StoryEditor
Producenci
10.02.2022 00:00

Henkel będzie produkował dla Shiseido. Firmy podpisały umowę o partnerstwie

Firma Henkel podpisała umowę przejęcia marki Shiseido Hair Professional w regionie Azji i Pacyfiku. Shiseido zachowa 20 proc. udziałów w Japonii. Strategiczne partnerstwo z Henklem ma wesprzeć rozwój tej kategorii.

Henkel podpisał umowę przejęcia należącej do Shiseido marki Hair Professional w regionie Azji i Pacyfiku. Akwizycja obejmuje wiodące marki Professional, takie jak Sublimic czy Primience.

Shiseido Professional to marka premium oferująca produkty profesjonalne dla salonów fryzjerskich (do pielęgnacji, koloryzacji i stylizacji włosów, a także środki do trwałej ondulacji). Aby wspierać rozwój biznesu poprzez silne partnerstwo z Henkel, Shiseido zachowa 20-procentowy udział w Japonii.

Cieszymy się z możliwości dodania tych marek, które doskonale uzupełniają nasze istniejące portfolio i kategorie włosów. Serdecznie witamy naszych nowych kolegów z Shiseido i cieszymy się na wspaniałą współpracę w przyszłości – czytamy w komunikacie firmy Henkel.

W roku fiskalnym 2020 przejmowana firma odnotowała sprzedaż na poziomie około 100 milionów euro i zatrudniała ponad 500 osób. Shiseido Professional jest obecne w większości krajów regionu Azji i Pacyfiku, który jest znany jako silne centrum innowacji i trendów kosmetycznych. Pod względem udziału w sprzedaży najważniejszymi rynkami są Japonia, Chiny i Korea Południowa.

Transakcja jest kolejnym krokiem ku wzmacnianiu biznesu Henkel Hair Professional w ostatnich latach. W 2014 roku Henkel nabył trzy amerykańskie firmy: Sexy Hair, Alterna i Kenra. W 2017 roku Henkel z sukcesem sfinalizował przejęcie Nattura Laboratorios i północnoamerykańskiego oddziału Hair Professional firmy Shiseido.

Dział profesjonalnej pielęgnacji włosów Henkla zajmuje wiodącą pozycję w różnych międzynarodowych segmentach rynku. Firma jest jedną z 3 największych firm kosmetycznych na świecie i oferuje szerokie portfolio marek do pielęgnacji, stylizacji i koloryzacji włosów wyłącznie dla fryzjerów, takich jak Schwarzkopf Professional, Bonacure, Igora Royal i Authentic Beauty Concept. Generuje sprzedaż o wartości ponad 1 miliarda euro i będzie częścią przyszłej jednostki biznesowej Henkel Consumer Brands, nowej platformy, która zostanie utworzona poprzez połączenie jednostek biznesowych Laundry & Home Care oraz Beauty Care najpóźniej na początku 2023.

Przeczytaj również: Fundusze i koncerny ruszyły na zakupy. Na celowniku lokalne marki kosmetyczne [ANALIZA]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 00:55