

Estée Lauder opublikowała wyniki za drugi kwartał 2022 r., zakończone 31 grudnia 2021 r., które wykazały, że sprzedaż netto wzrosła o 14 proc. rok do roku z 4,85 miliarda dolarów do 5,54 miliarda dolarów. Firma odnotowała zysk netto w wysokości 1,09 miliarda dolarów, w porównaniu z zyskami netto w wysokości 0,87 miliarda dolarów w okresie poprzedniego roku.

Całkowity zgłoszony dochód operacyjny wyniósł 1,42 mld USD, co oznacza wzrost o 33 proc. w porównaniu z 1,06 mld USD w okresie poprzedniego roku.

Jak radziły sobie poszczególne kategorie?

Sprzedaż produktów do pielęgnacji skóry wzrosła w ciągu kwartału o 12 proc. rok do roku do 3,2 mld USD, przy czym La Mer i Clinique odnotowały dwucyfrowy wzrost.

Kategoria kosmetyków do makijażu osiągnęła 1,4 miliarda USD, co oznacza wzrost o 11 proc., jednak nie osiągnęła poziomu sprzed pandemii. Estée Lauder, MAC, Too Faced, Tom Ford Beauty, Smashbox, Estée Lauder’s Double Wear and Futurist Foundation – poradziły sobie dobrze.

Perfumy osiągnęły poziom 799 milionów dolarów w porównaniu z 618 milionami dolarów w poprzednim roku, Kategoria jest napędzana przez marki Jo Malone, Tom Forda i Kiliana Parisa.

Pielęgnacja włosów odnotowała sprzedaż netto w wysokości 180 mln USD w porównaniu do 154 mln USD w poprzednim roku. Czyli wzrosła o 17 procent.

Firma osiągnęła sześciomiesięczną sprzedaż netto w wysokości 9,93 miliarda dolarów, co stanowi 18 proc. wzrost w porównaniu do 8,42 miliarda dolarów w poprzednim roku. Zarobki netto wyniosły 1,78 miliarda dolarów w porównaniu do 1,40 miliarda dolarów w poprzednim roku. Organiczna sprzedaż netto również wzrosła o 14 proc.
Prognozuje się, że sprzedaż netto wzrośnie od 10 proc. do 12 proc. w porównaniu do roku poprzedniego.

Perspektywa całoroczna na roku 2022 zakłada, że sprzedaż netto wzrośnie od 13 proc. do 16 proc. w porównaniu do roku poprzedniego.

Przeczytaj również: Tommy Hilfiger odłącza się od Estee Lauder i przenosi swój biznes kosmetyczny

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 16:18