StoryEditor
Producenci
17.08.2023 16:13

Fundacja „Polki Mogą Wszystko” i Henkel znów działają razem na rzecz wyrównywania szans edukacyjnych

Do składania wniosków Fundacja zaprasza uczniów, którzy ukończyli klasę 8. w roku 2023 oraz są podopiecznymi domów dziecka lub rodzin zastępczych. / Fundacja Polki Mogą Wszystko
Już po raz piętnasty Fundacja "Polki Mogą Wszystko" oraz firma Henkel Polska nawiązują współpracę, aby jeszcze skuteczniej wspierać podopiecznych domów dziecka i rodzin zastępczych. W ramach inicjatywy o nazwie "Wiem, że warto się uczyć", stypendia zostaną przyznane uczniom, którzy ukończyli ósmą klasę szkoły podstawowej i wyróżniają się znaczącymi osiągnięciami zarówno w nauce, jak i w innych obszarach.

Od 2005 roku trwa realizacja programu stypendialnego "Wiem, że warto się uczyć", opierającego się na gruntownym zrozumieniu potrzeb grup i młodzieży, dla których jest przeznaczony. Program stypendialny skierowany jest do uczniów, którzy zakończyli ósmą klasę szkoły podstawowej i są podopiecznymi rodzin zastępczych. W aktualnej edycji programu zostanie przyznanych 28 stypendiów. Wnioski można składać poprzez stronę internetową w okresie od 16 sierpnia do 15 września.

Znaczenie inicjatywy "Wiem, że warto się uczyć" zostało uznane przez Forum Odpowiedzialności Biznesu, co zaowocowało umieszczeniem jej na liście 7 dobrych praktyk Henkel Polska w Raporcie FOB za miniony rok. W roku 2022, 28 dzieci skorzystało ze stypendiów o łącznej wartości 74 000 złotych, a od 2005 roku firma przekazała na ten cel łącznie 630 000 złotych.

Celem programu "Wiem, że warto się uczyć" jest zapewnienie wyrównanych możliwości edukacyjnych dla dzieci pochodzących z domów dziecka oraz rodzin zastępczych. Dla wielu dzieci w tych grupach trudna sytuacja rodzinna przekłada się na trudności w nauce i zaniedbywanie obowiązków szkolnych. Doświadczenia te pogłębiają niską samoocenę i brak wiary we własne umiejętności.

Statystyki CBOS z 2019 roku ukazują, że mimo starań opiekunów, szanse edukacyjne wychowanków domów dziecka, rodzinnych domów dziecka i rodzin zastępczych są znacząco niższe niż u dzieci nieprzeżywających podobnych trudności życiowych. Dlatego eliminacja tych różnic w dostępie do edukacji ma ogromne znaczenie. Program "Wiem, że warto się uczyć" ma na celu budowanie w dzieciach przekonania, że ich osiągnięcia są doceniane, a zdobywane stypendia to realne wsparcie finansowe.

Stypendia, które uczniowie otrzymują, mogą być wykorzystane na różnorodne cele, takie jak dofinansowanie zakupu niezbędnych przyborów edukacyjnych i książek, a także sfinansowanie kosztów uczestnictwa w różnych kursach. Dzięki temu wsparciu finansowemu, uczniowie mają możliwość rozwijania się także poza obszarem naukowym. Dla przykładu, z pomocą stypendiów można pokryć koszty renowacji instrumentów muzycznych, udziału w treningach sportowych czy uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych, co pozwala na rozwijanie zainteresowań i pasji.

- Celem programu jest danie stypendystom szansy na lepszą przyszłość i docenienie ich trudu, dzięki któremu, pomimo ciężkiej sytuacji, uzyskali wyjątkowe wyniki w nauce. Podziwiamy ich wysiłek i chcemy ich wspierać, dlatego też od lat niezmiennie pomagamy Fundacji w realizowaniu jej misji. W tym celu finansujemy szyte na miarę stypendia, ułatwiające dzieciom rozwijanie się w ważnych dla nich obszarach

– powiedziała Karolina Szmidt, prezeska zarządu i dyrektorka ds. personalnych w Henkel Polska.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
19.03.2026 10:25
Głęboka rekonstrukcja zarządu Coty. Czy pięciu nowych ekspertów w zarządzie uratuje wyniki giganta?
Rok 2026 jest dla Coty wyjątkowo trudnycotyinc_IN

Koncern Coty, właściciel takich marek jak m.in. CoverGirl, Kylie Cosmetics czy Gucci Beauty, ogłosił radykalną przebudowę swojej Rady Dyrektorów. Powołanie pięciu nowych, niezależnych managerów na te stanowiska to bezpośrednia odpowiedź na drastyczny, ponad 31-procentowy spadek wartości akcji spółki oraz rosnącą presję ze strony grupy L’Oréal i marek niszowych. Zmiany te zbiegają się w czasie z nową strategią „dyscypliny i egzekucji”, zainicjowaną przez tymczasowego CEO Markusa Strobela.

