StoryEditor
Producenci
20.04.2021 00:00

Global Cosmed opublikował wyniki finansowe: Solidna poprawa we wszystkich spółkach

Global Cosmed wypracował zysk netto w wysokości 28,6 mln zł. w całym 2020 r., co stanowi wzrost o 25,3 mln zł. w porównaniu z rokiem poprzednim. Wyniki odzwierciedlają wzrost skali działalności, a w szczególności rozwój strategicznych marek własnych. Magdalena Mielimonka, wiceprezes zarządu Global Cosmed skomentowała najnowszy raport finansowy firmy.

Wypracowany wynik finansowy i spadek wskaźników zadłużenia umożliwiają zwiększanie nakładów na brandy, wypłatę dywidendy oraz inwestycje w innowacyjne aktywa produkcyjne w 2021 roku.

- Bieżący rok stawia przed nami nowe wymagania ze względu na coraz trudniejszą sytuację epidemiczną, a co za tym idzie ograniczenia w rozwoju sprzedaży, szczególnie na rynkach eksportowych, jak również: szerokie niezbilansowanie rynku surowców i opakowań, zmienność kursów walutowych - wymienia.

Zdaniem pani prezes, wyniki finansowe w 2020 r. były solidne i potwierdzają pozytywne efekty restrukturyzacji oraz skuteczność realizacji strategii rozwoju marek własnych. Skonsolidowana EBITDA wyniosła 42,9mln zł. w 2020r., co oznacza więcej niż podwojenie w porównaniu z rokiem poprzednim.

- Poprawa wyników w 2020r. nastąpiła we wszystkich spółkach Grupy Kapitałowej, a szczególnie cieszy nas urentownienie w firmach niemieckich. Ciężka i wieloletnia praca przyniosła zakładane dobre wyniki. Możemy także pochwalić się pozyskaniem nowych listingów dla marki bobini w niemieckim Rossmannie oraz dla marki Apart w REWE, Kauflandzie oraz Aldi Süd i Hofer - mówi.

Global Cosmed ma ambitne plany również na ten rok. - Planujemy rozszerzenie dystrybucji i wprowadzenie nowości, w tym także zupełnie nowych, perspektywicznych kategorii produktowych. O szczegółach poinformujemy wkrótce. Oczekujemy także dalszego uwalniania synergii kosztowych w obszarze produkcyjnym, logistycznym oraz finansowym. Zasadnicza część restrukturyzacji została zakończona, ale wciąż mamy zidentyfikowanych wiele obszarów do poprawy efektywności. Jesteśmy coraz większą organizacją i korzystamy z efektów skali - zauważa Magdalena Mielimonka.

Na szczególną uwagę jej zdaniem zasługuje obecna, trudna sytuacja epidemiczna, która szeroko oddziałuje na Global Cosmed. Brakuje wyraźnych sygnałów poprawy obecnego stanu, co powoduje, że nieprzewidywalność i zmienność otoczenia mikro- i makroekonomicznego jest już na stałe wpisana w prowadzoną działalność gospodarczą.

- Obserwujemy w tym roku istotne niezbilansowanie rynku surowców i opakowań, w dużo większej skali niż miało to miejsce w 2020r. Dodatkowym wyzwaniem jest zmienność rynków walutowych, utrudniająca funkcjonowanie. Grupa Kapitałowa Global Cosmed opiera się na mocnych filarach. Widzimy, że obrana przed restrukturyzacją strategia sprawdza się. Mamy silną i zaangażowaną ponad sześćset osobową kadrę, dzięki której możemy działać skutecznie i szybko dostosowywać się do realiów rynkowych - podkreśla pani prezes dodając, że dostrzega wysoki potencjał rozwoju w kolejnych latach.

- Bardzo istotnym jego kierunkiem jest zrównoważony rozwój i redukcja wpływu na środowisko, o co dbamy od opracowywania receptur produktów, poprzez wybór opakowań, a skończywszy na organizacji produkcji i logistyce - mówi Magdalena Mielimonka, wiceprezes zarządu Global Cosmed.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 00:21