Dream team z doświadczeniem w luksusie i cyfryzacji

Nowo powołani dyrektorzy wnoszą do Coty unikalne kompetencje z sektorów beauty, e-commerce, finansów oraz dóbr luksusowych. Wśród nowych członków zarządu znaleźli się menedżerowie, którzy kształtowali strategie globalnych potęg:

  • Carsten Fischer i Alia Gogi (doświadczenie w Shiseido, Procter & Gamble oraz Sephora).
  • Robert Kunze-Concewitz (były szef Campari Group).
  • Maria Carla Liuni (ekspertka marketingu z Ferrari, Bulgari i Pandora).
  • Stephanie Plaines (specjalistka od finansów z doświadczeniem w Starbucks, Walmart i Starbucks).

Jednocześnie z Radą żegnają się dotychczasowi członkowie: Robert Singer (odejdzie 30 czerwca) oraz Beatrice Ballini, Isabelle Parize i Anna Adeola Makanju, których rezygnacje weszły w życie w trybie natychmiastowym.

image

Coty prezentuje nową strategię wzrostu po “rozczarowujących” wynikach finansowych

Strategia Strobela: powrót do podstaw

Przebudowa organów nadzorczych to kolejny krok w planie naprawczym Markusa Strobela. Tymczasowy CEO postawił przed koncernem jasne zadania:

  • fokus na core brands: skupienie zasobów na najbardziej dochodowych markach z portfela.
  • dyscyplina operacyjna: poprawa procesów wykonawczych, które w ostatnich kwartałach negatywnie wpływały na marżę.
  • walka o udziały rynkowe: odzyskanie dystansu do liderów rynku (L’Oréal) oraz zahamowanie odpływu młodszych konsumentów do marek niezależnych (indie brands).

Kontekst rynkowy: kurs akcji pod presją

Rok 2026 jest dla Coty wyjątkowo trudny. Spadek cen akcji o 31 proc. od początku 2026 roku odzwierciedla obawy inwestorów o dynamikę sprzedaży w obliczu spowolnienia na kluczowych rynkach (w tym w Chinach) oraz intensywnej walki cenowej. 

image

Coty wdraża OpenAI ChatGPT Enterprise, Amazon rozważa inwestycję do 50 mld dolarów w twórcę modelu

Nowy zarząd ma za zadanie nie tylko ustabilizować sytuację finansową, ale przede wszystkim przywrócić Coty wiarygodność w obszarze digital commerce, gdzie koncern wciąż szuka optymalnego modelu wzrostu. Rekonstrukcja w ramach zarządu może być sygnałem, że Coty przygotowuje się do drastycznych cięć w portfelu lub do nowej fali innowacji cyfrowych.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
18.03.2026 11:31
Koniec ery spożywczej w Unilever? Bloomberg: Gigant rozważa wydzielenie biznesu food, by rozwijać część beauty
Unilever rozważa radykalne uproszczenie swojego portfolio. Na czym będzie polegać rewolucja?ai

Czy będzie to jeden z najbardziej znaczących ruchów w historii współczesnego sektora FMCG? Jak donosi agencja Bloomberg, powołując się na swoje źródła, Unilever Plc znajduje się na wczesnym etapie analizowania scenariusza całkowitego lub częściowego wydzielenia swoich aktywów spożywczych.

Unilever, brytyjsko-holenderski gigant, znany z produkcji majonezu Hellmann’s, kostek rosołowych Knorr czy kultowej (i kontrowersyjnej) pasty Marmite, rozważa radykalne uproszczenie swojego portfolio. Według informatorów Bloomberg koncern współpracuje już z doradcami nad opcjami, które mogą doprowadzić do powstania niezależnego podmiotu spożywczego lub sprzedaży poszczególnych marek.

Wartość samej dywizji żywnościowej szacuje się na dziesiątki miliardów dolarów.

Strategia „beauty & wellbeing first”

Pod wodzą obecnego CEO, Fernando Fernandeza, Unilever przechodzi najbardziej agresywną transformację w swojej historii. Fernandez, który objął stery po Heinie Schumacherze, ma jasny cel: przekształcić wielobranżowy konglomerat w wyspecjalizowanego lidera kategorii beauty, personal care i wellbeing.

To nie jest nagły zwrot, lecz konsekwentna realizacja planu, o którym słychać od pewnego czasu. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Unilever wydzielił swoją dywizję lodów do osobnej spółki Magnum Ice Cream Co. (zachowując ok. 20 proc. udziałów). W ciągu ostatniej dekady koncern pozbył się biznesu tłuszczów do smarowania (m.in. I Can’t Believe It’s Not Butter!), a w ostatnich miesiacah Unilever pozbył się takich marek jak Graze (przekąski) oraz The Vegetarian Butcher (alternatywy mięsa).

Obecnie aż 60 proc. sprzedaży żywności Unilevera generują dwie marki: Hellmann’s i Knorr. Fernandez planuje, by po pozbyciu się mniejszych, lokalnych brandów, ich udział wzrósł do 70-75 proc. Pytanie brzmi: czy to wystarczy, by przetrwać na trudnym rynku spożywczym?

Dlaczego żywność traci na atrakcyjności? Wśród przyczyn presja GLP-1 i marek własnych

Analitycy wskazują na trzy główne czynniki, które sprawiają, że segment spożywczy staje się dla gigantów takich jak Unilever (a także jego rywala Nestlé i innych) coraz większym wyzwaniem:

  • Drenaż portfeli konsumentów: inflacja sprawiła, że klienci masowo uciekają w stronę tańszych marek własnych (private labels).
  • Zjawisko GLP-1: rosnąca popularność leków na odchudzanie (jak Ozempic) zmienia nawyki żywieniowe – ludzie spożywają mniej kalorii i rzadziej sięgają po produkty przetworzone, co uderza w fundamenty sprzedaży takich marek jak Knorr.
  • Rentowność: marże w sektorze kosmetycznym i pielęgnacyjnym są zazwyczaj znacznie wyższe, a cykl życia produktu i lojalność wobec marki (np. w przypadku Dove czy Liquid IV) dają większą stabilność finansową.
    image

    Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness

Beauty jako nowy silnik wzrostu

Podczas gdy rynek żywności zmaga się z trudnościami i stagnacją, kategoria beauty przeżywa rozkwit. Zarówno młodsze pokolenia (Gen Z i Alfa), jak i dojrzali konsumenci, wydają coraz więcej na wieloetapowe rutyny pielęgnacyjne czy perfumy niszowe. Fernando Fernandez w swojej strategii stawia na power brands – takie jak Dove czy dynamicznie rosnąca marka suplementów nawadniających Liquid IV.

Unilever chce być postrzegany przez inwestorów nie jako ociężały producent zupy w proszku, ale jako zwinny gracz na rynku nowoczesnego piękna i zdrowia – komentują eksperci rynkowi, cytowani przez portal Fashion Network.

image

Unilever po transformacji: dyscyplina operacyjna, premiumizacja i wzrost wolumenów

Co ten kierunek zmian w Unilever oznacza dla rynku?

Jeśli dojdzie do separacji, rynek FMCG czekają ogromne przetasowania w 2026 i 2027 roku, w tym m.in.:

  • fuzje i przejęcia: wydzielone aktywa spożywcze Unilevera będą łakomym kąskiem dla funduszy private equity lub innych gigantów (np. marki Kraft Heinz czy Mondelez).
  • zmiana łańcucha dostaw: przemodelowanie portfolio wpłynie na kontrakty z dostawcami surowców rolnych na rzecz dostawców składników aktywnych dla branży kosmetycznej.
  • wycena giełdowa: obecna kapitalizacja rynkowa Unilevera to ok. 107 mld funtów. Oddzielenie części spożywczej może odblokować ukrytą wartość spółki, na co liczą akcjonariusze po latach relatywnej stagnacji kursu.

Warto jednak zaznaczyć, że – jak podaje Bloomberg – żadna ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Unilever może zdecydować się na zachowanie obecnej struktury, jednak presja na wynik i tempo zmian narzucone przez Fernandeza sugerują, że status quo jest najmniej prawdopodobnym scenariuszem.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
19. marzec 2026 11:49